Dodaj do ulubionych

On ma zone i dzieci...

07.10.04, 23:34
...a ja sie nie potrafie mu oprzec. Widze, ze jest niesmialy ale na pewno cos
do mnie czuje. Zastanawiam sie czy to nie ja powinnam wykonanac pierwszy
krok...
Obserwuj wątek
    • Gość: kaczor Re: On ma zone i dzieci... IP: 194.223.152.* 07.10.04, 23:35
      Piewrszy do tylu, a potem spierd... w podskokac.
      • Gość: baha Re: On ma zone i dzieci... IP: *.netron.pl / 213.17.241.* 08.10.04, 00:17
        Kobieto rozdrażniłaś mnie swoim pytaniem. Jak sama napisałaś on ma żonę i
        dziecko !!!!!!!!! Daj Ty im święty spokój !!!!!! Postaw się na miejscu tej
        żony, chciałabyś, by któraś dobrała Ci się do faceta ?
        • Gość: ku widzialas Bar?nie?to obejrzyj IP: *.gabo.pl 08.10.04, 00:21
          ruro
    • Gość: kobieta Re: On ma zone i dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 00:42
      oczywiście, ze nie powinnaś. ona ma swoja rodzine!!!!!!!!!!! i to jest powód
      dla którego nie wolno ci tego robić!!!!!!
      • artur737 Re: On ma zone i dzieci... 08.10.04, 06:48
        Reguly savoir vivre (o ile dobrze napisalem) przewiduja, ze strona zaangazowana majaca partnera musi zainicjowac kontakt - a nie ty robaczku.
        • megww Re: On ma zone i dzieci... 08.10.04, 09:05
          Ty chcesz zrobić pierwszy krok? do czego? do tego żeby rozwalić małżeństwo?
          zniszczyć szczęśliwy i bezpieczny dom dzieciom, chyba troszke przeszadzilaś,
          zrób 100 kroków ale w tył i zostaw gościa w spokoju, nawet jak on kiedyś będzie
          próbował zrobić ten pierwszy krok.
    • Gość: Leg Re: On ma zone i dzieci... IP: *.dami.pl 08.10.04, 09:40
      To on ma żone i dzieci i to niech on się nimi przejmuje, Ty rób co chcesz
      byleby Tobie było dobrze :D
    • papryczka_ag Re: On ma zone i dzieci... 08.10.04, 09:47
      Z drugiej strony nie należy z siebie robić pątniczki dla czyichś dzieci...Jakby
      ludzie tak nie robili, to paru innych kochanych dzieci by na świecie nie było.
      To już czysta teoria - żyć trochę dla siebie czy tylko dla innych.
      Zgadzam się natomiast z opinią, że nie powinnaś wykonywać pierwszego kroku, bo
      to on ma partnerkę i on musi o swoim życiu zdecydować.
      • Gość: mila Re: On ma zone i dzieci... IP: *.icpnet.pl 08.10.04, 12:07
        Jakby
        >
        > ludzie tak nie robili, to paru innych kochanych dzieci by na świecie nie było

        Jakby ludzie tak nie robili, to znacznie więcej niż parę dzieci nie czułoby się
        niekochanymi.
        • papryczka_ag Re: On ma zone i dzieci... 08.10.04, 12:19
          To jest życie na nie książka Danielle Steel.
          • Gość: Lena Re: On ma zone i dzieci... IP: 80.48.96.* 08.10.04, 12:21
            A co to jest "pątniczka dla czyichś dzieci"?
            • Gość: mila Re: On ma zone i dzieci... IP: *.icpnet.pl 08.10.04, 12:33
              A pątnik to chyba pielgrzym.
              • papryczka_ag Re: On ma zone i dzieci... 08.10.04, 18:18
                Pątnik zawsze był dla mnie pokutnikiem. Wyrażenie użyte przeze mnie ma zatem
                oznaczać "pokutować dla {dobra} czyichś dzieci"
                • Gość: Lena Re: On ma zone i dzieci... IP: 80.48.96.* 08.10.04, 18:31
                  Tym bardziej cię nie rozumiem. Uważasz, że dla twojego dobra
                  musieli "pątnikować twoi rodzice? Dla ciebie będzie musiał "pątnikować" twój
                  mąż /jeśli go będziesz miała/? A dlaczego miałby "pątnikować" twój szef jeśli
                  mógłby ci płacić połowę z tego co powinien za pracę? A dlaczego złodziej
                  ma "patnikować" jesli twoje mieszkanie ma na wyciągnięcie ręki, nie mówiąc już
                  o torebce? Nie mówiąc już o twoich dzieciach /jeśli je będziesz miała/.
                  Skąd u licha biorą się ludzie bez krzyty uczciwości? Takiej elementarnej
                  przyzwoitości? Tak cię w domu wychowano czy w ogóle cię nie wychowywano? Czy
                  ktokolwiek w życiu powiedział ci "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" i czy nad
                  tym pomyslałaś ? Jeśli nie, to pomyśl...
                  • papryczka_ag Re: On ma zone i dzieci... 11.10.04, 10:55
                    Szczerze mówiąc nie moge się konkretnie odnieść do sytuacji, bo nigdy mi sie
                    taka nie zdarzyła. jednak sądzę, że o dzieciach powinien bardziej mysleć ich
                    ojciec niż kobieta, która będzie miała możliwość z nim romansować. Wybacz, ale
                    uważam, że każdy ma prawo do szczęścia, ale nie wiem czemu miałabym się w razie
                    czego przejmować tylko i wyłącznie czyimś zadowoleniem. Pewnie, że na miejscu
                    żony i dzieci byłabym głęboko nieszczęśliwa. Jednak dlaczego zakochana kobieta
                    ma myśleć o kimś innym? I dlaczego w tym momencie winna jest ona, a nie ojciec
                    porzucający rodzinę? Skoro on szuka czegoś poza domem, to znaczy, że w tym domu
                    jest problem. To jego rodzina i to on decyduje.

                    Twoje przykłady są moim zdaniem zupełnie nieadekwatne do sytuacji.
          • Gość: mila Re: On ma zone i dzieci... IP: *.icpnet.pl 08.10.04, 12:24
            Czy życie musi być okrutne?
            • Gość: Lena Re: On ma zone i dzieci... IP: 80.48.96.* 08.10.04, 12:28
              Nie musi, nie należy tylko wyznawać zasady Kalego ....
              • megww Re: On ma zone i dzieci... 08.10.04, 15:21
                życie nie musi być okrutne, ono takie niestety jest, zawsze musismy wybierać, a
                co się dzieje jak nie potrafimy?
              • papryczka_ag Re: On ma zone i dzieci... 11.10.04, 11:01
                Dodam jeszcze w tym miejscu jedną rzecz.
                Jestem dzieckiem z "rozbitej" rodziny. Powinnam zapewne mieć traumę bycia
                niekochana i porzuconą.Jednak to, że mój ojciec odszedł do innej kobiety
                sprawiło, że moja mama poczuła się szczęśliwa - uwolniła sie od toksycznego
                związku. Nie było przemocy fizycznej czy psychicznej - ot brak zainteresowania
                sobą i porozumienia.
                Gdyby wtedy jakaś kobieta nie zwabiła mojego ojca, to moja matka nie byłaby
                teraz szczęśliwa a ja nie miałabym najcudowniejszego ojczyma na świecie. I
                mówię do niego TATO.
                Ciekawe, nieprawdaż? I nie jestem jedyna. Dlatego uważam, że takich zjawisk nie
                należy generalizować. Wszystko zależy od sytuacji.
    • Gość: mm Re: On ma zone i dzieci... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 15:42
      Dajcie spokój to podpucha !!
    • jsolt oprzyj się o ścianę 08.10.04, 15:45
      asystentka2 napisała:

      > ...a ja sie nie potrafie mu oprzec. Widze, ze jest niesmialy ale na pewno cos
      > do mnie czuje. Zastanawiam sie czy to nie ja powinnam wykonanac pierwszy
      > krok...


      albo o szafę, przy w miarę jednakowym wzroście nie będzie problemów.
      • Gość: mila Re: oprzyj się o ścianę IP: *.icpnet.pl 08.10.04, 16:57
        albo wykonaj pierwszy krok w kierunku w/w szafy tudzież ściany i porządnie
        walnij sie w głowę na odmulenie:)
        • Gość: ina taki zwiazek to tylko kompliakcja zycia! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.10.04, 17:15
          nie warto robic tego kroku. Po co komplikowac sobie zycie. Sa jeszcze na
          swiecie wolni faceci.
    • Gość: mąż Re: On ma zone i dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 18:38
      Jeśli obydwoje tego pragniecie (albo tak się tobie wydaje) - nie łam się, do
      dzieła.
    • Gość: aga Re: On ma zone i dzieci... IP: *.swk.med.pl 08.10.04, 18:51
      kurew z ciebie po prostu....
    • Gość: prawdziwa ina Re: On ma zone i dzieci... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:43
      Poczekaj, jeśli mu naprawdę zależy na pewno zrobi pierwszy krok.
      Jego niesmiałość jest tylko pozorna. Nie ma nieśmiałych facetów.
      To tylko gra.
      Nie spiesz się, może on jeszcze nie wie czy tego chce.
      Jeśli oboje tego chcecie nie ma się nad czym zastanawiać.
    • bzz_bzz Re: On ma zone i dzieci... 10.10.04, 23:13
      Co za głupota. Nie widzicie, że to jest ściema? Ktoś se z Was jaja robi, a Wy
      się tak podniecacie, że hej.
      Ale myślenie zdrowe!
      Pozdrawiam.
      :)
      • papryczka_ag Re: On ma zone i dzieci... 11.10.04, 10:57
        Podpucha być może. Ale temat pozostaje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka