Dodaj do ulubionych

ILE za sprzątanie????

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15 lat temu
Witam wszystkie panie! Mam pytanie...Otóż chciałabym ztrudnić panią do
sprzątania mieszkania ok 60m(raz w tyg) i mam dylemat ile powinnam jej
zapłacić...Jeśli ktoś się orientuje to bardzo proszę o wskazówki...Chciałabym
także aby kilka razy w roku umyła okna i też pojawia się pytanie ILE...POzdrawiam!
Obserwuj wątek
    • f.l.y Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
      pisały na tym forum panie, że biorą ok 10 zł za godzinę sprzątania...

      poszukaj w archiwalnych wątkach, jakiś miesiąc dwa miesiące temu było kilka
      takich wątków...
      • koza031 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
        Ja otrzymuję za sprzątanie 15 zł i uważam, ze mi wale nie przepłacają.
        Sprzatałam u anglików (znam trochę angielski), a teraz u rosjan , bo widocznie z
        jakichś przyczyn wolą nie zatrudniać swoich.
      • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
        > Na Śląsku stawka to 5 zł /godz. Nie przesadzajmy wszak to praca bez żadnych
        > kwalifikacji. Firmy sprzatające płacą swoim pracownikom 3,5 zł/godz.


        To bierz szczote jak masz dyplom a podejrzewam ze nie !i zapierniczaj ze sciera
        to zobaczysz jak wyglada praca bez kwalifikacji.Wbrew pozorom to sprzatac tez
        nie kazdy potrafi a juz najbardziej te ktore maja pieniadze i wola zapłacic bo
        nawet sprzatanie to robota dla umiejacych myslec zeby nie rozgrzebac wszystkiego
        i nie sprzatac tego cały tydzień.Dobrze potrafi wysprzatac tylko osoba
        pedantyczna.Osobe pedantyczna nie zaspokoi sprzatanie zwykłej sprzatającej.
        • Gość: dida Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
          No to cię zdziwię bo chyba jesteś sprzątającą skoro się w takim stylu
          wypowiadasz.
          Mam dyplom wyższej uczelni , jestem bardzo pedantyczna i sprzątałam sobie sama.
          Po urazie kręgosłupa już tego nie robię ale dalej jestem pedantyczna.
          Zatrudniam panią , której płacę tyle ile zażądała i jakie są tu stawki a więc 5
          zł/h. Pani jest super, prwdziwa perełka. Wszystko lśni, sprząta włacznie z
          odsuwaniem mebli , przesuwaniem dywanów itd. Nie prosiłam jej o to ale ona po
          prostu doskonale wykonuje swoją pracę. Mój dom wysprzta w ciągu 6 godz. Jest
          zawsze zadowolona i cieszy się że zarabia. Na etacie w szkole jako sprzataczka
          zarobiłą by o wiele mniej niż tak jak obecnie sprztając domki za 5 zł/h. Tak
          więc nie opowiadaj tu jakichś filozofii o sprzątaniu. A może chcesz napisać o
          tym książkę???
          • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
            Też mam dyplom,nawet dwa,jestem pedantyczna,mam zdrowy kregosłup i mam pania
            ktora sprzata i płace jej za dniówke czyliprzychodzi w kazdy piatek i dostaje
            100zł a jest u mnie 6 godz.Pani dostaje obiad i zawsze cos na słodko do domu.Za
            okna płace osobno.Pani sprzata super ale nie wykorzystuje tej pracy bo wiem jak
            trzeba sie narobic aby dobrze posprzatac kiedys robiłam to sama ale teraz jestem
            cały dzien poza domem..W szkole jak sprzata to ma zapłacony Zus,emerytalne
            etc.etc,i nie mow ze gdybys miala to ty robic robiłabys za 5 zł.To jest
            wykorzystywanie tych biednych ludzi.Stac cie na konia to stac cie na wóz.
            • Gość: dida Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
              Konfabulujesz/ czyli zmyślasz/ ale to już twoj problem. Dziwnie coś bronisz
              tych pań sprżatających. Hi Hi Hi. Ja nikogo nie zmuszam do pracy za 5 zł/h. Ot
              taki wolny rynek mamy.i twoje święte oburzenie nic tu nie zmieni. Nie wiem po
              co piszesz o swoich dyplomach /?/ i zdrowym kręgosłupie czyżbyś się chciała tak
              dowartościować przy sprzątaniu?Jesteś sprzątajacą jak nic!
          • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
            Gość portalu: dida napisał(a):

            Mam dyplom wyższej uczelni , jestem bardzo pedantyczna i sprzątałam sobie sama.


            Gdybys umiała myslec to po to ci napisałam zebys nie myslała ze dyplom uczelni
            to jest cos co zdarza sie u niektorych.Ja mam dwa i jeden to bardzo meski bo
            jestem inz elektrykiem i mam mgr jezyka angielskiego.To na tyle.Nie bronie
            zadnej sprzatajacej ale podziwiam te kobiety ktore godza sie za marne grosze
            tyrac u ludzi.Ja mam dobre zarobki i stac mnie na wynagrodzenie za te prace i
            dalej uwazam ze placenie komus 5 zł to duzo mniej niz niektorzy daj na
            niedzielna tacke.Wiecej nie bede ci tłumaczyc bo nie wiem czy twoj dyplom daje
            ci mozliwosc pojmowania tak prostych rzeczy.

              • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                Nie ubliżaj mi głupia babo bo jesli podkresliłas swoja wyższa uuczelnie to nie
                mysl ze jestes jedyna choc watpię w to ze masz nawt mature bo człowiek z klasa
                posiadajacy dyplom nie zaczyna nigdy tematu od tego ze ma studia i poszukuje
                sprzatajacej to po pierwsze i tu ty pokazałas ze brak ci elemntarnych podstaw
                kultury.Myśle ze to ty powinnas dac anons i sprzatac innym.Najlepsza obrona jest
                atak i to twoj sposob na życie.Mój mąż ma doktorat i nie po to ci pisze zeby sie
                chwalic ale wykłada na Politechnice i co do studentow ma inne zdanie ale co twoj
                moze powiedziec biedaczyna ktory pewnie ledwo ja ukonczyl i to pewnie po ciemku.
                Zreszta czegosię spodziewać po takim kierunku. na politechnikę
                >
                > zawsze szły najgłupsze kobity./ mąz mi to opisywał/

                Musiał ci az opisac bo ma trudnosci pewnie takie jak ty z wysławianiem się.
                • Gość: dida Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                  ha ha ha ale się uśmiałam. Jak latwo takie prymitywne jak ty kobity wyprowadzić
                  z równowagi. Zaraz się dwiemy, ze twój mąż to minister a ty niedoszła
                  prezydentowa z pięcioma fakultetami. Ty biedna zakompleksiona kobito. Nie chce
                  mi sie więcej z tobą gadać. Cały czas udaowadniasz, ze z wiedzą nie masz NIC
                  wspólnego ale z miotłą i owszem. BY bY
                  • osika4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                    Dziewczyny skończcie już, bo to staje się nudne.
                    Czy Wy wogóle pamiętacie treść wątku, o co autorka pytała?
                    Tymczasem kłócicie się o Wasze dyplomy.
                    Pozdrawiam.
                  • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu

                    Popracuj nad soba bo nerwy biora gore nad zerowym intelektem.
                    Nic nie zrozumiesz bo jestes beton.Kompleksy to ty masz bo stac cie tylko na 5
                    zł dziadówo bo nie masz na tyle pieniedzy zeby komus wynagrodzic za swoj brud.
                • Gość: dida Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                  > Musiał ci az opisac bo ma trudnosci pewnie takie jak ty z wysławianiem się.

                  Aleś ty głupia jak but!!. A słyszałaś wyedukowana kobito, że można coś OPISAĆ
                  SŁOWAMI. No fakt na politechnice / pisze się małą literą jeżeli to nie nazwa
                  własna!!!/ takiej wiedzy nie przekazują a jezcza na kierunku elektrycznym /baba
                  elektryk- horror/.
                    • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                      Pani Anielko sama pani widzi kto zatrudnia sprzatajace za 5 zł.Prymityw,cham i
                      juz nie powiem ze takie przyszwane damy,ktore nie szanuja ludzi i uwazaja ze za
                      5 zl powinny jeszcze buty czyscic.Wstyd,wstyd i jescze raz wstyd.Szkoda mi tej
                      pani ktora pracuje u tego prymitywnego tuka.
                      • Gość: dida Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                        ha ha ha jeszcze trochę a pani "doktorowa" ujawni nam cały arsenał swojego
                        słowotwórstwa jakim się posługuje na co dzień. Kobieto otwórz oczy i zobacz co
                        sobą reprezentujesz . TYPOWA PROSTA FURIATKA Z NIEWYBREDNYM SŁOWNICTWEM. ALE
                        DLACZEGO MNIE TO NIE DZIWI??? Jak łatwo cię zdemaskować.
                        • meristop Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                          Jestem jakby poza tym co was panie porózniło ale prawda jest taka ze pani dida
                          pierwsza wkazała ze posiada dyplom!Smieszne bo te dyplomy dziś maja wszyscy.Nie
                          dziwie sie ze druga pani ela rowniez to podkresliła bo skoro jednej wolno to
                          drugiej tez.Tematem jest sprzatanie ale pani dida uwaza sie za kogos kto moze
                          pomniejszac wartosc drugiego człowieka i w zwiazku z tym atakuje i robi z
                          potencjalnych przeciwnikow wyzyskiwania sprzataczki.Język jakim sie posługuje w
                          tym przypadku pani ela jest chyba normalny i wiekszosc ludzi go używa na codzien
                          ci z wyższym wykształceniem też i nie widze nic co by jej ujmowało.Naublizano
                          jej ze kobiets z Politechniki o kierunku elektrycznym to horror i ze to studiuja
                          głupie kobiety.Nieprawda moja żona ma kierunek Metalurgiczny i jest madra osoba
                          tzn.ze te osoby maja scisły umysł.A moze szanowna pani dida okresli swoj
                          kierunek studiów bo jak widac czas jej pozwala na siedzenie przed komputerem a
                          to raczej sa godziny dla bezrobotnych.Ubliżanie to widać pani domena.Pozdrawiam
                          i zycze wiecej uśmiechu.
                  • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                    /baba
                    >
                    > elektryk- horror/.

                    Tak,widzisz nawet projektant elektryk.Ale co ty mozesz wiedziec kiedy ty tylko o
                    szczocie umiesz prowadzic dyskusje.Uwazaj bo chory kreg.nie znosi stresow?
                    • movisz Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                      Dziewczyny, nie kloccie sie.
                      Ellea, po co jej wogole odpowiadasz. Samo to ze posiada meza ktory nazywa
                      dziewczyny glupimi i to po Politechnice swiadczy i o niej bo ma takiego meza i
                      o jej mezu.
                      Jakos widocznie ten maz musial sie dowartosciowac nazywajac dziewczyny z tego
                      samego wydzialu co on, ktore pewnie tak jak on skonczyly go, glupimi.
                      Od dawna wiadomo ze studia scisle sa trudniejsze i bardziej pracochlonne.
                      Co do sprzatania to pewnie i za 2 zl ktos by sie kiedys znalazl kto nie ma
                      innej mozliwosci i zostal przycisniety do muru. Tylko wedlug mnie to wstyd
                      dawac za tak ciezka prace mniej niz 10 zl. To jest czysty wyzysk ale to kwestia
                      indywidualnego sumienia.
                      Dla mnie to troche jak okradzenie osoby a rozgrzeszeniem byloby przeciez ze sie
                      dala.
        • Gość: ania Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
          Mam własna firmę i bardzo mało wolnego czsu...mój dom sprzątam sama, nie ze
          wzgledu na koszty, po prostu uważam, że sama zrobię to lepiej. Zapewniam
          wszystkich niedowiarków, że sprzątanie to mozolna i wyczerpująca praca, za
          każdym razem obiecuję sobie, że to był już ostatni raz kiedy spędziłam sobotę
          na sprzątaniu. Uważam, że 5 zł za godzinę solidnego sprzatania to wyzysk. Gdyby
          mi ktoś zaproponował 100 zł za umycie okna, kazałabym mu sie stuknąc w
          głowę!!! Pozdrawiam wszystkich serdecznie!!!
    • Gość: marta Re: do ellea IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Taaaaak sprzątaczki gdziekolwiek by nie pracowały to bardzo się cenią. Skoro
      mówisz o kwalifikacjach to jaką szkołę trzeba ukończyć aby być wykwalifikowaną
      sprztaczką? Prace o najniższych kwalifikacjach są najniżej płatne. Nic
      nowego ,choć w naszym kraju wszystko stoi na głowie
      • osika4 Re: do ellea 15 lat temu
        Nie jestem osobą bezpośrednio zainteresowaną w sprawie,
        bo nie sprzątam u ludzi ani też nie wynajmuję sprzątaczki.
        Swój dom sprzątam sama. Dlatego też, wg mnie, jestem najbardziej obiektywna.
        Uważam bowiem, że osoby wynajmujące kogoś do sprzątania powinny
        zdać sobie sprawę z ciężkiej pracy fizycznej. To, że nie jest potrzebne
        wyższe a nawet średnie wykszałcenie nie ma tu żadnego znaczenia.
        Liczy się jakość wykonywanej pracy / dokładność, sumienność, poczucie estetyki/.
        Można posprzątać jeden pokój za 10 min. ale można też spędzić w nim 60 min.
        cały czas sprzątając.
        Wychodzę z założenia, że kto robi coś bardzo szybko, to robi to niedbale.
        Reasumując, jeżeli ktoś nie chce zapłacić godziwej stawki za sprzątanie
        to niech to robi sam i sam wyceni swoją pracę.
        Pozdrawiam.
        • Gość: magik Re: do ellea IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
          A co to znaczy " godziwa zapłata". Jak to się ma do płacy ludzi wysoko
          wykształconych, mających odpowiedzialną pracę, decydujacych o czyimś zdrowiu,
          życiu czy wykształceniu / lekarze, nauczyciele?/ Z tą ciężką fizyczną pracą to
          chyba przesada / górnik, budowlaniec, hutnik- to i owszem/. Ja popieram
          przedmówczynie, że sprzątaczki bardzo się cenią / nie wiem z jakiegio powodu/
          Chciałabym spotkać taka osobę jak ma dida.
          • meristop Re: do magik 15 lat temu
            CZemu maja sie nie cenic?To cięzki kawałek chleba..Lekarze sie cenia choc jeden
            leczy a drugi udaje ze leczy ale tez bierze kasę.Niby powinni odpowiadac za
            czyjes zdrowie a nie robia tego.Człowiek umiera z powodu zaniedbania lekarza i
            nikt nie wyciaga konsekwencji.Nauczyciel jeden nauczy matematyki a drugi nie i
            tez dobrze zarabia itd.itd. Powiedz dziewczynie nie majacej grosza przy duszy
            zeby sprzatała to każe ci sie stuknac w głowe i woli pracowac w agencji
            towarzyskiej.Tam sie nie kurzy i sa dobre pieniadze a ona zadbana i starym
            prukfom nie bedzie kurzy scierać.
    • Gość: Pani Anielka:))) Re: ILE za sprzątanie???? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15 lat temu
      pracuje tez na miotelce.Mieszkam w Niemczech.Na poczatku staralam sie o
      prace,ale po kilku probach przestalam.Nie bylam nachalna,nie chodzilam
      codziennie,do znudzenia,zeby pytac o prace.Zaczelam wiec pracowac jako
      sprzataczka(brzydko to brzmi).Pracuje u kilku osob,od 2 tyg.u renomowanego
      lekarza.Placa mi 8 Euro na godzine,okna w wybrany przeze mnie dzien,ale tez 8/h.
      Nigdy zreszta nie spotkalam sie tu,zeby dostawac za mycie okien np.wiecej.
      Dzisiaj pani zadzwonila do mnie,zeby postarac sie wyrobic w ciagu 3 godzin.Maja
      duzy dom,psa,kota. W piatek bylam 5 godz.i to ja przerazilo,a ja sama nawet nie
      bylam z mojej pracy zadowolona,bo duzo wiecej tam do zrobienia.
      Hm,nie wiem jak mam jej to wytlumaczyc,ze nie potrafie po lebkach sprzatac.
      Musze miec czas i dojsc do mojego porzadku.
        • Gość: ania Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15 lat temu
          Mam własna firmę i bardzo mało wolnego czsu...mój dom sprzątam sama, nie ze
          wzgledu na koszty, po prostu uważam, że sama zrobię to lepiej. Zapewniam
          wszystkich niedowiarków, że sprzątanie to mozolna i wyczerpująca praca, za
          każdym razem obiecuję sobie, że to był już ostatni raz kiedy spędziłam sobotę
          na sprzątaniu. Uważam, że 5 zł za godzinę solidnego sprzatania to wyzysk. Gdyby
          mi ktoś zaproponował 100 zł za umycie okna, kazałabym mu sie stuknąc w
          głowę!!! Pozdrawiam wszystkich serdecznie!!!
          • Gość: Pani Anielk:)) Re: ILE za sprzątanie???? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15 lat temu
            tak,bo Ty masz pieniadze,to bys stuknela sie w glowe.
            Ja nawet nie moge powiedziec,ze az tak bardzo potrzebuje pieniedzy(chociaz
            nigdy nie ma sie za duzo;))
            Ciesze sie,ze chociaz tak moge sobie dorobic.
            Lepsze to jak siedzenie w domu. Poza tym sprzatanie pasuje mi,lubie to.
            Dla Pan,ktore szukaja pomocy do swojego krolestwa,sprzatanie nie jest lekkim
            zajeciem.
            Ja osobiscie nie chcialabym obcej osoby do swojego mieszkania,nie
            chcialabym,zeby ktos obcy sprzatal moje brudy.
            • b-g Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
              Zgadzam się z Toba.Tylko wielkie lenie wynajmują kogoś do sprzątania.Nie
              wyobrazam sobie jak ktoś obcy sprzątał u mnie.Nie wierzę że jest brak
              czasu.Można sobie tak zorganizować wszystko ,żeby znalazł się czas na sprzątanie.


              Zgadzam się z Tobą.Ja również nie wyobrażam sobie,aby ktoś obcy sprzątał u
              mnie.Mają wielkie pieniądze a jednocześnie wielkigo lenia.Myślą,że ktoś biedny
              to za psi grosz będzie sprzątał ich brudy.




              A

          • ellea35 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
            Pani Aniu.
            To jest to co chciałabym powiedziec tak jak pani tyle tylko ze do niektorych to
            nie dociera bo jesli sie mowi ze 5 zł mało to posadzaja człowieka o to ze droczy
            sie bo samemu sie u kogos sprzata.Ja tez sprzatałam kiedys sama dom ale mamy
            firme z mężem 100km od domu i wracamy wieczorami wiec zatrudniłam pania ktora
            dobrze wynagradzam bo wiem ze to praca gdzie trzeba sie niezle
            nagimnastykowac.Bardzo wspolczuje tym kobietom ktore z racji braku pracy musza
            podejmowac sie takiego zarobku i sa czesto wyzyskiwane.Pozdrawiam.
            • Gość: Pani Anielka:))) Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.proxy.aol.com 15 lat temu
              dzisiaj znowu bylam(to juz 3 raz).Pracowalam 4 godz.,ale zapisalam 3,bo
              widze,ze nie pasuje jej,jak jestem dluzej.Ciesze sie,ze z jej Rottkiem sie
              zaprzyjaznilam,i to chyba bardzo.Zastanawiam sie tylko,czy tam zostac,bo musze
              dojezdzac,w jedna strone 8 km.Za te 8 Euro moge tu na miejscu cos znalezc,co
              robic??? Pracuje u nich tez w Praxis.Cholera, zla jestem na siebie,ze taka dupa
              jestem.
    • wiktorka99 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
      od kilku miesiecy nie mieszkam w polsce ale w bukareszcie ze wzgleu na to ze
      naprawde nie mam czasu an sprzatanie mam mila rumunke ktora to robi.
      Jak do mnie przyszla pierwszy raz i powiedziala ze ona chce tylko 100 euro za
      miesiac to nie wiedzialam co mam robic w wawie placilam kobiecie 800 zl za
      miesiac (duzy dom i od czasu do czasu robila mi zakupy i gotowala)
      w rumunii sredni zarobek to 200 euro i postanowilam tyle jej zaplacic ona
      ztych pieniedzy utrzymuje siebie i corke i jej dziecko
      dlatego bez sensu jest klotnia czy 5 zl to wyzysk czy 100 zl to za duzo , sa
      ludzie co beda pracowac za te 5 zl bo nie maja co wlozyc do lodowki a sa tacy
      ze za 100 zl to nie beda sobie brudzic rak
      • Gość: human24 Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Cała ta dyskusja jest pozbawiona sensu. Nie ma ustalonych stawek za sprzątanie
        jeśli to jest tzw. czarny rynek. Każdy płaci ile uważa za słuszne a odbiorca
        albo bierze albo nie. Jeśli sprzątająca u didy ustaliła stawkę 5 zł to
        widocznie tak wyceniła swoją pracę a dida to przyjęła. Jeśli ktoś ma gest i
        uważa , że może sprzątajacej dać 100 zł za tą samą pracę to też jest w
        porządku. Nikt nikogo tu nie wyzyskuje to rynek narzuca takie reguły. Firmy
        stające do przetargu też konkurują ze sobą i wygrywają te najtańsze.

        Takie podejście jak tu pada jest typowo nieekonomiczne. Nie nadajecie się
        drogie panie na bussines woman gdyż kierują wami emocje. A twarde prawa rynku
        mówią: jesteś dobry, niedrogi zatrudniam cię i nie ma tu miejsca na sentymenty
        i użalanie się że to "taka ciężka praca"

        Poza ty jest jszcze jeden aspekt tu przemilczany - region kraju. W W-wie gdzie
        koszty utrzymania są dużo wyższe i ta pani musi zarobić wiecej nż np. w
        Suwałkach gdzie można się utzymać z duzo nizszą kwotę. Nawet 3-4 zł/ godz. jak
        tu już na frum pisano. A wiecie jakajest stawka w 'Żabe" czy " Biedronce"??? 2
        zł/ h.
        • osika4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
          Nooo to się trochę zagalopowałeś. 2,- za godzinę, to jak to się ma
          do najniższej płacy krajowej? Jeżeli chcesz odpowiedzieć, że takie są
          realia i te biorą górę a nie prawo, to można stwierdzić, że popierasz wyzysk
          dość często stosowany przez niektórych pracodawców czyli pseudo bussines menów.
          Faktycznie nie ma ustalonych stawek na czarnym rynku i założycielka wątku
          zapewne o tym wie i dlatego zadała takie pytanie aby mieć porównanie by móc
          podjąć decyzję.
          • Gość: human24 Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
            te 2zł/h to nie mój wymysł / jeszcze nie jestem walścicielem Żabki czy
            Biedronki:) Popytaj pracowników. Jakie tam żądzą zasady??? Nie wnikam. Nie
            znaczy oczywiście , że to ma być normą.

            Przestrzeganie prawa to inna rzecz wszak oni tma pracują legalnie i nie powinno
            być ono łamane.Sprzątaczka też może pracować leglnie. Dostanie 10 zł/ h i
            więcej, opłaci ZUS / 45 % + inne obciążenia i ile jej zostanie?/ Jak myślicie
            dlaczego jest tu czarny rynek?
            • burza4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
              dokładnie, human24

              jeśli salowa w szpitalu ma 700 zł na rękę, to nikt jakoś nie leci z awanturą do
              dyrektora szpitala, że wyzyskuje ludzi. Był swego czasu długachny wątek, o
              ludziach zarabiających po 3,50 za godzinę - i są setki osób, które są
              szczęśliwe mając choć taką pracę. A swoją drogą - też się jakoś nikt przesadnie
              nie litował. Zresztą - to bzdura, że tak marne pieniądze płacą wyłącznie zimni
              kapitaliści. Ile mają młodzi nauczyciele czy lekarze na stażu?

              nikt nie narzuca takich zarobków - usługodawca podaje swoją cenę, usługobiorca -
              albo się decyduje albo nie. W firmach jakoś też nie ma tendencji do tego, żeby
              dawać 2 razy wyższą pensję niż tego oczekuje kandydat do pracy.

              a w Warszawce sprzątanie "chodzi" średnio po 10 zł za godzinę.
    • Gość: Zosia Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
      Pracuję w szkole jako sprzątaczka mimo iż mam średnie wykształcenie. Niestety z
      pracą jest krucho. Na rękę mam 700 zł z dodatkiem stażowym. Pracuję osiem
      godzin dziennie nieźle się utyram z tym brudem, kurzem ach. Dla mnie taki dom
      do posprzątnia to super praca nawet za 5 zł. Na pewno czyściej i milsze
      obejście i mniej syfu niż tu . Ale cóż zawsze to stała praca i ZUS zapłacony.
      • Gość: gość Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
        Co wy tu opowiadacie!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Policzcie sobie ile zarobi miesięcznie ta sprzątaczka jeśli jej płacicie 10 zł
        za godz. Jeśli pracuje 6 dni w tygodniu po 8 godzin u różnych osób to
        tygodniowo zarobi; 6x80.00=480zł Czyli miesięcznie 4x 480zł. =1920zł do ręki.
        To jest mało??? Tyle nie zarobi lekarz na stażu, nauczyciel i wiele wiele
        innych osób dużo cieżej pracujących i z kwalifikacjami okupionym długa nauką.
        Zejdźcie na ziemię i zacznijcie myśleć logicznie .
        • timo-mimo Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
          Tia, a gdzie znajdzie tylu chetnych pracodawców.Fajnie to przeliczyłeś(aś)
          Wbrew pozorom wiecej jest chetnych do sprzatania niz tych ktorzy ich potrzebują.

          Jesli pracuje u kogos i sprzata chałupe 140m to musi 2 dni odpoczac.Bez jaj
          trzeba miec krzepe zeby to ogarnąć.
          • Gość: gość Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
            > Jesli pracuje u kogos i sprzata chałupe 140m to musi 2 dni odpoczac

            Taaaak pobożne życzenia a kiedy odpoczywają salowe, robotnicy budowalni i inni
            po 8 godz.harówki? To oczywiście była max.stawka.Jak zarobi 1000 zł. to powinna
            się cieszyć przy takim bezrobociu.
            Wkurzam sie jak to strasznie ciezko pracuja sprzątaczk jakby do dabla nie było
            juz cięzszej pracy. Robornik na budowie ma 3,5 zł. a tak go załujecie??
            Obłuda.
          • timo-mimo Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
            Bo ludzie chcieliby miec posprzatane za bezcen,przeliczac ile sprzatajaca
            zarabia w miesiacu i przekładac to na swoj zarobek i wykształcenie podczas gdy
            oni siedza czasem i plaszcza tyłek nie wiedzac jak ciezko pracuje sie na te 5zł
            w ich bałaganie.
            • Gość: Pani Anielka:)))) Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.proxy.aol.com 15 lat temu
              czesto jest tak,ze ta biedna,niewyksztalcona sprzataczka ma wiecej taktu,jak
              pracodawczynie.Szkoda czasami,ze dla niektorych tak bardzo wazne jest,zeby w
              miare "tanio"zdobyc pania do posprzatania.Niedocenianie czyjegos uczciwego
              wysilku.Tym tylko same zabieraja ochote na porzadne sprzatanie w ich domach.
              Napewno o wiele bardziej beda sie staraly,jak ich praca bedzie pochwalona i
              doceniona.
        • myszka7416 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
          Weszlam 1-wszy raz na to forum i jestem bardzo zdziwiona.
          Nie mieszkam w Polsce od lat.Nie wiem nic na temat zaplaty i warunkow takiej
          pracy w Polsce. Opisze Wam jak wyglada sprzatanie u nas w Usa.
          Otoz: W moim "stanie" panie nie sprzataja z zaplata "na godzine". Zaplate
          ustalaja na zasadzie "umowy o dzielo". Zazwyczaj licza ile sypialni i ile
          lazienek.Bez prania i prasowania. Podam przyklad sredniego domu- 4 sypialnie 2
          i pol lazienki /pol to umywalka i sedes/ dla gosci.Pelna lazienka to "stolowy
          pokoj" w Polsce/wielkosc/, mowie o lazience przy malzenskiej sypialni.Dziecinna
          lazienka zazwyczaj duzo mniejsza ale tez nie mala. Te pomieszczenia sa
          najbradziej pracochlonne. Powierzchnia takiego domu to mniej wiecej 3000 stop
          kwadratowych. Jard/ metr -/ to 9 stop kwadratowych, zatem dla rownego rachunku
          3000:9=270+ metrow kwadratowych.Oprocz wymienionyc wyzej lazienek to jeszcze
          duza kuchnia, pokoj stolowy/jadalnia/, pokoj wypoczynkowy, pokoj goscinny i
          jakies tam male zakamrki.
          Czas sprzatania: sprytna, wprawiona pani sprzata taki dom "na polysk" nie
          dluzej jak 4 godziny. Zaplata: 80-90 dol za sprzatanie. Zaplata zalezy od
          czestotliwosci sprzatania. Jezeli raz w tygodniu to taniej, jezeli raz na 2
          tygodnie/najczesciej/ to drozej.Ale nie wiecej jak $100 .
          Zarobek tej pani porownam do pracy w fabryce, zakladam, ze pani sprzatajaca nie
          ma wyksztalcenia i odskocznia od tej pracy jest praca w fabryce. Dzisiaj dobry
          zarobek w fabryce to 15-18 dol na godzine brutto. Po potraceniach podatkow i
          calej reszty na czysto zarobi moze 13 dol na godzine.Czyli szybciutko oblicze:
          40 godzin w tygodniu: 40 X 13 =$520 na tydzien na czysto.
          Przy sprzataniu:
          5 dni po 4 godziny dziennie to 20 godzin.
          5 dni i tylko jeden dom dziennie to 5 X $ 80/zakladam,ze sprzata dom raz w
          tygodniu/ - 5 x 80 = 400 dol na czysto na tydzien.
          Wiele pan sprzatajacych "zawodowo" sprzata po 2 domy dziennie, przeliczcie same
          ile zarabiaja. W obecnym czasie gdzie pracy w fabrykach coraz mniej
          a "nielegalnych" coraz wiecej o domy do sprzatania coraz trudniej. Do tego jest
          duzo firm sprzatajacych, ktore posiadaja ubespieczenia na wypadek "szkod"
          wyniklych z nieuwagi pracownikow.
          Praca przy sprzataniu tutaj uwazana jest za ciezka prace i niechlubna.Niemniej
          jednak bardzo doceniana przez pracodawcow. Zazwyczaj panie domu wychodza z domu
          na czas sprzatania, zeby nie "przeszkadzac".Mycie okien w zadnym wypadku nie
          wchodzi w tygodniowe sprzatanie. Raz w miesiacu/ na prosbe pani domu/ myja
          lodowke. Okres swiat Bozego Narodzenia to czas gdzie wszystkim nawet
          listonoszowi i ludziom ktorzy zbieraja smieci daje sie koperte z pieniazkami,
          kwota nie ustalona. Panie sprzatajace zazwyczaj dostaja "zaplate za jedno
          sprzatniecie" extra, czesto do tego drobny upominek.
          W/g mnie zbyt duze wymagania maja panie domow w Polsce w stosunku do pan
          sprzatajach, mam na mysli czas sprzatania. Dlczeego wymagacie od
          sprzatajacej"bycia" w mieszkaniu 70 m2 az 4-5 godzin?. Ktoras z was napisala,
          ze w krotszym czasie nie mozna dobrze posprzatac mieszkania. Bzdura-mozna !!!!
          Mozna sie guzdrac i caly dzien a mozna ta sama prace wykonac w 2 godziny.
          Osobiscie wolabym zatrudnic pania na zasadzie "umowy o dzielo" i "rozliczac ja
          z jakosci sprzatniecia". Po co mi sie mialaby platac caly dzien po mieszkaniu
          sprztaczka.
          Ciekawa jestem jakie beda Wasze opinie o sprzataniu w Usa.
          Napiszcie, prosze
          na powazne riposte odpisze.
          Pozdrawiam
          Mycha
          • wiktorka99 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
            W usa jest inaczej bo jak sama wiesz tak prawie w kazdym domu maja pania do
            sprzatania i zeby naprawde miec dobra osobe to trzeba nie malego wysilku w
            szukaniu jej.W polsce to zapotrzebowanie jest mniejsze wiecej jest Pan do
            sprzatania niz klientek ktore zamowia takie uslugi stad pewnie ich
            wynagrodzenie uzaleznione jest od godzin.Ale i u nas w polsce mozna
            wynegocjowac ze Pani sprzata i lacimy jej za calosc nie za przepracowane
            godziny.Ja w warszawie mam dom prawie 350 m2 ciezko go wysprzatac w jeden dzien
            zwlaszcza ze od roku mieszka wnim maly czlowieczek ktory zaczal juz porzadnie
            brudzic dlatego dla mnie najlepsza opcja bylo wynajecie Pani do sprzatania na
            miesiac. Ale teraz chwilowo nie mieszkam w polsce
          • burza4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
            w Polsce - podobnie zresztą jak w Stanach - zależy jak strony się umówią.

            płaci się albo za dzieło - czyli wykonanie określonego zakresu albo na godziny.
            Wychodzi mniej więcej tyle samo, bo każdy wie zazwyczaj ile to powinno trwać.

            W zakres oczekiwań wchodzi zazwyczaj odkurzenie, sprzątnięcie łazienki, kuchni,
            kurze, mycie podłogi, prasowanie, mycie okien - rzadziej sprzątanie w szafkach,
            a o lodówce nie pomyślałam nawet:). Uprasowane rzeczy są odłożone do mojego
            powrotu - moja pani nie otwiera szuflad i szafek.

            > W/g mnie zbyt duze wymagania maja panie domow w Polsce w stosunku do pan
            > sprzatajach, mam na mysli czas sprzatania. Dlczeego wymagacie od
            > sprzatajacej"bycia" w mieszkaniu 70 m2 az 4-5 godzin?. Ktoras z was napisala,
            > ze w krotszym czasie nie mozna dobrze posprzatac mieszkania. Bzdura-mozna !!!!

            może i można, ale jak? chyba wylącznie po łebkach, bo 4-5 godzin to zajmowało
            dokładne sprzątnięcie mojego 36-metrowego mieszkania. Z prasowaniem rzecz
            jasna. Mieszkanie rzędu 70 metrów - "wyceniam" na jakieś 8 godzin pracy - tyle
            to trwa u wielu znajomych, pytałam. Chodzi o dokładne sprzątanie, a nie jedynie
            przelecenie z odkurzaczem i ścierką - czyli łącznie z przetarciem ram obrazów,
            żyrandoli, wazonów, żaluzji czy innych ozdób, zmycie np. śladów łap przy
            kontakcie, przetarcie mebli preparatami, dokładne umycie fug między kafelkami
            itd.
            • myszka7416 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
              Burza4 napisala:
              <.....bo 4-5 godzin zajmowalo dokladne sprzatniecie mojego 36-metrowego
              mieszkania.Z prasowaniem rzecz jasna.Mieszkanie rzedu 70 metrow -"wyceniam" na
              jakies 8 godzin pracy-tyle to trwa u znajomych, pytalam.
              Kobieto, 36 metrow kwadratowy 4-5 godzin? A coz Ty wymagalas od kobiety
              sprzatajacej, ze jej to az tyle zajelo czasu> Chyba, ze przynioslas sterte
              prasowania /calej rodziny lacznie z babcia/, i posciela wlacznie.
              Mieszkanie 70 metrow - 8 godzin pracy?
              Ja mam dom 4500 stop kwadratowych podzielic na 9 = 500 m2 +,-. Mam kobiete do
              spzratania co 2 tygodnie. W jej zakres pracy wchodzi umycie lazienek na polysk,
              kuchnia lacznie z piekarnikiem/ nie uzywam czesto/, kurze- oczywiscie ze ramy
              obrazow i przecieranie ozdobek takich jak figurki porcelanowe i co tam jeszcze.
              Przetarcie parkietow, umycie podlog "kafelkowych", parapetow okiennych,
              tzw "palce" na drzwiach i wylacznikach elektrycznych/ jak potrzeba.Bez
              prania,prasowania, mycia kuchennych mebli z zewnatrz/mam biala kuchnie/.O
              umycie kabinetow kuchnnych prosze jak uwazam, ze zaszla taka potrzeba.Nie
              gotuje codziennie obiadow zatem kuchnia tez nie nalezy do zapuszczonych. Wtedy
              zaznaczam, ze nie musi np odkurzac "rogow"/wykladzina dywanowa/ w
              sypialniach .Zanim wybralam swoja pania do spzratania zatrudnialam sporo osob,
              ktore niestety nie spelnialy moich oczekiwan.Obecna jest szybka, dokladna a
              przy tym bardzo mila i mam do niej pelne zaufanie.Sprzata juz dosc dlugo u
              mnie. Sprzatniecie mojego domu zajmuje jej 4-5 godzin.Nie wymagam, zeby za
              kazdym razem przecierala moje ozdobki stojace na szafkach,ona sama decyduje
              gdzie i kiedy trzeba to zrobic. Ogolnie nie "czepiam sie drobiazgow", wiem, ze
              jak cos przeoczyla w tym tygodniu nastepnym razem napewno sie tego dopatrzy,
              jak nie to grzecznie poprosze, zeby tym razem dokladniej sprzatnela np nasza
              sypialnie.Szczegolna uwage zwracam na lazienki i kuchnie- te pomieszczenia
              musza blyszczec. Moja Maryja /Portugalka/przychodzi do mnie na godzine 9-ta
              rano, ja o 10-tej staram sie wyjsc juz z domu zeby jej nie krepowac i nie
              przeszkadzac.W tym dniu robie cos dla "siebie".Juz teraz wiem ile czasu zajmuje
              jej spzratniecie domu to wracam albo tuz przed jej wyjsciem albo juz jak jej
              nie ma. Place jej kazdorazowo "z gory". Najczesciej zostawiam czeka w umowionym
              miejscu a czesto poprostu daje jej gotowke/ dla niej bez roznicy/.Za swoj dom
              place 90 dol co 2 tygodnie. W tygodniu kiedy jej nie ma sprzatam sama.
              Oczywiscie po lebkach:))ja to nazywam sprzatanie ze skorzawki> Biore swoje
              piorka, pomacham nimi gdzie potzreba , ale zawsze staram sie umyc podlogi i
              przetrzec parkiety, poodkurzac . Nie przykladam wagi do lazienek/ nie mam
              zdrowia do mycia lazienek/.W domu jest nas juz tylko 3-je doroslych, zatem moj
              dom uwazam za czysty.
              Nie rozumiem Was kobiety, co Wasze panie sprzatajace robia w waszych
              mieszkaniach tyle godzin. Czy jak same spzratalyscie to tyle czasu wam to
              zajmowalo? A moze to Wam sprawia przyjemnosc, ze sie plata "pomoc domowa" po
              Waszym mieszkaniu. Napewno tym paniom zalezy zeby sprzatac jak najdluzej skoro
              im placicie na godziny.Widzialybyscie ile czasu ta sama pani sprzatalaby Wasze
              mieszkanie czy dom, gdyby byla umowa "o dzielo".Gwarantuje, ze conajmniej o
              polowe krocej a service ten sam.
              Rozumiem, ze ten "zawod" dopiero sie przyjmuje w Polsce i stad wielkie roznice
              tak w zaplacie jak i podejsciu do tej pracy. Tutaj sa to juz ustalone normy,
              wlasciwie to niczego nie trzeba zmieniac bo wszytko "gra".
              Powodzenia zycze i wiecej tolerancjii w stosunku do pan spzratajacych.
              Im bedziecie milsze tym wiecej zyskacie na serwisie.
              Pozdrawiam
              Mycha
              • burza4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                czego nie rozumiesz? że dokładne sprzątnięcie wymaga czasu? nie chcę cię
                urazić, ale nie da się w moim mniemaniu utrzymać idealnej czystości w 500
                metrowym domu sprzątając 5 godzin co 2 tygodnie - przynajmniej nie w moim
                standardzie. Chyba że dodatkowo pucujesz w międzyczasie to czego ona nie
                zdążyła. Ja zaś wychodzę z założenia, że wynajmuję kogoś po to, żebym sama nie
                musiała się tym zajmować.

                co cię tak dziwi - że z tego czasu średnio 2-3 godziny zajmuje prasowanie? bo
                koszulki mojego męża nie mogą mieć żadnej fałdki:)? bo wyobraź sobie -
                zmieniamy ubranie co najmniej raz dziennie i wszystko prasujemy; jedynie w
                zimie, gdy chodzi się w swetrach, prasowania jest mniej, w lecie - co tydzień z
                nas trojga jest sterta.

                mój mąż jest pedantem - i u mnie bardzo dokładnie sprząta się co tydzień,
                mieszkam w domu i szacuję, że doprowadzenie go do naszego standardu czystości
                to min. 8 godzin pracy - a pani przychodzi na 6 godzin i to za mało (nie wiem
                ile mam feetów:) kwadratowych ale w sumie 4 poziomy). Nas też jest w domu
                troje - i na co dzień panuje upiorny porządek (w sensie, że nie ma
                porozkładanych rzeczy itd), co nie znaczy, że nie ma co robić. Przetarcie mopem
                nie wystarczy aby kafelki i fugi były czyste - wyszorowanie podłogi na błysk
                (metodą tradycyjną, a tylko taka się sprawdza) to 4 godziny pracy - i raz na 2-
                3 miesiące trzeba to zrobić. Okna myte są raz na kwartał.

                U mnie nie ma mowy o zostawieniu niesprzątniętej przestrzeni - czy to w kątach,
                czy pod meblami. Jak jest więcej prasowania to na następny raz zostają takie
                rzeczy jak np. umycie ściany przy kontaktach, czy odkurzenie żyrandoli - reszta
                jest sprzątana.

                Nie wiem ile czasu mi by zajęło sprzątnięcie domu - bo nigdy nie próbowałam
                brać się za to sama - nawet jeśli ktoś inny uporałby się z tym samym 2 godziny
                szybciej - to płacę za zaufanie i "know-how" i to jest warte więcej niż
                oszczędność równa 2 paczkom papierosów. BTW - pani przychodzi, kiedy jesteśmy w
                pracy, więc nikt jej nad głową nie stoi - płacę określoną kwotę miesięcznie, za
                określony zakres zadań, do wykonania raz w tygodniu.

                Nie sugeruj się podawaniem stawek za godzinę - większość osób które z takich
                usług korzysta,rozlicza się jak za dzieło, ale zwyczajowo w rozmowach przelicza
                się to na stawkę godzinową - więc nie chodzi tu o celowe spowalnianie pracy.
                Pominę już to, że pani - ma również prawo do przerwy.

                Różnice w zapłacie zaś wynikają nie tyle z młodego rynku takich usług (bo taki
                młody to on wbrew pozorom nie jest, zrobił się jedynie bardziej popularny)- a
                głównie z różnic terytorialnych. Np. w Warszawie ogólnie zarobki są średnio ze
                2 razy wyższe, a np. nianie zarabiają 1000-1600 zł - więc i stawki za
                sprzątanie są jakie są.

                Natomiast w niektórych miastach ludzie w biurze dostają 800 zł pensji - więc
                stawki za sprzątanie czy opiekę nad dziećmi są niziutkie.

                Nie sądzę, żeby w Stanach był związek zawodowy sprzątaczek, który określa
                zakres ich obowiązków:). Umowa o dzieło ma to do siebie że strony indywidualnie
                dogadują się co do swoich oczekiwań. Ty potrzebujesz innego standardu
                sprzątania niż ja, np. nie zlecasz prasowania - które dla mnie jest absolutnym
                priorytetem. U ciebie przechodzi sprzątanie na pół gwizdka, bo resztę sobie
                dosprzątasz sama - u mnie nie.
                • fredi44 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                  W zupełności się z Tobą zgadzam burza w kwstii dkładności sprzątania.
                  Rzeczywiście znależć taką solidną i dokładną panią to jak wygrać los na
                  loterii. Mnie w tym zakresie również sie poszczęściło, moja pani sprząta bardzo
                  szybko i bardzo dokładnie. Mój dom o pow. 120m sprząta w ciągu 6-7 godz. Jestem
                  wymagająca ale doklaadność tej pania nawet mnie wprawiął w zakłopotanie. W dniu
                  w którym sprzząta mój dom wyglada jak przy generalnych porzadkach przed
                  świętami.Jak wracamy z pracy to wszystko lśnie. Prawdziwy skarb. No i nie
                  rujnuje nas finansow.
                  Region kraju jest też istotny i dlatego różne są stawki. Byt kształtuje
                  świadomość i jeżeli rzeczywiście w danym miasteczku jest bezrobocie i
                  urzędniczka zarabia 800 zł na rękę to trudno wymagać aby paniom sprzątającym
                  płacono krocia.
                  • ulka32 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                    > urzędniczka zarabia 800 zł na rękę to trudno wymagać aby paniom sprzątającym
                    > płacono krocia.


                    No wybacz,jesli ty porownujesz prace urzedniczki do pracy pomocy domowej ze tak
                    powiem toż to nieporozumienie.Urzedniczka czasem siedzi 8 godz i w tym dwie
                    pracuje a reszta godz.to posuwanie pierdół na forach i pisanie ze im sie nudzi w
                    pracy.Pomoc domowa musi w tych 8 godz.zrobic tzw.błysk i to ma byc widac i nie
                    moze sie nudzic bo nie zarobi.Urzedniczka jest zatrudniona przez pracodawce
                    dostaje 800 zł drugie tyle pracodawca płaci za zatrudnianie jej i te jej
                    nudy,urzedniczka zarabia i czeka na uprawnienia emerytalne a pani sprzatajaca ma
                    tzw.g bo robi na czarno za grosze nie ma zadnych uprawnien nawet jesli jest
                    emerytka nie moze sobie dopisywac lat czyli tzw.procentow do emerytury bo
                    przeciez to tez praca ale na czarno.Tak wiec najlepiej na tym wychodzi
                    własciciel swojego bałaganu ktory mu sprzataja za bezcen i jescze przelicza te
                    biedna kobiete ile na tym wychodzi .
                    • burza4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                      mimo wszystko - do pracy biurowej trochę inne kwalifikacje są potrzebne.
                      Sprzątać może każdy - czy po podstawówce, czy po doktoracie, do konkretnej
                      pracy w biurze nie każdy się nadaje. Pracodawca też płaci za wykonanie
                      określonych zadań - a ile to komu czasu zajmuje - jest kwestią organizacji
                      pracy.

                      nauczyciele i lekarze wg ciebie również się obijają, bo ich zarobki są na
                      podobnym poziomie? lekarz z 2 stopniem specjalizacji zarabia 1200 zł...

                      a co do emerytury - proszę bardzo, pani sprzątająca może sobie zarejestrować
                      działalność gospodarczą i opłacać sobie składki ZUS, podatek - ja jej tego nie
                      bronię.

                      Osobiście wolałabym nie być zmuszona do opłacania obowiązkowych składek - a
                      mieć więcej kasy do dyspozycji, którą mogę dowolnie zainwestować. I zapewniem
                      cię, że znacznie lepiej bym na tym wyszła, niż na żałosnej emeryturze, którą mi
                      oferuje państwo w zamian za płacone składki. Zresztą - nie ma u nas przymusu
                      pracy, jeśli ktoś nie chce, nie podoba mu się taka forma zatrudnienia czy
                      stawki - to w ten sposób nie pracuje. Proste.
                • myszka7416 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                  No,no,no! Zaprezentowalas siebie jako super czyscioszke - gratuluje!!!1
                  Nie chcialabym widziec Twojego domu, gdyby nie stac Cie bylo na wynajecie pani
                  do spzratania. Oczywiscie , ze duzo sprzatama sama,nie wyobrazam sobie domu z 2
                  tygodniowym balaganem. Ja sprzatam na bierzaco!!! Pani do sprzatania jest mi
                  tylko potrzebna do porzadnego umycia lazienek, kuchni, podlog i
                  sprzatniecia "rogow"- tzn:brzegi karpetow przy scianach, wlasnie pod meblami
                  itd.itp. "Rynek" sprzatam codziennie!Co do prasowania.Cale szczescie, ze zyjemy
                  w swiecie gdzie zelazko wlasciwie przeszlo do historii.Tutaj prasuje sie tylko
                  to co konieczne!!!Mam bluzeczki typu "plotno", je trzeba prasowac,robie to
                  zaraz po praniu, zajmuje mi to chwilke i po krzyku. Koszul meza ani spodni nie
                  piore tylko oddaje do czyszczenia. Zwykle T-shirt w zyciu nie prasuje/
                  wygladalby glupio w wyprasowanym T-shirt/:) Normalne tego typu ubrania po
                  upraniu suszy sie w suszarkach ze zmiekczaczem, cieplutkie sklada sie i "same"
                  sie prasuja:)
                  Poscieli nikt nie prasuje, tutaj sa tkaniny poscielowe ktore sie nie mna, a ze
                  nie sa kromalone i na kacik, nikt o to nie dba!Sa czyste , mieciutkie i pachna,
                  to najwazniejsze!No ale... co kraj to obyczaj!!! Dlatego kocham sposob "bycia i
                  zycia" w tym kraju! mozesz byc w nieprasowanej T-shirt ale MUSI ONA BYC
                  CZYSTA!!!!!!!!. Gdybys sie pokazala na drugi dzien w pracy w tym samym ubraniu,
                  kolezanki z biura zwrocily by Ci natychmiast uwage i to bez skropulow! Ze nie
                  wspomne o niemilym zapachu potu:((( ZA 5 minut mialabys na swoim biurku "spray"
                  odswierzajacy.Gwarantuje Ci, ze tak bys sie czula, ze zrezygnowalabys z pracy!
                  Apropo pracy w biurach. Tutaj nikt nie wymaga od pracownikow umyslowych
                  garniturow i koszul na kantke / w wiekszosci/. Sa jeszcze biura gdzie formal
                  uniform obowiazuje ale to tylko tam gdzie pracownicy maja codzienny kontakt z
                  klientem. W pozostalych przypadkach nie obowiazuja formalne stroje. Kazdy
                  przychodzi ubrany do pracy jak chce. To znaczy :spodnie typu "Dockers", ladne T-
                  shirt. Kto by to prasowal:))) Jeszce raz podkreslam :BYLE CZYSTO I PACHNACO!
                  Osobiscie uwazam, ze panowie lepiej nawet wygladaja w takim stroju jak w tym
                  wyswiechtanym "biurowym garniturku".Mysle, ze miedzy innymi z tego tez powodu
                  jest wiecej usmiechu na codzien, zyczliwosci mniej stresow,bo nikt nie
                  przywiazuje uwagi do drobiazgow!!!Osobiscie gdybym byla u kogos kto mial
                  nieposprzatany dom, nie odwazylabym sie tego skomentowac publicznie , reakcja
                  bylaby taka: a co Ciebie to obchodzi, kazdy ma prawo zyc jak lubi!!Mowie o
                  Amerykanach, bo my Polacy chyba nigdy nie wyzbedziemy sie "narododwych
                  kompleksow". Dzieki Bogu, ze nasze dzieci juz patrza inaczej na zycie. Umia
                  wysublimowac co jest wazne a co jest principale!!!!Drobiazgami sobie glowy nie
                  zawracaja!! Zachodze kiedys do brata a bratowa akurat robila pranie i
                  zaprowadzila mnie do pokoju jednej z corek. A tam balagan, ze nogi nie ma gdzie
                  postawic. Powiedzialam bratowej zamknij drzwi i nie wchodz tam, jak jej tak
                  dobrze to wszystko dobrze/ zaznaczam :balagan nie brod/. Po pewnym czasie
                  siedzimy w kuchni pijemy kawe idzie wlasnie ta corunia z kolezanka, ja sie
                  pytam czy nie wstydzi sie zaprowadzic kolezanke do swojego pokoju. Usmiechnela
                  sie i powiedziala: Cioc cemu? Ona ma jesce gozej:)))) Dzisiaj obie sa juz
                  doroslymi kobietami i maja tak czysciutko w domach jak mysmy ich uczyly! Wiesz
                  dlaczego, bo przedtem mamusia robila dzisiaj robia same/ tak jak ja/ z
                  niewielka pomoca.
                  Ps
                  Im wiecej piszesz o podejsciu do sprzatania i pan spzratajacych, tym bardziej
                  pasuje mi powiedzenie: "zapomniaj wol jak cieleciem byl". Dowartosciowujesz sie
                  cudzym kosztem, podkreslasz to tutaj do mnie , moge sobie wyobrazic jaka
                  nadufana chodzisz po domu kiedy pani od spzratania myje podloge na kolach/ o
                  pomste do nieba to wola/, wlasnie z Polski przywiozlam sobie lata temu takie
                  fajne wiaderko plastikowe z "wyzymaczka". Teraz juz u nas u Chinczykow mozna je
                  kupic.Kto dzisiaj myje podlogi na kolanach!!! Jak czytam cos takiego to jestem
                  zla!Wydaje mi sie, ze jeszcze nie doroslas do normalnej cywilizacjii i uwazasz,
                  ze jak Cie stac na spzrataczke to jestes ponad wszystkimi i wszytkim!!!
                  Intelektualnie jest to bardzo plytkie, no ale tak jak powiedzialam: co kraj to
                  obyczaj. Tutaj to normalne, moze dlatego dla mnie ta pani wykonuje tylko swoja
                  prace za ktora ja place.Nie wiem czy uwierzysz ale tutaj naprawde nie widac
                  dyskryminacjii na codzien co nie znaczy, ze jej nie ma-jest.
                  Ktos powie ale to obluda. Napewno jest w tym troche racjii ale osobiscie
                  wolalabym mily usmiech od swojego przelozonego i "haj" przy kazdym minieciu sie
                  na schodach naet gdyby mialo to byc obludne od gburowatej miny i i wypowiedzi
                  oczami: zejdz mi z drogi nie widzisz kto idzie?:(
                  EEEEe, jest jak jest. Jeszcze duzo wody w Wisle uplnie zanim nastapia tego typu
                  zmainy w Polsce. Wcale nie jestem tym zaskoczona. Trudno jest "wykorzenic"
                  cechy narodowe nawarstwione latami w tak krotkim czasie. Mimo wszytsko nie
                  trace optymizmu, kiedys to sie zmieni!
                  Pozdrawiam Mycha
                  • wiktorka99 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                    i z sprzatania zrobila nam sie niezla dyskusja
                    na forum jest wiele roznych osobowosci dla jednej osoby wystarczy posprzatac z
                    wierzchu a inna jest pedantyczna i lubi porzadek i trzeba to zrozumiec, jedna
                    pusci meza do pracy w wyprasowanej koszuli a inna w pogniecionej koszulce ......

                    Ja szanuje prace sprzataczki wiem ze ciezko pracuje czy to w polsce czy w usa
                    czy w rumunii i powinny dostawac godziwa zaplate ale ile jej zaplacimy to
                    zalezy od nas bo dla jednych 1000 to jest nic a dla kogos 100 zl to bardzo duzo
                    • molly20 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                      i i powinny dostawac godziwa zaplate ale ile jej zaplacimy to
                      > zalezy od nas bo dla jednych 1000 to jest nic a dla kogos 100 zl to bardzo duzo


                      Zgadza sie tyle tylko ze ci ktorzy uwazaja ze nie maja na tyle zeby godziwie
                      zapłacic nie powinny korzystac z takich usług badz nie wymagac sprzatania na
                      wysoki połysk .Z czytanych postów mozna wywnioskowac ze niewazne kto ile
                      płaci,kazdy chce miec tak samo wykonana usługę bo jak mozne wymagac sprzatajaca
                      za blysk skoro społeczenstwo tak zubożało a pani doktor chce miec czysto a ze
                      zarabia 1200zł i sprzatanie własnego kibla jest ujma dla niej to niech to zrobi
                      ktos kto powinien za 5 zł.
                      • fredi44 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                        ... ci ktorzy uwazaja ze nie maja na tyle zeby godziwie
                        > zapłacic nie powinny korzystac z takich usług badz nie wymagac sprzatania na
                        > wysoki połysk

                        Tu się mylisz w ocenie usługodawców. Znam bardzo wiele osób starszych /
                        małżeństwa emerytów/ i schorowanych, które nie są już w stanie samodzielnie
                        posprzątać sobie mieszkania. Dla tych osób wynajęcie pani sprzatającej to
                        jedyny sposób aby "nie zarosnąć brudem" Z reguły mają bardzo niskie dochody i
                        uważasz , że to iż mogą zapłacić mało jest powodem aby pani sprzatająca nie
                        wywiązała się solidnie ze swojej pracy?

                        W dalszym ciągu nie rozróżniamy charakteru pracy, czasu i kosztów poniesionych
                        na zdobycie kwalifikacji, odpowiedzialości pracy, umiejętności itd. itp. Nie
                        chodzi tu absolutnie o jakiś podział społeczny, że pani dr to ktoś a
                        sprzątająca to nikt. Takie rozumowanie jest naganne z punktu widzenia
                        społecznego.
                        Ale na litość boską myślmy logicznie. W każdyn cywilizowanym kraju płaci się
                        także jeśli nie przede wszystkim za wiedzę / wszak jej zdobycie niemało
                        kosztuje/, doświadczenie w pracy / zdobywane latami/itd.

                        Ja bardzo szanuję moją panią jako człowieka a także za to, że jest solidna, nie
                        pazerna na kasę, często samam wykazuje inicjatywę w sprzątaniu. Takie osoby nie
                        trafiaja się często i takie na pewno nie wypisują na forum jaka to krzywda im
                        sie dzieje, że musza pracować z grosze u " jaśniepaństwa". Takiej osobie to aż
                        się chce zapłacić więcej niż obowiazujące stawki.

                        Ale to już inna bajka...
                        • molly20 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                          > Ja bardzo szanuję moją panią jako człowieka a także za to, że jest solidna, nie
                          >
                          > pazerna na kasę, często samam wykazuje inicjatywę w sprzątaniu. Takie osoby nie
                          >
                          > trafiaja się często i takie na pewno nie wypisują na forum jaka to krzywda im
                          > sie dzieje, że musza pracować z grosze u " jaśniepaństwa". Takiej osobie to aż
                          > się chce zapłacić więcej niż obowiazujące stawki.

                          To chciałam usłyszeć,bo co niektorzy pisza o wszystkim tylko nie o szacunku dla
                          tych osób.Ja jestem zywym dowodem na to ze jednak jesli chodzi o ludzi starszych
                          emerytow to nie wyglada to tak rozowo ze te sprzatajace robia to tak jakbysmy to
                          my sobie zyczyły.Zatrudniałam pania do starszego taty ktory był schorowany z
                          astma,zaćmą i jaskrą.Przychodziła pani sprzatała ale nie tak jakbym sobie tego
                          życzyła w swoim domu pewnie uważała ze jak tato słabo widzi to tak można ale
                          cieszyłam sie ze przynajmniej jest uczciwa z tego tez powodu zawsze od siebie
                          jej cos dorzuciłam.Była to emerytowana nauczycielka z niewielka emerytura i sama
                          nawet mi zaproponowała ze moze podjac te prace.
                          • Gość: Pani Anielka:))) Do burzy IP: *.proxy.aol.com 15 lat temu
                            dzieki,napisalas to,co staralam sie wytlumaczyc"amerykance";)))jakze biednej
                            kobiecie,ktora na sile probuje sie zamerykanizowac.Z tym prasowaniem dokladnie
                            jestem Twojego zdania.Tez nie wyobrazam sobie chodzic w przyglaskanych tylko
                            ciuchach.Jezeli chodzi o moj wyglad,to wygladam lepiej jak moje pracodawczynie.
                            Nawet do sprzatania mam swoje ciuchy,i to,ze pracuje jako pomoc domowa nie
                            znaczy,ze musze byc flejtuchem.
                  • fredi44 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                    Ciekawy post npisałaś. Jedno mnie tylko zastanawia: "Dlaczego mamy się
                    upodabniać do Amerykanów, wszak jesteśmy Polakami- TY też" Być może nie
                    jesteśmy idealni w każdej dziedzinie, ale trudno to tym bardziej powiedzić o
                    innych nacjach. Amerykanom też bardzo wiele można zarzucić. Mamy swoją
                    tradycję, kulturę, dzidzictwo narodowe i MENTALNOŚĆ. Rozumiem, że Ty, skoro
                    wybrałaś emigrację, to musisz sie upodabniać do nacji w której przyszło Ci
                    żyć / zgodnie z powiedzeniem "jak wszedłeś między wrony to musisz krakać tak
                    jak one/. Polacy wcale nie muszą powielać stylu życia Amerykanów bo wtedy
                    przestana być Polakami a będa zamerykanizowanymi Polakami.
                    Tak jak w wielu dziedzinach tak i w kewstii sprzątania możemy wiele się od
                    siebie nauczyć.
                  • burza4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                    Kochana, to mój mąż jest pedantem, nie ja:)
                    Wg gości panuje u nas sterylna czystość, ale wolę dopilnować szczegółów zamiast
                    słuchać potem że dom jest zapuszczony, kiedy znajdzie kurz na obrazie:). Na
                    szczęście nie musisz się martwić co by było, gdyby nie było mnie stać na pomoc
                    domową - bo taka opcja nie istnieje. W ostateczności możemy żyć z wynajmu domu,
                    a przenieść się do mojego mieszkania. Nie mamy żadnych kredytów, więc wynajem
                    domu zapewniłby nam życie na dotychczasowym poziomie.

                    Ja sprzątam na bieżąco jedynie jeśli coś się rozleje albo ubrudzi - poza tym
                    pracujemy i zarabiamy właśnie po to, żeby czas po pracy móc poświęcić na
                    przyjemności, a nie sprzątanie. Dlatego pani przychodzi co tydzień i spędza
                    tyle czasu.

                    Wyobraź sobie - choć to może niewiarygodne, że u nas też istnieją pralki z
                    suszarkami i płyny zmiękczające. Tylko że nadal ubranie wygląda lepiej
                    uprasowane - nie wyobrażam sobie chodzenia do pracy w nieuprasowanych ciuchach -
                    i to niezależnie od tego czy pracuje się z klientem, czy na zapleczu - wg mnie
                    to niechlujnie wygląda, rzecz gustu.

                    W Polsce prasowanie jednej koszuli kosztuje tyle, co godzina pracy pomocy
                    domowej. Pościel czy obrusy oddaje się do magla - lubię właśnie taką w kancik,
                    bawełnianą, bez sztucznych domieszek. Wyobraź sobie również, że MY TU W POLSCE
                    TEŻ ZMIENIAMY CIUCHY CODZIENNIE!!! A przy upałach zmieniamy ubranie
                    przynajmniej 2 razy dziennie (ze służbowego na domowe) - to i prasowania jest
                    dużo.

                    Pracuję w amerykańskiej firmie, po świecie też jeżdżę - mam rodzinę, przyjaciół
                    mieszkających za granicą - i widzę, że im wcale nie żyje się ani lepiej ani
                    wygodniej. I nie musisz nam współczuć, że w tej Polsce takie zacofanie, bo
                    amerykański styl życia ani mi nie imponuje ani mnie nie kręci, częściej budzi
                    pożałowanie. Wydaje ci się, że tu ludzie są prymitywni i dopiero się
                    cywilizują? na bazie tego, co widzę śmiem twierdzić, że to Amerykanie mają dość
                    uproszczone zasady kultury i się po prostu uwstecznili. Mamy zazdościć tego,
                    że "z wygody" nie potrafią posługiwać się sztućcami?

                    BTW - nie stoję nad panią i nie dyryguję, bo ona sprząta "po swojemu" - i
                    skutecznie. Sama się dziwiłam, że szoruje podłogę na kolanach - ale trzeba
                    przyznać, że efekt jest zgoła inny, niż po zmyciu mopem. Ona sama ma znacznie
                    wyższy standard czystości niż ja - dlatego nie ingeruję. Poza tym - ona sprząta
                    kiedy jesteśmy w pracy, nikt jej nie kontroluje i nie pogania. Ma czas na
                    przerwy, wypicie kawy, dostaje od nas prezenty, płacimy jej za urlop, pomagamy
                    w wielu życiowych kwestiach. Płacimy jej bardziej niż przyzwoicie, mogłabym
                    znaleźć kogoś nawet za 1/3 jej pensji. Ona jakoś nie narzeka, wręcz przeciwnie -
                    jak sama mówi "modli się za nas, bo nikt jej tyle nie serca nie okazał". Więc
                    tym bardziej nie widzę powodu, żebyś ty ją miała wyręczać w nieistniejących
                    pretensjach.

                    Wynajęcie kogoś do sprzątania nie jest obecnie w Polsce żadnym luksusem dla
                    średniozarabiających - zresztą, podobnie jak w Stanach możesz się posiłkować
                    znacznie tańszymi imigrantkami z Ukrainy czy Białorusi. Koszt jest porównywalny
                    np. z wydatkami na papierosy w skali miesiąca.
      • koza031 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
        Gość portalu: Hania napisał(a):

        > Jestem nuczycielką po trzech fakultetach i ledwo wyciągam 10 zł za godzię. Może
        >
        > powinnam się przekwalifikować i zacząć sprzątać?
        Tylko, ze ta sprzątająca niestety nie ma płatnych wakacji
        • burza4 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
          to już kwestia do dogadania się. Niektóre mają płacone w czasie 2 tygodniowego
          urlopu, inne - "odpracowują" w innym terminie, niektóre - istotnie nie mają
          płacone za urlop, bo ich praca traktowana jest na zasadzie umowy zlecenia.

          a "dobre" panie do sprzątania mogą przebierać w ofertach, znajomi polecają je
          pocztą pantoflową, moja np. chce mieć więcej czasu dla siebie i zrezygnowała z
          niektórych zleceń, zostawiając sobie jedynie stałych klientów, do których ma
          blisko.
              • Gość: Dana Re: ILE za sprzątanie???? IP: 80.54.169.* 15 lat temu
                Gość portalu: Obojętnie kto napisał(a):

                > he he he Rutkowski się znalazł . Śmiechu warte. Następna sprzątająca
                > pokrzywdzona???


                Nie,nie jest obojetne kto napisał!Bo jesli juz tak walczysz z kazdym napisanym
                postem to przynajmniej miej na tyle odwagi ze nie zmieniaj nickow tak jak nie
                zmieniasz zajetej postawy w sprawie tych swoich zakichanych 5 zł.Poza tym
                odnosze wrazenie ze w zwiazku tym ze nie ma u ciebie kto sprzatac a stac cie
                tylko na 5 zł to zatrudniasz te osobe ale szacunku dla tych ludzi nie masz za
                grosz.Bo juz widac po tym ze kazda osobe ktora sprzeciwia sie w temacie
                posadzasz o to ze to ona jest sprzataczka i kojarzysz ja ze szczota a dla
                ciebie sprzatajaca to jest nikt chyba nawet nie człowiek.To ktos kto myje twoj
                klop za 5 zł.Wiec nie rznij tu kogos bo moze spotkac cie w zyciu cos bardzo
                złego i to ty bedziesz musiec robic u innych bez narzekania ze masz chory
                kregosłup.Pozdrawiam i zycze aby nigdy cie to nie spotkało.Dawaj szacunek innym
                dostaniesz od nich dwa razy tyle.
    • fredi44 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
      Wszystko zależy od regionu ale też od zamożności usługodawcy. I tak w Warszawie
      ok.10 zł/godz. , W Krakowie i Gdańsku 8 zł. W Poznaniu 7 zł. we Wrocławiu i
      Katowicach 5-6 zł. a małych miasteczkach nawet 4 zł. Oczywiście są to wszystko
      ceny na czarno czyli do ręki.
      Dane mam na podstawie wypowiedzi internautów i własnych doświadczeń.
      • Gość: Pani Anielka:))) do myszki IP: *.proxy.aol.com 15 lat temu
        jak juz wyzej pisalam-mieszkam w Niemczech i pracuje jako sprzataczka.
        Jezeli przeczytasz moje wczesniejsze posty,to bedziesz wiecej o mnie wiedziala.
        Uwazam,ze piszesz brednie.Ja moge o sobie napisac,ze jestem solidna,nie jestem
        wscibska(szafki,szufladki,itp.nie interesuja mnie),chyba,ze zostane
        poproszona,zebym zrobila w srodku porzadek.Placa mi tak,jak wczesniej juz
        pisalam.Nie wyobrazam sobie posprzatac duzego domu w 4-5 godzin.
        To jest niemozliwe,zeby bylo naprawde czysto.Ja jestem bardzo dokladna i sama
        musze byc zadowolona z mojej pracy.Ludzie,u ktorych pracuje, nawet nie znaja
        sprzatania swojego wlasnego mieszkania w ten "moj" sposob.Od 2 tygodni pracuje
        u (tez juz pisalam wyzej)RENOMOWANEGO LEKARZA.Zona jego zalamala sie chyba,jak
        zobaczyla,ze bylam u niej 5 godzin.Zaczelam prace po podobno super ex
        sprzataczce.Niestety ja wlasnie na kolanach zmywam katy,bo tylko vileda
        przejechac,to nie starczy.Dlatego wydaje mi sie czasami,ze panie domu same chca
        mnie uczyc niedbalej pracy,bo mnie zajelo wlasnie 5 godz.i to tylko paru
        pomieszczen. Moim zdaniem ty wlasnie zadowolisz sie byle jaka praca,bo na
        dokladnosc ciebie nie stac albo jestes wyzyskiwaczka.Zegnam ozieble z domieszka
        ironii amerykanko za dyche
        • burza4 Re: do myszki 15 lat temu
          Dlatego wydaje mi sie czasami,ze panie domu same chca mnie uczyc niedbalej
          pracy,bo mnie zajelo wlasnie 5 godz.i to tylko paru > pomieszczen.

          dlatego właśnie bardzo szanuję pracę mojej pani i do głowy by mi nie przyszło
          pouczać ją co i jak zrobić, albo poganiać żeby parę groszy mniej zapłacić. O
          myciu podłogi na kolanach dowiedziałam się przypadkiem po 3 latach - mi by do
          głowy nie przyszło, żeby ją o to prosić. Ona ma własną "technologię", która się
          sprawdza lepiej niż moja:) - gdybym miała robić to sama, zrobiłabym
          to "prościej/szybciej" - i gorzej. Różnicę widać na skarpetkach.

          i dlatego nie warto sknerzyć - bo dobra pani jest warta majątek i jak się taką
          znajdzie, to się ją chołubi. Większość osób które z takich usług korzystają,
          pracuje zawodowo - i nie chodzi im o "pomoc" a o niemal całkowite zdjęcie z
          głowy obowiązków domowych.

          Co kraj to obyczaj - w Ameryce inaczej się urządza mieszkania - nawet na
          filmach widać, że nie jest to nic oszałamiającego. Jeśli ktoś w całym domu ma
          wykładzinę dywanową - problem mycia podłóg odpada, bo wystarczy dobry
          odkurzacz. Ja mam terakotę na całym dole domu (więc może koleżanka z Ameryki
          podpowie, jak mopem domyć fugi?), a że wchodzi się z ogrodu, i goście też
          przecież w butach chodzą - to się brudzi. Chciałam kiedyś kupić pościel za
          granicą - i zauwazyłam że jest z domieszką sztucznych włókien - być może ona
          nie wymaga prasowania, ale pod taką pościelą spałam u znajomych - i wyglądała
          jakby była już przez kogoś używana. Wolę mieć elegancką, wymaglowaną, nieomal
          szeleszczącą świeżością pościel. Ładny obrus - to tradycyjny lniany obrus, a
          nie jakiś plamoodporny wynalazek. Podobnie jak wolę gotować - niż odgrzewać
          gotowe produkty w mikrofalówce, choć to wygodnejsze. Zdaje się, że w Stanach to
          byłoby dość perwersyjne podejście:)

          A przekonanie Amerykanów o tym, że są tak wspaniali, że reszta świata powinna
          się od nich uczyć jest śmieszne. Ciekawe, że ludzie w innych krajach Europy nie
          mają takich zapędów, a są jakby trochę bardziej do przodu...
      • ulka32 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
        > Właśnie zatrudniłam panią i zaoferowałam jej 35 zł za podstawowe sprzątanie
        > domu. Zgodziła się bez problemu. Polecona przez koleżankę, która płaci jej 50
        > zł za 8 godz. Bardzo jest z niej zadowolona i pani też.

        Trzeba przyznac ze masz gest 4,50 za godz,ho ho jestes hojna.
        • Gość: Miśka Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
          Ale jesteś wyedukowana matematycznie! skąd takie wyliczenia zważywszy, że nie
          podałam czasu jaki tam pani u mnie sprząta. Tak to jest charakterystyczne
          dlaPolaków, gdzieś dzwoni ale...trzeba stwrzyć mit.

          Podkreślam jesze raz: pani jest zadowolona i to powinno być dla ciebie
          wyznacznikiem a nie tworzenie plotek!!! Jeeli masz ochotę i gest to możesz
          placić nawet 100 zł za godz. ale co ci do tego ile ktś płaci???
          Plotkara i tyle.
          • Gość: Dana Re: ILE za sprzątanie???? IP: 80.54.169.* 15 lat temu
            Gość portalu: Miśka napisał(a):

            Misiu znowu zmieniłas nick ?.Wiesz ze chyba ci lepiej było do twarzy z nickiem
            dida .Aroganckie i chamskie teksty zdradzaja cie w kazdym zmienionym przez
            ciebie nicku.Studia tez pewnie za osełke masła o ile w ogóle.
            • fredi44 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
              baju baju jak ci to sprawia przyjemność. Nie masz nic ciekawszego do roboty? A
              może byś tak zamiast przed kompem chwyciła z miotełkę i posprzatała domek u
              państwa? Wszak duuuużo ci za to płacą,he? Bawisz mnie.
                • timo-mimo Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu

                  > Jak widzisz zdolny człowiek może być wieopostaciowy . Daj sobie spokój dziecino
                  > .


                  Zdolnosc to nie koniecznie rozum,inteligencja i umiejętnosc zachowania sie w
                  kazdej sytuacji .Tak że nie przeceniaj sie bo jak widac próbujesz byc
                  dyskutantem do kazdego napisanego postu pod innym nickiem choc nic madrego nie
                  wnosisz do dyskusji.
                • ondraszek24 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                  > Ty nas też babochłopie.W moim gabinecie to własnie sprzata taka jak ty,no
                  > dosłownie kojarzy mi sie z toba.Musisz byc bardzo brzydka skoro tak ziejesz
                  jad
                  > em.

                  Dlaczego zatrudniasz taką osobę w swoim gabinecie???

                  Włączając się do dyskusji i po przeczytaniu wszystkich postów naszły mnie takie
                  refleksje. Piszą tu osoby o różnym przekroju osobowości, statusie społecznym ,
                  podejściu do życia itd. Pozwolę sobie je sklasyfikować dla pełnej jasności skąd
                  biorą się nieporozumienie a nawet wrogość w postach. Dodam, ze jest to moja
                  osobista opinia.
                  1 grupa to osoby zamożene zatrudniające panie do sprzątania - te osoby nie
                  zabierają głosu na tenmat stawek za sprzątanie, nie obchodzi je,że są one
                  gdzieś tam za niskie. Stać je na wysokie wynagrodzenien i tyle płacą i wymagają.
                  2 grupa to osoby średniozamożne, ktore z róznych przyczyn zatrudniają
                  sprzątaczki ale nie mogą sobie pozwolić na wysokie stawki. Te osoby oburza
                  fakt, że sprzątajaca żąda zbyt wiele w stosunku do kwalifikacji jakieposiada.
                  3 grupa_ to osoby generalnie zawistne i zazdrosne - uwazają , że sam fakt
                  zatrudniania sprzątającej to wygodnictwo itd. Być może same chciały by
                  zatrudniać takowe ale nie mają możliwości finansowych. Te najgłośniej krzyczą
                  tutaj pod pozorem obrony sprzątających.
                  4 grupa- to same sprzątające,które nie mogą znaleźć pracodawcy za taką stawkę
                  jaką by chciały i muszą pracować za niższą. Też są oburzone i wyładowuja swoją
                  złość na forum też pod płaszczykiem obrony sprzątajacych /np. ,że pracodawcy
                  nie opłacają zus itd/

                  Myśle, że każdy odnajdzie się w swojej grupie i przestanie patrzeć na to co
                  napisał inny by to od razu torpedować

                  Psycholog.
                  • Gość: Pni Anielka:)))) Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.proxy.aol.com 15 lat temu
                    ciesze sie,ze powstal ten watek.Ja nie nazekam,bo gdybym byla az taaaaka nie-
                    zadowolona,to bym podziekowala za prace.
                    Fajnie,ze wypowiadaja sie te,ktore maja takie panie do sprzatania, i te,ktore
                    by chcialy,ale je nie stac(zazdrosne),jak te,ktore sprzataja(np.ja).
                    Jeszcze z czego sie ciesze,to to,ze mamy internet i anonimowo pogadac.
                    Kocham Internet!!!!!!!
                  • osika4 Re: do ondraszka24???? 15 lat temu
                    Myślę, że jest jeszcze piąta grupa, w której znajdują się osoby
                    podszywające się pod którąś z 4 grup wymienionych przez Ciebie.
                    Podają się za inną osobę, aby w ich mniemaniu, dowartościować się,
                    poszpanować itp.
                  • ulka32 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu

                    Odpowiadasz na :

                    ondraszek24 napisała:

                    Pozwolę sobie je sklasyfikować dla pełnej jasności skąd
                    >
                    > biorą się nieporozumienie a nawet wrogość w postach. Dodam, ze jest to moja
                    > osobista opinia.

                    Możesz sobie wyrażac takie opinie bo nie jestes jak widac podatnikiem,nie
                    zatrudniasz ludzi i masz swiety spokoj.Powiem ci ze niekoniecznie jest tak jak
                    piszesz poniewaz ja tez sie tutaj wypowiadam w postach,zaznaczam sama sprzatam
                    swoj dom ale uwazam ze osoby ktore zatrudniaja na czarno powinny byc
                    karane.Obowiazek podatkowy powinni miec wszyscy ktorzy zatrudniaja łacznie z
                    opiekunkami do dzieci.Moj maz zatrudnia w firmie 30 osob i czesto sa to ludzie
                    ktorzy maja wypracowane emerytury i nigdy nie poszedłby na całosc zeby zatrudnic
                    nie zgłaszajac go w Zus-ie a mogłby bo ludzie ci pracuja w takich godzinach ze o
                    tej porze nie ma zadnej kontroli.Płaci za nich i uwaza ze moze spac
                    spokojnie.Takze twoje opinie sa niuzasadnione ,pisanie o wrogości czy tez ze
                    pisza same sprzataczki to ewidentna bzdura.Ja osobiscie tez uwazam
                    że,sprzatajaca powinna zarobic bo jest cięzki kawałek chleba i praca
                    upokarzajaca myc czyjeś kible.To naprawde robia kobiety ktore maja problemy
                    finansowe a nie dlatego ze za dużo czasu.
                      • ulka32 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                        Ondraszku!
                        Nie rob z siebie filozofa1 bo daleko ci do niego i piszac przypominasz mi
                        chłopke wsiowa co to wyszła ze wsi tylko wies z niej nie wyszła.Ja zaliczam cie
                        do kat.2 co to zastaw sie a postaw sie nie maja za wiele ale te 5 zł wygezebia
                        na sprzataczke bo przeciez musza sie pochwalić ze sami nie sprzatają.
                        • ondraszek24 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                          Można by jeszcze stworzyć inne grupy ale to nie ma związku z temtem wątku.
                          Ulka32-
                          Dlaczego jesteś taka wulgarna? czyżby to wynikało z twego niedowartościowania,
                          nispełnienia w rolach społecznych lub innych przyczyn?
                          Jeśli chcesz się umóiwic na terpię to napsz na mój adres.Chętnie ci pomogę.
                          Z pozdrowieniami
                          • ulka32 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                            > Dlaczego jesteś taka wulgarna?


                            Nie uzywaj zwrotow ktorych znaczenie ci jest nieznane.

                            > Jeśli chcesz się umóiwic na terpię to napsz na mój adres.Chętnie ci pomogę.
                            > Z pozdrowieniami


                            Terapie zastosuj sobie i to najlepiej u psychiatry.Segregowac ludzi to sobie
                            mozesz u siebie w domu.Widac ze masz kompleksy bo starasz sie udowaodnic na
                            forum ze jestes kims a dla mnie jestes chłopka i taka zostaniesz.
                          • timo-mimo Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu

                            ondraszek24 napisała:

                            > Można by jeszcze stworzyć inne grupy ale to nie ma związku z temtem wątku.

                            Ooooooo utworz i wpisz tam siebie bo widać ze jestes swirnięta.To domena
                            pseudopsychologów.Z ciebie psycholog jak z koziej d... trąba.
                              • Gość: Dana Re: ILE za sprzątanie???? IP: 80.54.169.* 15 lat temu
                                u: Haalina napisał(a):

                                to znowu ty Haniu,gosciu,dido,Miśko,obojętnie kto itd.Ale cie nurtuje ten temat.
                                Nie lepiej gdybys pocwiczyła przy szczotce ten schorowany kregosłup.Zawsze to
                                lepsze niz wydanie 5 zł na sprztaczkę.Nie jestes wielopostaciowa jestes
                                zgorzkniała baba ktora jak zmija szuka ofiary.
                                • Gość: Kombinuj kto? Re: Do Dany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                                  Widze, że ty też na tym forum się realizujesz. Szukasz , śledzisz ,
                                  kombinujesz. Faktycznie nie masz nic ciekawszego do roboty? przynajmniej
                                  zabrałabyś głos w temacie. Ale jesteś upierdliwa z tym śledzeniem. Już sobie
                                  ciebie wyobrażam... brrrr aż mnie odrzuca od takich bab. No i szlag cie
                                  trafia , że ktoś może mieć kobietę do sprzątania za 5 zł. a ty sama latasz ze
                                  szmatą. Stąd twoje posty i tobie podobnym.
                                  Żałosne zawistne istoty.
                                  • Gość: Dana Re: Do Kombinuj IP: 80.54.169.* 15 lat temu
                                    Ale jesteś upierdliwa z tym śledzeniem. Już sobie
                                    > ciebie wyobrażam... brrrr aż mnie odrzuca od takich bab. No i szlag cie
                                    > trafia , że ktoś może mieć kobietę do sprzątania za 5 zł. a ty sama latasz ze
                                    > szmatą. Stąd twoje posty i tobie podobnym.
                                    > Żałosne zawistne istoty.

                                    Znowu zmieniłas nick?Nie jestem upierdliwa to twoj poziom bo dojezdzasz innym
                                    ale własnie sledze twoje posty.Dla mnie te twoje wypociny przypominaja jeden
                                    wielki bełkot .Wyżywasz sie od poczatku watku na wszystkich kto cie
                                    postponuje.Tak sprzatam sobie sama bo jestem młoda,zdrowa i nie potrzebuje
                                    pomocy.Poza tym moi domownicy sa tak pedantyczni ze staramy sie wszyscy po sobie
                                    sprzatnac i utrzymywac ład a scierka w moich dłoniach sprawia mi przyjemnosc bo
                                    dom jest moja oaza i lubie to robic i nikt nie jest mnie w stanie zadowolic
                                    swoim sprzataniem.Ludzie zmieniajacy nicki widocznie maja powody aby to robic
                                    bo co rusz masz inne argumenty w temacie.Ja jak widzisz nie sledze kto ile płaci
                                    bo mi to zwisa a ty chcesz udowodnic ze praca ta powinna byc opłacana nisko bo
                                    nie wymaga kwalifikacji.Wez te swoje kwalifikacje i powies sobie na gwozdz jesli
                                    nie potrafisz zrozumiec ze te prace wykonuje sie u obcych tylko dlatego ze sie
                                    musi,sprobuj zobaczysz jak to jest fajnie zrobic błysk,wyszorowac wc-ta i dostać
                                    piataka.Oj jaka ty musisz byc prymitywna.Te sprzatajace maja intelekt o niebo
                                    lepszy od ciebie.
                                    • Gość: Ktoś do Dany- zmieniłam nick dla ciebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                                      Dana napisała
                                      Tak sprzatam sobie sama bo jestem młoda,zdrowa i nie potrzebuje
                                      pomocy.Poza tym moi domownicy sa tak pedantyczni ze staramy sie wszyscy po sobie
                                      sprzatnac i utrzymywac ład a scierka w moich dłoniach sprawia mi przyjemnosc bo
                                      dom jest moja oaza i lubie to robic i nikt nie jest mnie w stanie zadowolic
                                      swoim sprzataniem

                                      ha ha ha teoria dla ubogich. Gdybyś miała kasę to dawno już byś zatrudniła
                                      sprzatającą a tak pozostały ci zawistne argumenty na forum. Ja wyobraź sobie
                                      mam ambitniejsze zajęcia i hobby od twoich. Wiadomo kto lubi i kogo lubi
                                      ścierka i miotła. Nareszcie się określiłaś. No tak tego sie po tobie
                                      spodziewałam, że sprztanie to twoje ulubione zjęcie.

                                      Dobrze sie bawię z czym jeszcze wyskoczysz?
                                      • Gość: Dana Re: do ktos-nie musisz zmieniac -same głupoty IP: 80.54.169.* 15 lat temu

                                        Gość portalu: Ktoś napisał(a):

                                        Zdziwie cie,kasy mi nigdy nie brakowało na nic nawet wspomagamy tych ktorzy nie
                                        mają.Zdziwie cie rowniez tym ze oprocz sprzatania i mycia okien uwielbiam
                                        gotowac,robic wypieki nawet prasować.Pracuje rowniez ,spełniam sie w swoim
                                        zawodzie i wyobraz sobie ze nigdy mi nie brakowało na nic czasu.Moje dzieci
                                        wychowałam sama bez pomocy babć.Mamy z męzem wspolne hobby wiec czas spedzamy
                                        zawsze razem i razem czesto robimy generalne porzadki w naszym domu i nie
                                        dlatego ze załujemy pieniedzy na pomoc domowa ale dlatego ze te prace
                                        upiekszania naszego domu sprawiaja nam przyjemnosc.

                                        . No tak tego sie po tobie
                                        > spodziewałam, że sprztanie to twoje ulubione zjęcie.

                                        Tak bardzo to lubie bo jestem pedantyczna a ty pedantycznosc widziałas na filmie
                                        wiec probujesz nadrobic sprzataczka bo nie masz pojecia jak to zrobic.Jestes za
                                        głupia zeby rozmawiac ze mna o tych rzeczach.Bardzo wspolczuje twojemu
                                        partnerowi ze z kims takim musi dzielic los.Mysle ze twoje ambitniejsze zajęcia
                                        to tipsy a hobby to Harlekiny
                                        • Gość: ktoś Re: do ktos-nie musisz zmieniac -same głupoty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                                          Piękną laurkę sobie sama wystawiłaś. Tylko dlaczego tak mało wiarygodna dla
                                          postronnego obserwatora. No tak samochwalstwo zawsze budzi podejrzenia.
                                          No i oczywiście wróżką jesteś, doskonale "widzisz " jakie mam paznokcie co
                                          lubię czytać itd. Oj naiwna naiwana...
                                          Wiesz ja nie mam najmniejszego zamiaru polemizować z tobą .Mało mnie obchodzi
                                          twoje życie prywatne i nie wiem po co to wszystko wypisujesz. Ja przedstawiłam
                                          swój punkt widzenia a twój mało mnie obchodzi. Te wszystkie peany na swoją
                                          cześć daruj sobie na lepsze miejsce i czas niż forum dla gospodyń domowych.
                                          Mnie bawi polemika z taką osobą jak ty. Jesteś tak mało inteligentna, że nie
                                          widzisz, że ktoś tobą manewruje.
                                          Wszak ja jestem "prymitywna chłopka" w waszej opinii więc mnie wszystko
                                          uchodzi. Dlaczego jednak ty ze mną polemizujesz w ten sposób...??? No chyba, że
                                          też jesteś prymitywna chłpka i dlatego tak dobrze ci się ze mną gada.
                                          Zauważyłaś, ze wszystkie bardziej inteligentne osoby już zamilkły? O
                                          przepraszam nie zauważyłaś.

                                          Wiesz jak sie to nazywa??? Socjotechnika czyli manipulowanie
                                          ludźmi ,doprowadzenie ich do takiego stanu, że obnażą swoje prawdziwe oblicze i
                                          osobowość.
                                          Jestem z siebie dumna.

                                          Żegnam.
                                          Po
                                        • ulka32 Re: do ktosia 15 lat temu

                                          Odpowiadasz na :

                                          Gość portalu: ania napisał(a):

                                          > Ja też sama sprzątam w moim domu...masz mi coś do powiedzenia?

                                          A co ona ci moze powiedziec oprocz tego ze sprzatasz bo cie nie stac na
                                          sprzatajaca,ze ta praca jest nie dla ambitnych i ludzi w łasnym hobby no i
                                          napewno nie masz żadnego wykształcenia to sa atuty naszej pedantycznej hobbystki
                                          didki.Jaki nick takie hobby.
                                  • ellea35 Re: Do oszołoma 15 lat temu
                                    Dida ty oszołomie ty jeszcze tutaj walczysz jak lwica nierobie.Ty uboga
                                    nauczycielko po trzech fakultetach pewnie prace ręczne i Swietlica,
                                    Jestes twarda sztuka ,nie mozna generalizowac ale jesli faktycznie masz cos z
                                    tym zawodem to z całym szacunkiem ale ja nie widziałam madej baby nauczycielki
                                    albo stare panny zdziwaczałe albo stuknięte,Pozdrawiam.
                                    • Gość: dida Re: Do oszołoma IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                                      Ha ha ha następną udało mi sie obnażyć.Patrz post doDany. Rewelacja jak łatwo
                                      spowodować aby ludzom puściły nerwy i pokazali swoja praedziwna onurą i podłą
                                      nature. Brawo!!!!!!!!!!
                                      Po raz drugi jestem z siebie bardzo dumna. Oj wy słabiutkie charakterki a jakie
                                      niwne.
                                      • ellea35 Re: Do oszołoma 15 lat temu
                                        Nerwy to tobie puszczaja nierobie .
                                        Oj ty tuku zastanow sie co piszesz bo rozbawiłas mnie i moja rodzine.Wszyscy sie
                                        smiejemy z pani pseudonauczycielki ktora ma kregosłup do d... i szuka jelenia za
                                        5 zł do sprzatania swojego sracza ponizajac ludzi ktorym nie udało sie w zyciu
                                        zdobyc papierka.Uwazaj bo zycie jest okrutne i kiedys bedziesz myc moj kibel.Ja
                                        mam gest dostaniesz 20 zł na godz.
                                      • Gość: dida, ktoś, itd. Re: Koniec eksperymentu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                                        Nie wysilajcie się dłużej. Badania zakończono. Dziekuję za użyczenie swojej
                                        osobowości. Przykro mi, że tak źle wypadłyście ale wszystko jeszcze przed wami.
                                        Dobra rada: mniej się odkrywajcie i nie pozwalajcie sobie na wyprowadzanie z
                                        równowagi. To świadczy o klasie człowieka. A takich "oszołomów" spotkacie
                                        jeszcze na pewno nie raz.

                                        Brwao dla wszystkich tych , którzy wiedzieli kiedy zakończyć dyskusje. Tak
                                        trzymać!
                                        • ex-m Re: Koniec eksperymentu 15 lat temu
                                          Jestem tu pierwszy raz a to z racji tego ze jestem facetem.Tak mysle sobie ze te
                                          tak krzyczace o kobietach do sprzatania to takie ktore chciały zostac żonami bez
                                          żadnych obowiazków.Cieszczie sie panie ze wasi faceci tak zarabiaja ze stac was
                                          na te pomoce bo tak kazda z was latałaby ze szczota a tak jedna przed druga
                                          przebijacie sie za ile wasze brudy sprzataja inni.Taka własnie dyskusja to żadna
                                          klasa,to potok bezsensownych zdań.Powiem tak ze pomoc do sprzatania to nie
                                          koniecznie brak czasu,chory kregosłup to jest zupełnie coś innego to jest
                                          brylowanie dla kolezanek,sasiadow jak to mnie stac i inni za mnie robia bo
                                          wstydze sie przyznac ze jestem brudas i nic nie potrafie bo w domu robiła za
                                          mnie matka.Pomoce robia i musza to zrobic bo czesto facet dostaje za żonę
                                          flejtucha,brudasa i gdyby nie pomoc zarósłby w brudzie ba,a małzonka jego uważa
                                          że ma klase,ambicje,hobby a brudne łachy w każdym kącie.Ktos to musi naturalnie
                                          posprzatac wiec facet musi na to zarobic.Siedza tu takie na forum i pisza jakie
                                          to pedantyczne cudza ręką.Weżcie sie baby za robote bo za ten czas pisania tych
                                          bezowocnych wypocin kazda z was przynajmniej nauczy sie cokolwiek zrobic w koncu
                                          dla swojego domu.Pani ktora logowała sie pod wieloma nicami to jedna z tych o
                                          ktorych napisałem wyżej.Sadze ze nikogo tutaj pani nie wyprowadzi z rownowagi i
                                          mnie tez poniewaz stwierdzam po przeczytaniu wszystkich postow ze mniej mowic a
                                          wiecej robic ,wszystkim to wyjdzie na zdrowie a pani szczegolnie bo kregosłup
                                          uwielbia cwiczenia nawet ze szczota a pani bedzie z nia do twarzy.Głowa do góry.
                                          • Gość: dida Dalej, dalej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                                            Ta Pani ze szczotą i " chorym kręgosłupem" to studentka ostatniego roku
                                            socjologii zbierająca materiały do pracy nt. "Techniki manipulcji i ich wpływ
                                            na zachowanie jdnostek". Ten watek to kopalnia wiedzy jak można ludźmi
                                            manipulować. Ciekawe jak podaje się w watpliwosć wiele tu zaistniałych faktów,
                                            podczas gdy te mniej istotne jak np. chory kręgosłup, trzy fakultety itd. cały
                                            czas przewijają się przez wątki.Ale to też charakterystyczne dla poszczególnych
                                            zachowań. Nie chce mi się już tego opisywać bo i po co.

                                            A tak swoją drogą facecie to poweim ci jak z tobą jest naprawdę.Trafiła ci się
                                            żona /partnerka/flejtuch, nie potrafiąca nic w domu zrobić, całe życie
                                            wyręczana przez mamusię. Dom masz zapuszczony a chciałbyś mieć czyściej. Poza
                                            tym uważasz, że kobieta powinna sprzatać, prać i gotować od świtu do
                                            nocy.Ponieważ jednak jesteś pod pantoflem i nie masz w domu nic do powiedzenia
                                            to forum stało się dla ciebie wybawieniem aby móc wreszcie wylać swoje żale. Co
                                            też czynisz.

                                            Jak to często tzw."zwykli ludzie" nie zdają sobie sprawy, że opinie które
                                            wyrażają i sposób wypowiedzi bardzo wyraźnie ich określa. Dlatego
                                            wspominałam,że im jesteśmy bardziej powściągliwi w opiniach tym kreujemy swój
                                            lepszy wizerunek.
                                            • ex-m Re: Dalej, dalej... 15 lat temu
                                              Gość portalu: dida napisał(a):

                                              > żona /partnerka/flejtuch, nie potrafiąca nic w domu zrobić, całe życie
                                              > wyręczana przez mamusię. Dom masz zapuszczony a chciałbyś mieć czyściej. Poza
                                              > tym uważasz, że kobieta powinna sprzatać, prać i gotować od świtu do
                                              > nocy.Ponieważ jednak jesteś pod pantoflem i nie masz w domu nic do powiedzenia
                                              > to forum stało się dla ciebie wybawieniem aby móc wreszcie wylać swoje żale. Co
                                              >
                                              > też czynisz.

                                              Widzisz młoda kobieto,mylisz sie nie mam żony bo nie jestem żonaty a forum dla
                                              mnie to oprocz ukonczonych wyższych studiów jest jakby druga szkoła ktora
                                              zezwala na kontakty wirtualne z takimi jak ty i juz sie odechciewa ożenku.Wiesz
                                              ja uwazam ze małzeństwo to nie obóz koncentracyjny i gdybym miał wziac za żone
                                              takie "to to " i robic na nia i za nia to wole traktowac je jak przysłowiowy
                                              towar stad ta opinia na temat brudasow ktorymi jednoczesnie sie brzydze.Czasem
                                              te pedantki maja piekny makijaż,firmowe ubranko,super blelizne ale nie dopraną i
                                              wzdłuz kregosłupa brudny pas ciała(widze to z racji wykonywanego zawodu)ale
                                              sprobuj im powiedziec ze sa nieeleganckie i niepedantyczne i nie powinny miec
                                              sprzatajacej.

                                              Jak to często tzw."zwykli ludzie" nie zdają sobie sprawy, że opinie które
                                              > wyrażają i sposób wypowiedzi bardzo wyraźnie ich określa. Dlatego
                                              > wspominałam,że im jesteśmy bardziej powściągliwi w opiniach tym kreujemy swój
                                              > lepszy wizerunek.

                                              Sama dziecinko nie wiesz co piszesz,popracuj nad soba i rowniez nad swoim
                                              wizerunkiem a jak obronisz prace to sie odezwij to pogadamy.Pamietaj jeszcze ze
                                              kobieta oprocz ukonczonej szkoły powinna miec inne wartosci ale o tym powinna ci
                                              powiedziec mamusia.Mamusia pewnie kładzie ci do głowki ze powinnas dostac
                                              ksiecia bo nie jestes stworzona do zadnej pracy oprocz realizowania sie w
                                              zawodzie.Znam takie i az sie prosza zeby trafił sie amator i maja juz 30-tke a
                                              książe na koniu nie nadjeżdża.
                                              • Gość: Dana Re: Dalej, dalej... Brawo exm IP: 80.54.169.* 15 lat temu
                                                Gdyby ta beznadziejna durna baba w postaci :didy" faktycznie zbierała materiały
                                                tak jak pisze do swojej pracy prowadziłaby dyskysje ale nigdy nie obrażała bo tu
                                                nie o to chodzi aby sobie ublizac bo te zachowania nic nie wnosza ale ona to
                                                stare podłe babsko nic nie majace wspolnego z tym co pisze(praca magisterska hi
                                                hi hi hi).Nudzi sie i tyle.
                                          • burza4 Re: Koniec eksperymentu 15 lat temu
                                            ex-m napisał:

                                            > Tak mysle sobie ze te > tak krzyczace o kobietach do sprzatania to takie
                                            ktore chciały zostac żonami bez > żadnych obowiazków.

                                            z myśleniem u ciebie najwidoczniej nietęgo - przyszło ci do głowy, że kobieta
                                            może zarabiać wystarczająco, aby mieć pomoc domową?

                                            umiem sprzątać, i nie jestem brudasem - tyle, żw nie lubię domowych obowiązków
                                            i znam fajniejsze sposoby na spędzanie czasu wolnego. Pracuję ciężko i zarabiam
                                            niezłą kasę - właśnie po to, aby móc iść do kina czy knajpy, a nie latać
                                            wieczorami z odkurzaczem. Zarabiam na to sama, proszę kolegi i płacę za komfort
                                            codziennego życia.

                                            Być żoną bez obowiązków? a kto powiedział, że sprzątanie i prasowanie to MOJE
                                            obowiązki? o ile pamiętam w przysiędze nic o tym nie było... "facet dostaje
                                            żonę" - powaliło mnie - w prezencie na gwiazdkę???? a większość facetów jest
                                            przyuczonych do domowych obowiązków, bo ich mamunie nie wyręczają? buhahaha

                                            kolejny frustrat się znalazł
                                    • Gość: Pani Anielka:))) Re: Do oszołoma IP: *.proxy.aol.com 15 lat temu
                                      czy my kobiety naprawde nie potrafimy sobie podyskutowac?
                                      przewaznie kazdy jeden watek konczy sie klotnia. Ciekawe stwory jestesmy,my
                                      ludzie,my kobiety.Faceci tez tacy sa????
                                      JA SPRZATAM I KOCHAM TO ROBIC !!!!!! JESTEM PEDANTKA Z KRWI I KOSCI:
                                      To takie strasznie zle,ze ktos sprzata??? Takiego kogos uwazacie za kogos
                                      gorszego od siebie,bo sprzata? Juz samo takie podejscie jest plytkie.
                                      Ktos na poziomie szanuje rowniez takie jak ja,a mianowicie sprzatajace.
                                      Nie powiem,zeby ta praca byla powodem do dumy,ale dawanie dupy za pieniadze
                                      jest lepsze? Mozna wiecej i szybciej zarobic kase,ale ja wybralam sprzatanie.
                                      Z tego pierwszego zajecia zrezygnowalam po wyjsciu za maz.
                                      • Gość: Dana Re: Sprzatające IP: 80.54.169.* 15 lat temu

                                        Gość portalu: Pani Anielka:))) napisał(a):


                                        > Nie powiem,zeby ta praca byla powodem do dumy,ale dawanie dupy za pieniadze
                                        > jest lepsze? Mozna wiecej i szybciej zarobic kase,ale ja wybralam sprzatanie.
                                        > Z tego pierwszego zajecia zrezygnowalam po wyjsciu za maz.

                                        Szkoda ze nie doczytałam tego tekstu na poczatku dyskusji bo powiem ci pani
                                        sprzatajaca ze faktycznie bronic takie coś jak ty to strata czasu byc moze
                                        poczytaja to inne osoby wypowiadajace sie w temacie to beda wiedziec kto czasem
                                        jest zatrudniony u nich w domu.Zgadza sie powinnas sprzatac jednak ,tam gdzie
                                        upokarzajaca praca tam brak ambicji.Moze nasza przyszła socjolożka wykorzysta do
                                        swojej pracy ten tekst.Powodzenia.
                                          • ex-m Re: Sprzatające 15 lat temu

                                            Odpowiadasz na :

                                            Gość portalu: Pani Anielka;)))) napisał(a):

                                            <kocham internet>>

                                            Internet droga pani jest dla inteligentnych a przynajmniej umiejacych sie
                                            wypowiadac.Szkoda,trzeba było sie zaczać uczyc a nie zamieniać sex na mopa.
                                            .Nie lepiej było sie uczyc
                    • Gość: Pani Anielka:))) Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.proxy.aol.com 15 lat temu
                      musze troche sprostowac.Jezeli chodzi o mnie,to nie moge powiedziec,zebym miala
                      problemy finansowe.Nawet dobrze sobie zyjemy.Jezdzimy 2-3 razy na urlopy(kocham
                      slonce).Moj maz zarabia calkiem niezle,a ja po kilku odmowach z firm,gdzie
                      pytalam o prace,postanowilam poszukac posade sprzataczki.Nie mialam zamiaru
                      o wszystko prosic meza(kosmetyki,ciuchy,pomagam mojej mamie,czesc z moich
                      pieniedzy na bezdomne zwierzeta).W czasach,kiedy siedzialam w domu,mniej
                      zrobilam jak teraz.Wracajac z mojej pracy jestem "rozkrecona",duzo,duzo wiecej
                      zrobie w domu u siebie.Jeszcze dopisze tylko,ze wole moje prywatne
                      sprzatanie,jak pracowac na przyklad w fabryce na tasmie.
                    • Gość: sisi Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15 lat temu
                      Nie mam Pani do sprzatania a chciałabym miec,nie jestem jednak zazdrosna,jak
                      ktos sugeruje,probujac zaszufladkowac wszystkich tu piszacych,nie stac mnie na
                      taki wydatek,bo troche inwestuje w siebie i w dziecko,wiec zachrzaniam sama i
                      zalu nie mam.....gdzie mnie " wcisniesz" miłosniczko systematyki?
            • myszka7416 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
              Nic nie odpisze na wasze riposty. Nie mozna z wami podyskutowac.
              Opisalam tylko jak "wyglada" sprzatanie w USA a Wy zaraz naskoczylyscie na
              mnie. Niemniej jednak ciesze sie, ze w Polsce coraz lepiej i ze Wam jest tak
              dobrze, ze stac Was na panie sprzatajace.Powodzenia w zyciu zycze!
              Konczac dyskusje z Wami, radze przeczytac moja sygnaturke i sie nad nia
              satanowic.
              Pozdrawiam
              Mycha
              • joko5 Re: ILE za sprzątanie???? 15 lat temu
                Niestety nie stać mnie na panią sprzątającą, więc w sobotę zamiast wyjechać
                gdzieś z rodziną po tygodniu ciężkiejn pracy, zakasujemy rękawy i sprzątamy,
                pucujemy i polerujemy swoje mnieszkanie. Koleżanka natomiast płaci pani za
                sobotę 50zł., niezależnie czy się uwinie w 3 godziny czy zajmie jej to 8
                godzin, po prostu ma być posprzątane.
    • Gość: danka053 Re: ILE za sprzątanie???? IP: *.chello.pl 15 lat temu
      Przez kilka lat, gdy straciłam pracę, sprzatałam mieszkania najczęściej u
      obcokrajowców. Pierwszą pracę znalazłam sama, następne dostawałam z polecenia.
      Płacono mi około 15zł/godz. Do domu wracałam wykończona. Jeżeli ktoś uważa, że
      to dobry zarobek, powinien spróbować sprzątać cudze mieszkania. Dzisiaj
      otrzymałam propozycję powrotu do swojego zawodu i naprawdę jestem bardzo
      zadowolona, że od jutra sprzątać bedę tylko swoje mieszkanie. Pozdrawiam
      wszystkie panie, które MUSZĄ sprzątać cudze mieszkaniai życzę Wam odpowiedniej
      zapłaty za naprawdę ciężką pracę