Dodaj do ulubionych

rozwod po polsku

24.06.07, 13:23
Poznalam mezczyzne pol roku temu.Zakochalam sie z wzajemnoscia.Jest w
separacji z zona od 1,5 roku, nie mieszka z nia,ona zlozyla pozew o rozwod 14
mies temu, po czym nie zjawiala sie na kolejnych rozprawach az do kolejnej-3
dni temu.Zjawila sie i...wycofala wniosek mowiac, ze dla dobra dziecka
(dziewczynka 15 lat) chce probowac dalej! A za dzwiami sadu powiedziala
mezowi, ze dostanie od razu rozwod jesli zgodzi sie by caly ich majatek
przeszedl na nia!
Moj ukochany zostawil je w jego mieszkaniu i do tej pory oplacal np wszystkie
oplaty (ok 1400 zl mies), finansuje tez potrzeby dziewczynki typu komputer,
komorka, wyjazdy..
My sie bardzo kochamy.Planujemy wspolna przyszlosc, obecnie staramy sie o
wlasne dzieci..Na szczescie ja jestem wolna i mam np swoj dom i dobra prace..
Te zachowanie ww opisanej pani wprawilo mnie w zdumienie.
W zaistnialej sytuacji polecilam ukochanemu by:znalazl lepszego prawnika,
zlozyl w kosciele wniosek o uniewaznienie malzenstwa, zlozyl wlasny pozew o
rozwod z wskazaniem na wine ww pani,zaprzestal calkowicie finansowanie ww pani
wlaczajac w to corke- jesli cos chce ma sie zwracac bezposrednio do ojca, zas
ewentualne alimenty niech wyznaczy sad, on zas ma calkowiciw zaprzestac
jakichkolwiek kontaktow z ww pania, a jesli ona cos chce to ma sie kontaktowac
z adwokatem i na pismie.On sie na to zgodzil.Mysle. ze to jedyne rozsadne
rozwiazanie.ww pani otwarcie dazy do jego zawalu..
Slub wzieli bo strwierdzila, ze jest w ciazy, po czym w ciazy nie byla-
dziecko urodzilo sie rok po slubie.Zas od 10 lat juz ze soba nie spali..Tzn on
tak mowi, a ja znajac go nie mam powodow by mu nie wierzyc..
Co sadzicie o czyms takim?
Obserwuj wątek
    • dziadek53 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 13:29
      Ja sadze ,ze sa to bdury od dołu do góry .
      Jest to napisane w wersji moralnosci typu; "Jak kalemu ukrasc krowe to zle ,
      jak kali ukrasc krowe to jest OK".
      Lubie wierszyki.
      Zobaczymy co napisza inni.
      • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 13:40
        Jakie bzdury? Toz to zycie.I wszystko prawda.Gdzie tu Kali? Niby ja? Ja tez
        jestem rozwiedziona i nigdy nie drenowalam kieszeni mojego bylego.Na siebie
        zarabiam sama.Na swojego syna tez.Ta pani zas traktuje mojego ukochanego jak
        dojna krowe.Jednoczesnie nastawia corke przeciwko niemu, odizolowala ja
        calkowicie od jego rodziny np nigdy mala nie spotkala sie z jego matka czy z
        jego rodzina..
        Ja mam pewne obiekcje, ale uwazam, ze z taka osoba inaczej nie mozna.I strasznie
        mi go zal..A moze macie lepsze pomysly?
        • facettt Re: rozwod po polsku 24.06.07, 13:44
          nie, pomysly masz normalne.
          swoja droga niezla "fujara" z tego Pana ,
          nie umiejaca zadbac o wlasne interesy :)))
          • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 14:14
            on jest bardzo inteligentny, ale i bardzo...przyzwoity.. Ta pani jest pierwsza
            kobieta z jaka byl..Fakt, ze byl bardzo naiwny... o swoim malzenstwie mowi
            cyt:"pieklo"..
            To dlatego wzielam sie za doradzanie..Choc niezbyt dobrze sie czuje w tej
            roli..Ale cyba nie ma wyjscia..Chyba, ze zgodzic sie na zadania tej pani..To zas
            kloci sie np z moim poczuciem sprawiedliwosci..
            • facettt Re: rozwod po polsku 24.06.07, 14:19
              no wiesz, w gescie wielkodusznosci mozna oddac wlasne mieszkanie...
              bedzie w koncu dla wlasnej corki. rozumiem to.

              ale sprawe alimentow zalatwia sie tylko urzedowo, a nigdy na ladne oczy.
              on sam moze zlozyc wniosek do sadu o ustalenie wysokosci alimentow,
              argumentujac to tym, ze nie mieszkaja razem, a tamta kobieta nie zgadza sie na
              rozwod i nie potrzebuje na taki wniosek zgody tamtej pani.
              • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 14:24
                Moze tak, ale uwazam, ze jesli oddac mieszkanie to..dla corki, nie dla tej pani..
            • pani.misiowa Re: rozwod po polsku 25.06.07, 21:12
              podarowalabym sobie faceta gdyby o swojej ex i ich zwiazku mowil 'pieklo'

              ja rozumiem wiele rzeczy, moj ex tez wiele mi krzywd wyrzadzil ale nigdy nie
              powiedzialabym o nim w ten sposob
              gdy ktos, nawet z naszych znajomych, pytal czemu ten zwiazek z ex sie rozpadl,
              nie mowilam ze to bylo pieklo tylko ze po prostu nam nie wyszlo
              troche klasy...
              • figgin1 Re: rozwod po polsku 26.06.07, 12:58
                W życiu bywa różnie. Ja o jednym moim związku mówię "piekło" a o tamtym facecie
                tak, że do druku się nie nadaje. To nie tylko kwestia klasy. Czasem w związku
                dzieją sie naprawdę straszne rzeczy które trudno przełknąć. Zdaję sobie sprawę,
                że nie do końca była to jego wina, po prostu nie pasowaliśmy do siebie. Ale inną
                rzeczą jest spojrzenie na to zimno a inną emocje.
            • pani.misiowa Re: rozwod po polsku 25.06.07, 21:12
              podarowalabym sobie faceta gdyby o swojej ex i ich zwiazku mowil 'pieklo'

              ja rozumiem wiele rzeczy, moj ex tez wiele mi krzywd wyrzadzil ale nigdy nie
              powiedzialabym o nim w ten sposob
              gdy ktos, nawet z naszych znajomych, pytal czemu ten zwiazek z ex sie rozpadl,
              nie mowilam ze to bylo pieklo tylko ze po prostu nam nie wyszlo
              troche klasy...
    • dziadek53 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 14:11
      Poznalam mezczyzne pol roku temu.
      -wiedziałas , ze jest zonaty, czy nie , bo to wiele zmienia.?
      Zakochalam sie z wzajemnoscia
      -jestem wzruszony.
      Jest w
      > separacji z zona od 1,5 roku, nie mieszka z nia,
      -separacja to jednak jeszcze nie rozpad małzenstwa.
      ona zlozyla pozew o rozwod 14
      > mies temu,
      -jej dobre prawo
      po czym nie zjawiala sie na kolejnych rozprawach az do kolejnej-3
      > dni temu.
      -Jakiebylo uzasadnienie pozwu?
      Czy byl wniosek o orzeaknie winy , jezeli tak to jak motywowany.
      Gdyby sprawa był taka prosta to skonczyla by sie na drugie rozprawie.
      Zjawila sie i...wycofala wniosek
      -mogl ten twoj kochas zabezpieczyc sie przystepujac do pozwu[kontrpozew]
      mowiac, ze dla dobra dziecka
      > (dziewczynka 15 lat) chce probowac dalej!
      - a skad mamy wiedziec , ze nie?
      A za dzwiami sadu powiedziala
      > mezowi, ze dostanie od razu rozwod jesli zgodzi sie by caly ich majatek
      > przeszedl na nia!
      -trzeba było przystapic do pozwu , a nie robic z siebie sieroty.
      > Moj ukochany zostawil je w jego mieszkaniu i do tej pory oplacal np wszystkie
      > oplaty (ok 1400 zl mies),
      -jak to w jego mieszkaniu?
      Jesli nie było wspolne to powinien ja usunac, jezeli nie czuł sie
      odpowiedzialny za rozpad małzenstwa.
      finansuje tez potrzeby dziewczynki typu komputer,
      > komorka, wyjazdy..
      >-no to chyba jest oczywiste.
      to zadna łaska w stosunku do byłej zony.
      My sie bardzo kochamy.Planujemy wspolna przyszlosc, obecnie staramy sie o
      > wlasne dzieci.
      -wzruszajace,tylko nic nie wnosi do sprawy.
      .Na szczescie ja jestem wolna i mam np swoj dom i dobra prace..
      >-no to macie od czego zaczasc.
      Te zachowanie ww opisanej pani wprawilo mnie w zdumienie.
      > - to nie jest opisana pani tylko jego zona.!!
      W zaistnialej sytuacji polecilam ukochanemu
      -poleciłas mu?
      To bardzo dobrze wrozy waszemu zwiazkowi.
      by:znalazl lepszego prawnika,
      >- jak go stac moze wziac jakiego chce , ale prawo pozostaje prawem i wbrew
      jemu nic nie zdziala zaden prawnik[na szczescie!!]
      chce zlozyl w kosciele wniosek o uniewaznienie malzenstwa,
      -no to jest idiotyzm pierwszej wody.
      Przeczytaj chociaz wstepne warunki uniewaznienia malzenstwa przez kosciol,
      rownie dobrze moze napisac wniosek zeby sad oddał mu te lasta ktore spedził z
      ta pania ,bo chce znow byc mlody.
      zlozyl wlasny pozew o
      > rozwod
      -rychlo w czas. :))
      z wskazaniem na wine ww pani,
      -a to niby czy umotywował?
      przeciez sprawa jak piszesz trwa juz 14 misiecy.
      Żadnych nowych faktow sad juz nie dousci!
      zaprzestal calkowicie finansowanie ww pani
      > wlaczajac w to corke
      -to sie załatwia na posiedzeniu niejawnym w ciagu trzach dni.
      Bedzie płacił alimenty, a jak nie to nie zazdroszcze mu tego co sad z nim zrobi
      zanim rozwod sie zakonczy !! hahaha.
      jesli cos chce ma sie zwracac bezposrednio do ojca, zas
      > ewentualne alimenty niech wyznaczy sad,
      -oczywiscie , ze sad to zrobi, i to zaraz.
      on zas ma calkowiciw zaprzestac
      > jakichkolwiek kontaktow z ww pania,
      -to akurat jest postulat nieglupi.tylko troche pozno postawiony.
      a jesli ona cos chce to ma sie kontaktowac
      > z adwokatem i na pismie.
      -tez słusznie.
      On sie na to zgodzil.Mysle. ze to jedyne rozsadne
      > rozwiazanie.
      -owszem.
      ww pani otwarcie dazy do jego zawalu..
      - to z kolei jest nieuprawniona hipoteza.
      > Slub wzieli bo strwierdzila, ze jest w ciazy, po czym w ciazy nie byla-
      > dziecko urodzilo sie rok po slubie.
      Rozumiem , ze niepokalanego poczeci, skoro ona była taka wstretna oszustką!
      Zas od 10 lat juz ze soba nie spali..Tzn on
      > tak mowi,
      -niech niemowi , tylko dowiedzie tego w sadzie.
      W przeciwnym wypadku to tylko dyrdymaly dal naiwnej.
      a ja znajac go nie mam powodow by mu nie wierzyc..
      -Tiaaaa az do nastepnej , jego , sprawy rozwodawej. :))
      Co sadzicie o czyms takim?
      -juz w poprzednim poscie napisałem co sadze.
      pozdrawiam i zycze powodzenia w sadzie.
      • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 14:21
        Na studiach ta pani wziela sie za niego, wprowadzila sie do niego bo bedzie im
        latwiej razem sie uczyc (on byl tzw bardzo dobrze ustawiony materialnie), zas na
        ostatnim roku powiedziala, ze jest w ciazy, wiec on od razu sie ozenil.
        Co do alimentow to zacznie je placic jak je sad naznaczy.Nie ma co nic placic
        wczesniej.To zdopinguje ta pania by jej zalezalo na rozwodzie i pojawila sie na
        rozprawie..Bo alimenty wyznacza sie razem z orzeczeniem rozwodu..
        • dziadek53 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 14:30
          ciezko sie z Toba rozamawia bo chcesz pisac o prawie a nie masz o nim zielonego
          pojecia.
          Piszesz np , ze alimenty "wyznacza sie" razem z orzeczeniem rozwodu.
          To czysty idiotyzm.
          Sad nakazuje wypłate alimentow w kazdym terminie gdy jest to uzasadnione
          interesem strony ci sytuacja procesowa.
          Jezeli jego sytuacja materialna jest lepszaniz jej , bedzie płacił przez cały
          okres procesu rozwodaowego..
          Dzis moze nakazac płaci!
          • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 17:01
            Dlaczego idiotyzm?Do wyznaczenia alimentow potrzebna jest jakas podstawa, powod,
            a takim jest rozwod.By wyznaczyc alimenty sad musi stwierdzic zdolnosc platnicza
            delikwenta.Inaczej kazda malzonka by mogla podac swojego meza o alimenty, bo jej
            za malo dal ze swojej pensji..Poza tym chce by on staral sie o opieke nad corka
            i poprosil corke by zamieszkala z nim..
            • dziadek53 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 17:27
              adela38 napisała:
              -odpowiadam Ci ostatni raz bo juz mnie to nudzi.
              Jesli Ci to nie wystarczy wysle Ci na @ adres kancelarii gdzie za odpowiednia
              opłata dostaniesz analize sytuacji prawnej.
              Na pismie.
              > Dlaczego idiotyzm?Do wyznaczenia alimentow potrzebna jest jakas podstawa,
              powod
              -powodem do powstania obowiazku alimentacyjnego jest róznica w dochodach
              małzonkow.
              To wystarczajacy powod.
              Rozwod nie musi oznaczac dla jednej strony wyzwolenia z obowiazkow a dla
              drugiej nie dostatku.
              > ,
              > a takim jest rozwod.
              -bzdura.
              napisałem powyzej co jest powodem przyznania swiadczen alimentacyjnych.
              By wyznaczyc alimenty sad musi stwierdzic zdolnosc platnicz
              > a
              > delikwenta
              -to oczywiste!!
              Ale wszelkie dane sad i tak ma . sa one konieczne do prowadzenia sprawy
              rozwodowej, zadne nowe dokumenty nie sa potrzebne.
              Inaczej kazda malzonka by mogla podac swojego meza o alimenty, bo je
              > j
              > za malo dal ze swojej pensji..
              - wybacz , to co piszesz jest chore.
              Sad nie ingeruje w rodzine dopuki nie dochodzi do patologii.
              Jesli jednak maz nie pokrywa uzasadnionych potrzeb materialnych rodziny, zona
              zawsze moze zwrocic sie do sadu o ostalenie jego dochodu i nakazanie pracodawcy
              wypłate swiadczen na rece wnioskodawczyni.
              Inna sprawa , ze z tej drogi sad niezwykle zadko korzysta.
              Poza tym chce by on staral sie o opieke nad corka
              > i poprosil corke by zamieszkala z nim..
              To bardzo ładnie z Twojej strony, ale o tym decydował bedzie sad , chociaz
              zdanie corki tez bedzie argumentem , bo ma powyzej 13lat, a wiec posiada , tak
              zwana , ograniczona zdolnosc do czynnosci prawnych.
              Ale to wcale nie znaczy , ze nie bedzie zobowiazany do alimentowania ,żony!!!
              • kakarakamuchen Re: rozwod po polsku 24.06.07, 17:36
                adres kancelarii ja poproszę. tylko żeby mi sprawę załatwili cacy! :D
                • dziadek53 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 18:10
                  Z Toba to strach wchodzic w jakiekolwiek konszachty.
                  Nie wiem czy te 12km ktore dziela mnie od Ciebie sa odlegloscia bezpieczna.
                  Blizej na pewno nie "podejde".
                  Pozdrawiam.
                  @
                  • kakarakamuchen Re: rozwod po polsku 24.06.07, 20:26
                    spoko spoko, mam ograniczony zasięg ramion.
                    nie wiem, czy mi sie odpowiedziało.
              • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 17:39
                Moze byc pociagniety do alimentowania zony tylko, jesli rozwod bedzie orzeczony
                z jego winy.Jak ta pani wycofala pozew to razem takze towarzyszace
                dokumenty.Pani ma swoje dochody, wiec nie ma potrzeby by maz ja alimentowal.
                To co piszesz to chyba twoje pobozne zyczenia, a nie praktyka.
                Nigdy z taka praktyka sie nie spotkalam..
                A jesli masz adres jakigos dobrego prawnika od rozwodow to prosze- najlepiej
                jakby byl z Lublina..
                • dziadek53 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 18:01
                  Zgodnie z tym co powiedzialem wiecej nie bede odpisywał.
                  Dziekuje za rozmowe.
                  W Lublinie nie znam nikogo.
                  Pozdrawiam.
                • demonii Re: rozwod po polsku 24.06.07, 21:13
                  > Moze byc pociagniety do alimentowania zony tylko, jesli rozwod bedzie orzeczony
                  > z jego winy.Jak ta pani wycofala pozew to razem takze towarzyszace
                  > dokumenty.Pani ma swoje dochody, wiec nie ma potrzeby by maz ja alimentowal.

                  Ale dopóki są małżeństwem ma obowiązek zaspokajać potrzeby rodziny wspólnie z
                  żoną, więc musi się dokładać tak czy inaczej. Nawet jeśli nie mieszkają razem.
                  I żona spokojnie może pozwać go o same alimenty (bez pozwu o rozwód) na siebie
                  i dziecko, inaczej na zaspokajanie potrzeb rodziny bo w końcu w świetle prawa
                  nadal są rodziną, argumentując to faktem iż z nią nie mieszka i może takie
                  otrzymać - praktyka wcale nie taka rzadka. Oczywiście jeśli mąz ma dowody na to,
                  że dokłada się do gospodarstwa domowego to lepiej dla niego.
                  I jeszcze jedno, sąd nie bierze pod uwagę dochodów jako takich, tylko
                  możliwości zarobkowe a to duża róznica.
                  • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 22:09
                    jakby tak bylo to jakby funkcjonowaly wszystkie te malzenstwa, gdzie facet olewa
                    rodzine?
                    I jak w takim wypadku zmotywawac te pania by jej tez zaczelo zalezec na
                    rozwodzie? Czy on nie ma praw i jest na jej lasce? Czy moze go doic w
                    nieskonczonosc?
                    I gdzie tu sprawiedliwosc?
                  • dziadek53 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 22:30
                    Rozmowa na temat prawa , z autorka watku jest bez sensu.
                    Prezentuje tzw zyczeniowe podejscie do prawa.
                    Pozdrawiam.
                    • adela38 Re: rozwod po polsku 24.06.07, 22:49
                      nie jestem prawnikiem, ale to co mowicie sprawia, ze sie dziwie..
                      Wyglada, ze prawo chroni tylko jedna strone, a powinno byc sprawiedliwe..
                      zastanawia mnie czy to co mu poradzilam jest zle lub nieskuteczne?
                      Niech sad przyznaje alimenty.. po to jest..ale sad, a nie ta pani..
                      I on jak bedzie sie od niej izolowal, to przynajmniej nie bedzie sie denerwowal..
                      Tak mysle..
                      • demonii Re: rozwod po polsku 25.06.07, 08:32
                        Ty, skoro Twój facet chce rozwodu czemu sam o niego nie wniesie ?
                        Honor mu nie pozwala ? :P
                        To czy jest sprawiedliwe osądzi sąd, więc polecam jak w pytaniu wyżej - złozyc
                        pozew panu mężowi cudzemu osobiście. Do tego nie jest potrzebny adwokat.
                        • dziadek53 Re: rozwod po polsku 25.06.07, 08:49
                          Na tym polega cały problem , ze to sie wszystko kupy nie trzyma.
                          Pani wycofala wniosek a pan zlozył , ale sad papierow nie ma , bo pani wycofala
                          i dlatego bedzie mogl postanowic o alimentach dopiero po rozwodzie.
                          nie ma jak z tym dyskutowac.
                          Pozdrawiam.
                        • adela38 Re: rozwod po polsku 25.06.07, 08:49
                          Teraz ma sam wniesc pozew.Mysle, ze w jego napisaniu potrzebuje pomocy prawnika.
                          I to ma sie stac juz w tym tygodniu- nie dam sie dotknac jak nie zobacze tego na
                          papierze i ze zostalo to zlozone w sadzie...
                          • chalsia Re: rozwod po polsku 25.06.07, 16:39
                            ooooo, kupcznenie dupą na tapecie. Ciekawe, bo pisałaś,że uważasz za obrzydliwe
                            to, że żona Twojego faceta chce dać rozwód w zamian za majątek.
                    • demonii Dziadek :) 25.06.07, 08:33
                      Właśnie mnie oświeciło, dziekuję (wczoraj lekkie zamroczenie mnie ogarnęło)
                      :)
                      Pozdrawiam
    • iberia.pl Re: rozwod po polsku 27.06.07, 06:44
      adela38 napisała:

      > ! A za dzwiami sadu powiedziala
      > mezowi, ze dostanie od razu rozwod jesli zgodzi sie by caly ich majatek
      > przeszedl na nia!

      niestety tak czesto bywa....

      > My sie bardzo kochamy.Planujemy wspolna przyszlosc, obecnie staramy sie o
      > wlasne dzieci..Na szczescie ja jestem wolna i mam np swoj dom i dobra prace..
      > Te zachowanie ww opisanej pani wprawilo mnie w zdumienie.


      a mnie zachoanie twojego faceta.....patrz nizej.

      > W zaistnialej sytuacji polecilam ukochanemu by:znalazl lepszego prawnika,

      to on sam na to nie wpadl?

      > zlozyl w kosciele wniosek o uniewaznienie malzenstwa,

      myslisz, ze kazde zawarcie malzenstwa mozna uniewaznic?

      > zlozyl wlasny pozew o rozwod z wskazaniem na wine ww pani,

      bo...?

      >zaprzestal calkowicie finansowanie ww pani wlaczajac w to corke- jesli cos
      chce ma sie zwracac bezposrednio do ojca, zas ewentualne alimenty niech
      wyznaczy sad, on zas ma calkowiciw zaprzestac
      > jakichkolwiek kontaktow z ww pania, a jesli ona cos chce to ma sie kontaktowac
      > z adwokatem i na pismie.On sie na to zgodzil.Mysle. ze to jedyne rozsadne
      > rozwiazanie.ww pani otwarcie dazy do jego zawalu..


      chyba snisz, ze po rozwodzie on sie z nia nie bedzie kontaktowal-bedzie musial
      ze wzgledu an dziecko czy ci sie to podoba czy nie!

      > Slub wzieli bo strwierdzila, ze jest w ciazy, po czym w ciazy nie byla-
      > dziecko urodzilo sie rok po slubie.Zas od 10 lat juz ze soba nie spali..Tzn on
      > tak mowi, a ja znajac go nie mam powodow by mu nie wierzyc..
      > Co sadzicie o czyms takim?

      ze generalnie facetowi specjalnie na rozwodzie nie zalezy.
      • adela38 Re: rozwod po polsku 27.06.07, 07:25
        Juz znalazl nowego prawnika- sam, bez mojej pomocy.
        Co do kontaktow z ta pania w sprawie dziecka- nie sa niezbedne, bo dziecko ma
        lat 15 i mozna sie z nim bezposrednio kontaktowac, zas z ta pania poprzez prawnika.
        Co do winy ww pani to jest ona winna rozkladu malzenstwa i zaniedbania malzonka..
        Jak ona chce jego winic, on moze ja, zas prawnik moze ewentualnie wynegocjowac
        rozwod bez orzekania o winie... jesli to te pania zadowoli.
        Chodzi glownie o to by ona byla zainteresowana w tym by sprawe szybko
        zalatwic..Stad postulat zakrecenia kurka z kasa..
        Co do uniewaznienia malzenstwa- akurat te ma podstawy do uniewaznienia.M in ta
        pani sklonila go do malzenstwa mowiac, ze jesr w ciazy, a nie byla- dziecko
        urodzilo sie rok po slubie.Sa tez inne powody.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka