lady_goncik
14.07.08, 11:22
Mam trzy dorsłe koty. Dwa kastrowane kocurki i wysterylizowaną
kotkę. Koty są niewychodzące, zaszczepione, odrobaczone i ogólnie
pod stałą opieka weta, posiadaja ksiazeczki itp. W ogóle sa
zdrowiutkie, czysciutkie i kochane.
Aktualnei staramy sie z meżem o dziecko i mamy nadzieję, ze neibawe
m w naszym domu pojawi się niemowlę.
Miesiac temu robiłam sobei badanie na toksplazmozę, wynik jest taki,
że ani nei mam tej choroby, ani nigdy jej nei przechodziłam (koty sa
z nami od przeszło roku.
Od zrobienia badań nie sprzątam kuwet-robi to maż.
I mam problem. Wszyscy mi mówią, ze nie da rady mieć neimowlecia w
mieszakniu i trzy koty. że albo koty zarażą czyms dziecko, albo
zrobią mu krzywdę.
W zupełnosci siez tym nie zgadzam. Kochamy z meżem nasze kociaki i
nie wyobrażamy sobie, ze mielibysmy się ich pozbyć. Bralismy je ze
świadomoscią, ze kiedysw naszym domu pojawi sie dzecko.
Zresztą ja chciałąbym aby poje dziecko od małego miało kontakt ze
zwierzętami, chcę mu wpoić miłość i szacunek do zwierzaków.
Wiem jedno - nei oddam moich kotów i już!
Czy ja jestem nienormalna? Bo co nie którzy tak juz mi powiedzieli :-
/
Czy są tu osoby które maja koty i dzieci? Jak u was to wygląda?