warsawyak
14.03.06, 08:23
Doraźność komisji śledczej ds. nadzoru bankowego aż bije po oczach.
Jednocześnie powinna otworzyć oczy chyba najbardziej zaślepionym.
Nagle ta sprawa okazuje się największym problemem III RP? Tego misia-pysia
niegroźnego chcecie rozliczać? Tego propaństwowca (mógł sobie dawno zarządzać
spokojnie jakimś prywatnym bankiem), pro publico bono pchającego złotówkę pod
górę jak Syzyf swój kamień?
Skoro taka błahostka idzie na pierwszy ogień (a zakładam, że w tej grze
wychodzi się najmocniejszymi kartami), to w tej III RP wcale nie było tak źle!
Doraźność ta nie tylko kompromituje program PiS, ale kompromituje też ważną
instytucję państwa, jaką stała się za poprzedniej kadencji sejmu instytucja
komisji śledczej. Służyła ona zabraniu się do naprawdę poważnych afer, za
które obawiały się czy nie bardzo chciały się wziąć inne jego instytucje (np.
prokuratura).
Ewidentny jest także instrumentalizm tejże komisji.
Politycy Platformy szeroko się na ten temat wypowiadali, więc zasygnalizuję
tylko dla niewtajemniczonych, że chodzi o obrzucenie błotem posłanki
Gronkiewicz-Waltz, poważnej kandydatki do urzędu prezydenta Warszawy.
Edgar "Capone" Gosiewski przy okazji zatroszczy się niechybnie o swoje SKOKi.
Chodzi też o wytworzenie zasłony dymnej dla przeprowadzenia pisowskiej ustawy
o nadzorze finansowym.
Poseł Zawisza przebąkuje o renacjonalizacji niektórych banków (cel - usadzanie
kolesi w radach nadzorczych i zarządach).
Atak na Balcerowicza, to oczywiście pożywienie się na procentach niechęci,
jaką żywi do Profesora (z przykrością stwierdzam) większa część społeczeństwa.
Jeśliby tych pieczeni na jednym ogniu było mało, mamy jeszcze o podanie
Profesora warchołom z Samoobrony na tarczy, by mogli sobie do niego z
upodobaniem postrzelać. Być może partii kredytobiorców z Samoobrony chodzi o
destabilizację systemu bankowego przez rozpętanie spirali hiperinflacji (choć
nie posądzałbym jej tuzów o taką "dalekowzroczność" - ale, kto wie?).
Argumentacja zaś przedstawiona we wniosku o powołanie ww. komisji śledczej
jest zaś całkowicie chybiona, horrendalna wręcz, o czym pozwoliłem sobie
napisać w innym miejcu.
Jeżeli kogoś to interesuje, zapraszam do lektury:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=38445270