Dodaj do ulubionych

Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodziejki?

09.04.08, 22:56
W zwiazku z dyskuska na forum Ciaza i Porod, chcialam zapytac co
myslicie w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lena Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.04.08, 23:11
      A nieciężarne czy też mężczyźni na LEWYCH zwolnieniach różnią się od
      ciężąrnych na LEWYCH zwolnieniach ?????
      • hanalui Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 09.04.08, 23:18
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > A nieciężarne czy też mężczyźni na LEWYCH zwolnieniach różnią się
        od
        > ciężąrnych na LEWYCH zwolnieniach ?????

        Wg pan z forum CiP tak :D. Dlatego chcialabym wiedziec co na ten
        temat inni :)
    • Gość: Alibaba Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.ramtel.pl 10.04.08, 02:34
      Ciąża to nie choroba. Jeżeli więc ciężarna nie jest chora, a
      korzysta ze zwolnienia, to można to rzeczywiście nazwać nadużyciem.
    • Gość: jowita771 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 07:32
      moim zdaniem tak. chociaż znam sytuację, gdzie dziewczyna naprwdę nie miała
      wyjścia (moim zdaniem). pracowała przy chemikaliach, pracodawca nie przesunie
      jej na inne stanowisko, bo "nie ma innych" itp. teoretycznie mogła się wykłócać
      o swoje prawa, ale pracodawca i tak by sobie z nią poradził, nie tak, to
      inaczej. lekarz sam zaproponował zwolnienie i skorzystała. rozumiem ją, sama bym
      tak zrobiła. w innej sytuacji - gdy idzie się na zwolnienie "bo się należy",
      uważam, że to złodziejstwo.
    • Gość: jowita771 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.08, 07:33
      a CiP-ami się nie sugeruj, tam bywają jeszcze lepsze kwiatki.
    • mama303 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 10:10
      Jeżeli lekarz wypisuje L4 ciężarnej to może mieć powody. Ciąża jest
      szczególnym obciążeniem dla kobiety. Nie czesto pracodawca jest w
      stanie zapewnić ciężarnej odpowiednie warunki, czyli zwolnić tempo
      pracy, odsunąc od stresu, ograniczyć prace przy komputerze, zapewnic
      przerwy w pracy itd.
      Sa oczywiście kobitki super znoszące ciąże ale jest tez wiele
      nieszczególnie sie czujacych - dla których 8 godzin ciężkiej pracy
      może być nie do pokonania. Ja sie nie dziwię, znajac charakter pracy
      jaka wykonuję że kobitki w ciąży długo nie wytrzymują, pracodawca
      nawet sugeruje pójście na zwolnienie gdyż nie może zapewnić
      odpowiednich warunków
      • yoma Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 11:07
        > dla których 8 godzin ciężkiej pracy
        > może być nie do pokonania.

        Na przodku fedrują czy cegły noszą na budowie? Bo 8 godzin przy biurku nie
        wydaje mi się potwornie ciężką pracą...
        • mama303 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 11:37
          yoma napisała:

          >
          > Na przodku fedrują czy cegły noszą na budowie? Bo 8 godzin przy
          biurku nie
          > wydaje mi się potwornie ciężką pracą...

          Nie wydaje Ci sie powiadasz... no jak ktoś lecie stereotypami że
          tylko fizyczna praca jest ciężka to tak mu sie wydawac może.

          • yoma Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 21:59
            A co, czyżby ci przy tym komputerze MYŚLEĆ kazali? No to odszczekuję. Ciężka.
            • Gość: Lena Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.multimo.gtsenergis.pl 10.04.08, 22:19
              Yoma, inteligentna jesteś kobita i wiesz pewnie,ze przy "komutrze"
              niekiedy i cięzko idzie popracować. Jak pracodawca chce byś była na
              150% non stop i jeszcze nie czepiała się o nadgodziny to różnie
              bywa. Jak się nie jest w ciąży to można raz poracować 18 godzin a
              potem mieć wole ale w ciąży to nie przechodzi. pracodawcy różnie
              myślą. Dla niektórych "fizjologia" ciązy to tak jakby jej nie było.
              A tego nie da się ignorować :))))
            • mama303 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 13.04.08, 12:38
              yoma napisała:

              > A co, czyżby ci przy tym komputerze MYŚLEĆ kazali? No to
              odszczekuję. Ciężka.

              Owszem każą, i to na dość wysokich obrotach, do tego poganiają,
              stresują, narzucaja tempo, zawalają dodatkową robotą i wciąż
              sprawdzają czy aby jakich błedów nie ma. Normalka nie?

        • iberia.pl Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 11.04.08, 18:50
          yoma napisała:

          > > dla których 8 godzin ciężkiej pracy
          > > może być nie do pokonania.
          >
          > Bo 8 godzin przy biurku nie
          > wydaje mi się potwornie ciężką pracą...

          teoretycznie nie.Tak sie sklada, ze moja praca jest w 95% praca za
          biurkiem, ALE nie oznacza to, ze przerzucam papiery z jednej strony
          biurka na druga.I uwierz po takim dniu jak dzis-x tematow na wczoraj
          naprawde jestem tak wypluta jakby przerzucila tone wegla.

          Poza tym siedzeni 8h za biurkiem przy kompie moze byc meczace nawet
          dla kobiety w 4mies.ciazy.i moga z tego powodu byc rozne komplikacje-
          wiem co pisze, bo aktualnie jedna z ksiegowych jest w ciazy.
          • Gość: Alibaba Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 19:18
            > Poza tym siedzeni 8h za biurkiem przy kompie moze byc
            > meczace nawet dla kobiety w 4mies.ciazy.

            Powiem więcej... siedzenie 8h za biurkiem przy kompie może być
            męczące nawet dla kobiety nie będącej w ciąży :)
            Tylko co z tego?
      • iberia.pl Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 11.04.08, 18:47
        mama303 napisała:

        > Jeżeli lekarz wypisuje L4 ciężarnej to może mieć powody.

        Moze, ale dobrze wiemy, ze czesto lekarz wypisuje L4 bez powodu, ot
        tak bo kobieta jest w ciazy.
        • dritte_dame Wiedza 11.04.08, 19:09
          iberia.pl napisała:

          > dobrze wiemy, ze czesto lekarz wypisuje L4 bez powodu, ot
          > tak bo kobieta jest w ciazy.

          A skąd to wiemy?
          (i do tego, "dobrze")
          • iberia.pl Re: Wiedza 11.04.08, 19:27
            dritte_dame napisała:

            > iberia.pl napisała:
            >
            > > dobrze wiemy, ze czesto lekarz wypisuje L4 bez powodu, ot
            > > tak bo kobieta jest w ciazy.
            >
            > A skąd to wiemy?
            > (i do tego, "dobrze")


            rozumiem, ze Ty nie znasz ANI pol kobiety, ktora jak tylko zaszla w
            ciaze to poszla na L4 mimo, ze nie bylo takich wskazan medycznych?
            Nie slyszalas ANI RAZU o tym, ze lekarz sam jak tylko potwierdzi
            ciaze to wypisyje L4 dla samej ciazy? To nie wiem na jakim swiecie
            TY zyjesz.
            Dodam tylko, ze akurat u nas w firmie w tej chwili jest 4 kolezanka
            w ciazy.Dwie z nich pracowaly do 7 i 8 mies. ciazy, trzecia brala L4
            w trakcie moze raz czy dwa-wskazania medyczne a czwarta niestety nie
            czuje sie za dobrze i tez jest juz na L4 a mimo tego czasem
            przyjezdza do pracy-ot tak sama z siebie.
            • dritte_dame Re: Wiedza 11.04.08, 19:59
              iberia.pl napisała:

              > dritte_dame napisała:
              >
              > > iberia.pl napisała:
              > >
              > > > dobrze wiemy, ze czesto lekarz wypisuje L4 bez powodu, ot
              > > > tak bo kobieta jest w ciazy.
              > >
              > > A skąd to wiemy?
              > > (i do tego, "dobrze")
              >
              >
              > rozumiem, ze Ty nie znasz ANI pol kobiety, ktora jak tylko zaszla
              w
              > ciaze to poszla na L4 mimo, ze nie bylo takich wskazan medycznych?


              Rozumiem że Ty dla odmiany znasz co najmniej jeden taki przypadek.

              W takim razie - musisz sama być owym lekarzem, który wysłał ciężarną
              na L4 mimo że nie było po temu podstaw medycznych - bo jeśli nie
              jesteś takim lekarzem to skąd możesz "dobrze wiedzieć" że jakiś inny
              lekarz tak zrobił?


              > Nie slyszalas ANI RAZU o tym, ze lekarz sam jak tylko potwierdzi
              > ciaze to wypisyje L4 dla samej ciazy?

              Możliwe że tak się zdarza.
              Ale co znaczy "dla samej ciąży"?
              Skąd "dobrze" wiesz że w każdym indywidualnym takim przypadku nie ma
              rzeczywiście wskazań medycznych?
              • iberia.pl Re: Wiedza 11.04.08, 21:25
                dritte_dame napisała:


                > Rozumiem że Ty dla odmiany znasz co najmniej jeden taki przypadek.
                dokladnie.

                > W takim razie - musisz sama być owym lekarzem, który wysłał
                ciężarną na L4 mimo że nie było po temu podstaw medycznych - bo
                jeśli nie jesteś takim lekarzem to skąd możesz "dobrze wiedzieć" że
                jakiś inny lekarz tak zrobił?

                ROTFL.....po prostu kolezanka, ktora zaszla w ciaze od razu dostala
                taka propozycje:ze lekarz wypisze Jej od razu L4....

                > Możliwe że tak się zdarza.
                > Ale co znaczy "dla samej ciąży"?
                > Skąd "dobrze" wiesz że w każdym indywidualnym takim przypadku nie
                ma rzeczywiście wskazań medycznych?


                litosci.... wiele kobiet wcale sie z tym nie kryje, ze albo same
                poprosily od razu o L4 tylko dlatego, ze sa w ciazy, albo lekarz od
                razu im takowe zwolnienie wypisal tylko dlatego, ze sa w stanie
                blogoslawionym.Na jakim Ty swiecie zyjesz?
                • dritte_dame Re: Wiedza 11.04.08, 21:59
                  iberia.pl napisała:

                  > kolezanka, ktora zaszla w ciaze od razu dostala
                  > taka propozycje:ze lekarz wypisze Jej od razu L4....

                  Widocznie ten lekarz zgodnie ze swoją wiedzą medyczną i ze
                  znajomością owej pacjentki uznał, że w tym konkretnym przypadku jest
                  to wskazane.

                  Jakie masz podstawy aby kwestionować jego diagnozę i decyzję?
                  • iberia.pl Re: Wiedza 12.04.08, 14:30
                    dritte_dame napisała:

                    > iberia.pl napisała:
                    >
                    > > kolezanka, ktora zaszla w ciaze od razu dostala
                    > > taka propozycje:ze lekarz wypisze Jej od razu L4....
                    >
                    > Widocznie ten lekarz zgodnie ze swoją wiedzą medyczną i ze
                    > znajomością owej pacjentki uznał, że w tym konkretnym przypadku
                    jest to wskazane.

                    Twoja naiwnosc jest powalajaca...ile Ty masz lat? 15? bo chyba nie
                    wiecej.
                    Skoro lekarz wypisuje kolezance L4 bez zadnych dodatkowych badan, do
                    tego mowi, ze ciaza rozwija sie prawidlowo itd., jej praca nie jest
                    uciazliwa, to dalej bedziesz twierdzic to co wyzej? :-DDDDDD
                    Rownie dobrze mozna isc do internisty z katarem i dostac L4-wg to
                    mnie to bzdura i naduzycie.
                • dritte_dame Re: Wiedza 11.04.08, 22:06
                  iberia.pl napisała:

                  > wiele kobiet wcale sie z tym nie kryje, ze albo same
                  > poprosily od razu o L4 tylko dlatego, ze sa w ciazy, albo lekarz
                  od
                  > razu im takowe zwolnienie wypisal tylko dlatego, ze sa w stanie
                  > blogoslawionym.

                  Same pacjentki też nie są w stanie stwierdzić czy zalecenie
                  lekarskie jest zasadne czy nie.

                  Jedynie oświadczenie samego lekarza że faktycznie wystawił
                  zwolnienie mimo że nie było po temu żadnych medycznych powodów może
                  być dowodem "lewości" zwolnienia.
                  • prezes_pan Re: Wiedza 11.04.08, 22:48
                    dritte_dame napisała:

                    > Jedynie oświadczenie samego lekarza że faktycznie wystawił
                    > zwolnienie mimo że nie było po temu żadnych medycznych powodów może
                    > być dowodem "lewości" zwolnienia.

                    ROTFL! A co powiesz na to?
                    Jedynie oświadczenie egzaminatora na prawo jazdy, że faktycznie zaliczył egzamin
                    zdającemu, mimo że nie było ku temu żadnych powodów może być dowodem "kupienia"
                    prawa jazdy. buhahahaha!
                    • dritte_dame Re: Wiedza 11.04.08, 23:10
                      prezes_pan napisał:

                      > dritte_dame napisała:
                      >
                      > > Jedynie oświadczenie samego lekarza że faktycznie wystawił
                      > > zwolnienie mimo że nie było po temu żadnych medycznych powodów
                      może
                      > > być dowodem "lewości" zwolnienia.
                      >
                      > [...] A co powiesz na to?
                      > Jedynie oświadczenie egzaminatora na prawo jazdy, że faktycznie
                      zaliczył egzami
                      > n
                      > zdającemu, mimo że nie było ku temu żadnych powodów może być
                      dowodem "kupienia"
                      > prawa jazdy. [...]

                      A co może być innym dowodem?
                      • prezes_pan Re: Wiedza 11.04.08, 23:29
                        dritte_dame napisała:

                        > A co może być innym dowodem?

                        Np. nagranie z kamery na placu manewrowym, czy inna procedura kontroli wewnętrznej.

                        ale również nierozsądne kłapanie dziobem przez osobnika który kupił prawko...
                        zaczynają obserwować egzaminatora-łapówkarza i wtedy zwykle wpada (czasem za
                        pomocą prowokacji)
                        • dritte_dame Re: Wiedza 11.04.08, 23:34
                          prezes_pan napisał:

                          > dritte_dame napisała:
                          >
                          > > A co może być innym dowodem?
                          >
                          > Np. nagranie z kamery na placu manewrowym, czy inna procedura
                          kontroli wewnętrznej.

                          Czyli Twój przykład jest nieadekwatny, ponieważ nie ma kamer i
                          magnetofonów nagrywających przebieg wizyt lekarskich.


                          > ale również nierozsądne kłapanie dziobem przez osobnika który
                          kupił prawko...
                          > zaczynają obserwować egzaminatora-łapówkarza i wtedy zwykle wpada
                          (czasem za
                          > pomocą prowokacji)
                          • prezes_pan Re: Wiedza 11.04.08, 23:44
                            dritte_dame napisała:

                            > Czyli Twój przykład jest nieadekwatny, ponieważ nie ma kamer i
                            > magnetofonów nagrywających przebieg wizyt lekarskich.

                            Są, są - vide sprawa kardiochirurga doktora G. ze szpitala MSWiA na Wołoskiej
                            • dritte_dame Re: Wiedza 12.04.08, 00:08
                              prezes_pan napisał:

                              > dritte_dame napisała:
                              >
                              > > Czyli Twój przykład jest nieadekwatny, ponieważ nie ma kamer i
                              > > magnetofonów nagrywających przebieg wizyt lekarskich.
                              >
                              > Są, są - vide sprawa kardiochirurga doktora G. ze szpitala MSWiA
                              na Wołoskiej

                              A konsultacje ginekologiczne też się w Polsce nagrywa na wideo?
                              • prezes_pan Re: Wiedza 12.04.08, 00:21
                                dritte_dame napisała:

                                > A konsultacje ginekologiczne też się w Polsce nagrywa na wideo?

                                Jak najbardziej, zwłaszcza w kontekście powracającej psychozy ścigania
                                ginekologów dokonujących nielegalnych aborcji
        • mama303 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 13.04.08, 12:41
          iberia.pl napisała:

          > mama303 napisała:
          >
          > > Jeżeli lekarz wypisuje L4 ciężarnej to może mieć powody.
          >
          > Moze, ale dobrze wiemy, ze czesto lekarz wypisuje L4 bez powodu,
          ot
          > tak bo kobieta jest w ciazy.

          A Ty byś nie wysłała na L4 jakby Ci kobita skarżyła sie że jest
          wykończona pracą i boi sie o zdrowie swoje i dziecka?
          No ja bym nie ryzykowała.
    • Gość: misio Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.ptr.magnet.ie 10.04.08, 10:21
      Czesto powodami jest dojazd do pracy, zly szef, niedobre kolezanki
      lub praca sama w sobie nawet gdyby to bylo siedzenie przed
      komputerem z mozliwoscia wychodzenia do toalety, na krotki spacer
      itd, tak jak u mnie w pracy. A mimo to panie i tak wola siedziec w
      domu za ta sama pensje niz wstawac rano do pracy :D. Po prostu sie
      nalezy.
      Czy na Boga kobiety ktore decydowaly sie na ciaze nie wiedzialy jaka
      maja pracy, szefow, dojazdy? Pomijam te wypadki kiedy kobieta wymaga
      hospitalizacji, w zasadzie chyba wiekszosc znajomych mi ciaz to byly
      naciagane zwolnienia, nic paniom szczegolnego nie bylo, wiele z nich
      otwarcie mowilo ze po co pracowac, a te ktore nawet pracowaly chwile
      to wiedzialy ze ze 1-2-3 tygodnie juz beda chore i dostana
      zwolnienie :)
      • sibeliuss Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 11:01
        Zgadzam się.
      • lilith.b Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 11:16
        Gość portalu: misio napisał(a):


        > Czy na Boga kobiety ktore decydowaly sie na ciaze nie wiedzialy jaka
        > maja pracy, szefow, dojazdy?


        To zdanie brzmi tak jakbyś twierdził, że durne baby chcą mieć dziecko nawet
        wtedy kiedy wiedzą, że mają ciężki dojazd do pracy, z przesiadkami czy innymi
        przeszkodami. Albo, że z powodu upierdliwego szefa też nie powinno się zachodzić
        w ciążę.
        Czy tak? Dobrze zrozumiałam? Bo jeśli tak to masz nie po kolei w głowie.
        • sibeliuss Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 11:24
          Jesli ciąża to choroba (bo na zwolnienie idą osoby chore), a sprawcą
          choroby jest partner cieżarnej to na nim powinno spoczywać
          utrzymanie chorej przez okres choroby i rekonwalescencji.
          • mama303 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 11:39
            sibeliuss napisał:

            > Jesli ciąża to choroba (bo na zwolnienie idą osoby chore

            Nie koniecznie, także przemęczone osoby śmiało mogą pójść na
            zwolnienie, osoby na rekonwalescencji tez mogą byc na zwolnieniu,
            chociaz chore nie są.
            • sibeliuss Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 11:49
              Decyzja o posiadaniu dziecka to decyzja dwojga ludzi, zatem
              konsekwencje finansowe powinni ponosić też tylko oni oboje.
              • zofijkamyjka Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 12:05
                sibeliuss napisał:

                > Decyzja o posiadaniu dziecka to decyzja dwojga ludzi, zatem
                > konsekwencje finansowe powinni ponosić też tylko oni oboje.

                i ponoszą, postanawiaja np. że kobieta pójdzie na L4 aby nie stracic
                dziecka.
                • sibeliuss Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 13:28
                  Jesteśmy krajem gdzie 88% ciąż jest zagrożonych? Ciekawostka.
                  • zofijkamyjka Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 17:44
                    Nie trzeba być w ciąży zagrożonej żeby poronić np. z powodu stresu
                    czy przemęczenia. Kobitki w ciąży nie bądźcie głupie, dbajcie o
                    siebie!
                    • Gość: Alibaba Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 18:40
                      Zgadzam się. Dbajcie o siebie. Ale nie na koszt innych!
          • lilith.b Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 11.04.08, 12:04
            Głupoty piszesz i pokracznie rozumujesz. Zwolnienia ciążowego nie ma, więc dostaje się chorobowe, a nie nadwagowe, czy brzuchate.

            Sprawcą choroby jest partner?! zastanów się co mówisz.

            sibeliuss napisał:

            > Jesli ciąża to choroba (bo na zwolnienie idą osoby chore), a sprawcą
            > choroby jest partner cieżarnej to na nim powinno spoczywać
            > utrzymanie chorej przez okres choroby i rekonwalescencji.
        • Gość: misio Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.ptr.magnet.ie 10.04.08, 11:43
          > Czy na Boga kobiety ktore decydowaly sie na ciaze nie wiedzialy
          jaka
          > maja pracy, szefow, dojazdy?


          To zdanie brzmi tak jakbyś twierdził, że durne baby chcą mieć
          dziecko nawet
          wtedy kiedy wiedzą, że mają ciężki dojazd do pracy, z przesiadkami
          czy innymi
          przeszkodami. Albo, że z powodu upierdliwego szefa też nie powinno
          się zachodzić
          w ciążę.
          Czy tak? Dobrze zrozumiałam? Bo jeśli tak to masz nie po kolei w
          głowie.


          No wlasnie cos zle zrozumiales. Jesli masz trudny dojazd do pracy
          lub zlego szefa to co robisz? Idziesz na zwolnienie, bo ci sie to
          nie podoba czy probujesz zmienic nieco swoja sytuacje szukajac nowej
          pracy (dzis to juz chyba nie takie skaplikowane)? Jesli jej zmienic
          nie mozesz zaciskasz zeby i coz...
          Podawanie usprawiedliwien zwolnienia zlymi dojazdami lub zlym szefem
          wydaje mi sie conajmniej dziecinne. To chyba dorosla osoba...przed
          ciaza wiedziala ze bedzie tak jak jest wiec skoro juz jest w ciazy a
          nie probowala tego wczesniej zmienic to chyba nie powinn to jej
          usprawiedliwiac. No a moze sie myle?
          Dlaczego spoleczensto ma placic za czyjes prywatne decyzje zyciowe -
          jak posiadanie dziecka?
          • Gość: Lena Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: 83.136.224.* 10.04.08, 17:46
            Albo piszesz bzdury albo mieszkasz w Szwecji :))) Obstawiam to
            pierwsze. I do tego nie masz dzieci ani pojecia o ciąży.
            Decyzje o dziecku/dzieciach są prywatne pod warunkiem,że te dzieci
            są cudze. gdy mamy nasze nie uważamy,ze obciążamy innych, nam się po
            prostu nalezy. Nie wypchniemy ciężarnej żony do szukania pracy bo
            wiemy,ze jej nie znajdzie w naszej Polsce a jesli ciąża niewidoczna
            i znajdzie to uznana zostanie za naciągaczkę. Nawet przez ZUS. Cała
            machine potrafią uruchomic przeciw kobiecie.
            Ciąża rzeczywiście jest fizjologiczna ale fizjologiczne w ciązy jest
            też wiele rzeczy szczególnie w drugiej części ciąży np. ucisk na
            pęcherz, ucisk na jakiś nerw, ociężałość, senność. I jeśli w takim
            stanie ktoś wymaga by ona była na 100% wydajna to może mieć problem.
            Bywają takie ale i bywają takie które nie znoszą ciąży jakby nigdy
            nic.Nawet nie to,że muszą brać zwolnienie lekarskie ale to,że są w
            gorszej formie. Jeśli pracodawca chce im dać w kość to potrafi. Nie
            uważam,że "na ciążę" nalezy się zwolnienie lekarskie ale bywają
            sytuacje trudne. Własnej żonie nie radzilibyśmy "wspaniale" zwolnić
            się czy też same nie zwalniałybyśmy się z pracy ale ktos inny ... co
            nam tam ...
          • lilith.b Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 11.04.08, 12:09
            Gość portalu: misio napisał(a):
            > No wlasnie cos zle zrozumiales. Jesli masz trudny dojazd do pracy
            > lub zlego szefa to co robisz? Idziesz na zwolnienie, bo ci sie to
            > nie podoba czy probujesz zmienic nieco swoja sytuacje szukajac nowej
            > pracy (dzis to juz chyba nie takie skaplikowane)?

            ty chyba kobiety w ciąży nie widziałeś?! Naprawde nie uważasz, że przykładowy dojazd z przesiatkami może stanowić problem dla kogoś kto nagle przytył 10 kg? Kogoś kto może się źle czuć? ciążę nie zawsze się znosi dobrze i wygodnie.
            W normalnych warunkach jest on do zniesienia, ale dla niektórych ciężarnych może on byc nielada wyzwaniem.

            Jesli jej zmienic
            > nie mozesz zaciskasz zeby i coz...
            > Podawanie usprawiedliwien zwolnienia zlymi dojazdami lub zlym szefem
            > wydaje mi sie conajmniej dziecinne. To chyba dorosla osoba...przed
            > ciaza wiedziala ze bedzie tak jak jest wiec skoro juz jest w ciazy a
            > nie probowala tego wczesniej zmienic to chyba nie powinn to jej
            > usprawiedliwiac.

            Patrz argument wyżej.


            No a moze sie myle?
            > Dlaczego spoleczensto ma placic za czyjes prywatne decyzje zyciowe -
            > jak posiadanie dziecka?


            Tyś chyba się z choinki urwał?!
            Bo to dziecko to jest obywatel! I masz za niego płacić, bo on w przyszłości zapłaci za twoje ubezpieczenie zdrowotne i emeryturę!
            załóż włąsne państwo w takim razie.
            • redeel Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 11.04.08, 15:30
              lilith.b napisała:

              > Gość portalu: misio napisał(a):
              > > No wlasnie cos zle zrozumiales. Jesli masz trudny dojazd do
              pracy
              > > lub zlego szefa to co robisz? Idziesz na zwolnienie, bo ci sie
              to
              > > nie podoba czy probujesz zmienic nieco swoja sytuacje szukajac
              nowej
              > > pracy (dzis to juz chyba nie takie skaplikowane)?
              >
              > ty chyba kobiety w ciąży nie widziałeś?! Naprawde nie uważasz, że
              przykładowy d
              > ojazd z przesiatkami może stanowić problem dla kogoś kto nagle
              przytył 10 kg? K
              > ogoś kto może się źle czuć? ciążę nie zawsze się znosi dobrze i
              wygodnie.
              > W normalnych warunkach jest on do zniesienia, ale dla niektórych
              ciężarnych moż
              > e on byc nielada wyzwaniem.

              Czy w takim razie kazdy kto nie dba o swoja diete i zdazy mu sie
              przytyc 10-15 kg lub 20 kg powinien isc na zwolnienie lekarskie ze
              wzgledu na uciazliwe dojazdy do pracy? Fajna teoria :)

              >
              > Jesli jej zmienic
              > > nie mozesz zaciskasz zeby i coz...
              > > Podawanie usprawiedliwien zwolnienia zlymi dojazdami lub zlym
              szefem
              > > wydaje mi sie conajmniej dziecinne. To chyba dorosla
              osoba...przed
              > > ciaza wiedziala ze bedzie tak jak jest wiec skoro juz jest w
              ciazy a
              > > nie probowala tego wczesniej zmienic to chyba nie powinn to jej
              > > usprawiedliwiac.
              >
              > Patrz argument wyżej.

              Tez zapraszam wyzej :D


              > No a moze sie myle?
              > > Dlaczego spoleczensto ma placic za czyjes prywatne decyzje
              zyciowe -
              > > jak posiadanie dziecka?
              >
              >
              > Tyś chyba się z choinki urwał?!
              > Bo to dziecko to jest obywatel! I masz za niego płacić, bo on w
              przyszłości zap
              > łaci za twoje ubezpieczenie zdrowotne i emeryturę!
              > załóż włąsne państwo w takim razie.


              No to chyba jednak Ty masz nierowno gdzie trzeba.
              Twoj model o dzieciach przyszlosci narodu skonczyl sie w momencie
              kiedy kazdy moze otrzymac paszport i wyjechac gdzie chce :)
              Patrz jakie tysiace mlodych ludzi wyjechalo za granice i nie wiadomo
              czy wroci. Ile ludzi przestalo oplacac skaldki i placi je gdzie
              indziej.
              Czy jestes pewien ze dzis urodzone dziecko dozyje w ogole placenia
              skladek? Skad wiesz ze bedzie chcialo mu sie pracowac? Moze
              zostanei zlodziejem na garnuszku panstwa w wiezieniu :D A moze
              jeszcze w mlodym wieku dorobi sie potomstwa i zadnej skladki nie
              wniesie, ale jako obywatel bedzie czekac na pomoc w postaci zasilku?
              Czy jestes pewien ze nie opusci tej wspanialej krainy mlekiem i
              miodem plynacej na rzecz placenia skladek w innej krainie?
    • seth.destructor Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 19:22
      Tak. A dlaczego te zwolnienia sa lewe, to nie wiem.
      • kol.3 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 10.04.08, 19:37
        Kobiet nie powinny zachodzić w ciążę, żeby nie psuć humoru: swoim
        pracodawcom,jędzowatym koleżankom z pracy których nikt nie chce
        bzyknąć, ale które o ciąży wiedzą wszystko najlepiej, nicniemającym
        do roboty kolegom na ciężkim kacu, za których ktoś przezcież musi
        porobić (właśnie one), żeby oni mogli iśc na L4 poleczyć kaca i
        które to L4 dostaną od lekarza bez kłopotu.
    • dritte_dame Nie. 11.04.08, 03:12

      Co to wogóle jest "lewe" zwolnienie?
      Samodzielnie podrobione?

      Jeśli lekarz je wystawił, to jest "prawe".
      • snajper55 Tak. 11.04.08, 04:29
        dritte_dame napisała:

        > Jeśli lekarz je wystawił, to jest "prawe".

        Jeśli wystawił je za łapówkę lub został przez pacjentkę oszukany, to zwolnienie
        jest lewe.

        S.
        • dritte_dame Re: Tak. 11.04.08, 11:24
          snajper55 napisał:

          > dritte_dame napisała:
          >
          > > Jeśli lekarz je wystawił, to jest "prawe".
          >
          > Jeśli wystawił je za łapówkę lub został przez pacjentkę oszukany,
          to zwolnienie
          > jest lewe.

          A takie przypadki są powszechne?
          • dritte_dame Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 11:26
            i mówi że jest w ciąży a faktycznie wcale nie jest?

            > snajper55 napisał:
            >
            > > dritte_dame napisała:
            > >
            > > > Jeśli lekarz je wystawił, to jest "prawe".
            > >
            > > Jeśli ... został przez pacjentkę oszukany,
            > to zwolnienie
            > > jest lewe.
            • Gość: Lena Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 11:29
              Nie, np. przychodzi ciężarna kobieta do lekarza i mówi,że źle się
              czuje i zemdlała rano, I jak myslisz co zrobi lekarz?
              • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 11:38
                Gość portalu: Lena napisał(a):

                > Nie, np. przychodzi ciężarna kobieta do lekarza i mówi,że źle się
                > czuje i zemdlała rano, I jak myslisz co zrobi lekarz?

                Lekarz zrobi to co uważa że powinien zrobić zgodnie ze swoją wiedzą
                medyczną.

                Co konkretnie, ja nie wiem.
                Nie jestem lekarzem.
                • Gość: Lena Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 11:40
                  To po co się wypowiadasz jeśli nie masz niczego do powiedzenia???
                  • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 11:45
                    Gość portalu: Lena napisał(a):

                    > To po co się wypowiadasz jeśli nie masz niczego do powiedzenia???

                    Mam do powiedzenia to co powiedziałam:

                    Że jeśli zwolnienie od pracy nie jest podrobione lecz faktycznie
                    wystawione przez lekarza, to jest "prawe".
                    • Gość: Lena Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 11:50
                      Nieprawda, lewe moze być kupione lub wyłudzone. Podrobione jest
                      sfałszowane a nie "lewe".
                      Tak jak kupione prawo jazdy czy jakikolwiek inny dokument. Moze być
                      lewe czyli kupione i sfałszowane czyli podrobione.
                      • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 11:58
                        Gość portalu: Lena napisał(a):

                        > Nieprawda, lewe moze być kupione lub wyłudzone.

                        Nie jest prawdopodobne żeby było kupione bo taki zakup jest
                        nieopłacalny.

                        A jakie nazywasz "wyłudzonym"?
                        • Gość: Lena Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 12:09
                          Jest opłacalny, wsadza sie w książęczkę zdrowia 50-100 PLN i jak
                          lekarz zna to da :)))

                          Wyłudzony nazywam to co napisałam do ciebie wyżej. odysłąam czytaj
                          ze zrozumieniem.

                          • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 12:33
                            Gość portalu: Lena napisał(a):

                            > Jest opłacalny, wsadza sie w książęczkę zdrowia 50-100 PLN i jak
                            > lekarz zna to da :)))

                            Na jak długo jest takie zwolnienie?


                            > Wyłudzony nazywam to co napisałam do ciebie wyżej. odysłąam czytaj
                            > ze zrozumieniem.

                            Lena napisał(a):

                            "Nie, np. przychodzi ciężarna kobieta do lekarza i mówi,że źle się
                            czuje i zemdlała rano, I jak myslisz co zrobi lekarz?"

                            "To po co się wypowiadasz jeśli nie masz niczego do powiedzenia???"

                            "Nieprawda, lewe moze być kupione lub wyłudzone. Podrobione jest
                            sfałszowane a nie "lewe".
                            Tak jak kupione prawo jazdy czy jakikolwiek inny dokument. Moze być
                            lewe czyli kupione i sfałszowane czyli podrobione."


                            W tym "powyżej" nigdzie nie określasz jakie zwolnienie lekarskie
                            nazywasz "wyłudzonym".

                            Jeśli myślisz że określasz, to powinnaś zacząć *pisać* ze
                            zrozumieniem tego co sama piszesz.
                            • Gość: Lena Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 13:28
                              I masz problem które z tych zadań określa WYŁUDZENIE ??????????
                              Nic ci na to, nie poradzę. Czytanie ze zrozumieniem wydaje mi się,że
                              przerabia się w młodszych klasch szkoły podstawowej.

                              Daj to do przecztania kilku osobom i zapytaj...
                              • prezes_pan Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 21:09
                                Dritte_Dame udaje kompletną kretynkę, bo nie wierzę żeby ktoś na poważnie mógł
                                pisać takie androny. Nie wie co to lewe zwolnienie??? Chyba urwała się z
                                choinki! osobiście znam "spółdzielnię lekarską" gdzie lekarz zamiast o chorobę
                                pyta na wstępie "to na ile piszemy". Cena tego zwolnienia zawiera się w opłacie
                                za wizytę i nie słyszałem żeby ktokolwiek udawał się do tego "specjalisty" na
                                jakiekolwiek prawdziwe leczenie.
                                • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 22:15
                                  prezes_pan napisał:

                                  > osobiście znam "spółdzielnię lekarską" gdzie lekarz zamiast o
                                  chorobę
                                  > pyta na wstępie "to na ile piszemy".

                                  Ciebie osobiście tak zapytał?
                                  • prezes_pan Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 22:44
                                    dritte_dame napisała:

                                    > prezes_pan napisał:
                                    >
                                    > > osobiście znam "spółdzielnię lekarską" gdzie lekarz zamiast o
                                    > chorobę
                                    > > pyta na wstępie "to na ile piszemy".
                                    >
                                    > Ciebie osobiście tak zapytał?

                                    ROTFL! Mam Ci się spowiadać?! A jeśli tak, to co? W kolejnym poście zapytasz o
                                    nazwę spółdzielni i nazwisko lekarza?

                                    Co Ty usiłujesz udowodnić? Że w Polsce nie ma lewych zwolnień?

                                    • dritte_dame Re: Przychodzi baba do lekarza 11.04.08, 23:16
                                      prezes_pan napisał:

                                      > Co Ty usiłujesz udowodnić?

                                      Że bezpodstawnie obmawiasz ludzi.
                                      • prezes_pan Re: Przychodzi baba do lekarza 11.04.08, 23:32
                                        Żyję w Polsce, a nie na Księżycu i już jako uczeń szkoły średniej kupowałem lewe
                                        zwolnienia lekarskie, żeby legalnie pójść na wagary czy na piwo zamiast na
                                        klasówkę. Więc może przestaniesz wreszcie pitolić jak potłuczona
                                        • dritte_dame Re: Przychodzi baba do lekarza 11.04.08, 23:37
                                          prezes_pan napisał:

                                          > już jako uczeń szkoły średniej kupowałem lew
                                          > e
                                          > zwolnienia lekarskie, żeby legalnie pójść na wagary czy na piwo
                                          zamiast na
                                          > klasówkę.

                                          I nie wstydzisz się teraz?
                                          • prezes_pan Re: Przychodzi baba do lekarza 11.04.08, 23:42
                                            ??? Ja mam się wstydzić? Czego niby? Lekcje na których nie byłem i materiał
                                            który opuściłem musiałem przecież w końcu zaliczyć - nikomu nie odpuszcza się
                                            nauki, za to że był chory. A świadczeń finansowych z tytułu choroby uczniom się
                                            nie wypłaca.

                                            • dritte_dame Re: Przychodzi baba do lekarza 12.04.08, 00:26
                                              prezes_pan napisał:

                                              > ??? Ja mam się wstydzić? Czego niby?

                                              Niegdysiejszego kłamstwa.
                                              • prezes_pan Re: Przychodzi baba do lekarza 12.04.08, 00:32
                                                Kto nigdy nie skłamał, niech pierwszy rzuci kamieniem.
                                                • dritte_dame Re: Przychodzi baba do lekarza 12.04.08, 01:24
                                                  prezes_pan napisał:

                                                  > Kto nigdy nie skłamał, niech pierwszy rzuci kamieniem.

                                                  Ja też kłamię.
                                                  Ale zwykle później się wstydzę ;)
                              • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 22:12
                                Gość portalu: Lena napisał(a):

                                > I masz problem które z tych zadań określa WYŁUDZENIE ??????????

                                Domyślam się że chodzi Ci o:

                                "przychodzi ciężarna kobieta do lekarza i mówi,że źle się
                                czuje i zemdlała rano."

                                Jeśli tak, to nie rozumiesz tego co napisałaś.

                                Czy ciężarnym kobietom nie zdarza się czuć źle i czasami zemdleć
                                rano?
                                • Gość: Lena Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.centertel.pl 11.04.08, 23:22
                                  Specjalnie napisałam,że powiedziała :) Nie, ze zemdlała ...
                                  Co robi lekarz?
                                  • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 11.04.08, 23:31
                                    Gość portalu: Lena napisał(a):

                                    > Specjalnie napisałam,że powiedziała :) Nie, ze zemdlała ...

                                    Nie napisałaś że nie zemdlała.


                                    > Co robi lekarz?

                                    Przygląda się pacjentce, bierze dokumentację i czyta jej historię
                                    medyczną, dotychczasową historię ciąży, mierzy ciśnienie krwi, może
                                    pyta o warunki pracy, ...
                                    • Gość: Lena Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.centertel.pl 11.04.08, 23:44
                                      Wroc do początku, zapytana jaksię wyłudza zwolnienie odpowiedziałam.
                                      co robi lekarz z ciężarną kobietą - wysyła na badania a
                                      zapobiegawczo daje L4. Woli dmuchać na zimne ...
                                      • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 12.04.08, 00:12
                                        Gość portalu: Lena napisał(a):

                                        > Wroc do początku, zapytana jaksię wyłudza zwolnienie
                                        odpowiedziałam.
                                        > co robi lekarz z ciężarną kobietą - wysyła na badania a
                                        > zapobiegawczo daje L4. Woli dmuchać na zimne ...

                                        "zapobiegawczo", czyli wszystko zgodnie z dobrą praktyką lekarską.

                                        Właściwa prewencja jest ważnym elementem dobrze prowadzonej praktyki.
                                        • prezes_pan Re: Przychodzi baba do kekarza 12.04.08, 00:22
                                          To może zapobiegawczo od razu dać rentę inwalidzką?
                                        • Gość: Alibaba Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.ramtel.pl 12.04.08, 13:54
                                          > "zapobiegawczo", czyli wszystko zgodnie z dobrą praktyką lekarską.
                                          >
                                          > Właściwa prewencja jest ważnym elementem dobrze prowadzonej
                                          praktyki.

                                          To może wszystkie pracujące kobiety w wieku rozrodczym wysłać
                                          zapobiegawczo na L4?
                                          • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 12.04.08, 14:34
                                            Gość portalu: Alibaba napisał(a):

                                            > > "zapobiegawczo", czyli wszystko zgodnie z dobrą praktyką
                                            lekarską.
                                            > >
                                            > > Właściwa prewencja jest ważnym elementem dobrze prowadzonej
                                            > praktyki.
                                            >
                                            > To może wszystkie pracujące kobiety w wieku rozrodczym wysłać
                                            > zapobiegawczo na L4?

                                            A wszystkie pracujące i w wieku rozrodczym są w ciąży?
                                            • Gość: Alibaba Re: Przychodzi baba do kekarza IP: *.ramtel.pl 13.04.08, 02:22
                                              Nie. A skąd taki wniosek?
                                              • dritte_dame Re: Przychodzi baba do kekarza 13.04.08, 02:56
                                                Gość portalu: Alibaba napisał(a):

                                                > Nie. A skąd taki wniosek?

                                                To nie wniosek tylko wątpliwość :)

                                                Powyżej proponujesz:
                                                "To może wszystkie pracujące kobiety w wieku rozrodczym wysłać
                                                zapobiegawczo na L4?"

                                                więc zastanawiając się nad treścią tej propozycji staram się
                                                domyślić czemu miałoby zapobiec wysłanie na L4 wszystkich
                                                pracujących kobiet w wieku rozrodczym, które akurat NIE są w ciąży.
              • zonka77 No cóż... 11.04.08, 11:39
                Różnie to bywa i nie można osądzić wszystkich z góry.

                Jeśli kobieta czuje się świetnie i ma pracę nie zagrażającą zdrowiu to uważam
                pójście na zwolnienie "bo tak" za grube przegięcie.

                Ale jednak sama będąc teraz w ciąży po pierwszym trymestrze jestem tak wymęczona
                ze nie wiem jak zniosłam ostatnie trzy miesiące. Niby chora nie jestem (tzn
                choruję na boreliozę ale leczę się i objawy już mi nie przeszkadzają w pracy)
                ale za to akurt mam pecha i przynajmniej początek ciąży znoszę po prostu okropnie.

                Codziennie, dzień w dzień przez pół dnia mam koszmarne mdłości, codziennie
                wieczór w wieczór wymiotuję jak dzika po kilka razy. Przez kilka godzin dziennie
                jestem wyłączona z życia. Pierwszy miesiąc spałam niemal non stop. Na szczęście
                mam fajnego szefa - rozumiał, odciążył mnie z pracą. Na zwolnienie póki co nie
                idę bo jakoś sobie radzę ale pracuję w domu, mam nienormowany czas - więc mogę
                sobie dostosować pracę do samopoczucia.

                Naprawdę nie wiem czy dałabym rady siedzieć 8h w biurze i usiłować coś narysować
                pomiędzy mdłościami, wymiotami i sennością tak wielką że po prostu zasypiałam na
                siedząco.

                Dla równowagi: pierwszą ciąże znosiłam o wiele lepiej :)

                Naprawdę różnie to bywa i rozumiem że są kobiety które mimo że CHORE nie są
                jednak nie dają rady pracować. Mnie lekarz na każdej wizycie pyta czy nie chcę
                iść na zwolnienie :)
                • Gość: Alibaba Re: No cóż... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 18:46
                  Jeżeli kobieta nie może pracować, a chora nie jest, to może urlop
                  byłby uczciwym rozwiązaniem?
                  • zonka77 Re: No cóż... 12.04.08, 18:56
                    Cudny pomysł. Najlepiej od razu zrezygnować z pracy i przenieść się na dworzec
                    żeby spać na ławce. Nie zajmować miejsca pracy innym uczciwym kobietom które są
                    na tyle mądre żeby dzieci nie mieć. Najlepiej niech nikt nie ma dzieci bo to sam
                    problem - wymrzemy i będzie spokój.

                    "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
                    niemożliwe"
                    • zonka77 a poza tym 12.04.08, 19:10
                      moim zdaniem jeśli z powodu ciąży czuję się źle, tak źle że nie jestem w stanie
                      pracować to uważam to za problem zdrowotny. Równie dobrze mogę czuć się źle z
                      powodu depresji, wypalenia zawodowego czy też zwyrodnienia kręgosłupa. I dostanę
                      zwolnienie i ZUS będzie mi płacił.
                      I dobrze - w końcu jest to ubezpieczenie społeczne i z pensji kobiety ciężarnej
                      nieraz całe lata idzie spora kasa na to więc nie widzę nic złego w tym że potem
                      może skorzystać w razie prawdziwej potrzeby.
                    • Gość: Alibaba Re: No cóż... IP: *.ramtel.pl 13.04.08, 03:12
                      Po co wpadasz w histerię? Jaki dworzec? :-P

                      Chodzi o sytuację, kiedy - jak napisałam - kobieta nie jest chora.
                      Sama ciąża nie jest przecież chorobą! Jeżeli kobieta nie jest chora,
                      czyli nie ma żadnych chorobowych objawów czy powikłań ciąży, to
                      dlaczego nie może wziąć urlopu (zamiast brać L4), skoro nie chce
                      pracować? Jeżeli ustawodawca chciałby, aby kobiety w ciąży
                      przebywały na L4, to wystarczyłby taki przepis, a takiego nie ma.
                      • zonka77 Alibaba 17.04.08, 11:56
                        Zastanawiam się dlaczego czasem jak sobie zażartuję albo napiszę coś ironicznego
                        to są tacy co odpisują mi w stylu "nie podniecja się tak" albo "nie wpadaj w
                        histerię" To jakiś sposób na zgaszenie?

                        Nie wpadam w żadną histerię - ironizuję, koloryzuję - żeby coś przekazać. Być
                        może jako obecnie ciężarną denerwują już te dysputy na temat ciężarnych pomiędzy
                        osobami które w ciąży nie były i guzik wiedzą o tym. Albo były w ciąży ale czuły
                        się wspaniale i po prostu nie rozumieją że nie każdy ma tak dobrze.

                        Pisząc to co piszesz pokazuje że naprawdę nie masz pojęcia o czym piszesz.
                        Owszem - ciężko nazwać powikłaniami całodzienne wymioty, osłabienie, senność nad
                        którą nie da się zapanować. Ale nie jest to również widizmisię ciężarnej tylko
                        realne fizyczne objawy uniemożliwiające jej pracę. I ciężko na urlop jest iść np
                        na 3 miesiące. A często kobiety czują się bardzo bardzo źle przez całą ciążę. I
                        lekarze w takich przypadkach bez najmniejszego problemu sami proponują
                        zwolnienie bo doskonale wiedzą że jeśli kobieta będzie robić z siebie bohaterkę
                        i robić coś ponad swoje siły to może się to skończyć bardzo źle.

                        Widzisz ja sama pracuję cały czas mimo złego samopoczucia bo wiem ze mój szef
                        mnie potrzebuje bardzo. Ale też idzie mi na rękę - gdyby było inaczej to po
                        prostu nie dałabym rady. Fizycznie nie dałabym rady. I gdybym na siłę próbowała
                        to może skończyłoby się to naprawdę źle dla mojego dziecka. I nie zrezygnuję z
                        pracy z powodu ciąży - to tylko kilka miesięcy. Przez 5 lat byłam dobrym i
                        cenionym pracownikiem i pewnie będę następne lata.

                        I nie uważam zwolnienia w takim wypadku za naciąganie. No wybacz - po to jest
                        ZUS. I ja i mój mąż płacimy i będziemy płacić niemałą kasę na ZUS więc dlaczego
                        nie mamy skorzystać z tego co się należy?? A i nasze dzieci kiedyś będą tworzyły
                        to państwo, płaciły podatki i składki. I oby tych dzieci ludzie mieli jak
                        najwięcej bo to JEST potrzebne społeczeństwu (jeśli już patrzymy na dzieci w
                        wymiarze społecznym)
                • iberia.pl Re: No cóż... 11.04.08, 18:58
                  zonka77 napisała:


                  >
                  > Ale jednak sama będąc teraz w ciąży po pierwszym trymestrze jestem
                  tak wymęczona ze nie wiem jak zniosłam ostatnie trzy miesiące. Niby
                  chora nie jestem (tzn choruję na boreliozę ale leczę się i objawy
                  już mi nie przeszkadzają w pracy)

                  jestes w ciazy i chorujesz na borelioze????? Szok...
                  • zonka77 Re: No cóż... 12.04.08, 18:52
                    Choruję. A czemu szok?
        • dritte_dame Ile lekarze biorą? 11.04.08, 11:32
          Ile opłaca się dać w łapę za czasowe zwolnienie lekarskie od pracy?
          Zapewne mniej niż wynosi nasza pensja za dni objęte zwolnieniem.

          Ale czy lekarz będzie skłonny ryzykować za taką sumę?



          snajper55 napisał:

          > dritte_dame napisała:
          >
          > > Jeśli lekarz je wystawił, to jest "prawe".
          >
          > Jeśli wystawił je za łapówkę ... to zwolnienie
          > jest lewe.
          • zonka77 Re: Ile lekarze biorą? 11.04.08, 11:42
            Szczerze mówiąc w obu ciążach byłam i jestem pytana czy sobie radzę w pracy i
            czy nie potrzebuję iść na zwolnienie i nigdy nie dałam żadnej łapówki ani nie
            proponowałam sama z siebie że chcęiść na zwolnienie.

            Nie wiem, jeśli nadal będę się tak fatalnie czuła może w końcu skorzystam i
            pójdę chociaż na jakiś czas żeby odsapnąć :)

            bez żadnych łapówek...
            • dritte_dame Re: Ile lekarze biorą? 11.04.08, 11:51
              zonka77 napisała:

              > bez żadnych łapówek...

              Łapówka za L4 to chyba jednak jakiś surrealizm! :)))

              Przyjmij moje gratulacje z okazji Twojego dzidzusia
              oraz życzenia jek najlepszego zdrowia i wszelkiego powodzenia
              na Waszą przyszłość!
              • zonka77 Re: Ile lekarze biorą? 11.04.08, 13:14
                :) dzięki
            • Gość: Lena Re: Ile lekarze biorą? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 12:07
              Współczuję. I wcale nie dziwię się,gdy kobietą ciąża "poniewiera",że
              bierze zwolnienie. To co pisałąm wyżej, niektózy uważają,że
              fizjologia ciąży polega na tym,ze udajemy,ze jej nie ma a kobieta ma
              się czuć jak bez ciąży. To fbzdura.
              Ja akurat przeszłam ciążę rewelacyjnie. Bezproblemowo, akurat
              zaczęłam studia podyplomowe a jako,że córka urodziła się w czerwcu
              całą ciążę pracowałam i uczyłam się. Gdybym źle się czuła to
              przerwałabym naukę ale nie miałam powodu. Ani jednego dnia L4 bo nie
              potrzebowałam. Tydzien po terminie w piątek byłam w pracy, potem u
              mojej pani ginekolog i potem na zajęciach. Z panią ginekolog
              uzgodniłam,ze jeśli przez weekend nie urodzę to w poniedziłek
              zgłąszam się do niej do szpitala na oddział. Tak też zrobiłam, we
              średę urodziłą się moja córka :) Kiedyś o tym napisałam i zrugał
              mnie jak burka pewnie facet "ja_jako_lekarz". Jego zdaniem
              postąpiłam jak wyrodna matka, dwa tygodnie przed terminem porodu
              powinnam była wziąć L4 i w spokoju czekać!!!!! Gdyby nie to,że moja
              córka ma 23 lat i skończoną właśnie informatykę to pomyśłąłabym,że
              zrobiłam jej krzywdę :)))))
              Życzę powodzenia i dbaj o siebie :))
              • zonka77 Re: Ile lekarze biorą? 11.04.08, 13:22
                dziękuję :)

                Jeszcze napiszę ze w pierwszej ciąży jak pisałam było o wiele lepiej.
                Pracowałam, studiowałam. Parę dni po porodzie przylazłam na egzamin - czułam się
                dobrze więc było ok :)

                Po prostu różnie bywa - i faktycznie widzę że wiele osób uważa że ciąża to nic
                takiego. I czasem faktycznie jest super. A czasem nie jest - i nie ma co na siłę
                udawać że każdy czuje się wspaniale i może góry przenosić w tym stanie. Są i
                takie ciąże że ciężko się do sklepu wybrać - i nie piszę o zagrożonych ciążach,
                o chorych ciężarnych. Po prostu fizjologia bywa różna - jedne mają masę energii
                i czują się świetnie a inne ledwo zipią.
                Ja dopiero w tej ciąży doświadczyłam tych paskudnych stron i przyznam że
                zdarzało mi się już siedzieć i ryczeć z rozpaczy i braku sił.A zaczęłam dopiero
                4 miesiąc. Więc jak pisałam - nie dziwię się niektórym ciężarnym idącym na
                zwolnienie "tylko" dlatego że są w ciąży.
                • Gość: Lena Re: Ile lekarze biorą? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 13:34
                  Ja jakoś tak zauważam,że najczęściej ciążę za osobistą sprawę i
                  wręcz przeszkodę dla innych uważąją osoby (kiedyś mężczyźni chyba
                  mniej się wypowiadali, dziś na forum są anonimowi i czasem wręcz
                  argesywni) które nie mają dzieci, w rodzinach któych nie ma dzieci,
                  które zwykle wyemigrowały do miasta i są "bez korzeni". Zwykle jak
                  je mają lub są w ciązy albo ich żona/dziewczyna tego doświadcza to
                  zupełnie im się zmienia postawa. Niesty, postawa tylko wobec swoje
                  jciąży i wobec swojego dziecka. Co to jest???? Czy to w ogóle da się
                  leczyć albo tępić????
                  • zonka77 Re: Ile lekarze biorą? 11.04.08, 13:47
                    Również to zauważam. I to nie tylko czepiają się ciąży ale w ogóle dzieci i
                    rodziców najczęściej Ci którzy nie są w temacie.
                    Nie wydaje mi się żeby to dało się zmienić. Bo Ci którzy dzieci nie mają z
                    wyboru często ich nie lubią i nie akceptują i tak naprawdę - niewiele wiedzą i o
                    dzieciach i o ciąży i o byciu rodzicem. I właśnie dla tego się czepiają :)

                    Napiszę wiecej chociaż pewnie mnie zaraz zjedzą bezdzietni z wyboru :)
                    Zauważam że osoby nie lubiące i nie chcące posiadać potomstwa bardzo bardzo chcą
                    aby ich decyzje i styl życia szanować i rozumieć. Domagają się tolerancji (i
                    słusznie - popieram)
                    Ale często sami są bardzo bardzo nietolerancyjni :) Wobec dzieci i rodziców i
                    wszelkich spraw dotyczących macierzyństwa i rodzicielstwa.
                    I to już uważam ze bardzo niefajne.

                    Zaraz pewnie dostane za generalizowanie. Fakt - generalizuję ale takie mam
                    odczucia po poczytaniu różnych wątków na różnych forach.
                    • Gość: Lena Re: Ile lekarze biorą? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 11.04.08, 14:25
                      To nie tylko obserwacje z forum, to są obserwacje z życia.
                      Może to właśnie specyficzny typ ludzi decyduje się na brak potomstwa
                      i dlatego tak się zachowują - moim zdaniem epatują egoizmem. Takim
                      zupełnie "bezinteresownym". Żądają "równouprawnienia" co dla nich
                      znaczy,ze nikt nie ma "przywilejów" nawet jeśli te "przywileje" z
                      ich sparawmi i prawami nie kolidują.
                      Pogląd zmienia im się diametralnie jeśli ich sytuacja się zmienia.
                      Niech im się urodzi (planowane czy nie, chciane czy nie) dziecko,
                      zaszwankuje zdrowie to wtedy unaocznia się cała ich roszczeniowa
                      postawa. Im się wtedy należy, na ich dziecku spoczywa
                      odpowiedzialnośc za losy świata!!! I nagle okazuje się,ze "środek
                      ciężkości" im się zmienia. Nagle zaczynają rozumieć ludzi w ciąży, z
                      dzieckiem ale tylko JEDNYM DZIECKIEM, chyba,ze przytrafi im się
                      drugie... znów ten środek cięzkości im się przesuwa i myślenia
                      zmienia. Tak dokładnie wygląda kalejdoskop cudzego egoizmu. Jakby
                      taki osobnik w góle nie rozumiał niczego czego sam ie doświadczy ...
                      rodzi się z tym? tak go wychowano?
                      • redeel Re: Ile lekarze biorą? 11.04.08, 15:34
                        Gość portalu: Lena napisał(a):

                        > Żądają "równouprawnienia" co dla nich
                        > znaczy,ze nikt nie ma "przywilejów"

                        A czy wg ciebie rownouprawnienie nie polega na tym ze nie ma sie
                        wlasnie przywilejow? Czyzby jakos ta definicja ulegla zmianie
                        ostatnio?

                        Problem ze wiele kobiet chce uprawnienia, ale bez rezygnacji ze
                        swoich przywilejow :D
                        • Gość: Lena Re: Ile lekarze biorą? IP: *.centertel.pl 11.04.08, 23:17
                          Specjalnie napisałam "przywileje" jakbyś nie zauważył.TO NP. DLA
                          NIEKTÓRYCH 2 DNI OPIEKI NAD ZDROWYM DZIECKIEM :)))))))
                      • redeel Re: Ile lekarze biorą? 17.04.08, 09:58
                        Gość portalu: Lena napisał(a):
                        > Pogląd zmienia im się diametralnie jeśli ich sytuacja się zmienia.
                        > Niech im się urodzi (planowane czy nie, chciane czy nie) dziecko,
                        > zaszwankuje zdrowie to wtedy unaocznia się cała ich roszczeniowa
                        > postawa. Im się wtedy należy, na ich dziecku spoczywa
                        > odpowiedzialnośc za losy świata!!! I nagle okazuje się,ze "środek
                        > ciężkości" im się zmienia. Nagle zaczynają rozumieć ludzi w ciąży,
                        z
                        > dzieckiem ale tylko JEDNYM DZIECKIEM, chyba,ze przytrafi im się
                        > drugie... znów ten środek cięzkości im się przesuwa i myślenia
                        > zmienia. Tak dokładnie wygląda kalejdoskop cudzego egoizmu. Jakby
                        > taki osobnik w góle nie rozumiał niczego czego sam ie
                        doświadczy ...
                        > rodzi się z tym? tak go wychowano?

                        Mowisz o sobie, swoim mezu, zonie? Mi nic sie nie poprzesuwalo.Ja
                        mam dzieci a poglady mi sie nie zmienily. Zona cala ciaze pracowala,
                        bo chciala, bo lubi swoja prace. Ja tez nie widzialem potrzeby by
                        zmieniac cos drastycznie tylko dlatego ze pojawilo sie dziecko na
                        horyzoncie :). Zycie toczylo sie swoim normalnym biegiem...choc np
                        nie mogla jezdzic na rowerze :)
                        Wiesz jak ktos jest leniem i zlodziejem to bedzie nim zawsze...czy
                        stworzy mu sie doskonale warunki do pracy i idylle czy nie. Taka
                        natura po prostu wylazi...
                        Teraz juz majac dzieci tez nie uwazem ze wszystko mi sie nalezy, nie
                        ryje sie po trupach w kolejkach, nie awanturuje sie z ludzmi tylko
                        dlatego ze gdzies jestem z dzieckiem. Fakt...nie jest juz tak
                        wygodnie jak bez dziecka...ale wiedzialem na co sie pisze, liczylem
                        sie z brakiem czasu, niedogodnosciami.
                        Co do jednego masz racje...jestem egoista...i nie pozwalam sie
                        wykorzystywac nawiedzonym osobom ktore mysla ze wszystko im sie
                        nalezy tylko dlatego ze maja ciazowy brzuch, dziecko, stoja w
                        kolejce i caly swiat ma pasc im z tego wzgledu do stop.
                        • zonka77 Re: Ile lekarze biorą? 17.04.08, 12:11
                          Wspaniale - gratuluję żonie.

                          Mój mąż jeszcze parę miesięcy temu zapewne również napisał by taki post.

                          Ale dzisiaj by nie napisał. Dzisiaj mi mówi że powinnam iść na zwolnienie. Może
                          dlatego że słyszy jak czasem ryczę w łazience z bezsilności i zmęczenia, wie jak
                          marzę o JEDNYM popołudniu bez torsji rzygania i bólu głowy.

                          Przypuszczam że gdybyś się napatrzył na kilka miesięcy męczarni żony to
                          zmieniłbyś zdanie radykalnie.

                          Zycie toczylo sie swoim normalnym biegiem...choc np
                          > nie mogla jezdzic na rowerze :)

                          Naprawdę powtarzam - pozazdrościć jeśli jedynym problemem w ciąży była
                          niemożność jeżdżenia na rowerze. Ja marzę o jednym dniu normalnym.

                          My również nie zmieniliśmy przy starszej córce trybu życia. Kiedy się urodzi to
                          dziecko - dalej będziemy oboje pracować. I nie wydaje mi się że z powodu
                          posiadania brzucha wszystko mi się należy.

                          > Co do jednego masz racje...jestem egoista...i nie pozwalam sie
                          > wykorzystywac nawiedzonym osobom ktore mysla ze wszystko im sie
                          > nalezy tylko dlatego ze maja ciazowy brzuch, dziecko, stoja w
                          > kolejce i caly swiat ma pasc im z tego wzgledu do stop.

                          Szkoda, wielka szkoda że nie da się na kilka dni facetowi takiemu jak ty zrobić
                          zamiany. Zamienić Cię w ciężarną. Ale nie w taką radosną która czuje się
                          wspaniale - tylko w taką która stoi w kolejce bo musi kupić starszemu
                          dzieciakowi jedzenie i łyka wymiociny które jej się pchają do gardła. Byłam w
                          sklepie kilka razy na początku ciąży kiedy mdłości miałam cały dzień. Tylko
                          kilka bo na szczęście mąż mnie mógł wyręczyć w większości obowiązków zakupowych.
                          Ale wierz mi jakbyś stał w kolejce łykając własne rzygi, z głową bolącą tak że
                          ledwo patrzysz na oczy to skusiłbyś się na skorzystanie z kasy dla uprzywilejowanych
                          I starałbyś się nie pokazywac po sobie jak bardzo źle się czujesz i nie
                          tłumaczyłbyś się wszem i wobec tylko skorzystałbyś szybko z "przywileju" i
                          pognał do domu (lub na najbliższy trawnik co mi się niestety zdarzyło)
                          • zonka77 to powyżej do redeela n/t 17.04.08, 12:12

                          • yoma Re: Ile lekarze biorą? 18.04.08, 19:33
                            > marzę o JEDNYM popołudniu bez torsji rzygania i bólu głowy.

                            Od zwolnienia skończy ci się rzyganie i torsje?
                            • Gość: Lena Re: Ile lekarze biorą? IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.04.08, 20:11
                              Myślę,że od zwolnienia nie opada też temperatura ani np. zapalenie
                              nie ustępuje :))) Zwolnienie też nie leczy złamanej nogi :)))
                        • Gość: Lena Do redeel IP: *.multimo.gtsenergis.pl 17.04.08, 12:34
                          Nie kolego, życie kobiety podczas ciąży nie toczy się normlanym
                          tybem i nawet dla dobrze się czującej (co ja też miałam)i jedynem
                          ograniczneiem nie jest to,że nie może jeździć na nartach, rowerze
                          czy pograć w tenisa (czego mi brakowało!!!). Chyba,że jej jedyną
                          rozrywką w życiu było jeżdżenie na rowerze!!! Wtedy tak.
                          Właśnie jesteś typem faceta dla którego jeśli jego żona dobrze
                          znosiła ciąże to tak wygląda "prawidłowa" ciąża a jeśli źle to
                          właśnie tak wygląda "prwawidłowa" ciąża. Innych nie widzi. Bo
                          prawidłowe jest to co u niego!!!!!
      • iberia.pl Re: Nie. 11.04.08, 18:59
        dritte_dame napisała:

        >
        > Co to wogóle jest "lewe" zwolnienie?
        > Samodzielnie podrobione?
        >
        > Jeśli lekarz je wystawił, to jest "prawe".

        o slodka naiwnosci.....:-DDD
        >
        >
        >
    • iberia.pl ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodziejki?Tak 11.04.08, 18:45

    • naprawdetrzezwy LEWE oznacza oszustwo? 11.04.08, 19:50
      To każdy katolik popełnia grzech, a niewierzący oszustwo.
    • kozica111 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 11.04.08, 23:25
      Wszystko zalezy od tego czemu wziela zwolnienie.Jesli dlatego ze faktycznie zle
      sie czuje, wymiotuje, ma problemy z cukrem, jest ciagle zmeczona, spuchnieta
      itp, to mimo iz ciaza nie zagrozona L4 jest wlasciwe.

      Jeżeli dlatego ze ; woli sie wyspać, wie ze nikt nie zakwestionuje zwolnienia
      ciężarnej a nie chce jej sie jeździć do pracy, denerwuje ja atmosfera w pracy i
      woli rano pooglądać powtórki seriali to jest oszustka, naciągaczka i leserka.Proste.
      • snajper55 Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 12.04.08, 02:46
        kozica111 napisała:

        > Wszystko zalezy od tego czemu wziela zwolnienie.

        Nie, nie zależy. Zależy tylko od lego, czy zwolnienie było "lewe", czy nie.
        "Lewe" zwolnienie to zwolnienie wystawione przez przekupionego lub oszukanego
        przez ciężarną. Nie ma żadnego znaczenia, dlaczego baba lekarza oszukała czy
        przekupiła. Tak jak nie ma znaczenia, czy jest ciężarną czy dziewicą.

        S.
    • demonii.larua Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 12.04.08, 07:48
      Każde lewe zwolnienie to złodziejstwo.
      eot
    • vivian.darkbloom każdy na lewym zwolnieniu jest złodziejem 12.04.08, 09:08
      więc ciężarna też. na dodatek kobiety, który bez uzasadnienia biorą zwolnienia w
      okresie ciąży szkodzą wszystkim kobietom, bo jest to powód dla pracodawcy, żeby
      nie zatrudniać kobiet.
      • Gość: evro444 Re: każdy na lewym zwolnieniu jest złodziejem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 13:17
        przeczytałam wszystkie posty i przychylam się do stwierdzenia, że
        obecne kobiety wykorzystują "odmienny stan".Ja również byłam w ciąży
        i szereg moich rówieśnic ale w "tamych" czasach rzadkością były
        zwolnienia w okresie ciąży;sytuacje o których była mowa typu
        wymioty,omdlenia czy parcie na mocz były na porządku dziennym w
        pracy i nikomu do głowy nie przychodziło lecieć z tym do lekarza po
        zwolnienie.Jak już któraś wylądowała na L4 to najczęściej leżała w
        szpitalu na podtrzymamiu.Pamietam jak prowadzący mnie lekarz
        zobaczył moje wylewające się nogi z butów i stwierdził-proszę
        ograniczyć sól w posiłkach!Przyjęte było tylko wystawianie zwolnień
        przed zbliżającym się terminem (ok.5-7 dni).U mnie po wykorzystaniu
        tego limitu nie nastąpiło rozwiązanie więc .....wróciłam do pracy.
        • zonka77 Re: każdy na lewym zwolnieniu jest złodziejem 18.04.08, 12:26
          No popatrz jak się tym babom w głowach poprzewracało. Rozbawiłaś mnie - serio.
          Cieszę się bardzo że czasy się zmieniły i nie muszę żyć w "tamtych" czasach :)
    • 0golone_jajka Niestety tak 18.04.08, 16:44
      a 95% z nich to katoliczki :(
    • yoma Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 18.04.08, 19:31
      Macie przyczynek do dyskusji

      i zwróćcie, proszę, uwagę na nazwę tego forum :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49144&w=72136130
      • Gość: Lena Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.04.08, 20:16
        A moze właśnie w firmie takiej powinno się UŚWIAFDAMIAĆ kobiety czy
        jest to szkodliwe czy nie i jak pracować by nie było. Moze przenieść
        ją do pokoju gdzie jest 1-2 komputery jeśli z tym związana jest jej
        praca. Bo jeśli taka kobieta w pracy nie może a w domu cały dzień
        spędza przy kompie to albo ma coś z głową albo słucha zabobonów,ze
        dwa jej szkodzą a jeden nie.
    • yoma Re: Czy ciezarne na LEWYCH zwolnieniach to zlodzi 18.04.08, 21:07
      To macie jeszcze :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=425&w=78509941
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka