Dodaj do ulubionych

Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka?

29.11.03, 01:40
Pora lot tymu to bouo proste:))))))

A dzisioj?
Obserwuj wątek
    • Gość: builder Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 29.11.03, 01:52
      musish wystosowac` pismo ze wstonszkom
      • arnold7 Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 29.11.03, 01:57
        Gość portalu: builder napisał(a):

        > musish wystosowac` pismo ze wstonszkom

        Niy, stykuo pochodzynie, bouo jak lep na muchy.
        • Gość: builder Re: niy do sie! IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 29.11.03, 02:01
          niy do sie z Gorola zrobic` S`loonzoka, cza pokolen`
          • arnold7 Re: niy do sie! 29.11.03, 02:02
            Gość portalu: builder napisał(a):

            > niy do sie z Gorola zrobic` S`loonzoka, cza pokolen`

            dowauo sie, do 1988, i to gibko:)))
            • Gość: builder Re: niy do sie! IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 29.11.03, 02:08
              nie sadze
              i ja i ty tez nie may racjii
              som tacy co zaklimatyzowali sie odrazu, od poczatku jak im sie tu spodobalo



              Re: niy do sie!
              Autor: arnold7
              Data: 29.11.2003 02:02 + odpowiedz na list



              -------------------------------------------------------------------------------
              -
              Gość portalu: builder napisał(a):

              > niy do sie z Gorola zrobic` S`loonzoka, cza pokolen`

              dowauo sie, do 1988, i to gibko:)))
              • mieszek3 a może jednak? 29.11.03, 18:47
                Trza mu doć ziemia
                ino na początek w dzierżawa

                Jak będzie chciał chałpa wybudować, to będzie musioł walczyć z urzędami, po
                jakimś czasie udo mu się postawić nielegalnie w krzokach namiot.
                Ale po tych bojach z urzędami to będzie ta ziemia całować jak kożdy Ślonzok.

                • Gość: kuntakinte Jak z Arnolda zrobić człowieka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 20:03
                  • arcykr Re: Jak z Arnolda zrobić człowieka? 18.01.04, 09:19
                    On sam musi chcieć...
    • Gość: builder Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.cable.ubr02.hari.blueyonder.co.uk 29.11.03, 02:25
      moze podczas sniadania wpadniesz nab genialny pomysl?
    • Gość: settembrini Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 19:28
      arnold, ja zawsze myslalem, ze lubisz mieszanki kulturowe, taki podobno byl
      slask... a ty chcesz unifikowac, uniformizowac... wstydz sie :P
      • arnold7 Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 30.11.03, 03:35
        Gość portalu: settembrini napisał(a):

        > arnold, ja zawsze myslalem, ze lubisz mieszanki kulturowe, taki podobno byl
        > slask... a ty chcesz unifikowac, uniformizowac... wstydz sie :P

        Absolutnie nic sie nie zmienilo. To byla tylko dygresja na temat zalapywania
        sie na slaskosc w celu zdobycia obywatelstwa niemieckiego.
    • Gość: BRO Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.03, 19:51
      arnold7 napisał:
      > Pora lot tymu to bouo proste:))))))
      > A dzisioj?

      Od jakiegos czasu obserwuje na tym forum harce kilku demagogow i chyba nawet
      zawodowych propagandzistow, jakich ani Wielka Rzesza, ani Wielka Rewolucja nie
      powstydzilyby sie.
      Od takich z pozoru niewinnych harcow zaczynaly sie wiekie nieszczescia. Potem
      nikt nie czul sie winien, za to po czasie czul sie niewinnie wypedzony.

      Nie chce mi sie wymyslac kolejnych argumentow. Przytocze wiec tekst, ktory
      zamiescilem w innym watku ale i tu pasuje choc nie calkiem a propos.


      Wczoraj widzialem sie po dluzszym czasie z przyjacielem ze Slaska
      Cieszynskiego. W 1939 r. mial 13 lat wiec sporo rozumial i zapamietal.
      Zapytalem go jak to sie stalo, ze byl z cala rodzina wywieziony na roboty do
      Niemiec (w okolice dzisiejszego Brzegu n. Odra)?
      Odpowiedzial tak: Slazacy zawsze czuli sie Polakami. Przed I wojna swiatowa
      oczywiste bylo ze chodzilo sie do szkol z jezykiem niemieckim. Wszyscy dobrze
      mowili po niemiecku bo byl to jezyk urzedowy ale w domu mowilo sie po slasku.
      Po dojsciu Hitlera do wladzy wobec Slazakow zastosowano istra indoktrynacje,
      zwlaszcza wobec mlodego pokolenia. Jak to bylo w Rzeszy przed 39 on nie wie ale
      jak bylo na Slasku cieszynskim po wejsciu Niemcow wie doskonale.
      Pierszym krokiem byla weryfikacja obywatelstwa. Polegalo to na tym, ze trzeba
      bylo wypelnic stosowne dokumenty podajac narodowosc. Ale wiadomo bylo
      (indoktrynacja) ze Slazacy jako swoi beda mieli lepsze zaopatrzenie (wszystko
      na kartki) niz obcy Polacy. Bylo 5 czy 6 stopni obywatelstwa. 1 - rdzenni
      Niemcy, 2 - Slazacy, do ktorych wladza miala zaufanie, 3 - zwykli Slazacy, 4 -
      ci wobec ktorych byly zastrzezenia ale starali sie o status Slazaka, 5 -
      zeklarowani Polacy i chyba 6 - to byly narodowosci przeznaczone od razu na
      eksterminacje (Zydzi, Cyganie).
      W 1939 r. zlozenie oswiadczenia, ze jest sie Slazakiem bylo raczej norma.
      Znakomita wiekszosc tak wlasnie zrobila. Taki krok nie wynikal jednak z jakiejs
      wielkiej swiadomosci narodowej jak to sie dzis probuje ukazywac. Byl to
      zwyczajny oportunizm. Mozna bylo zyskac lepsze zaopatrzenie, dlaczego nie
      skorzystac? Nikt wtedy nie myslal, ze kolejny etap wojny nastapi zaraz w 41 r.
      Jednak hitlerowska indoktrynacja nie byla skierowana do Slazakow z przyjazni.
      Byl to wyrachowany manewr aby pozyskac mieso armatnie.
      Rodzice przyjaciela jako oddani Bogu ludzie (ewangelicy ze Spolecznosci
      Ewangelickiej) nie chcieli korzystac z przywilejow kosztem drobnego ale jednak
      klamstewka. Napisali, ze sa Polakami. W krotkim czasie kazno im opuscic ich
      dom, ktory zajela rodzina przesiedlona z Rumunii. Pozniej wywieziono ich cala
      rodzine (rodzicow i 8-ro dzieci) na roboty do Niemiec.
      Ojciec przyjaciela nie musial wiec nosic munduru Wermachtu ale nie znaczy to,
      ze mieli latwe zycie. Kilka razy ich zycie wisialo na wlosku zarowno ze strony
      Niemcow jak i Rosjan.
      Przytoczone tu przyklady dowodza, ze ludzie cierpieli i gineli nie dlatego, ze
      cos zawinili, ale dlatego, ze znalezli sie w wirze wydarzen, ktore rozpetali
      inni.

      Co chce powiedziec piszac ten post? To, ze nawet bardzo prawe zycie nie chroni
      nas od nieszczesc. Rowniez to, ze pozornie niewinny krok jak chec korzystania z
      przywilejow bywa brzemienny w skutki. Z blizszych nam czasow znane bylo
      zapisywanie sie do partii aby moc obiac kierownicze stanowisko.

      Upamietnienie ofiar wojnnych i powojennych ma sens. Zachecalbym jednak do
      powsciagliwosci upamietnianiu tych ofiar, bo inaczej ich ofiara pojdzie na
      marne.

      Apostol Pawel tak powiedzial do Grekow na Areopagu:Dz.Ap. 17:24-30
      24. Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i
      ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych
      25. Ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż
      sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.
      26. Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym
      obszarze ziemi, USTANOWIWSZY DLA NICH WYZNACZONE OKRESY CZASU I GRANICE ICH
      ZAMIESZKANIA, ZEBY SZUKALY BOGA, CZY GO MOZE NIE WYCZUJA, BO PRZECIEZ NIE JEST
      ON DALEKO OD KAZDEGO Z NAS.
      28. Albowiem w nim żyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak to i niektórzy z
      waszych poetów powiedzieli; Z jego bowiem rodu jesteśmy.
      29. Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że bóstwo jest podobne do
      złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu.
      30. Bóg wprawdzie puszczał płazem czasy niewiedzy, teraz jednak wzywa wszędzie
      wszystkich ludzi, aby się upamiętali,

      Nam dana jest ziemia i pokojowy czas do szukania Boga. Kazdy z nas musi
      sam sobie odpowiadziec na pytanie co robi z ta ziemia i czasem.

      Pozdrawiam
      BRO
      • kelo Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 29.11.03, 20:40
        Do Arnolda trzeba krótko, on nie rozumie postów zawierających więcej niż trzy
        zdania.
        • arnold7 Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 30.11.03, 03:41
          kelo napisał:

          > Do Arnolda trzeba krótko, on nie rozumie postów zawierających więcej niż trzy
          > zdania.
          Mosz recht. Tymczasym zaglosuj:

          republika.pl/silesia4/sonda1.htm
          Te ponad 70% podejrzanie wyglada:)))
      • mieszek3 jak z bizantyńca zrobić łacinnika ? 29.11.03, 21:16
        widze BRO ,że blisko ci do protestantyzmu Niemieckiego
        Trzeba biblie brać na intencję a nie na doskonały akt prawny
        który trzeba stosować jak żydzi Torę bodajże
        Co im z tego przyszło?
        Prawniczenie się z Bogiem!-
        • Gość: ober A ja mam pytanie do Arnolda IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 21:49
          A jak się logowałeś jako sandi1 to ubierałeś sie jak panienka? W rajstopy,
          plisowaną spódniczkę? Każdy ślązak w Twoim mniemaniu tak powinien robić?
          buhahahahahaha
          • kelo Re: A ja mam pytanie do Arnolda 29.11.03, 21:53
            Orientacja seksualna jest prywatną sprawą każdego Arnolda.
            • arnold7 Re: A ja mam pytanie do Arnolda 30.11.03, 03:00
              Panowie, to bylo za trudne pytanie, mimo kilku podpowiedzi nie zrozumieliscie
              go. Moze zrozumieli tylko Ci, ktorzy swego czasu zalatwiali lewe papiery.
              Ale ze zrozumialych wzgledow nie zabiora zapewne glosu w tej dyskusji.

              Co do slaskosci - kazdy ma do niej rowne prawo. Niezaleznie od pochodzenia.
              Byleby nie rozumial jej jak slawna juz 66-szostka. Jednostronnie.

              Pyrsk!

              PS. Przepraszam wszystkich, ktorzy poczuli sie urazeni. Szczegolnie Michala:)
              Chodzilo o pewna afere z konca lat 80-tych.
          • arnold7 Re: A ja mam pytanie do Arnolda 30.11.03, 04:00
            Gość portalu: ober napisał(a):

            > A jak się logowałeś jako sandi1 to ubierałeś sie jak panienka? W rajstopy,
            > plisowaną spódniczkę? Każdy ślązak w Twoim mniemaniu tak powinien robić?
            > buhahahahahaha

            No coz, jestes tu nowy albo dalej tkwisz w bledzie - jako Sandi logowala sie
            moja Pani, ktora zreszta kilka osob z tego forum zna osobiscie. Niektore
            rowniez narodowosci innej niz slaska:)))
        • arcykr Któż jak Bóg! 18.01.04, 09:29
          mieszek3 napisał:

          > Bizantyński natomiast protestantyzm
          Niby czemu bizaństyński?

          > Niech żyje cywilizacja łacińska
          Następny, który myśli, że należy do "najlepszych". ;-)
          www.kuria.gliwice.pl/czytelnia/dokumenty/index.php?numer=3&art=0004
          "Pilna potrzeba i konieczność inkulturacji

          59. Ojcowie Synodalni często podkreślali, że szczególnie ważną rolę w dziele głoszenia Ewangelii odgrywa inkulturacja, to znaczy proces, poprzez który ?katecheza ?wciela się? w różne kultury?86. Inkulturacja ma dwa wymiary: z jednej strony ?oznacza wewnętrzne przekształcenie autentycznych wartości kulturowych przez ich integrację w chrześcijaństwie?; z drugiej strony jest ?zakorzenianiem chrześcijaństwa w różnych kulturach?87. Według Synodu inkulturacja jest pierwszoplanowym celem i pilną koniecznością w życiu Kościołów partykularnych, warunkiem prawdziwego zakorzenienia się Ewangelii w Afryce88, ?nakazem ewangelizacji?89 ?drogą do pełnej ewangelizacji?90, jednym z największych wyzwań jakie stoją przed Kościołem na kontynencie u progu trzeciego tysiąclecia91.
          Podstawy teologiczne

          60. ?Gdy jednak nadeszła pełnia czasów? (Ga 4, 4), Słowo, druga Osoba Trójcy Świętej, jednorodzony Syn Boży ?za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się człowiekiem?92. Oto wzniosła tajemnica Wcielenia Słowa, tajemnica, która dokonała się w historii: w ściśle określonym czasie i przestrzeni, w środowisku konkretnego narodu posiadającego własną kulturę, który Bóg wybrał i któremu towarzyszył w całych dziejach zbawienia, aby ukazać ? przez to, czego w nim dokonywał ? co zamierza uczynić dla całego rodzaju ludzkiego.

          Jezus Chrystus, objawienie miłości Boga do ludzi (por. Rz 5, 8), przez swoje życie, przez swą Dobrą Nowinę głoszoną ubogim, przez swoją mękę, śmierć i chwalebne zmartwychwstanie uzyskał odpuszczenie naszych grzechów i pojednał nas z Bogiem, swoim Ojcem, a dzięki Niemu także naszym Ojcem. Treścią przepowiadania Kościoła jest właśnie Wcielone Słowo Boże ? ono samo stanowi jego podmiot i przedmiot. Dobrą Nowiną jest Jezus Chrystus.

          Tak jak ?Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas? (J 1, 14), tak też Dobra Nowina, słowo Jezusa Chrystusa głoszone narodom, musi głęboko przeniknąć środowisko życia tych, którzy go słuchają. Inkulturacja jest właśnie tym wpisywaniem ewangelicznego orędzia w kultury93. Wcielenie Syna Bożego było bowiem ? właśnie ze względu na swoją integralność i konkretność94 ? również wcieleniem w określoną kulturę.

          61. Skoro między Jezusem Chrystusem a słowem głoszonym przez Kościół istnieje ścisła i organiczna więź, to inkulturacja objawionego orędzia musi kierować się ?logiką? właściwą dla tajemnicy odkupienia. Wcielenie Słowa nie jest bowiem wydarzeniem izolowanym, ale prowadzi ku ?Godzinie? Jezusa i ku misterium paschalnemu: ?Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity? (J 12, 24). ?A Ja ? mówi Jezus ? gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie? (J 12, 32). To unicestwienie samego siebie, ta kenoza jest warunkiem wywyższenia, jest drogą Jezusa i każdego z Jego uczniów (por. Flp 2, 6-9): jest też światłem prowadzącym kultury na spotkanie z Chrystusem i Jego Ewangelia. ?Każda kultura musi zostać przemieniona przez wartości Ewangelii w świetle tajemnicy paschalnej?95.

          Dokonując rozeznania wartości i antywartości kultur należy się wpatrywać w tajemnicę wcielenia i odkupienia. Tak jak Słowo Boże stało się podobne do nas we wszystkim z wyjątkiem grzechu, tak też w procesie inkulturacji Dobra Nowina wchłania wszystkie autentyczne wartości ludzkie, oczyszczając je z grzechu i przywracając im ich pełne znaczenie.

          Inkulturacja jest głęboko zakorzeniona także w tajemnicy Piećdziesiatnicy. Dzięki zesłaniu i działaniu Ducha Świętego, który łączy w jedno różne dary i talenty, wszystkie ludy ziemi, wchodząc do Kościoła, przeżywają nową Pięćdziesiątnicę, wyznają we własnym języku jedyną wiarę w Jezusa Chrystusa i głoszą wielkie dzieła, których Bóg dla nich dokonał. Duch, który na płaszczyźnie przyrodzonej jest źródłem mądrości ludów, swoim nadprzyrodzonym światłem prowadzi Kościół do poznania całej Prawdy. Kościół natomiast, przyswajając sobie wartości różnych kultur, staje się sponsa ornata monilibus suis ? ?oblubienicą strojną w swe klejnoty? (por. Iz 61, 10)." Źródło:
          www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/adhortacje/ecclesia_africa.html#m3
          www.kosciol.pl/article.php?story=20030618101701260_____________________

          Zapraszam na forum:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15379
      • arcykr Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 18.01.04, 09:17
        Gość portalu: BRO napisał(a):

        > Od jakiegos czasu obserwuje na tym forum harce kilku demagogow i chyba nawet
        > zawodowych propagandzistow, jakich ani Wielka Rzesza, ani Wielka Rewolucja nie
        > powstydzilyby sie.
        > Od takich z pozoru niewinnych harcow zaczynaly sie wiekie nieszczescia.
        Niemcy i Francja były wtedy krajami niezależnymi a G. Śląsk nie jest i da Bóg, nigdy nie będzie. :)

        Potem
        > nikt nie czul sie winien, za to po czasie czul sie niewinnie wypedzony.
        A jak się czuć winnym z tak znieczulonym sumieniem?

        > Nam dana jest ziemia i pokojowy czas do szukania Boga. Kazdy z nas musi
        > sam sobie odpowiadziec na pytanie co robi z ta ziemia i czasem.
        Zapraszam na forum:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15379
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15379&w=10206838&v=2&s=0
    • Gość: harc mistrz Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: 62.233.241.* 30.11.03, 03:02
      Bardzo prosto: najpierw "gorolenfolk" a potem to już z górki...
      • arnold7 Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 30.11.03, 03:05
        Gość portalu: harc mistrz napisał(a):

        > Bardzo prosto: najpierw "gorolenfolk" a potem to już z górki...

        Wroc do tymatu. Jusz rzech go wyklarowol. Mom tako nadzieja.
    • Gość: Zagórzak Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 01.12.03, 17:41
      Po prostu od dziecka nie posyłać go do szkół zrobić z niego kreta na grubie i
      nauczyć "godać" w tej nieszczęśliwej mowie Biedny gorol
      • Gość: S...XS Re: to proste/Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.12.03, 21:08
        Trzeba tylko gorolowi mozg wyciac,co u slonzoka jest niemozliwe.
    • Gość: Wasz Marjanek Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.04, 17:02


      Serwus !
      Postawione pytanie je bardzo zasadnicze. Cza nom Slonzokom przerobiac Goroli na
      naszych? ?
      Bo to tak jak w tym zydowskim wicu: Prziszol Mojsze do masarza i pado –
      pokazujonc na wiszoncy na hoku konsek szinki – dejcie mi sto gramow z tego
      karpia. _ A dyc to njy jest karp – to je szinka, a ta njy jest koszer ! – pado
      masosz. Ach wjycie co – pado Mojsze – mje je egal, jak wy tego karpia zwiecie !
      I co nom tyn wic pado? Nie wazne je jak sie Gorola przerobi – na Slonzoka abo
      na Njymca – Gorol zostanie Gorolem !
      W koncu okupanci Slonska – kerzy prziszli w 1945 – jak sami godali uczyc
      Slonzokow kultury – probowali przeflancowac miliony Nieslonzokow, i zrobjc z
      nich - jak sie to loni mysleli – rodowitych mieszkancow tyj ziymi.
      Beztosz powstaly tak infantylne piesniczki jak “gornicze skarby pod ziymiom”
      abo inksze pseudoslonskie “zapjywki”. Mialy lone skrojcowac wiejsko
      myntalnosc “zajantych” ze specyfikom charakteru Slonzoka. Ale to – jak wjymy -
      nic njy dalo. Bo w koncu rzetelnosc Slonzokow njy do sie nauczyc bez jedne –
      ach nawet dziesiync – pokolyn ludzi kerzy w myntalnosci majom zakorzynione
      kombinatorstwo, lynistwo i njynawisc do innych.
      Szlo by sie spytac eli fakt urodzynio sie na Slonsku, robi z osobnika Slonzoka ?
      Kaj sie wto urodzi jest zalezne lod rodzicow. Wielu z mojich znajomych
      urodzonych po wojnie na terynie Polski – a teroski mieszkajoncych mjyndzy
      Haifom a Ashdod – njy powie, co som Polokami.
      I to samo tyczy sie – urodzonych na Slosku Goroli. Przeczytejcie sie , co
      piszom loni na tym Forum. Do nich zaliczymy tysz tych – kerym udalo sie – skisz
      tego, co byli lozyniyni ze Slonzoczkami, wyjechac do Njymiec. Tukej wylazi ta
      ich prawdziwo natura.
      Tosz moji mili – mysla, co dejmy sie spokoj z tym przerobianjym Goroli na
      Slonzokow. To je darymny futer !
      Pyrsk I przijymnego szlustydnia

      Wasz Marjanek
      • Gość: harc mistrz Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: 62.233.241.* 17.01.04, 18:01
        Świetnie, Nasz Marjanku, "godosz po ślonsku", ale też piszesz takie "gupoty",
        że aż przykro czytać.
        Jaka to była (i jest) ta POLSKA OKUPACJA ŚLĄSKA???:
        eksterminacja?, rewizje?, łapanki na ulicach i wywożenie na roboty?, publiczne
        egzekucje?, branie zakładników?, chleb na kartki?, sklepy "Meinla", czy coś w
        tym rodzaju, dla wybranych?, obozy zagłady?, "ARBEIT MACHT FREI" - czy "PRACĄ
        SŁUŻYMY KRAJOWI" i "...SOCJALISTYCZNEJ OJCZYŻNIE" (wisiał taki wiele lat na
        katowickiej superjednostce)?, bicie po twarzy za sląską mowę? itd. itd.(???)

        Nie róbcie chłopcy głupiej antypolskiej propagandy, bo nie przystoi Wam.
        A z "gorola" można zrobić "ślązaka". Widziałem wielu takich, wszystko zależy od
        bliskich kontaktów i środowiska w jakim się długo żyje lub przebywa. Myślę o
        mowie, mentalności i obyczajach. Pyrsk!
        • Gość: Wasz Marjanwek Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: *.dip.t-dialin.net 17.01.04, 20:06
          harc_mistrzu !
          Jak widze Tobie okupacja kojarzy sie z tym o czym przeczytales - lub co wbili
          Ci do glowy - popieracze rezymu komunistycznego.
          Mam tu na mysli obraz stworzony w tym czasie dla pokazania okupacji
          hitlerowskiej na Wschodzie (Francja, Holandia i jeszcze pare innych krajow, tez
          bylo okupowanych).
          A jakimi metodami pracowali umacniacze polskosci - czyli okupanci Slaska -
          mozesz zobaczyc chociazby czytajac akty prawne, o ktorych byla mowa przed
          paroma dniami na Forum.
          A do tego dodac mozna tysiace - jesli nie wiecej - przezyc osobistych ludzi
          bedacych Slazakami (mam w rodzinie tez takie przyklady - mieszkancow Gleiwitz
          (obecnie Gliwice).
          Tak ze trzebaby cala te historie poogladac, odstawiajac nieco na bok wpojona
          Wam ksenofobie i szowinizm (o germanofobizmie juz nie wspominajac). Moze wtedy
          pare rzeczy bedzie wygladala inaczej.
          Przyjemnego weekendu
          Wasz Marjanek
          • arcykr Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 18.01.04, 09:41
            Gość portalu: Wasz Marjanwek napisał(a):

            > Mam tu na mysli obraz stworzony w tym czasie dla pokazania okupacji
            > hitlerowskiej na Wschodzie (Francja, Holandia i jeszcze pare innych krajow, tez bylo okupowanych).
            Koszula bliższa ciału.

            > Tak ze trzebaby cala te historie poogladac, odstawiajac nieco na bok wpojona
            > Wam ksenofobie i szowinizm (o germanofobizmie juz nie wspominajac).
            Czy arnold7 albo olo 117 ksenofobię, szowinizm i polonofobię mają wpojone, czy sami te cechy u siebie wypracowali?
            • anita58 Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 19.01.04, 21:40
              arcykr napisał:

              > > Tak ze trzebaby cala te historie poogladac, odstawiajac nieco na bok wpojo
              > na
              > > Wam ksenofobie i szowinizm (o germanofobizmie juz nie wspominajac).
              > Czy arnold7 albo olo 117 ksenofobię, szowinizm i polonofobię mają wpojone,
              czy
              > sami te cechy u siebie wypracowali?
              nie wisilaj sie. I tak wiemy, ze swoj szowinizm, ksenofobie i silesianofobie
              wyssales z mlekiem matki. - Wybacz, ale nie chce mi sie szukac linku, w ktorym
              przyznales sie, ze to dzieki matce nie jestes Slazakiem
          • Gość: harc mistrz Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? IP: 62.233.241.* 18.01.04, 19:17
            Korzystając z weekendu i miłego samopoczucia po zdobyciu przez Małysza
            dwukrotnie II miejsca w skokach narciarskich w Zakopanem (I miejsca zdobyli
            Niemiec Uhrmann i Austriak Hoellwarth) - odpowiadam na Twoją, Nasz Marjanku,
            polemikę.
            Obrazu prawdziwej okupacji (niemieckiej) nie wbijali mi do głowy "popieracze
            reżymu komunistycznego" - jest on utrwalony w pamięci tych wszystkich ludzi i
            moich rodaków, którym udało się ją przeżyć, jak również w licznych dokumentach
            i miejscach narodowej pamięci i martyrologii. Wiem też (z książek - jak
            wolisz), jaka była okupacja we Francji, czy Holandii.
            Dlatego Twoje określenie "POLSKA OKUPACJA ŚLĄSKA" - uważam za nadużycie i
            wielki nietakt, mówiąc łagodnie.
            Nie mamy żadnej "wpojonej ksenofobii i szowinizmu (o germanofobii już nie
            wspominając)" - jak emocjonalnie piszesz w swoim poście - lecz pamiętamy, jak
            było naprawdę i kto wywołał II Wojnę Swiatową oraz jakie było oblicze
            niemieckiej okupacji.
            To tyle.
      • arcykr Re: Jak ze Gorola zrobiyc Slonzoka? 18.01.04, 09:36
        Gość portalu: Wasz Marjanek napisał(a):

        > Mialy lone skrojcowac wiejsko>
        > myntalnosc ?zajantych? ze specyfikom charakteru Slonzoka.
        Oczywiście Ślązacy mają mentalność Europejczyków z metropolii, co?

        > Bo w koncu rzetelnosc Slonzokow njy do sie nauczyc
        Ale da się niestety oduczyć - widziałem przykłady, kiedy prowadziłem zajęcia ze studentami. Przykładów było niewiele, bo i Ślązaków na tych zajęciach było niewiele...

        > pokolyn ludzi kerzy w myntalnosci majom zakorzynion
        > kombinatorstwo, lynistwo i njynawisc do innych.
        Słyczysz, arnold7?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka