hansgrubber
23.05.07, 02:02
1. Najpierw fakty. Zdjecie czworki dzieci przywiazanych/przybitych do drzewa
ktore bylo ikona okrucienstw OUN/UPA na Wolyniu nie ma nic wspolnego tamtymi
wydarzeniami! To swiadectwo zbrodni z nocy 11 na 12 grudnia 1923 roku. Ofiary
to dzieci cyganskie a morderczynia byla ich matka 32-letnia M.D.
Zainteresowanych odsylam do 116(2007) numeru Rzeczpospolitej a dokladnie do
dodatku Plus Minus i tesktu Ady Rutkowskiej i Dariusza Stoli. Dziwie sie ze
nikt nie zauwazyl.
2. Oznacza to koniec projektu pomnika ofiar rzezi wolynskiej w takiej formie
w jakiej zostalo to zaplanowane.
3. Ciesze sie ze nie doszlo do tak okropnej pomylki - chwala Adzie
Rutkowskiej bo wiem ze to przede wszytkim Jej praca. Przykro mi bo wielu
kresowiakow zaangazowalo sie w ten projekt nie majac pojecia ze zdejcie nie
dotyczy Wolynia. Zgodnie z tytulem w "Rz": "Falszywy opis - prawdziwe
zbrodnie".