Dodaj do ulubionych

5-letni lejący doberman, pomocy!

21.07.04, 10:05
Witam,
doberman moich teściów leje w domu, podlewa wszystkie kwiatki. Od kilku
miesięcy za karę śpi w drewnianym domku w ogrodzie, w dzień jest tylko na
dworze w ogrodzie. Ma zakaz wchodzenia do domu. Ostatnio po kilku miesiącach
był w domu na próbę i nadal wszystko zalał. Wszystkich już cholera bierze,
wsadzanie mu nosa w siki nic nie daje. Za kilka miesięcy bedzie zima i trzeba
coś wymyśleć, w domku na dworze zamarznie i dlatego trzeba będzie go do
domu "przeprowadzić". Co zrobić w tej sytuacji? Jakies pomysły? Dodam, że ma
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:14
      to nie pomogliście psu za bardzo. W sadzanie nosa w siki - karygodne!
      Czy odwiedziliście weterynarza, aby sprawdzić czy nic mu nie dolega? Z drugiej
      strony tak traktowany, to pewnie sika na tle nerwowym. Tak czy owak, proponuję
      wizytę u weterynarza. Czy pies był kastrowany?
      • waldemar.katus Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:22
        pierozek_monika napisała:

        > to nie pomogliście psu za bardzo. W sadzanie nosa w siki - karygodne!
        > Czy odwiedziliście weterynarza, aby sprawdzić czy nic mu nie dolega? Z
        drugiej
        > strony tak traktowany, to pewnie sika na tle nerwowym. Tak czy owak,
        proponuję
        > wizytę u weterynarza. Czy pies był kastrowany?

        Nie był kastrowany!!!!
        I nic mu nie dolega! W "swoim" domku nie leje, każdy kto zna usposobienie
        dobermanów, wie, że to robi na złość, zaznacza swoje terytorium!!!
        Jakieś inne sugestie????
        • pierozek_monika Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:28
          ja tylko sugeruję, bo weterynarzem nie jestem. Skoro zaznacza terytorium, to
          kastracja mogłaby pomóc.
          • waldemar.katus Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:34
            pierozek_monika napisała:

            > ja tylko sugeruję, bo weterynarzem nie jestem. Skoro zaznacza terytorium, to
            > kastracja mogłaby pomóc.

            Czyli, wsadzanie nos w siki to przestepstwo a kastracja to nie???
            Wykastruj swojego faceta!
            • pierozek_monika Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:37
              kastracja - nie.
              Pomimo że się nie zgadzam nie będę cię informowała o zaletach i wskazaniach do
              kastracji u zwierząt - to taka strata czasu jaka oporna materia.
              Ps. mój pies będzie kastrowany w listopadzie.
              • waldemar.katus Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:46
                pierozek_monika napisała:

                > kastracja - nie.
                > Pomimo że się nie zgadzam nie będę cię informowała o zaletach i wskazaniach
                do
                > kastracji u zwierząt - to taka strata czasu jaka oporna materia.
                > Ps. mój pies będzie kastrowany w listopadzie.

                Ale będzie cienko szczekał :-)
                Chodziaż dostanie sztuczne jądra?
                Jak z takim pokazac się na ulicy :-)
                Będzie "jaki pies taki pan" :-)
                • pierozek_monika Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:48
                  Powodzenia w kuracji psa. Szkoda mi go.
            • lena_zienkiewicz Re: tobie chłopie przyda się kastracja 21.07.04, 10:50
              z uwagi na to, że wpływa pozytywnie na agresję-czyli ją obniża!
    • default Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 10:29
      Ręce opadają jak się czyta coś takiego. Uważasz, że pies pojmuje, że sypia poza
      domem "za karę" ? I tym bardziej - za co ta kara? Wtykanie nosa w odchody to
      już szczyt ludzkiej bezmyślności. Podobno zdarza się, że tym sposobem można
      doprowadzić do tego, że pies sam, załatwiwszy się wsadza nos w swoje odchody.
      No bo skoro pan tego od niego żąda...
      Pies może mieć jakieś problemy urologiczne, dlatego należałoby zasięgnąć rady
      weterynarza. Poza tym psy mają tendencję do znaczenia terenu - mój też czasem
      puszcza kropelkę np. na nogę od stołu, albo kwiatek. Robi to w sytuacjach, gdy
      czuje się zagrożony (np. obcy pies pojawia się w domu), chce podkreślić w ten
      sposób, że to jego teren. Może z tym dobermanem jest podobnie.
    • Gość: juli Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.04, 11:12
      psy-samce niestety mają to do siebie, że znaczą terytorium (zresztą tak samo
      jak koty, czy np. króliki).Na ogród nic się nie poradzi, choć podobno skuteczna
      jest metoda powieszenia jednym miejcu przy płocie zaznaczonej zapachem obcego
      psa gąbki. To miejsce jest wtedy skutecznie oblewane przez przechodzące obok
      płotu psy i przez psa chroniącego swoje terytorium. W domu nieźle skutkuje
      dokładne mycie oznaczonych miejsc roztworem Ace.
      Szczerze mówią dosyć przewidywalne jest, że pies doberman po długiej
      niebytności w domu wszystko oznaczy - odnawia granice terytorium. Może dokładne
      i konsekwentne zmywanie jego znaków pomoże. Zastanawiam się tez czy pies nie ma
      zbyt wysokiej pozycji w domu, bo intesywne znaczenie terenu jest
      charakterystyczne dla dominujących samców.Może należałoby nad tym popracować.
      Watpię, zeby przyczyna były problemy urologiczne, ale kto wie? Jeśli kastracja
      nie wchodzi w rachubę, to trzeba próbować innych metod ( wsadzanie psu nosa w
      siki nie jest metodą prowadząco do nieczego).
      • waldemar.katus Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 11:28
        Gość portalu: juli napisał(a):

        > psy-samce niestety mają to do siebie, że znaczą terytorium (zresztą tak samo
        > jak koty, czy np. króliki).Na ogród nic się nie poradzi, choć podobno
        skuteczna
        >
        > jest metoda powieszenia jednym miejcu przy płocie zaznaczonej zapachem obcego
        > psa gąbki. To miejsce jest wtedy skutecznie oblewane przez przechodzące obok
        > płotu psy i przez psa chroniącego swoje terytorium. W domu nieźle skutkuje
        > dokładne mycie oznaczonych miejsc roztworem Ace.
        > Szczerze mówią dosyć przewidywalne jest, że pies doberman po długiej
        > niebytności w domu wszystko oznaczy - odnawia granice terytorium. Może
        dokładne
        >
        > i konsekwentne zmywanie jego znaków pomoże. Zastanawiam się tez czy pies nie
        ma
        >
        > zbyt wysokiej pozycji w domu, bo intesywne znaczenie terenu jest
        > charakterystyczne dla dominujących samców.Może należałoby nad tym popracować.
        > Watpię, zeby przyczyna były problemy urologiczne, ale kto wie? Jeśli
        kastracja
        > nie wchodzi w rachubę, to trzeba próbować innych metod ( wsadzanie psu nosa w
        > siki nie jest metodą prowadząco do nieczego).

        Dziękuję bardzo za odpowiedź.
        Z ACE już przerabialiśmy, z gabką to mozna spróbowac ale w ogrodzie,
        bo tez skutecznie tam podlewa wszystkie drzewka, które usychają :-)
        Ale Państwo się uczepiliście tego nosa w sikach, może 3 razy tak mu się
        przydarzyło, ale w nerwach różne pomysły przychodzą.
        Pies ma jak w niebie i może rzeczywiście uważa, że ma zbyt wysoka pozycję...

        Może jeszcze jakieś propozycje?
        • eulalija Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 21.07.04, 13:16
          waldemar.katus napisał:

          >> Może jeszcze jakieś propozycje?

          W sklepach zoologicznych są preparaty, dość drogie, którymi można opryskać
          miejsca zaznaczane przez psa. Podziałało w przypadku mojej suki, jak była
          szczeniakiem na kwarantannie i przez dwa dni upierała się siusiać w kiepsko
          dostępnym do sprzątania miejscu miedzy kanapą i ścianą. Może warto spróbować?

        • Gość: lw Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! IP: *.crowley.pl 21.07.04, 15:34
          proszę bardzo,nie kastruj,tylko nie nazywaj siebie dobrym właścicielem i nie mów
          że pies ma jak w niebie,bo nieudolne wychowanie przysparza kłopotów i psu i
          właścicielowi(co już widać po zakazie wchodzenia do domu i pseudowychowawczym
          metodom oducznia od znaczenia terenu),a na starość takie nadpobudliwe psy
          cierpią z powodu przerostu prostaty,nowotworów gruczołów odbytowych,a potem
          'kochający" pan decyduje skrocić psu cierpienia eutanazją albo faszeruje go
          parafiną,żeby mógł normalnie kał oddać
          jeśli nie wchodzi w grę kastracja to pozostaje tylko tresura,ale przez
          wykwalifikowanego tresera,a nie na własną rękę
          ja mogę dla niezdecydowanych czy kastracja jest taka straszna-jeśli pies jest
          zdrowy,jako test na konsekwencje kastracji-zastosować odwracalną kastrację
          hormonalną(często pozwala ona jeśli zaraz po odstawieniu leków wykona się
          kastrację,na skrócenie lub wyeliminowanie okresu przejsciowego,kiedy pies mimo
          iż kastrowany nadal znaczy,bo wykorzystuje hormony płciowe(a więc o budowie
          sterydowej)zmagazynowane w tkance tłuszczowej podskórnej i wokół narządów
          wewnętrznych)
          innych metod nie ma(albo kastracja albo solidna tresura-z tym,że zbyt odwlekana
          kastracja może nie być 100% skuteczna,bo znacznie staje się nawykiem,albo pies
          jest nadal dominantem,choć mniej niż przed kastracją)
    • Gość: Molson Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! IP: *.sympatico.ca 22.07.04, 05:06
      Na kastracje to moze troche zbyt pozno.Zwykle kastruje sie psy do roku i nie
      jest to nic zlego .Zdrowiej dla psa i wlasciciela .Moj pies jest wykastrowany i
      jest caly szczesliwy z tego powodu .Czy to pomogloby mu w nie sikaniu w domu?
      Nie wiem .Moj pies jak byl malym szczeniakiem mial w sumie 2 wypadki ale to
      tyle.Za to jak kopal dziury na ogrodzie ,to wzialem go do tego miejsca co kopal
      i powiedzialem stanowczym glosem "nie kopac dziur" .Po moze drugim razie
      przestal .Psy sa madre tylko nam nieraz brakuje cierpliwosci albo wiedzy jak
      postepowac z nimi.Zycze powodzenia ,przykro mi ze nie moge posluzyc zadna rada
      w twoim problemie.
      • Gość: brutuska Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 13:23
        mój doberman ma 3 lata i na szczęście nie obsikuje nic w domu, za to na
        spacerze obsikuje wszystko. Kiedy był mały miał tendencję do sikania gdy sie
        czegos bał albo gdy się bardzo cieszył np przyjściem gościa. Nigdy nie karałam
        psa jeśli mu się zdarzyło ale szybko leciałam do niego i mówiłam stanowczo "nie
        wolno" potem sprzątałam i jakoś się kapnął że nie wolno. Tak jakby zrozumiał że
        jak on narobi w domu to ja muszę potem to sprzątać.
    • 44ewa44 Re: 5-letni lejący doberman, pomocy! 28.07.04, 19:57
      Ja mam między innymi rottweilera - zaznacza teren gdzie popada - AŻ WSTYD.
      Są do kupienia w sklepach zoologicznych spray'e specjalne do tego celu by
      przestał zaznaczać teren, skutkuje woda z octem popryskana w miejsce siuśków -
      oraz Shot /nie wiem czy można go jeszcze dostać/
      Mimo wszystko jednak może wet wskazałby co robić - a może piesek ma coś z
      pęcherzem?
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka