Dodaj do ulubionych

"kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie!

11.12.03, 12:52
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=9604523
nic dodać, nic ująć.
fanka vincenta ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.big.pl / 195.94.207.* 11.12.03, 13:11
      powiem krótko - wczoraj obejżałam (bo zakończenie i ciekawa byłam czy się
      kobity pobiją).....
      podsumowanie vincenta powaliło mnie na łopatki..:)))))
      • Gość: Alpina b12 Re: Omamma mia. A ja nie oglądałam żadnego odc:-(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 14:38
      • Gość: Lena Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: 80.48.96.* 11.12.03, 19:15
        Nie oglądałam ani jednego odcinka jakiegokolwiek reality show poza transmisjami
        posiedzeń parlamentarnych i komisji w sprawie Rywina. Czasem znajomi komentują -
        zwykle komentarze negatywne/ różne show ale jakoś je oglądają. Mnie szkoda
        czasu. Nawet gdyby dopłacili mi i umożliwili poglądanie osób które znam -nie
        podglądałabym a co dopiero oglądać osoby obce i słuchać, jak wszyscy twierdzą -
        bzdur które wygadują.
        Przeczytałam otatnio, chyba w Polityce o reality show popularnym w Rosji.
        Polega on na tym, że wywozi się kilka grup nieznanych sobie osób w nieznane.
        Nawet nie wiedzą one jakie granice przekraczają i w jakim kraju są
        pozostawieni. Może to być Berlin, Barcelona itp. Każda grupa jest w innym
        mieście, każda grupa musi się jakoś znaleźć i utrzymać. Mieszkają w domu na
        odludziu i co kilka dni 2-3 osoby przewożone są do centrum miasta i muszą
        zdobyć /nie mają pieniędzy/ jedzenie dla całej grupy. Mogą żebrać, kraść,
        prostytuować się, znaleźć dorywczą "lewą" pracę. Wygra z nich ten kto najdłużej
        wytrzyma. O tym, że ich zdobywanie pożywienia jest nagrywane i transmitowane
        pisać nie muszę. Ale za to wygrany będzie dostawał dożywotnią comiesięczną
        pensję do końca życia i to w dolarach. Nie wątpię, że znajdą się tacy którzy
        wymyślą coś jeszcze podlejszego. Chętnych za pieniądze /zwykle duże/ znajdą bez
        trudu.
        Czy jest granica takich poczynań telewizji ?
    • capa_negra Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! 11.12.03, 14:30
      Nie ogladałam żadnego odcinka /tylko migawki/ zakonczenia też nie , ale sądze ,
      że vincent oddał sedno sparwy.
      Poprostu perełka - ktoś to powinien opublikowac :-)
    • Gość: moboj Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.magma / 62.233.250.* 11.12.03, 14:50
      widziałam kawałek tej żenady w przerwie meczu. a Vincent Vega jest genialny:)
    • amor_latino Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! 11.12.03, 15:04
      tekst jest fantastyczny - powinni go opublikowac w gazecie telewizyjnej zamiast
      nudnych felietonow nie powiem kogo bo akurat muzyke robi fajna. co prawda
      program ten znam tylko z ulamkow sekund podczas tradycyjnego przelatywania po
      kanalach ale postac dudusia wyprasowanego jest oddana porazajaco wiernie:)
      • summa Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! 12.12.03, 09:16
        amor_latino napisał:

        > tekst jest fantastyczny - powinni go opublikowac w gazecie telewizyjnej
        zamiast
        >
        > nudnych felietonow nie powiem kogo bo akurat muzyke robi fajna.

        dobre, dobre
        to tak jak przy kartach? "ja nie chcę mówić kto tu oszukuje, ale jak go palnę w
        ten rudy łeb..."
    • gwiazdka19 Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! 11.12.03, 15:40
      ...sikam :))))))))))))))))))))
      Vincent jest gosciu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: renia Jedno pytanie: IP: *.ath.spark.net.gr 11.12.03, 16:07
      Uwazacie, że ten Bartosz to on taki przystojny jest? UWazam, ze wcale nie,
      owszem wymuskany, wyprasowany, wumaseczkowany, wysportowany, ale jesli chodzi
      o jego twarz to wcale mi sie nie podoba. A program jest to najtragiczniejszy
      jaki widzialam w tv. JEszcze takiego upadku wartosci nie bylo w zadnym z tych
      reality show. JAk mozna tak sie calowac dzis z jedna, obmacywac i pier//lic
      jej, ze jest taka wyjatkowa, jutro z druga to samo, pojutrze z trzecia, piata
      i dziesiata. JAk mozna plakac ze szczescia jak ostatnia szmata, ktorej nikt
      nie chce, ze cie barteczek wybral? Jak mozna sie tak ponizac przed facetem?
      JAkiez to upokarzajace. JAk mozna kazac dziewczeciu wracac, kochac sie z nim i
      zazywac kapieli i pier...lic jej o wyjatkowosci uczucia, nastepnie dac jej
      jescze te roze, zeby jeszcze przez tydzien jej robic nadzieje (pewnosc?) ze
      zostanie wybrana, by na koniec powiedziec jej sorry winetu, tamta dupa mnie
      bardziej kreci (odrobinke bardziej, ale jednak). Jak mozna miec do niego
      protensje, ze zabawil sie jej uczuciami (co jest oczywiste) skoro sama mu na
      to pozwolila patrzac w niego jak w obrazek i plaszczac sie przed nim na kazdym
      kroku? JAk mozna w ogole wpasc na taki poroniony pomysl jak scenariusz tego
      programu? JA jestem w szoku, ze cos takiego pokazuja bez sekundy refleksji nad
      etyczna strona tego programu.


      A komentarz Vincenta - no coz, nie bede oryginalna - swietny!
      • atlantis75 Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:11
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Uwazacie, że ten Bartosz to on taki przystojny jest?

        Jak taka lalka może być przystojna? :) A tak naprawdę, to osobowość widać w twarzy. A mi
        się jego twarz nie podoba.
        • Gość: renia Re: Jedno pytanie: IP: *.ath.spark.net.gr 11.12.03, 16:15
          Dokladnie. Nijaka buzia laki - i nijaki facet, jak mozna nie wiedziec do
          samego konca, kogo sie kocha? Prawdziwy mezczyzna powiedzialby po tygodniu
          sorry dziewczyny, ale roze dostanie tylko Justyna, bo to kobieta mego zycia
          jest wybaczcie strate czasu. Justyna ajlowju. A takie pieprzenie kotka
          mlotkiem tygodniami, wybieranie, ciamkanie, powroty, wachania kazdej rozy, to
          ciota, a nie mezczyzna jest (co zreszta widac mu na twarzy) to sie normalnie
          RZYGAC CHCE od takich cieplych kluch wypieszczonych przez bogata mamusie i
          tatusia!!!
          • kwik Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:19
            renia, etyka i refleksja nie miesci sie w ramowce. strata czasu? zakonczenie
            sprawy w tydzien pogrzebaloby cala dramaturgie rezyserowanego widowiska
            telewizyjnego. jacy widzowie, taki program. albo odwrotnie, jak kto woli :)
          • amor_latino Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:23
            zaraz zaraz - nie znam goscia i moze on jakis lapserdak jest istotnie. ale
            jesli istotnie taki jest to dlaczego zadna z tych laluniek nie wypalila mu
            prosto z mostu, ze jest cieplak i ona ma go w najglebszym powazaniu, i nie
            odeszla z klasa traskajac drzwiami. wy macie obsesje siostry - we wszystkim
            widzicie tylko wine mezczyzn. rownouprawnienia dla lalusiow!!!!!
            • Gość: renia Re: Jedno pytanie: IP: *.ath.spark.net.gr 11.12.03, 16:33
              To jest inna strona tego tombakowego medalu. takie lapanie kazdego ochlapu od
              tego dupka, takie patrzenie mu w te cielece oczy, wlasnie to, ze ZADNA(jesli
              dobrze kojarze, ogladalam tylko trzy odcinki) nie odmowila mu tej pieprzonej
              rozy, ani nie trzasnela drzwiami za soba skojarzywszy,udzielajac sie w tym
              programie schodzi do poziomu szynki na haku Przeciez gdzyby byly ku temu
              mozliwosci, to przypuszczam ze KAZDA dalaby mu d... bez sekundy zawahania.
              Wiedzac, ze on dostaje tejze d... od kazdej z rywalek i sobie wybiera - ktora
              najlepiej daje. I to jest autentycznie straszne, swiat zmierza do zaglady.
              Czlowiek stracil godnosc. Nie tylko kobiety biorace udzial w tym programie,
              ale i ten caly kawaler (tytul jest baaardzo nietrafiony, to powinno sie
              nazywac PLaszczace sie sliczne pustaki, a nie kawaler do wziecia)w i wogile
              wszyscy, ktorzy brali udzial w tym burdelu. WYdaje mi sie, ze pewnych granic
              nie powinno sie przekraczac nawet dla pieniedzy, a jesli sie to robi to trzeba
              nazwac rzecz po imieniu - jestem zwykly pustaczkiem, ktory chwyta sie kazdej
              szansy na zdobycie popularnosci, ew. faceta.
              • amor_latino Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:38
                mi sie wydaje, ze kazda idiotka i kazdy idiota ma prawo do tego aby cieszyc sie
                swoim idiotyzmem a ci co nie chca sie nim cieszyc moga nie ogladac. tego
                programu nie widzialem, ale pamietam, ze kiedys w amerykanskiej tv byl program
                podobny, tzn. w kazdym odcinku inny macho i cztery lalunie od blondi po latino
                (takie cztery pory roku). to co one wyprawialy to wlos sie jezyl na glowie bo
                czesto gesto przechodzily do rekoczynow chcac zdobyc dodatkowe punkty na
                program nadobowiazkowy. a pewnego razu byly tam dwie polki z pochodzenia i one
                sobie po polsku wymyslaly przy takim jednym od najgorszych szmat a ten buc
                siedzial w srodku i glaskal sobie podbrzusze z zadowolenia. obie blondynki
                zreszta byly:(

                Gość portalu: renia napisał(a):

                > To jest inna strona tego tombakowego medalu. takie lapanie kazdego ochlapu od
                > tego dupka, takie patrzenie mu w te cielece oczy, wlasnie to, ze ZADNA(jesli
                > dobrze kojarze, ogladalam tylko trzy odcinki) nie odmowila mu tej pieprzonej
                > rozy, ani nie trzasnela drzwiami za soba skojarzywszy,udzielajac sie w tym
                > programie schodzi do poziomu szynki na haku Przeciez gdzyby byly ku temu
                > mozliwosci, to przypuszczam ze KAZDA dalaby mu d... bez sekundy zawahania.
                > Wiedzac, ze on dostaje tejze d... od kazdej z rywalek i sobie wybiera - ktora
                > najlepiej daje. I to jest autentycznie straszne, swiat zmierza do zaglady.
                > Czlowiek stracil godnosc. Nie tylko kobiety biorace udzial w tym programie,
                > ale i ten caly kawaler (tytul jest baaardzo nietrafiony, to powinno sie
                > nazywac PLaszczace sie sliczne pustaki, a nie kawaler do wziecia)w i wogile
                > wszyscy, ktorzy brali udzial w tym burdelu. WYdaje mi sie, ze pewnych granic
                > nie powinno sie przekraczac nawet dla pieniedzy, a jesli sie to robi to
                trzeba
                > nazwac rzecz po imieniu - jestem zwykly pustaczkiem, ktory chwyta sie kazdej
                > szansy na zdobycie popularnosci, ew. faceta.
                • kwik Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:41
                  kochani. w stanach zadowolonych ameryki jest nowy reality show: "zostan gwiazda
                  porno". a was kawaler bulwersuje. nie idziecie z duchem czasu. nic a nic :P
                  • amor_latino Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:43
                    na ktorym kanale?:P

                    kwik napisała:

                    > kochani. w stanach zadowolonych ameryki jest nowy reality show: "zostan
                    gwiazda
                    >
                    > porno". a was kawaler bulwersuje. nie idziecie z duchem czasu. nic a nic :P
                    • kwik Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:51
                      tradycyjnie na 44.
                      • amor_latino Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:54
                        tradycyjnie to by bylo na 69:P

                        kwik napisała:

                        > tradycyjnie na 44.
                        • kwik Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 17:01
                          nastala nowa, swiecka tradycja:)
                  • Gość: renia Re: Jedno pytanie: IP: *.ath.spark.net.gr 11.12.03, 16:53
                    Nie wiem, czy "zostan gwiazda porno" nie byloby lepsze niz ten KDW. Bo jak
                    ktos decyduje sie na zawod aktora/ki porno to jego decyzja, robi to, jak to
                    powiedziec, otwarcie dla pieniedzy, taka praca, otwarte kurestwo i nikt nie
                    zaprzecza (chyba?) temu. A tutaj takie plaszczenie sie przed facetem zeby
                    tylko Z NIM BYC, bo z nim jest tak cudownie bosko, bo on taki piekny, tak
                    jakby nie bylo innyvch facetow na swiecie, na litosc boska! I takie szczescie
                    nieziemskie, ze on laskawie ja wybral jeszcze na tydzien kasowania jej za i
                    jej przeciw. I jeszcze na tydzien? i jeszcze? o mamo, co za szczescie
                    piekielne, posikac sie mozna, bo roze dostalami czy ja przyjme? oczywiscie ze
                    przyjme, kochanie. Ja piernicze, mnie sie to w pale nie miesci, no dobra, ja
                    juz sie wycofuje z tej rozmowy, bo faktycznie nie ide z duchem czasu, coraz
                    bardziej wale w te klawisze, zdaje sie, ze mi sie pressuer podniosla. Szkoda
                    zdrowia mego.
                    • kwik Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:57
                      renka, yamas! :)
                      • amor_latino Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 17:05
                        to bardzo ciekawa dyskusja jest o tym, ktora by mu potencjalnie dala, o ile
                        oczywiscie potencja by pozwolila. prosze kontynuowac.
                        • kwik Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 17:19
                          wiesz co, amor, gucio mnie to obchodzi.
                          ambitnie oddam sie sztuce. kulinarnej. dobranoc :)
                          • amor_latino Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 17:24
                            dobranoc wiec. zazdroszcze tego gotowania. nie ma to jak prawdziwa sztuka.


                            > wiesz co, amor, gucio mnie to obchodzi.
                            > ambitnie oddam sie sztuce. kulinarnej. dobranoc :)
              • Gość: baba Re: Jedno pytanie: IP: *.acn.waw.pl 11.12.03, 16:48

                Zgadzam sie z Toba, ze panienki sprowadzily sie do poltuszki na haku i
                wszystko to jest jakies niesmaczne, ale nie mozesz pisac, ze kazda by mu
                dala,bo nie znasz tych dziewczat. Mysle,nie oceniajac specjalnie wysoko
                poziomu duchowego tych pan, ze wiekszosc by mu jednak nie dala.
                Po prostu, chcialy wziac udzial w programie, pomieszkac w pieknym, egzotycznym
                miejscu, dostac za to jakas kase, zdobyc nawet troche popularnosci.
                Wiele z nich jest urodziwa, kulturalna i wyksztalcona i naprawde bardzo
                watpie, zeby duza czesc z nich brala powaznie mozliwosc zlapania meza w ten
                sposob.
                Wydaje mi sie rowniez, ze niektore beda zalowac udzialu, gdy zobacza calosc.
                Nie mozna odbierac uczestniczek jako osob pokroju Frytki en mass, chociaz
                oczywiscie nie idealizowalabym ich.
                PZDR
                • Gość: renia Re: Jedno pytanie: IP: *.ath.spark.net.gr 11.12.03, 16:56
                  Znaczy z czego wnosisz, ze wiekszosc by mu jednak nie dala? JA patrzac na ich
                  zachowanie w trzech odcinkach (jeden na poczatku i dwa ostatnie) stwierdzam,
                  ze wszystko wskazuje na to, ze za szanse otrzymania rozy, kazda by mu dala.
                  NAjwieksza sympatie wzbudzila u mnie Matea, moze dlatego, ze ma dziecko. No i
                  ta Asia (bodajze), mozeona i Matea by mu nie daly. Oczywiscie, ze ich nie
                  znam, ale widzialam jak sie zachowywaly, jak sie przed nim plaszczyly, jak
                  dawaly sie dotykac (na wiecej nie pozwalala obecnosc kamer) i calowac, wiec
                  nie wiem dlaczego mialyby mu nie...
                  • Gość: baba Re: Jedno pytanie: IP: *.acn.waw.pl 11.12.03, 18:04

                    No, nie wiem, ale w kiedy ja bylam jeszcze mlodsza (i piekniejsza, he, he), to
                    istnialo takie powiedzenie, ze krowa, ktora duzo ryczy, malo mleka daje, tj,
                    najwieksze kokietki czesto nie sa latwe, swoje zachowanie traktuja troche jak
                    spektakl, zeby zdobyc najk najwieksze grono kandydatow do wyboru...
                    Niewykluczone, ze czasy sie tak zmienily, ze to Ty masz racje.
                    Przyznam, ze wiekszosc moich przyjaciolek, jak i ja sama to
                    osoby "ograniczone" od kilkunastu lat do jednego faceta, zatem moje odczucia
                    rzeczywiscie moga byc nieco naiwne :-)
                    Niemniej przyznasz, ze niektore dziewczyny calkiem sensowne byly...
            • lilith76 Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 16:34
              jedna, czy dwie mu to wypaliły. ale która kobieta zrezygnuje z wakacji w Afryce?
              • Gość: Klara Re: Jedno pytanie: IP: *.crowley.pl 11.12.03, 17:09
                He, he..ja słyszałam, że ten koles uciekł od tej Justyny, zmienił numer telefonu i nie chce się żenić...Peweni też chciał sie załapać na podziwianie widoków w Afryce, podbudowanie swojego męskiego ego i co tak nietylko.
      • yuna Re: Jedno pytanie: 11.12.03, 17:25
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Uwazacie, że ten Bartosz to on taki przystojny jest?

        nie, reniu, uważamy, że mega świetny jest Vincent Vega. ;-)
    • Gość: Ala Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.localnet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 17:13
      Mnie najbardziej podobała się Matea. Od początku traktowała go z właściwym
      dystansem, a gdy przy rodzinnym spotkaniu nazwała go kolegą (o co się potem
      bardzo obraził i nie dał jej róży), rozbawiona skomentowała to mniej więcej
      tak: "Przyjaciel, po kilku tygodniach?! Halo!?".
      Co do finalistek, to nawet dobrze że wybrał Justyne. Są siebie warci. Izy
      szkoda dla takiego lowelasa. Jest pełną temperamentu prawdziwą kobietą, choć
      nie rozumiem dlaczego ona i wiele innych dziewczyn, zgodziły się na udział w
      tak sztucznym i idiotycznym programie.
      I te wynajmowane na noc apartamenty z listem, że albo będą w tym dniu spać
      razem, albo mają się natychmiast pożegnać. To było po prostu chore. Żałosne
      widowisko.
    • Gość: cami2 Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 18:16
      Kogo wybral "kawaler": najmlodsza sposrod trzech ostatnich dziewczyn, moge
      powiedziec ze najbardziej sztuczna, slodka i glupiutka. Co sie dzieje z tym
      swiatem...;) (chociaz szczerze mowiac, to ja takiego wypucowanego "kena" nie
      chcialabym miec)
      • Gość: Marek Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.nitronet.pl / *.nitronet.pl 11.12.03, 21:08
        Faceta to ja rozumiem ale dupska były traktowane zbyt łagodnie. Zamiast róż
        powinny dostawac po dupskach batem i tej której by nie trafił przechodziła by
        do następnego etapu. Dobra tyle reżyserki - sprubójcie spojrzeć na to z punkyu
        widzenia producenta, to on zarabia kasę na ludziach którzy oczywiście nie
        oglądali żadnego odcinka ale są świetnie zorientowani i mają opinie na ten
        temat. W tym interesie liczy się bydło telewizyjne (wiele wiele milionów)które
        to ogląda i potem negatywnie lub pozytywnie oceniają. Nie ma znaczenia czy
        mówią dobrze czy źle - byle by mówili. Kłaniam się wszystkim którym się wydaje
        że są lepsi i ponad to.
        • Gość: renia Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.ath.spark.net.gr 11.12.03, 21:10
          W takich programach naprawde wystarczy obejrzec pierwszy odcinek, zeby sie
          zorientowac w regulach gry i ostatni zeby zobaczyc jak sie sprawa rozwiazala,
          zeby byc w temacie.
          • Gość: cami2 Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 19:54
            Zupelnie wystarczajace jest obejzenie jednego, ostatniego odcinka i sam
            tytul...Ludzie lubia ogladac wspaniale zycie, piekna milosc pieknych ludzi,
            romantyczne spotkania i hojny swiat. Tylko czegos tu brakuje...naturalnosci...
            pozdrawiam
    • Gość: Nowa Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.net 12.12.03, 20:18
      A ja nie mogę odczytać podsumowania .... czy może ktoś przedrukować w swoim
      wątku ???? Bardzo proszę :-)
      • lola211 Re: niestety, admin wykasowal wątek! n/txt 12.12.03, 20:35
        • kobbieta Re: niestety, admin wykasowal wątek! n/txt 12.12.03, 21:35
          ale gdzie to podsumowanie? Klikam na link autorki i nic nie wychodzi
    • Gość: ruby Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.acn.waw.pl 13.12.03, 11:32
      kurcze mi sie nie chce otworzyc ten link...czy ktos moze mi przytoczyc
      wypowiedz??? plizzzz
      • Gość: ruby Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! IP: *.acn.waw.pl 13.12.03, 11:33
        hehhe...wlasnie przeczytalam,ze innym tez sie nie chce pojawic ;) nie ma to jak
        reflex ;))
        • yuna Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! 13.12.03, 11:43
          a to admin-byczki!
          ale podejrzewałam, że tak się stanie.
          na wszelki wypadek zachowałam tekst vincenta
          w bardziej bezpicznym miejscu. dysponuje nim.
          jest ultra bene.
          pozdrawiam.
          yuna
          • czort yuna 13.12.03, 11:53
            to zapodaj mi owe podsumowanie na malpe gazetowa:)
            tez chce wiedziec o co chodzi. bo zawse o pieniadze, prawda? ;)
            • Gość: erika Re: yuna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.03, 12:40
              ee spoko..przerzucili do forum "reality shows" :)))

              pozdr
          • diab.lica Re: "kawaler do wzięcia" - genialne podsumowanie! 13.12.03, 12:24
            > na wszelki wypadek zachowałam tekst vincenta
            > w bardziej bezpicznym miejscu. dysponuje nim.
            > jest ultra bene.


            przyslij mi pliz.
            na diab.lica@gazeta.pl
            • lola211 Re: wkleiłam tekst Vincenta 13.12.03, 14:27
              Nie będę się pierdzielił... Powiem od razu, no po prostu muszę to z siebie
              wyrzucić, bo to się - do curfy nędzy - może dla mnie tragicznie skończyć...
              Więc walę prosto z mostu i załatwiam temat jednym cięciem skalpela.
              Oglądałem - nie no ja cię pierdolę, nie wierzę - ostatni odcinek "Kawalera
              do wzięcia". Już tydzień temu - wstydząc się sam przed sobą - skumałem, że
              trzeba zobaczyć finał tej szopy, choćby dla samej szydery i zabawy na forum.
              No i zrobiłem to, mając nieustannie na podglądzie Arsenal - Lokomotiv
              na "dwójce" ( bo tak nisko jeszcze nie upadłem, żeby stracić cały meczyk
              przez narcystycznego ekshibicjonistę i dwójkę walczących o niego - jak pod
              Stalingradem - durnych dupeczek). Tym razem było ciekawie... Do Plastikowego
              Paniczyka przyjechali jego starzy i wujek, najwyraźniej w celu "obcięcia"
              obydwu kwok - białej i czarnej - kandydujących do wskoczenia na stałe, na
              Barteza grzędę. Stary Wymuskanego Gogusia zrobił na mnie w pyteczkę
              wrażenie, bo wyglądał na lekko zdezorientowanego gajowego, który generalnie
              zlewa całą tę nadętą atmosferę i chwilę wcześniej upalił się na wesoło
              w toalecie. Gościu już na wstępie, z dużym luzem pierdolnął do kamery swoje
              credo życiowe, że jemu to "każda się podoba, byle młoda była". Wujas
              kawalera też się nieźle prezentował... Wyglądał mi na kierownika
              podszczecińskiej masarni, który ma dwie życiowe pasje - sportowe spożywanie
              bimbru oraz dmuchanko. Była też Mamma Kawalera i dla niej wyrazy szacunku,
              bo to przecież kobieta i Matka. Tymczasem każda z kwok startujących
              w zawodach została dowieziona przed oblicze rodziny w celu odwalenia szopki.
              Biała kwoka leciała jak zwykle na swojej starej, wypróbowanej metodzie
              i uprawiała tzw. żebractwo nachalne, które - o czym przypominam
              niezorientowanym - kodeks wykroczeń piętnuje karą. Żebraninę swą
              o przychylność odwaliła szczególnie podczas solóweczki z Mammą Wymuskanego,
              gdy odpłynęły obydwie na parę zdań w rejon pobliskich krzaków. Biała
              kretynka żegnając się z Okovitego ekipą wylizała wszystkich na wszelki
              wypadek, żeby nie mieli wątpliwości, że to ona właśnie najlepszą kwoką na
              grzędzie jest. Potem czarną kwokę na podmiankę dowieźli. Widać było, że
              Daddy Plastusia szoku głębokiego na jej widok doznał, bo kandydatka na
              synową już na wjeździe oznajmiła, że od 15 lat tancerką jest i tatuażem oraz
              cycem D-miseczkowym po oczach mu świeciła. Daddy Pięknisia siedział w
              osłupieniu i z opadniętą klapą przez cały występ czarnej artystki. Natomiast
              Wujas Okovitego jak czarną kurę wstępnie oblukał to niezwłocznie Cavalerra
              na aut poprosił i dialog z nim odbył, ale nie pokazali co mu powiedział. Ja
              głowę daję, że namawiał Barteza, żeby ten kategorycznie czarną kwokę do
              kurnika wyhaczył, ze względu na jej walory typu powiedzmy oczy duże, których
              czerń bezdenna i w ten deseń mu pewnie nawijał... Jak se już rodzina
              Plastusia drób oglądnęła - zarówno biały jak i czarny - to już dzionek był
              następny, w którym Cavalerr decyzję ostateczną miał podjąć i się po wsze
              czasy w kanał wpakować, wybierając jedną z tych zajebiście atrakcyjnych
              panienek. Cała szopa w ogrodzie rezydencji wyjebistej się odbywała. Na
              trawie dywan, a na nim płatki róży... Kurwa, patrzę, a tu Bartez Occovity
              wchodzi, a raczej słania się jak anemik, odjebany w beżowy gajerek. Kolo ma
              podkrążone gogle, lekki kogucik mu z piór wystaje i daje do Krzyśka
              Banaszyka tekst, że chujowo mu się spało, bo w nocy cały czas ostateczną
              decyzję co do wyboru swojej kwoki podejmował. W tym samym czasie obydwie
              kobity w gabinetach kosmetycznych szykowały się do ostatecznego spotkania
              z Burtem Lancasterem. No i przywożą je wreszcie do posiadłości. Zanim
              jeszcze do MMC (Mdlejącej Męskiej Cipy) je dopuścili to jeszcze Krzysiek
              Banaszyk je przechwycił i wywiady z nimi wali - jak się czują i takie tam
              pierdoły. A te durne lale mu mdleją, że się doczekać nie mogą, że jebną na
              serce z emocji, że najważniejszy dzień w życiu i takie tam deklaracje
              wiejskich przedszkolanek... A Mr. Dokładnie Wyprasowamy stoi jak ciota na
              tym sześciohektarowynm trawniku i słania się z tego niewyspania i z tej
              odpowiedzialności całej... Patrzę dokładnie... Najpierw przywożą Okovitemu
              czarna kwokę... I od razu zajarzyłem, że się koleś przestraszył kurki
              seksapilem maksymalnie nafaszerowanej i że ją odstrzeli. No ale najpierw ta
              do niego po tym dywanie różanym poopierdala w tiulach fioletowych, cała taka
              uroczysta i pełna nadziei. A Cavalerro do niej w trzecim zdaniu daje taką
              nawijkę: " bardzo cię lubię, bedziesz długo w moim sercu, ale ty taka piękna
              jesteś i bałbym się potem, co będziesz robiła, jak cię w domu akurat nie
              będzie". O żesz kurwa nagła mać ! Nawet śmiechem nie byłem w stanie rzygnąć,
              tylko japę jak karp świąteczny w szoku otworzyłem. Czarna kwoka już
              zakminiła, że Cavalerr jest sprzedał siekierę i tylko jeszcze spazmy
              nadciągające mężnie zwalczyła i odpłynęła w pizdu kontemplować swoje życie
              przegrane. Ale show must go on i już biała kwokę pokazują jak do Cavalerra
              osrana z emocji kuśtyka. A ten leszczu do niej, że było lasek wiele i że
              czarna kwoka lekko go jarała, ale on ją wybiera i finito. I pierścionek
              zaręczynowy jej sprzedał ( nawiasem mówiać chujowy - moim zdaniem
              oczywiście). No to biała kwoka w ryk, ale zaraz się opanowała i zębiska
              wyszczerzyła i tacy zakochani w uścisku pozostali, a kamerka na wysięgniku
              hydraulicznym z góry ich pokazała i "odjechała", tak jak w 674
              odcinku "Marii Luizy". I tyle wytrzymałem... Wstałem i do kuchni poszedłem
              się czegoś zimnego napić...

              P. S. Dodam tylko, że gdyby laseczka starająca się np. o moją skromną osobę
              przyszła mi na zaręczyny z czymś takim na głowie, co w decydującej chwili
              miała na głowie biała kura, to nie wiem czy bym czasem komuś stojącemu
              w zasięgu ręki po ryju nie dał... Pozdrawiam ciepło. Załamany Vince.



              • romantycznyrosyjskiwentylator Tak genialne, że... 14.12.03, 21:15
                ...dziś nową klawiaturę musiałem kupować! Wylałem wszelkie żarło i zapite:-)
              • pierre_dolinsky_paris Re: wkleiłam tekst Vincenta 15.12.03, 15:42
                lola211 napisała:

                > Nie będę się pierdzielił... Powiem od razu, no po prostu muszę to z siebie
                > wyrzucić, bo to się - do curfy nędzy - może dla mnie tragicznie skończyć...
                > Więc walę prosto z mostu i załatwiam temat jednym cięciem skalpela.
                > ect...ect....ect.....
                Wspaniały text LOLI !!! - i jako recenzja całokształtu a także LITERACKO
                mistrzowski !!!!!!!! Respekt !!!!
                • pierre_dolinsky_paris Re: wkleiłam tekst Vincenta 15.12.03, 15:45
                  a jeżeli to tekst Vincenta - to respekt dla Vincenta.!
                  • lola211 Re: Tekst Vincenta rzecz jasna, 15.12.03, 16:35
    • summa to też jest dobre! 13.12.03, 15:23
      autorstwa sonny07:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=9608297
      • summa a tutaj 13.12.03, 15:28
        wywiad z tą, która odmówiła Bartowi :))

        www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1817446.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka