Dodaj do ulubionych

Izraelska koalicja w cieniu zadymy

25.03.09, 08:12
Kiedyś, niedawno w Irlandii Płn. prawnuki angielskich protestantów
robili pochody przez katolickich Irlandczyków miasta, dzielnice,
ulice - by sąsiadów poniżyć za przegraną kiedyś wojnę.
W Izraelu nie chodzi o prawnuki - za przeproszeniem "ruski Żyd",
niedawny emigrant, organizuje prowokacje wobec osób tam tysiąc lat
mieszkających, odmawiając im prawa do obywatelstwa. Co z tego, iż
100% mieszkańców stanowią Palestyńczycy? My na 100 % możemy ich
zbombardować, wystrzelać...
Kończy się to wywoływaniem miejcowych bijatyk i większych wojen.
W Izraelu obie strony są od pół wieku w stanie wojny - każda
prowokacja utrudnia jej zakończenie.
Ten "państwowy" konflikt przekłada się na setki tysięcy trupów w tym
czasie, miliony wygnanych, przesiedlanych, pozbawianych środków do
życia.
Czy "towarzysz" Lieberman zaproponuje nową wersję ustaw
hitlerowskich, tym razem Palestyńczykom zakazujących pracy zgodnie z
wykształceniem, umiejętnościami i rodzinnym dorobkiem?
Ileż roboty, by to miasteczko w którym tylko 'arabusy' mieszkają,
otoczyć murem, odciąć wodę i prąd, zakazać wychodzenia poza mur,
zablokokować przekazy pieniężne od rodzin i organizacji
humanitarnych itd. Zbombardowac tunele, którymi głównie żarcie było
przemycane, jak w strefie Gazy. Niech te "wszy" wyzdychają. Przed II
wojną światową na zlecenie Hitlera zrobiony został rewelacyjny pod
względem techniki, scenariusza itd. film - o "zawszonym" Żydzie.
Można zrobić nową wersję w Hollywood - kolejną o zawszonych Arabach,
także próbujących się zajmować handlem i "innymi spekulacjami"
Obserwuj wątek
    • nabati Hitler bylby z nich dumny 25.03.09, 10:07
      Hitler bylbny dzis z Izraela dumny ! Dobrze odrobiona lekcja FASZYZMU !

      Shame on you iSSrael!
      • pozarski Re: Hitler bylby z nich dumny 25.03.09, 22:10
        Hitler jak wiadomo byl przyjacielem palestynskich Arabow,ktorzy
        popierali go w walce z "miedzynarodowym syjonizmem". Tak wiec skieruj
        swoje uwagi pod ich adresem,kolego.;)))
      • krol_boleslaw_chrobry shame on you ragheads 25.03.09, 22:18
        Po dojściu Hitlera do władzy Rzesza popierała imigrację Żydów niemieckich do
        Palestyny. Hitler uważał, że Żydzi pozostawieni sami sobie „pozagryzają się
        nawzajem jak stado szczurów”. Arabskie interesy były Berlinowi kompletnie
        obojętne, a sam Hitler mówił o Arabach jako o „kolorowych półmałpach, które
        potrzebują bata”. Niemiecka polityka zmieniła się po ujawnieniu w 1937 r.
        raportu Brytyjskiej Komisji Królewskiej, która zaproponowała podział Palestyny
        na dwie części - żydowską i arabską - z perspektywą powołania dwóch odrębnych
        państw. Wydana przez ministra spraw zagranicznych Rzeszy instrukcja dla
        dyplomatów uznawała imigrację Żydów do Palestyny za sprzeczną z interesami
        Niemiec: W rzeczywistości Niemcy mają największy interes w utrzymaniu
        rozproszenia Żydów.

        Zmiana polityki wobec osiedlania się Żydów niemieckich w Palestynie spowodowała
        zmianę w stosunkach ze światem arabskim. Latem 1938 r. niemieckie radio zaczęło
        nadawać audycje po arabsku. Nawoływano w nich do wysiłków na rzecz utworzenia
        jednego, narodowego państwa arabskiego. Arabów uznano nie za Semitów, lecz za
        Aryjczyków: według organu prasowego NSDAP zostali oni częściowo zaryzowani przez
        Ormian i Czerkiesów. Wielu czołowym działaczom arabskim nadano w Berlinie status
        honorowego Aryjczyka - pierwszym z nich był Hadżi Amin al Husajni, wielki mufti
        Jerozolimy. Sami Arabowie już wcześniej zabiegali o względy Hitlera: kiedy w
        1935 r. wprowadzono w Niemczech ustawy norymberskie, Hitler otrzymał depesze z
        gratulacjami z całego świata arabskiego, przede wszystkim z Maroka i Palestyny.
        Pozostawiono je bez odpowiedzi. Ale już w 1937 r. na kongresie panarabskim w
        Bludan, gdzie głównym tematem była walka z syjonizmem, jedyną delegacją
        zagraniczną byli Niemcy.

