Dodaj do ulubionych

Czekać? Poradźcie...

22.09.06, 12:18
Dziewczyny, proszę poradźcie, bo czuję, że sytuacja zaczyna mnie przerastać
sad W zeszłym tygodniu we wtorek lekarz prowadzący moją ciążę stwierdził, że
obumarła (8 tc.); w środę potwierdziłam to u innego lekarza, w piątek
zgłosiłam się do szpitala.

W szpitalu lekarz badając mnie powiedział, że rozpoczęcie się samoistnego
poronienia to kwestia kilku dni - że korzystniejsze dla przyszłych ciąż
będzie, jeśli macica oczyści się sama, bez użycia leków (to była pierwsza
ciąża - mam 32 lata i bardzo chcemy z mężem mieć dzieci....).

No i od tego piątku czekam, cały tydzień. Najpierw miałam plamienia, potem
lekkie krwawienie, brzuch mnie pobolewa, ale wciąż jest to nieporównywalne z
krwawieniami i skurczami jakie miewam podczas miesiączek. Każdego dnia mam
wrażenie, że już się zaczyna... i tak mijają kolejne dni. Wczoraj byłam u
lekarza: powiedział, że macica jest już pełna krwi, że zarodek się wchłonął,
pęcherzyk jest spłaszczony, i lada moment poronienie się zacznie. Ale dziś to
samo: krwawienie niewielkie, lekkie bóle, czyli nadal nic się nie dzieje.

I ja psychicznie już nie wytrzymuję. Ponadto, jak długo mogę być na
zwolnieniu? Zwolnienie miałam już wcześniej, z powodu złego samopoczucia i
plamień w trakcie ciąży, nie chodzę do pracy ponad miesiąc. Czy zgłosić się
ponownie do szpitala i mieć to z głowy? Czy jednak poczekać jeszcze kilka dni,
skoro to już prawie się zaczyna, i skoro to lepsze pod kątem przyszłych ciąż?
Przepraszam, że pytam Was jaką podjąć decyzję jak małe dziecko, ale jestem po
prostu wykończona nerwowo tym wszystkim...
Obserwuj wątek
    • aneczka002 Re: Czekać? Poradźcie... 22.09.06, 12:42
      współczuje Ci sytuacji.. ja bym chyba pojechała do pszitala bo nie
      wytrzymałabym już chyba.. a poza tym widzisz jak to jest.. ja usłyszałam
      zupełnie coś innego i to od dwóch lekarzy niezależnych przed zabiegiem -
      powiedziano że dla bezpieczeństwa mojego i przyszłych ciąż WSKAZANY jest
      zabieg.. wiec ja już nic nie wiem..
      • eligie Re: Czekać? Poradźcie... 22.09.06, 13:09
        Rozumiem Cię chyba choć troszeczkę, kropelko, bo ja też czekałam na poronienie,
        tyle że w szpitalu - to była też ciąża obumarła, 10 tydzień, ale nic się samo
        nie wchłonęło, więc najpierw wywoływali poronienie, a potem zabieg. Mój lekarz
        (któremu bardzo ufam) mówił, że zabieg nie ma wpływu na przyszłe ciąże, że jest
        bezpieczny i chodzi po prostu o to, żeby tam było "czyścituko" (czyli mam
        podobne informacje jak aneczka002). Ja o obumarciu ciązy dowiedziałam się trzy
        tygodnie temu w piątek i lekarz powiedział, żebym poczekała do poniedziałku i
        wtedy zgłosiła się do jego szpitala (wiadomo: weekend, mniejsza obsada
        personelu), ale jeśli psychicznie bym nie dawała rady to oczywiście mogę się
        zgłosić wcześniej o każdej porze dnia i nocy. Wytrzymałam do tego poniedziałku
        i może dobrze, bo trafiłam na wspaniałych lekarzy - jakiś jasny punkt w tym
        całym koszmarze.... Ściskam Cię, jestem z Tobą i życzę dobrych decyzji, kochana
        rówieśniczko (mam 31 lat, więc rówieśniczki jesteśmy właściwiesmile)
    • annaka Re: Czekać? Poradźcie... 22.09.06, 14:48
      Kropelko - a czy brałaś leki na podtrzymanie? ja dopiero po 2 dniach od
      odstawienia duphastonu zaczęłam mocno krwawić. Kazdy przypadek jest inny, tak
      trudno radzić. Po ty co spotkało agulkę, aż ciarki przechodzą mi po plecach jak
      pomyslę o zabiegu. Medyczne zalecenia są takie: "małe" ciąże, do 8 tyg.
      powinny "czyścić" się same - nie ma potwierdzonej wyższości zabiegu nad
      naturalnym procesem. Fakt jest taki, ze u nas standardowo wykonuje się zabiegi,
      tak profilaktycznie.
      Faktycznie to czekanie może fatalnie wpłynąc na psychikę. Ja też plamiłam kilka
      dni - później się rozkręciło na maksa....

      Bardzo mocno trzymam kciuki. Ja mam prawie 37 lat. Drugiego synka urodziłam 2,5
      roku temu. To moje pierwsze poronienie, lekarz nie widzi przeciwskazań do
      ewentualnej ciąży.
      • agulka1001 Re: Czekać? Poradźcie... 22.09.06, 15:06
        czesc!moje przypadki znacie!niestety-u mnie byla koniecznosc robienia zabiegow!
        teraz,przy drugim poronieniu,ciąza tak mocno sie trzyma (a raczej pozostalosci
        po niej),ze zadne leki nic nie daja!niestety-wczor wzielam mocne leki,byly
        skurcze,skrzepy,ale pozostalosci ani sie ruszyly...szyjka sie nie otworzyla ani
        milimetr wiecej...w pon jade do szpitala...moze u Ciebie rzeczywiscie sie
        ladnie wyczysci...dasz rade,nie pchaj sie na sile do szpitala,poki nie ma
        takiej potrzeby...a gdzie chodzisz do lekarza (do jakiego szpitala mialabys sie
        polozyc?)?
      • megi_25 Re: Czekać? Poradźcie... 22.09.06, 15:08
        Jestem na podobnym etapie.We wtorek byłam w szpitalu i lekarz stwierdził
        rozpoczynające się poronienie.To był wg OM 7 tc., pęcherzyk bez zarodka. Lekarz
        chciał natychmiast zrobić mi łyżeczkowanie, był wyjątkowo niemiły i obcesowy.
        Wezwano go do porodu i przyszła inna lekarka.Zapytałam o poronienie bez
        łyżeczkowania.Powiedziała,że byłoby najlepiej gdyby macica sama się oczyściła.
        Pojechałam do szpitala jak miałam krwawienie. Lekarka kazała przyjechać mi
        gdyby wystąpił krwotok lub gorączka. Brałam duphaston.Następnego dnia po
        odstawieniu dostałam silniejszego krwawienia, teraz moim zdaniem się trochę
        zmniejsza. W pon. jestem umówiona na USG, bo lekarka przestrzegała mnie,że
        poronienie w domu jest zdecydowanie lepsze,ale musi być pod stałą opieką
        lekarza,gdyż nie zawsze macica sama dokładnie się oczyści,a wtedy konieczny
        jest zabieg.
    • papuga_5 Re: Czekać? Poradźcie... 23.09.06, 06:56
      Czy masz juz otwarta szyjke macicy czy zamknieta bo to tez ma podobno znaczenie. Mi lekarka w
      szpitalu cos mowila ze jak szyjka sie nie otwiera to mozna dlugo czekac.
      • maja744 Re: Czekać? Poradźcie... 23.09.06, 17:53
        Mam za soba dwa lyzeczkowania.
        Pierwsza ciaza obumarla w 9 tyg, ale doweidzialam si o tym na usg w 12tyg. (sama nie
        poronilam, zadnych plamien), dostalam skierowanie od razu na lyzeczkowanie.

        Druga ciaza, tez obumarcie w 9tyg, od razu do szpitala na zabieg.

        Nie wiem skad jestes, ale to ze plamisz, to nie znaczy, ze sama poronisz. Poza tym takie
        trzymanie kobiety przez lekarzy, ze juz ... za lada dzien, ze czekac.... dla mnie to nieetyczne.
        Nikt sobie nie zdaje sprawy, ze z takim czekaniem mozna zwariowac...

        Sciskam Cie z calego serca, ale jedz lepiej do szpitala, to moze byc niebezpieczne dla Twojego
        zdrowia
    • deszczu_kropelka Re: Czekać? Poradźcie... 23.09.06, 18:38
      Kochane, bardzo ale to bardzo Wam dziękuję za wszystkie informacje, porady,
      słowa pocieszenia. Jak dobrze, że jesteście!

