Dodaj do ulubionych

Jak wyzbyć się agresji...

25.08.06, 20:12
..zwłaszcza w stosunku do męża. Jesteśmy 7 lat po ślubie (nie mamy dzieci),
mąż jest w porządku facetem (oczywiście posiada własne wady, których nie
znoszę, ale nie wydaje mi się, żeby to był powód mojego zachowania w stosunku
do niego). Agresja o takiej sile narosła we mnie ostatnio, chociaż zawsze
miałam skonności do tzw. wyładowywania się na kimś, to teraz nastąpiło
apogeum. Każde "nie takie" wg. mnie zachowanie męża doprowadza mnie do szału
i spirala się rozkręca, potrafię wypomnieć dużo i ranić mocno. Do tej pory
mąż jakoś to znosił, ale dziś stwierdził, że ma dość, że traktuję go
jako "chłopca do bicia" i psychicznie tego już nie wytrzymuje. Najgorsze jest
to, że ja po każdej takiej sytucji obiecuję sobie, że nigdy więcej,
ale..wiadomo co się dzieje :( My nawet przestaliśmy sie "normalnie" kłócić,
każda kłótnia wynika z mojego wybuchu. Tak się zastanawiam, że może moim
zachowaniem chcę ukarać go za własne niepowodzenia lub za to jaki nie jest, a
powinien być według mnie. Nie wiem. Pogubiłam się w tym kompletnie. Może ktoś
doradzi mi od czego zacząć...
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:15
      Możesz wyładować się na mnie,śmiało-pisz co Ci leży na duszy;)
      Może być niecenzuralnie.
      • magda1217 Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:27
        Najbardziej leży mi to, że czuję się jak "stara" żona dla męża, nie mam jeszcze
        30 lat a czasem wydaje mi się, że mało mnie już czeka w związku, że najlepsze
        chwile poznawania się, wzajemnego uwodzenia, dotyków mam za sobą. Myślę
        momentami, że mogłam poczekać z tym ślubem do 25 roku życia, a nie zakładać
        więzy w wieku 22 lat. Może te moje kłótnie, to sposób na "podgrzanie" związku?
        Ale jakże nietrafiony sposób - przynoszący tylko ból i łzy :(
        • wiarusik Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:29
          Czy mam Cię sprowokować?
          Na męża drzesz gębę,to wydrzyj i na mnie.
          • magda1217 Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:34
            Teraz już mi się nie chce krzyczeć, bo jestem świeżo po kłótni i czuję się
            zrezygnowana.
        • teaspoon1 Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:34
          wydaje mi sie ze taka agresja o ktorej piszesz nie bierze sie z powietrza, tak
          jak wspominasz jestes sfrustrowana, moze warto bardziej sie przyjzec czym i
          sprobowac "naprawic" samodzielnie te obszary. wiem ze brzmi to bardzo
          lakonicznie ale to ze czujesz sie np. stara czyli nieatrakcyjna dla swojego
          meza jest pewnie bardziej w Twojej glowie niz w tym jak postrzega Cie Twoj maz.
          Moze zamiast czekac az Cie "doceni" sprobuj sama wyciagnac do niego reke.

          moze tez jest tak, ze za bardzo sie na nim skupiasz i czynisz odpowiedzialnym
          za Twoje zycie?
    • paco_lopez Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:33
      niech cie przestraszy to,że skoro nie macie dzieci to on moze cie lekko
      wymienic na lepszy model. Jak tylko usłyszysz sie wrzeszczącą to wychodź do
      drugiego pokoju.
    • klonn3 Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:33
      to się da opanować, ale to kwestia czasu i pracy nad sobą
      agresja jest reakcją, która teoretycznie cię ładuje, daje ci siłę. do czasu. w
      pewnym momencie adrenalinka i jej stały wysoki poziom powoduje ciągłe
      nakręcenie. trzeba znaleźć inne paliwo do życia niż wkurzenie :)
      • magda1217 do teaspoon1 25.08.06, 20:43
        Myślę, że masz trochę racji z tym przenoszeniem odpowiedzialnośći na męża. Mąż
        jest o 5 lat starszy ode mnie, więc może to automatycznie "przeniosło się" na
        niego. W stosunku do innych osób jestem mało ugodowa i raczej nie liczę się z
        ich opiniami, ale przy mężu jakos się chowam.
    • alfika Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:40
      a może masz jakis powód do wkurzania się, którego nei nazwaliście po imieniu?
      strzelam w ciemno, jak chcesz, to przemyśl, moze coś znajdziesz i łatwiej
      będzie Wam to jednak załatwić - przynajmniej obgadać i ustalić, co które z Was
      robi, jak się wściek zaczyna...
      • magda1217 Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:49
        Mam wrażenie, że tę wściekłość noszę w sobie i byle pretekst wyprowadza mnie z
        równowagi. Może to złość na życie w ogóle.
        • wiarusik Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:51
          Zapisz się na siłownię.
          To pomaga.
        • alfika Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 20:58
          a jak byłaś dzieckiem, jak było z przeżywaniem i okazywaniem złości w domu
          rodzinnym?
          kto się wkurzał najbardziej, jak, czy miałaś prawo sie złościć - może tu
          znajdziesz dla siebie odpowiedź, powielasz jakiś schemat czy
          przeżywasz "zakorkowaną" wtedy swoją złość?
          • wiarusik Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 21:03
            Wysłałem Ci coś.
    • gszesznica Re: Jak wyzbyć się agresji... 25.08.06, 21:53
      liczyc do 10 -przed wybuchem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka