leszek.sopot
27.05.05, 22:51
W opublikowanym tekscie w "Rzeczpospolitej" Dudek postawil teze, ze nalezy
zdjac odpowiedzialnosc z ujawniania informacji znajdujacych sie w teczkach z
IPN-u, gdyz za to powinni odpowiadac publikujacy je dziennikarze i historycy.
Nowy prezes wiec nie odpowiadalby za publikowane glupstwa. Metaforycznie
moznaby to porownac do sytuacji Pilata myjacego rece i twierdzacego, ze to
spoleczenstwo chcialo, a on jest bez winy. Bierzcie co chcecie i publikujcie
w takiej formie jaka jest wam wygodna - wzywa doktor historii. Czy jest to
odpowiedzialna postawa, godna naukowca z IPN, ktorego zadaniem jest by prawda
o historii Polski byla przedstawiona z zachowaniem jak najwiekszej
starannosci badawczej? Przeciez o ustaleniach stanu faktycznego nie moze
glosowac opinia spoleczna sterowana emocjami, upodobaniami czy tez modami.
Informacje z teczek nie moga byc tez uzywane istrumentalnie do walki
politycznej, co juz sie zreszta dzieje, ale po zrealizowaniu propozycji Dudka
moze zamienic sie w niepohamowana lawine.
Propozycja tego bardzo modnego ostatnio historyka jest chyba tez przyznaniem
sie do slabosci w ustalaniu prawdy przez historykow z IPN - tej prawdy, ktora
ma opisywac postepowanie konkretnych ludzi.
Link:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050527/publicystyka/publicystyka_a
_1.html