      Moja decyzja: zostałam w domu - czekam do wtorku, wtedy mam wizytę u lekarza
      prowadzącego. Cały czas odrobinkę krwawię i brzuch mnie chwilami pobolewa, ale
      niestety nic ponadto - choć trzeba przyznać, że krwawienie powolutku się wzmaga.

      Zarówno zdaniem lekarza prowadzącego moją ciążę, jak i lekarza, który przyjął
      mnie w szpitalu tydzień temu - lepiej byłoby, gdyby macica wyczyściła się sama,
      niż gdybym musiała poddać się zabiegowi (z Waszych wypowiedzi widzę, że są różne
      zdania na ten temat). Przy czym lekarz ze szpitala twierdzi, że lepiej jest
      poronić samoistnie niż pod wpływem leków.

      Eligie - troszkę oot: mamy więcej wspólnego niż prawie ten sam wiek: wyobraź
      sobie, że dokładnie tak jak Ty jestem z Krakowa, a od czterech lat mieszkam i
      pracuję w Warszawie smile

      Annaka - nie, nie brałam żadnych leków na podtrzymanie - tak że nie ma to nic
      wspólnego z działaniem leków.

      Agulka - zgłosiłabym się do jednego ze szpitalu warszawskich cieszących się
      raczej dobrą opinią, na dyżur do lekarza, którego znam i który uważany jest za
      dobrego specjalistę. Ale Twoje doświadczenia sprawiają, że i tak nabieram fobii
      szpitalnej sad( Pozdrawiam Cię szczególnie gorąco!

      Papuga - nie mam pojęcia, czy szyjka jest otwarta - nic mi lekarz o tym nie
      wspomniał - ale jeśli krwawię, to chyba tak? Dzięki za tę informację, będę
      wiedziała, żeby o to pytać.

      Jeszcze raz wszystkim Wam serdecznie dziękuję za odpowiedzi - nie wyobrażacie
      sobie, jak mi to pomogło psychicznie, że pomyślałyście o moim problemie, i tyle
      rad i wiedzy mi przekazałyście. Trzymajcie się!
      • eligie Re: Czekać? Poradźcie... 23.09.06, 23:54
        I nadal myślimysmile) Trzymam kciuki za wtorek, żeby wtedy zapadły dobre dla
        Ciebie decyzje! A ewentualnie do jakiego szpitala się wybierasz? Ja byłam na
        Inflanckiej - tam ma dyżury mól lekarz - i albo miałam szczęście, albo to jest
        szpital przyjazny kobietom. Ściskam mocno. e.
      • agulka1001 Re: Czekać? Poradźcie... 24.09.06, 00:32
        oj,kropelko,widze,ze Ty w takiej sytuacji jak ja...ja biore leki juz3dni,lecą
        ze mnie takiej wielkosci skrzepy,ze jestem w szoku...szczegolnie teraz,w
        nocy...to nie jest "5zl",niektore sa jak pol mojej dloni...skąd to sie bierze?
        modle sie do Boga,zeby wylecialy tez te pozostalosci...bo przeciez to wszystko
        trudno rozroznic...modle sie tez za Ciebie kropelko,zeby wszelkie zabiegi i
        leki Cie ominely...a ile czasu juz czekasz?
      • papuga_5 Re: Czekać? Poradźcie... 24.09.06, 08:14
        Ja mialam male krwawieni i szyjka byla zamknieta, takze mozna krwawic lekko i szyjka moze byc
        zamknieta, a wtedy jest poronienie zatrzymane, tak mialam i tak czytalam w ksiazce, ja nie umialam
        czekac, wiec sie zdecydowalam na leki wywolujace poronienie, a po za tym wydaje mi sie ze im dluzej sie
        czeka to moze byc niebezpieczne.
        • megi_25 Re: Czekać? Poradźcie... 24.09.06, 10:59
          Dziewczynki ja czekam do jutra.Postanowiłam czekać mimo,że lekarz w szpitalu
          natychmiast chciał robic czyszczenie.Na szczęście inna lekarka potwierdziła,że
          lepiej poczekać.Pojechałam do szpitala,gdy już trwało poronienie.Krwawiłam dość
          mocno przez dwa dni,teraz jest słabiej.Jutro idę na usg /prywatnie,bo w
          szpitalu nie byłam miło przyjęta i lekarz był potworny, nie dało się z nim w
          ogóle rozmawiać/.Napiszę Wam jutro co lekarka postanowiła i czy udało mi się
          uniknąć łyżeczkowania.Pozdrawiam.
          • asiara74 Re: Czekać? Poradźcie... 24.09.06, 11:29
            Witam serdecznie.
            Mam na imię Asia i doskonale rozumiem co czujecie. Jestem po 4 poronieniach i
            naprawde radze wam nie czekac na smoistne poronienie zbyt długo. Dlaczego? Otóz
            po czyszczeniu będzie możliwość zrobienia badania histopatologicznego które być
            może pomoże stwierdzic dlaczego tak sie stało a jeśli nawet nie to pozwoli
            wykluczyć np.zasniad groniasty który u mnie był powodem ostatniego poronienia
            (jest to rodzaj nowotworu płodu całkowicie uleczalny i rzadko spotykany ale
            jednak)Pewnie jest jeszcze szereg innych nieprawidłowości o których nie wiem.
            Moje wczesniejsze 2 poronienia były samoistne a 1 w szpitalu gdzie nie zrobiono
            mi badan histop. Jesli juz dojdzie do czyszczeniz dopilnujcie aby takie badanie
            zrobiono. Trzymajcie się na pewno wszystko sie uloży.
      • deszczu_kropelka Re: Czekać? Poradźcie... 25.09.06, 00:45
        Hej hej! Ponownie wielkie dzięki za Wasze odpowiedzi!

        A więc - dobrze (chyba smile że zdecydowałam się poczekać, bo dzisiaj się wreszcie
        rozkręciłam: rano zaczęły się silne bóle brzucha i obfite krwawienie. Chociaż
        powiem Wam, że w porównaniu z przeciętną miesiączką przechodzę to całkiem
        lajtowo - pierwszego dnia okresu miewam takie bóle, że chodzę po ścianach, a
        dziś wytrzymałam w ogóle bez środków przeciwbólowych... I skrzepów niet, a Wy
        piszecie przerażające rzeczy o skrzepach wielkości dłoni... No ale teraz nie
        pozostaje mi nic innego jak tylko poczekać, co powie lekarz we wtorek.

        Agulko, oj-oj nie porównuj naszych sytuacji... dziękuję Ci najcieplej, że mimo
        Twoich strasznych problemów o mnie myślisz...

        Eligie - miałam zamiar zgłosić się na Żelazną, głównie ze względu na to, że tam
        ma dyżury lekarz, którego znam i cenię.

        Megi - daj znać koniecznie w poniedziałek, co Twój lekarz powiedział! Życzę Ci
        (i sobie też smile bardzo, aby okazało się, że macica sama się oczyściła, i
        wszystko potem ułożyło się jak najlepiej.

        Dziewczyny, pozdrawiam Was i ściskam mocno!
        • megi_25 Re: Czekać? Poradźcie... 25.09.06, 10:17
          Dziś mam to usg.Denerwuje się bardzo.Trzymajcie za mnie kciuki.Mam nadzieję,że
          natura zrobiła swoje i zabieg nie będzie konieczny.Napiszę jak wrócę.Mam
          nadzieję,że będzie dobrze i dodam Wam otuchu.Buziaczki.
          • agulka1001 Re: Czekać? Poradźcie... 25.09.06, 10:38
            megi,ja mocno trzymam kciuki,caly czas mysle o Tobie!
            ja tez mam dzisiaj usg u innego lekarza,i wielką nadzieję..ale u mnie to raczej
            przesądzone...
            daj znac,jak wrocisz...
            • megi_25 Re: Czekać? Poradźcie... 25.09.06, 12:46
              Agulka a skąd wiesz???Może jednak uda Ci się tego uniknąć. Trudno jest
              powiedzieć w jakim stopniu udaje się uniknąć czyszczenia,bo lekarze zazwyczaj
              nie dają możliwości wyboru.Ja czytałam trochę na forum, gdy lekarka na usg
              powiedziała,że nie ma zarodka i tak może się to skończyć.Lekarz,który
              przyjmował mnie w szpitalu jak miałam krwawienia nie dał mi wyboru.Na szczęście
              wykłóciłam się.Idąc do szpitala trzeba naprawdę dużo poczytać i wiedzieć co
              może się stać.O której masz usg???
              • eligie Re: Czekać? Poradźcie... 26.09.06, 22:30
                kropelka, dobrze że piszesz, bo się zmartwiłam że się nie odzywasz coś długo!!!
                Krajanko kochana, jak już wydobrzejesz to idziemy na kawę!!smile)) Trzymaj się tam
                i niech dalej będzie "lajtowo"!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka