yoma
30.05.07, 14:10
Posadził to mój pradziadek na mazowieckich piaskach jakieś sześćdziesiąt lat temu.
Potem w ogrodzie gospodarował dziadek. I umarł.
Przez ostatnie kilkanaście lat zakątek zarastał dżunglą. To rosło sobie w
mchu, bez światła i wody. Znalazłam to dwa lata temu przy karczowaniu dżungli.
Wtedy mu się trochę przejaśniło. W tym roku zostało okopane, dostało na
wierzch świeżej ziemi i nawozu, ściółkę z kory, porządne podlewanie i teraz
wygląda tak:
img177.imageshack.us/img177/7034/p5260021me2.jpg
img408.imageshack.us/img408/9905/p5260024wc2.jpg
Pytanie: co to jest i co dalej robić, żeby mu było dobrze? Kompletnie nie znam
się na różach, nigdy nie liczyłabym na róże na piasku :)