        Latem 1940 r. wielki mufti al Husajni, który przeniósł się w październiku 1939
        r. do Iraku, uczestniczył w Bagdadzie w antybrytyjskim i proniemieckim
        przewrocie, a następnie usiłował zorganizować podobny przewrót w Syrii. Niemcy
        nie byli w stanie udzielić zamachowcom obiecanej pomocy i mufti uciekł do Iranu.
        Po zajęciu Persji przez wojska brytyjskie i sowieckie w październiku 1941 r. al
        Husajni wyjechał do Rzymu. Kilka dni po przybyciu do miasta został przyjęty
        przez Mussoliniego. Zaoferował duce porozumienie - uznanie konieczności
        powstania zjednoczonego państwa arabskiego o ustroju faszystowskim w zamian za
        wsparcie wysiłków militarnych państw osi i oddanie Włochom kontroli nad świętymi
        miejscami chrześcijaństwa, Libanem, Kanałem Sueskim i Akabą. Rozmówcy zgodzili
        się. W listopadzie 1941 r. mufti wyjechał do Berlina. Opracowano wspólną
        deklarację intencji - celem państw osi i Arabów miała być likwidacja
        „żydowskiego domu narodowego” w Palestynie. Al Husajni zorganizował oddziały
        wojskowe u boku armii niemieckiej. Za pośrednictwem radia Berlin nawoływał do
        walki przeciwko Żydom. Pod koniec wojny al Husajni uciekł z Berlina i przez
        Paryż powrócił na Bliski Wschód. Nadal odgrywał ważną rolę polityczną - w 1951
        r. przewodniczył światowej konferencji islamskiej.

        Po wojnie al Husajni wyjaśnił, że nie uczestniczył w eksterminacji Żydów
        europejskich, starał się tylko zapobiec ich emigracji do Palestyny. Jednakże
        najbliższy współpracownik Adolfa Eichmanna, zeznał, że mufti przyjaźnił się z
        Eichmannem, w jego towarzystwie incognito wizytował obóz w Auschwitz i
        przyglądał się pracy komór gazowych.

        Inny rozdział w historii powinowactwa świata arabskiego z nazizmem zapisali dwaj
        późniejsi prezydenci Egiptu. W 1940 r. generał Aziz Ali al Masri, jeden z
        przywódców faszyzującej Partii Młodego Egiptu, zbudował w Egipcie i Libii
        niemiecką siatkę szpiegowską. Byli z nią związani dwaj młodzi oficerowie - Gamal
        Abdel Naser i Anwar as Sadat. Obaj rządzili Egiptem podczas wojny sześciodniowej
        i wojny Jom Kippur. Organizacja Wyzwolenia Palestyny Arafata istniała już od
        1964 r., ale nie odgrywała większej roli. Na znaczeniu zyskała dopiero po
        wojennych klęskach Egiptu i Syrii. Klęska w październiku 1973 r. rozpoczęła
        proces pokojowy z Izraelem, zakończony Pokojową Nagrodą Nobla dla Sadata i
        Menachema Begina w 1978 r. Zmieniła się strategia. Kraje arabskie już nie
        ryzykowały wojny - w ich imieniu i za ich pieniądze walkę z państwem żydowskim w
        Palestynie zaczęła prowadzić OWP Arafata i jej odłamy. Zmienił się też wzorzec
        propagandowy: w oczach świata już nie zjednoczone potęgi arabskie ponoszą klęski
        w wojnie z małym i słabym przeciwnikiem, lecz rewolucyjni bojownicy o wolność
        samotnie opierają się przeważającym siłom izraelskiej potęgi. Tylko jedno się
        nie zmieniło - cele Arabów są takie same jak cele muftiego al Husajniego.

        Maciej Rybiński, Duch muftiego,
        Wprost 6(1054), 9 lutego 2003, s. 64-66
    • dana33 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 25.03.09, 10:43
      droga sekwano....
      rozumiem twoje swiete oburzenie... sytuacja absolutnie wymaga twojej
      uwagi i mam nadzieje, ze bedziesz dalej dokladnie sledzic wydarzenia
      w umm el fahm.... byloby tylko dobrze, jakbys trzymala sie faktow...
      nic z tego, co w takim oburzeniu napisalas nie jest prawda...
      mieszkancy tego miasteczka maja wszyscy obywatelstwo israelskie i
      miasteczko nalezy jak wiesz, do israela... kazdy tam moze przejsc z
      israelska flaga... ze mieszkancy umm el fahm uwazaja to za
      prowokacje, to raczej pokazuje, ze nie czuja sie israelczykami...
      wiec wlasciwie dlaczego nie przeniosa sie do autonomii palestynskiej?
      daje ci slowo, ze nikt ich nie bedzie zatrzymywal....

