Dodaj do ulubionych

W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie r...

23.06.12, 23:09
Czyżby BMW?
Obserwuj wątek
    • dociek Re: W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie 23.06.12, 23:54
      Niektórzy ludzie ze Wschodu mają "szeroki gest". Kupił żeby sobie rozbić.
      • qqbek Re: W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie 24.06.12, 00:23
        dociek napisał:

        > Niektórzy ludzie ze Wschodu mają "szeroki gest". Kupił żeby sobie rozbić.

        Tylko kolegę przy tym "uszkodził". Pójdzie więc za to siedzieć, chyba że ktoś przytomny mu podpowie, że z kolegą sypiał i była to dla niego "osoba najbliższa" :)

        A tak przy okazji - wygląda na model E46, marki BMW, kolor srebrny... i co z tego?
        Znów będą się forumowe trolle tą akurat, umęczoną dresiarskim "stylem", marką onanizować?
        • Gość: Woow Re: W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie IP: *.wroclaw.mm.pl 24.06.12, 21:26
          Zawsze to kwestia statystyki. Statystycznie bardzo prawdopodobne jest, że pochodzący z małej mieściny na wschodzie adept sztuki czterech kółek kupi zmęczone i mocne BMW, po czym je rozbije powodując u kogoś utratę życia lub zdrowia.
          A reszta społeczeństwa płaci składeczki na OC, za BMW - zupełnie przypadkiem absurdalnie wysokie.
    • ferdek_bagietka W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie r... 24.06.12, 09:17
      upada teoria, że studenci to przyszła elita narodu, inteligencja...
      • ferdek_bagietka Re: W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie 24.06.12, 09:18
        dziennikarze także już nie błyszczą:
        "Dwóch studentów zamojskiej uczelni jechali po pijanemu(...)"
      • Gość: yaah Re: W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie IP: *.kielce.vectranet.pl 24.06.12, 14:33
        Elita? Inteligencja? To tylko jakieś plotki powtarzane przez pragnące się dowartościować jednostki. Teraz studiować może każdy cham i baran, który ma na to ochotę. Albo pieniądze.
    • Gość: maruda Re: W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.12, 09:19
      Redaktorze, "dwóch studentów JECHAŁO", a "dwaj studenci JECHALI", to tak na przyszłość
      • Gość: distepfano Próba wytrzymałościowa BMW. IP: 91.210.242.* 24.06.12, 12:02
        Wynik pozytywny : 1,6

        :((
    • vadonna W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie r... 24.06.12, 15:48
      swolocz zniszczyli dzrzewo, szkoda ze sami nie zgineli o dwoch chamow byloby mniej
    • Gość: tex zajmojszczyzna = -50 lat do Europy IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.12, 21:32
      powinni dorozke kupic - nia sie fajnie jezdzi po pijaku.
      • Gość: bosman szkoda konia... IP: *.centertel.pl 25.06.12, 15:09
    • culebre W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie r... 24.06.12, 21:53
      Cudna rymowanka, wprost z podupadłego PGRu lub oblanego testu trzecioklasisty. "Dwóch studentów jechali"... "Miał w organizmie"...
    • Gość: naphta Wszystko fajnie,ale IP: *.chelm.hypnet.pl 25.06.12, 05:31
      Nie przyłaczam się do chóru:
      wyborcza.pl/1,82949,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opisuja_media.html
      Pozdrawiam
      --
      "PB jest do auta, ON do traktorów, a gaz do kuchenek"
      • qqbek Re: Wszystko fajnie,ale 25.06.12, 11:13
        Gość portalu: naphta napisał(a):

        > Nie przyłaczam się do chóru:
        > wyborcza.pl/1,82949,6828746,Morderca_jest_kim_innym_niz_to_opisuja_media.html
        > Pozdrawiam
        > --
        > "PB jest do auta, ON do traktorów, a gaz do kuchenek"

        Widzisz - gorzej brzmi w tytule 35-letnia kobieta, w modnym i "bezpiecznym" SUV-ie, potrąciła na przejściu pieszego, który śmiał nie opuścić go dostatecznie szybko, a przecież widział, że paniusia jedzie i do tego gada przez telefon, więc ma prawo go nie widzieć!
        Niż "W piątek kupili, w sobotę rozbili" i do tego "BMW" w nagłówku.

        A list cytowany przez Ciebie pokrywa się z moimi obserwacjami. Co prawda nie jestem lekarzem z urazówki, ale za to od wielu lat jestem kierowcą i muszę stwierdzić, że tak źle jak jest teraz, jeszcze nie było.

        No, ale Polska to kraj pozorowanych akcji i leczenia syfa pudrem, a nie rzeczywistych działań.

        Czy to wymieniane w liście "suszenie" w krzakach na "gęsto zabudowanym łąką i polami", czy też wszelkie akcje typu "trzeźwy poranek" zbytnio bezpieczeństwa nie poprawiają.

        Co z rutynowymi kontrolami drogowymi? Sam ostatnią miałem z 10 lat temu - nic z resztą dziwnego, prędkości zbytnio nie przekraczam, dziwnych rzeczy na drodze nie robię, to jestem dla Policji, zorientowanej na łatanie deficytu budżetu państwa niewidzialny na drodze.

        Wiecie, po jaką cholerę wozicie w samochodach gaśnice, które w najlepszym wypadku przydadzą się do zgaszenia pożaru w popielniczce samochodu? Starsi stażem kierowcy jeszcze pamiętają. FSO na Żeraniu wypuściło partię wadliwych Poldolotów, które miały brzydki zwyczaj zapalać się nawet bez poważnej przyczyny. Zamiast zmusić FSO do naprawienia bubla (co pewnie skończyłoby się upadłością zakładów, które sprzedawały wtedy ponad 100 tysięcy tych "lymuzyn" rocznie), zmuszono kierowców do wożenia ze sobą gaśnic.

        Co robi się, jak w drodze pojawi się dziura? Się łata, względnie stawia ograniczenie prędkości. A nie sprawdza, dlaczego dziura powstała.

        Źle wyprofilowany zakręt? Postawić "40" i będzie spokój.

        Szkolenie młodych kierowców? Niech nauczy się parkować i przejechać trasę "wokół trzepaka" przy ośrodku egzaminacyjnym. Nauka przepisów? A po co, wystarczy wkuć testy. Sprawdzian umiejętności jazdy poza terenem zabudowanym? A po co paliwo marnować?

        No i potem mamy to, co mamy.

        Ale pijani kierowcy BMW, Audi czy Mercedesów są zdecydowanie lepszym materiałem na "artykół" dla niedouczonego dziennikarza.
        • Gość: bosman dokładnie tak! IP: *.centertel.pl 25.06.12, 15:23
          "A wiecie Państwo kto jest, też w moich statystykach, absolutnym numerem jeden jeśli chodzi o liczbę ofiar? Jest to pani lat 30-40, trzeźwa, w dobrym, służbowym samochodzie"
          Codziennie mijam takich pind kilkadziesiąt i każda w czasie jazdy, częstokroć podczas manewrów na skrzyżowaniu czy rondzie pieprzy przez telefon!!! Jedna taka (widuję ją prawie codziennie jadąc do i z pracy) w niebieskim Minimorrisie jeździ niezwykle agresywnie: wyprzedza na ciągłej, zajeżdża drogę, wcina się tuż przed maskę, skacze po pasach jak wesz na grzebieniu, cały czas gnając 80-90. Dziw, że na światłach się zatrzymuje. Ale może wreszcie coś ją skutecznie jebnie i szlag trafi ten jej samochodzik.

          • qqbek To Mini... 25.06.12, 15:43
            ...jest granatowe a nie niebieskie, reszta się zgadza, też czasami ją i jej wyczyny widuję.
          • qqbek Koronny dowód... 25.06.12, 16:16
            ...wracałem z pracy.
            Jakieś 10 minut temu, przy skrzyżowaniu Popiełuszki z Legionową paniusia w "dużym i bezpiecznym" Volvo potrąciła na moich oczach chłopaka.
            W rejonie przejścia dla pieszych (wzrok odwróciłem jak usłyszałem huk, tak więc nie wiem, czy był na przejściu, czy kilka metrów obok).
            Trudno będzie jej udowodnić, że "wtargnął" bo uszkodził lewy a nie prawy bok pojazdu.
            Jacy ci ludzie durni.
    • 0okm2 Re: W piątek samochód kupili, w sobotę na drzewie 25.06.12, 10:20
      chyba nie..w tytule by było pogrubioną czcionką z wykrzyknikami :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka