sekwana2005
25.03.09, 08:12
Kiedyś, niedawno w Irlandii Płn. prawnuki angielskich protestantów
robili pochody przez katolickich Irlandczyków miasta, dzielnice,
ulice - by sąsiadów poniżyć za przegraną kiedyś wojnę.
W Izraelu nie chodzi o prawnuki - za przeproszeniem "ruski Żyd",
niedawny emigrant, organizuje prowokacje wobec osób tam tysiąc lat
mieszkających, odmawiając im prawa do obywatelstwa. Co z tego, iż
100% mieszkańców stanowią Palestyńczycy? My na 100 % możemy ich
zbombardować, wystrzelać...
Kończy się to wywoływaniem miejcowych bijatyk i większych wojen.
W Izraelu obie strony są od pół wieku w stanie wojny - każda
prowokacja utrudnia jej zakończenie.
Ten "państwowy" konflikt przekłada się na setki tysięcy trupów w tym
czasie, miliony wygnanych, przesiedlanych, pozbawianych środków do
życia.
Czy "towarzysz" Lieberman zaproponuje nową wersję ustaw
hitlerowskich, tym razem Palestyńczykom zakazujących pracy zgodnie z
wykształceniem, umiejętnościami i rodzinnym dorobkiem?
Ileż roboty, by to miasteczko w którym tylko 'arabusy' mieszkają,
otoczyć murem, odciąć wodę i prąd, zakazać wychodzenia poza mur,
zablokokować przekazy pieniężne od rodzin i organizacji
humanitarnych itd. Zbombardowac tunele, którymi głównie żarcie było
przemycane, jak w strefie Gazy. Niech te "wszy" wyzdychają. Przed II
wojną światową na zlecenie Hitlera zrobiony został rewelacyjny pod
względem techniki, scenariusza itd. film - o "zawszonym" Żydzie.
Można zrobić nową wersję w Hollywood - kolejną o zawszonych Arabach,
także próbujących się zajmować handlem i "innymi spekulacjami"