      nie ma "setek tysiecy trupow", przesadzasz w swojej trosce o arabow
      i zydow, droga sekwano.... naprawde nie ma nawet dziesiatek tysiecy..
      zadne miejsce w israelu nie jest otoczone murem, najwyzej
      oddzielone murem, a to duza roznica.... no i nie bardzo widze,
      zeby umm el fahm bylo tak otoczne.....

      farm1.static.flickr.com/56/127017366_c8c9031e7f.jpg?v=0


      co maja do tego artykulu tunele i bombardowanie gazy, to nie bardzo
      zrozumialam, ale mimo to bylo interesujace przeczytac twoja dokladna
      analize tutejszego konfliku...
      • nabati dana33... iscie faszystowska propaganda 25.03.09, 15:32
        rozumiem,ze jak Polacy nie ida w marszu faszystow z NOP i nie skanduja
        antysemickich hasel razem z nimi nie sa Polakami ?

        MUR wg ciebie nie otacza nikogo dookola tylko oddziela?
        oto mapa izraelskiej grupy broniacej praw czlowieka:

        www.btselem.org/English/Separation_Barrier/ (z prawej strony trzeba
        kliknac na plik PDF z mapa)

        TU PROPAGANDA nie przejdzie !

        • dana33 cusik niejasno wie wyrazasz, nabati.... 25.03.09, 17:55
          - gdzie ty zauwazyles jakas "faszystowska" propagande? mozesz to
          wyjasnic, czy tylko tak sobie napisales, bo ci sie slowko podoba?

          - tego tez nie rozumiem: "jak Polacy nie ida w marszu faszystow z
          NOP i nie skanduja antysemickich hasel razem z nimi nie sa Polakami?"
          przeciez napisalam wyraznie, ze arabscy mieszkancy umm el fahm maja
          israelskie obywatelstwo.... wiec sa israelczykami... o co chodzi?

          - mur nie wg mnie, ale nawet wg tego twojego linku tej lewackiej
          organizacji nazywa sie "separation barrier".... wiesz co oznacza
          slowo separation? nie wiesz? sprawdz w slowniku....

          - znam te mapy.... nie musze otwierac... wygladaja dosc
          skomplikowanie, ale mimo to, nie otacza nic... tylko rozdziela... nie
          w linii prostej, ale mimo to rozdziela...

          - nie prowadze zadnej propagadny, nabati... po prostu wyjasniam i
          prostuje te bujdy, ktore wypisujesz, to wszystko...
          • nabati Re: cusik niejasno wie wyrazasz, nabati.... 25.03.09, 18:43
            To,ze cos ktos kiedys nazwal tak a nie inaczej wcale nie musi oddawac prawdy...
            przyklad Niemcy nazywali Polakow podczas II wojny swiatowej BANDYTAMI/ Dzis
            nazywamy tych ludzi bojownikami o wolnosc.
            Mur nazywacie "separacyjnym" - ale tk naprawde nie trzeba byc ani specjalista od
            konfliktu Izraelsko-Palestynskiego by zauwazyc,ze mur biegnie w taki sposob by
            SEPAROWAC Palestynczykow od Palestynczykow.

            Mapa, ktora przedstawilem jest skomplikowana - wystarczy zajrzec do LEGENDY.

            O co chodzilo mi z tym NOP-em...

            Nop tez lubi robic demonstracje z flagami Polski. Maszeruja, krzycza i niosa
            flagi tego kraju. idac twoim bardzo prostym torem rozumowania - kazdy kto czuje
            sie Polakiem powinien dolaczyc. Jesli nie to wyp... na Madagaskar.

            Dana Palestynczycy sa u siebie czy sie to wam rosyjskim naziolom spod gwiazdy
            Dawida podoba czy nie! natury nie da sie oszukac!

            Nie bedziecie miec nigdy spokoju ani w Polsce, ani w Europie ani nigdzie na
            swiecie - tak dlugo az sprawiedliwosci stanie sie zadosc. Niedawno mialem okazje
            podrozowac po swiecie. jakze mila niespodzianke znalazlem na jednej ze scian
            popisanej przez gosci schroniska... obok izraelskiej flagi ktos dopisal

            Boycott Nazi State of Israel

            JESLI LUBICIE SIE ZAMYKAC W GETTACH - robcie tak dalej... jesli chcecie by was w
            koncu traktowac jak zwyklych obywateli tego swiata - zacznijcie zachoowywac sie
            jak godni obywatele tej planety!

            NIE MA TOLERANCJI DLA FASZYZMU !
            • dana33 Re: cusik niejasno wie wyrazasz, nabati.... 25.03.09, 19:47
              - ty porownujesz nazywanie muru z nazywaniem ludzi????
              ja nie mysle, ze DZIS nazywamy tych ludzi bojownikami... oni ZAWSZE
              byli bojownikami dla nas, polakow, i zawsze bandytami dla okupanta
              niemieckiego, czy sie myle???
              - mylisz sie.. mur nie oddziela "palestynczykow" od "palestynczykow",
              tylko mur oddziela obywateli israelskich, tak zydow jak i arabow, od
              terenow, zamieszkalym przez arabow palestynskich, ktorzy nie sa
              obywatelami israela i ktorzy z oddaniem i zapalem uprawiaja terror
              przeciwko ludnosci cywilnej israela, tak zydowskiej jak i arabskiej.
              od chwili zbudowania muru, ilosc atakow samobojczych na israel spadla
              o ponad 80% i mysle, ze to juz dostateczny powod, zeby ten mur dalej
              istnial. wystarczy, jak grupy terrorystyczne uznaja israel i
              zaprzestana terroru i daje ci slowo, ze nic latwiejszego, jak zburzyc
              ten mur. dopoki ciagle probuja nas zabic, mur bedzie stal.

              - nic takiego nie napisalam, nabati... nikt nie musi sie przylaczyc
              do marszow nop, kto czuje sie polakiem... ale watpie, czy polska
              flaga doprowadzi tych polakow, ktorzy nie biora udzialu w marszu nop,
              do protestowania przeciwko tej fladze... ostatecznie to ich flaga,
              polska, sa polskimi obywatelami, nie? arabowie z um el fahm nie
              musieli dolaczyc sie do tego marszu, ale protestujac przeciwko
              israelskiej fladze w umm el fahm, ktora wlasciwie jest i ich flaga,
              bo sa obywatelami israelskimi, pokazuje nam to, co wszyscy wiemy i
              to nie od dzisiaj: oni chca byc obywatelmi israela i korzystac ze
              wszystkich przywileji jakie im daje to obywatelstwo: praca, mozliwosc
              nauki, paszport, ubezpieczenie, kasa chorych, dodatek dla starcow i
              inwalidow, na dzieci, za bezrobocie itd itd itd.... ale flagi israela
              juz nie sa gotowi uznac, bo.... czuja sie arabami palestynskimi, a
              nie arabami israelskimi...
              nie ma nic za nic... nie podoba im sie, niech sie przeniosa do gazy,
              jasne nie?

              - nie, "palestynczycy" nie sa u siebie w israelu... arabowie
              israelscy sa. to nie jest palestyna, to jest israel.

              - ty ciagle z tym faszyzmem.... rozumiesz to slowo?

              - i na zakonczenie: ktos, kto w dyskusji uzywa takich slow, jak
              "naziole spod gwiazdy dawida" nie jest dla mnie partnerem do rozmowy.

              - mozna wiedziec, o jakich gettach mowisz? czy ty wogole wiesz, co
              to jest getto?

              -
              • nabati Re: cusik niejasno wie wyrazasz, nabati.... 26.03.09, 23:00
                przestan pi... swoja gowniana faszystowska propagande!
                Wiem jak wyglada getto - widzialem je na wlasne oczy! GETTO PALESTYNA
                • absztyfikant Re: cusik niejasno wie wyrazasz, nabati.... 26.03.09, 23:19
                  A co to jest Palestyna? Przeciez taki kraj nigdy nie istnial.
      • annaste1 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 25.03.09, 17:07
        dana, dana,wytlumacz koniecznie jak to sie stalo ze miasto izraelskie w ktorym
        100% to arabi? spadli z nieba? czy tez mieszkali tam od wiekow? bezczelnosc
        Izraela ktory okupuje, okrada i morduje Palestynczykow juz od wielu wielu lat
        nie doczeka sie na pewno aplauzu u Polakow. Zydzi przezyli holokaust i teraz
        robia taki sam holokaust Palestynczykom. Nie maja najmniejszego prawa ani do
        centymetra wiecej zagrabianej ziemi, skonczylo sie. "Wybrany Narod" bez
        uszanowania zadnych wartosci nie jest niczym wiecej jak pusta paplanina ktora
        dla samych "wybranych" jak widac rowniez nic nie znaczy. Albo sie ockna albo
        bedzie znowu powtorka z historii niestety. Smutne to ale syjonisci sami sie o to
        prosza.
        • dana33 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 25.03.09, 17:59
          annaste, annaste.... komus, kto nie rozumie takich podstawowych
          rzeczy, jak israelskie miasto zamieszkale przez arabow, ktore nie
          rozumie slowa holocaust i naduzywa sie gdzie mu pasuje... komus, kto
          nie widzi roznicy miedzy ziemia zagrabiona a zdobyta, temu nie mozna
          nic wytlumaczyc...
          bozia rozumu poskapila....
          • annaste1 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 25.03.09, 18:35
            alez skad wybitna osobo o wieeeelkim rozumie :):):) ja doskonale wiem dlaczego
            tyle tam tych arabow
            • dana33 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 25.03.09, 20:11
              bozia jak widac poskapila nie tylko rozumu, ale i wiedzy i dobrego
              wychowania.
              • annaste1 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 26.03.09, 04:26
                Zezwierzecenie hitlerowcow wobec Zydow podczas II Wojny swiatowej jest
                zezwierzeceniem tak jak zezwierzeceniem jest eksterminacja Palestynczykow przez
                SYJONISTYCZNY rzad Izraela--zwlaszcza podczas ostatniej "wyprawy wojennej" na Gaze.
                Niewiele zmian od czasow Neandertalczyka.
                po probie usprawiedliwiania makabrycznych koszulek bys chciala od kogokolwiek
                grzecznosci--jak kobieta, wszystko jedno jakiego wyzwania ma czelnosc i sumienie
                zeby demokracja tlumaczyc rysunek innej tyle ze ciezarnej kobiety z podpisem "i
                shoot to kill"? nawet zwierzeta maja wiecej swiadomosci
                • absztyfikant Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 26.03.09, 08:09
                  www.youtube.com/watch?v=g0wJXf2nt4Y
                • dana33 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 26.03.09, 13:19
                  znow rzucasz wielkimi slowami, bez zrozumienia ich znaczenia...
                  nie wiem skad bierzesz "eksterminacje" "palestynczykow", bo takiej
                  nie bylo i nie ma... ostatnia "wyprawa" jak to nazywasz, nastapila
                  po 8 latach ostrzeliwania niewinnej ludnosci israela wlasnie z gazy..
                  to dla ciebie oczywiscie nie jest zezwierzeceniem i oczywiscie israel
                  nie ma prawa po 8 lata przynajmniej sprobowac polozyc temu kres...

                  koszulki zrobil ktos prywatny i nie ma tu co bronic i o co oskarzac,
                  bo w tym kraju panuje wolnosc slowa i jak ktos zamowil sobie takie
                  czy inne koszulki, to ma do tego prawo... zezwierzecenie to tez nie
                  jest, tylko najwyzej glupota...

                  natomiast zezwierzeceniem jest zabijanie celowe matek z dziecmi..
                  np sprawas tali hatuel i jej corek:

                  May 2, 2004 - Tali Hatuel, 34, and her daughters - Hila, 11, Hadar,
                  9, Roni, 7, and Merav, 2 - of Katif in the Gaza Strip were killed
                  when two Palestinian terrorists fired on an Israeli car at the
                  entrance to the Gaza Strip settlement bloc of Gush Katif.
                  www.mfa.gov.il/MFA/Terrorism-+Obstacle+to+Peace/Memorial/2004/Tali+Hatuel.htm

                  takie rzeczy jakos dziwnie nie docieraja do ciebie....
                  nu, walkuj te koszulki dalej... przeciez i tak nic wiecej nie umiesz,
                  jak ziac bezmyslnie na forum, nie?
            • gcc1 Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 30.11.09, 00:26
              wiesz skad jest ich tam tylu? ja tez wiem i nie sa to dla
              palestynczykow dobre wiesci,na ziemiach Izraela w dalekiej
              przeszlosci nigdy nie bylo arabow reszte sobie dopowiedz
              • elka-sulzer Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 30.11.09, 05:43
                gcc1 napisał:

                > wiesz skad jest ich tam tylu? ja tez wiem i nie sa to dla
                > palestynczykow dobre wiesci,na ziemiach Izraela w dalekiej
                > przeszlosci nigdy nie bylo arabow

                ???????????????
        • absztyfikant Re: Izraelska koalicja w cieniu zadymy 25.03.09, 20:45
          Przez setki lat Umm al-Fahm bylo malenkim, sennym miasteczkiem. W momencie powstania Izraela (1948 rok) mieszkalo tam dokladnie 4,500 osob.

          Dzisiaj mieszka troche wiecej, spis powszechny z 2007 roku stwierdza, ze dokladnie 43,300 osob. Moze jednak ten Izrael nie jest taki "nazistowski" skoro ilosc mieszkancow zwiekszyla sie przez ostatnie kilkadziesiat lat, jak latwo policzyc, dziesieciokrotnie.

          Pomimo tego byly burmistrz tego miasta zostal wtracony do izraelskiego wiezienia w 2007 r. za zbieranie pieniedzy na dzialanosc terrrystyczna Hamasu. Niedawno go wypuscili.

          Rzeczywiscie, Izrael jest kretynskim krajem, bo bandytow odpowiedzialnych za smierc niewinnych cywilow (w zamachach gina nie tylko Zydzi, ale i Arabowie, Druzowie, Beduini, Ormianie, czy turysci z calego swiata) wypuszcza na wolnosc.
      • sekwana2005 do dany... 25.03.09, 20:05
        Możliwe że się zagalopowałem w ilości trupów, ale chyba nikt nie ma
        wiarygodnych statystyk tej półwiekowej wojny.
        Z bieżących statystyk wynika, iż w parę dni ginęło ok. półtora
        tysiąca Arabów i ok. 150 Żydów - zarówno w walkach w Gazie, jak i w
        ostatnim izraelskim ataku na Liban. Oczywiście nikt nie doliczy się,
        ile ofiar po stronie arabskiej to cywile, "legalni" policjanci,
        terroryści. Niedawne wyznania izraelskich żołnierzy o Gazie dla mnie
        są smutne albo rozpaczliwe. Oficer każe wypuścić jakąś rodzinę, lecz
        nie zawiadamia o tym snajpera - więc matka i jej dzieci giną. Ginęli
        na pewno też ludzie z bronią w ręku walczący z Izraelem...
        Wspomniałem o tunelach - faktycznie Gaza odcięta od świata, bo
        Izrael i USA wymusiły zamknięcie przejść granicznych z Egiptem,
        głównie tą drogą się zaopatrywała w środki nie tylko do zabijania,
        lecz głównie do życia.
        Czy coś nazwiemy "oddzieleniem" murem czy "otoczeniem" murem - to
        kwestia nazewnictwa, nie faktów. Można coś nazwać "ostatecznym
        rozwiązaniem kwestii żydowskiej" albo "holocaustem" - sens ten sam.
        Jeszcze zanim Izrael zaczął budować mury, ale już po tym, gdy
        berliński mur runął, arabski taksówkarz z Jerozolimy tłumaczył się
        mnie i rodzinie, że do Betlejem nie dowiezie nas. Wprawdzie ma
        izraelskie obywatelstwo, lecz już nawet jego auta rejestracja
        ujawnia, iż jest obywatelem drugiej kategorii i nie wolno mu minąć
        szlabanu...
        Wspomniałem o Irlandii jako przykładzie, iż prowokacje narodowo-
        religijne nie pomagają lecz szkodzą. Tak samo europejscy, katoliccy
        Irlandczycy wściekali się, gdy w miejscowościach przez nich
        zamieszkanych od wieków pod ochrona policji "okupant" nawet tak
        łagodny jak Wielka Brytania organizował marsze "naszego triumfu i
        was poniżenia" - jak dziś Palestyńczycy.
        Niektórzy Palestyńczycy mają obywatelstwo izraelskie, mając jednak
        również poczucie narodowe. Od skrajnej nienawiści do "okupanta",
        przez koegzystencję po "kolaborację" lokując się. Ilu z nich, w
        miejscowości w 100 % przez nich zamieszkanej, zachwyconych było
        izraelskimi flagami pochodu przed okanmi?
        Dla mnie jest to niestety prowokacja, by faktycznie bilans ofiar co
        najmniej na setki tysięcy wyszedł, wcześniej zaś "na fali" jakiś
        polityk stanowisko w rządzie dostał...
        Czy normą demokratycznego cywilizowanego kraju jest zgoda władz
        Izraela, iż Polka mieszkająca w Gazie może wyjechać w czasie ataków
        na ta strefę - ale bez męża i syna, bo polskiego obywatelstwa nie
        mieli? Ona wolała zostać z rodziną...
        • dana33 do sekwany.... 25.03.09, 20:42
          - zagalopowales sie i to bardzo... 1. w israelskiej akcji w gazie,
          ktora trwala nie pare dni, ale 3 tygodnie, zginelo okolo 1400 osob,
          z tego troche ponad 800 to byli terrorysci. po stronie israelskiej
          zginelo 10 zolnierzy i 3 cywili.
          nie bardzo rozumiem, jak ty to liczysz, bo mowisz o walkach w gazie,
          ktore byly 2 miesiace temu i o wojnie libanskiej, ktora byla 2,5
          roku temu...

          - co do ostatnich "wyznan" israelskich zolnierzy, to jak widac, ta
          sprawa wogole nie jest taka jasna... jest powolana komisja do
          zbadania tego i mysle, ze warto nam odczekac na wyniki, zanim
          podniesiemy palec oskarzajacy... jest zaledwie pare takich zeznan i
          wszystkie opieraja sie na "ja tylko slyszalem, ja tam nie bylem..."
          tak ze warto chyba poczekac troche..

          - prawde mowiac, to nie wiem o czym ty piszesz, bo z mojego
          doswiadczenia to zupelnie na odwrot: israelskiego araba taksowkarza,
          z israelskim paszportem wpuszczaja bez problemow... w ten sposob
          moich przyjaciol wyprawiam do bethlehem, poniewaz ja, jako zydowka
          israelska nie moge wjechac do autonomii... rejestracja samochodow
          arabskich obywateli mieszkajacych w israelu, tzn. w granicach
          zielonej linii nie rozni sie w niczym, ale to w niczym, od
          rejestracji samochodow zydowskich obywateli israela. natomiast
          rejestracja arabow palestynskich, mieszkajacych na terenach zdobytych
          rozni sie oczywiscie.

          - gaza nie jest odcieta od swiata... ma przejscie z egiptem rowniez..
          nie, nie zabranilismy egiptowi zamykac tego przejscia... to zrobil
          egipt sam z siebie, bo nie bardzo chce gazanczykow w egipcie,
          sekwano... wiedza dlaczego.... mieli ich do 67 roku i za nic na
          swiecie nie zgodzili sie, zeby im gaze oddac... wiedza dlaczego...
          a my chyba mamy prawo zamykac nasze granice, dokladnie tak samo, jak
          kazde panstwo na swiecie ma takie prawo... granice bylyby otwarte bez
          watpliwosci, jesli przez te granice nie przechodziliby terrorysci na
          nasze tereny i jesli zaprzestaliby ostrzeliwania naszego kraju...
          chyba sam rozumiesz, ze trudno otwierac granice, dawac im prace,
          pomagac w momencie, jak od lata wysadzaja nasze autobusy w powietrze,
          ostrzeliwuja ludnosc cywilna i strzelaja do przejezdzajacych
          samochodow... chyba jest ci jasne, tak samo jak kazdemu myslacemu
          czlowiekowi, ze kazdy kraj ma obowiazek chronic zycie swojego
          obywatela. wystarczy, ze zaprzestana terroru i uznaja nasze prawo do
          istnienia, i muru nie bedzie i granice beda otwarte...
          zwroc uwage, kiedy sie zaczela ta fala terroru, ktora nie ustaej
          praktycznie do dnia dzisiejszego.... do chwili powrotu arafata do
          gazy, nie bylo tylu przejsc... jezdzilam praktycznie co tydzien do
          betlejem bez zadnej obawy... handel miedzy zdobytymi terenami a
          israelem kwitl... terror byl rzadki i znosny, powiedzmy... israel i
          arabowie budowali to zaufanie 40 lat... w ciagu doslownie 2-3
          miesiecy arafat zniszczyl wszystko... dzisiaj sprawa jest juz bardzo
          skomplikowana i zaufania nie ma po obu stronach... ale terror jest
          rzecza, ktora jest absolutnie nie do zaakceptowania... albo albo...

          - nie ma watpliwosci, ze byla to swojego rodzaju prowokacja... ale
          niestety, tak jak sie zachowuja arabowie israelscy w ostatnich
          latach jest prowokacja rowniez i kazda reakcja wywoluje kontre, jak
          wiesz... no i tez zalezy od ludzi, jak sie taka prowokacja konczy...
          ja mieszkam doslownie naprzeciwko arabskiej wioski... bylo tu mase
          prowokacji z ich strony.... od noszenia pod moimi oknami
          palestynskiej flagi, do rzucania w nasze domy kamieniami... 2
          terrorystow ostatnich z jerozolimy byli mieszkancami tej wioski...
          czy ja wyszlam na ich ulice protestujac, rzucajac w nich kamieniami?
          ktokolwiek z moich sasiadow?

          - ciagle nie rozumiem tych setek tysiecy ofiar... co to znaczy, zeby
          "bilans wyszedl"???? jaki bilans?

          - norma kazdego kraju demokratycznego i cywilizowanego, nie tylko
          israela, jest prawo, ze w czasie dzialan wojennych moze zamknac
          swoje granice i nie wpuszczac z wrogiego terenu nikogo... to jest
          norma swiatowa, sekwano... israel zgodzil sie wypuscic kobiety,
          ktore byly obywatelkami innych panstw... kim byl jej maz, tego nikt
          z nas nie wie... mogl byc niewinnym czlowiekiem, ale mogl rowniez
          byc terrorysta... chyba nie myslisz na serio, ze israel mial
          obowiazek go przepuscic przez granice, nie? masz dosyc przykladow z
          historii i to niedalekiej, zaledwie 60-letniej, ze bylo duzo panstw
          cywilizowanych, demokratycznych i europejskich, ktore nie zgodzily
          sie przyjac zydow, masakrowanych przez hitlerowcow...
          w gazie nie bylo mowy o masakrze... w gazie nie bylo mowy o
          likwidacji calego narodu... israel absolutnie mial prawo i ma je
          dalej, zamknac swoje granice, kiedy bedzie uwazal za stosowne.
    • l.o.r.t.e.a Izraelski terroryzm coraz głośniej potępiany 25.03.09, 10:53
      na całym świecie.
    • art.usa Izraelska koalicja, ma racje, do swej obrony 26.03.09, 23:20
      Co moze robić rząd, jeżeli na jego kraj,
      spadają dziennie 10 bandyckich rakiet?.
      Taki stan to jest terror, przeciw narodowi Izraelskiemu.
      W dzisiejszych czasach w Izraelu, jest bardzo ciezko,
      dla narodu Izraelskiego, zyc pod juta Palestyńska.
      Koalicja nie wiadomo z kim nie obroni narodu,
      przed terrorystyczna banda.
      • dana33 Re: Izraelska koalicja, ma racje, do swej obrony 27.03.09, 00:49
        jak spadalo 10 rakiet dziennie, art.usa, to jeszcze siedzielismy
        cicho i dawalismy im "ostatnia szanse". zwracajac sie i do nich i do
        swiata, zeby zaprzestali ostrzeliwac nasza ludnosc cywilna...
        ale jak doszlo do 80 rakiet dziennie, to sie nam cierpliwosc
        skonczyla...
        niektorzy licza tylko trupy.... nikt sie z nich nie zastanawia, co
        to znaczy zyc pod 80 rakietami dziennie... ani szkoly, ani pracy,
        ani nawet pojsc do sklepu po chleb spokojnie nie mozna, tylko ciagle
        trzeby byc w poblizu schronu.... od chwili syreny alarmowej do
        chwili spadniecia rakiety mieszkancy poludnia israela mieli dokladni
        15 sekund, zeby znalezc schron... trzeba troche myslec, ale nie
        wszyscy umieja, nie?
        • annaste1 Re: Izraelska koalicja, ma racje, do swej obrony 27.03.09, 12:14
          jesli nadal bedziecie krasc ziemie, mordowac niewinnych ludzi, i klamac na
          kazdym kroku nie pomoze wam ani zaden system obronny ani dobra wola tzw.
          przyjaciol.
          • absztyfikant Re: Izraelska koalicja, ma racje, do swej obrony 27.03.09, 22:13
            Allahu akbar!:)
            • annaste1 Re: Izraelska koalicja, ma racje, do swej obrony 29.03.09, 04:48
              Jest absolutnie wykluczone akceptowanie ofiar tak ze strony Izraelskiej jak i
              Palestynskiej. W zadnym wypadku.
              Jest wykluczone zeby silniejsza ze stron bezwzglednie wyeliminowala spory
              procent slabszej ze stron. Jest to usprawiedliwiane i jest „ w porzadku” dlatego
              ze „ ...nas tez zabijali...”.
              A jesli historia sie powtorzy? Jesli rewanz bedzie jeszcze gorszy?

              Izrael powinien byc przykladem Demokracji i Uszanowania Praw Czlowieka,
              zwlaszcza po tym co przeszli i zwlaszcza w terazniejszych czasach.

              Jest niemozliwe milczenie kiedy pojawia sie na powaznie widmo Faszyzmu, nawet
              wtedy jesli wydaje sie ze sa to tylko pogloski.
              To jedna z najgorszych psychoz tego Swiata. Jej napedem jest nienawisc. Jej
              owocem jest nienawisc i zniszczenie.
              Oby Sily Wyzsze nas wszystkich strzegly od rozbudzania bestii bez swiadomosci
              konsekwencji ktore niechybnie dotkna nas wszystkich.
              • gcc1 Re: Izraelska koalicja, ma racje, do swej obrony 30.11.09, 00:41
                annaste teraz juz wiem ze jestes skrajna lewaczka
                • elka-sulzer Re: Tak, tak gcc 30.11.09, 05:56
                  jak fakty zaczynaja przypalac moszny to tym gorzej dla faktow.
                  Musza byc lewackie bo po jajach pala.
      • elka-sulzer Re: Izraelska koalicja, ma racje, do swej obrony 30.11.09, 05:46
        art.usa napisał:

        > Co moze robić rząd, jeżeli na jego kraj,
        > spadają dziennie 10 bandyckich rakiet?.
        > Taki stan to jest terror, przeciw narodowi Izraelskiemu.
        > W dzisiejszych czasach w Izraelu, jest bardzo ciezko,
        > dla narodu Izraelskiego, zyc pod juta Palestyńska.
        > Koalicja nie wiadomo z kim nie obroni narodu,
        > przed terrorystyczna banda.
        >


        To jest satyryczna wypowiedz? Inaczej tego nie widze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka