Dodaj do ulubionych

orzechowy blues

30.06.03, 21:31
Wczoraj odwiedziłam znajomych, podziwiałam ich prześliczny ogród.
Narzekali długo na... pozostawiony z litości wielki orzech włoski :) !
A to , jak i ja, dlatego, że:

1) daje gęsty, mroczny cień ( kilkunastoletnie dorodne drzewo)

2) sypie na wiosnę brązowymi kwiatostanami- panicznie boją się ich niektóre
dzieci, bo wygladają jak wielkie gąsienice, mocno nieestetycznie to wygląda.
Trzeba sprzątać trawnik.

3) przez cały sezon sypie okruchami usychajacych gałązek. Trzeba sprzątać
przed niemal każdym koszeniem trawy.

4) kiedy zaczyna sypać orzechami można krzyże połamać wybierając je z
trawnika, a trzeba to robić przed każdym koszeniem, by nie zniszczyć noży
kosiarki.
Trzeba sprzątać łupiny co do jednej z trawnika bo paskudzą, gniją, czernieją
i jeszcze do tego można się poślizgnąć nie gorzej niż na bananowej skórce.

5) Kiedy jesienią zaczyna sypać kilogramami wielkich liści trzeba mieć
krzepę, żeby to zgarniać i... no właśnie i co? Gdzie kompostować te hałdy?
Teraz wyobraź sobie jesień dżdżystą, leżące mokre wielkie kupy liści,
pomiędzy nimi obślizgłe w na wpół zgniłych łupinach orzechy do wyzbierania.

Orzechy z łupin trzeba wybrać ( uwaga łupiny bardzo brudzą skórę rąk !) i
znaleźć przewiewne miejsce, aby je rozsypać do wysuszenia.
Gdy wyschną - wyrzucić, bo są niemal wszystkie w molach.

I już można czekać na następny sezon :))

Z liśćmi sobie poradziłam nabywając odkurzacz z młynkiem do liści, taka
przemielona miazga mniej zajmuje miejsca i szybciej kompostuje.
Można to drogie urządzenie jednak pod naszym ukochanym orzeszkiem załatwić
szybciutko, gdy niestarannie wyzbiera się wprzódy nasze ulubione owoce.

No to pomyślności w hodowli orzecha :))))))

Ta_
Obserwuj wątek
    • g.i.jane Re: orzechowy blues 30.06.03, 21:47
      To wszystko prawda, może z wyjątkiem moli bo moich orzechów jakoś mole nie
      jedzą. Może nie zdążają bo szybko znajdują się amatorzy (ludzie i wiewiórki).
      Z pewnością trawnik pod orzechem nie jest tak piękny jak być powinien. U mnie
      są piachy więc może dlatego trawa rośnie lepiej. Poza tym to wszystko kwestia
      miejsca posadzenia. Jeśli ktoś ma mały ogródek to pewnie orzech nie dla niego.
      Zresztą chyba również inne duże drzewa niewskazane. Ja mam gospodarstwo na wsi
      i nowe orzechy posadziłam za stodołą, gdzie trawnika nie przewiduję a perz i
      pod orzechem pięknie rośnie.
    • kruszynka24 Re: orzechowy blues 02.07.03, 13:18
      Ja mam u siebie dwa orzechy i pomimo wszystkich niedogodności uważam, że są
      piękne. Mają po kilkadziesiąt lat, więc są naprawdę duże i dają cień tak
      bardzo potrzebny w czsie upałów. Mam tylko wątpliwość co do kompostowania
      liści. Słyszałam, że liście orzecha zawierają duże ilości szkodliwych
      garbników i nie nadają się do tego celu. Czy to prawda ? Bo ja z tego powodu
      płacę za dodatkowy kubeł na śmieci.

      Pozdrawiam wszystkich posiadaczy orzechów włoskich.
      • reto Re: orzechowy blues 02.07.03, 15:02
        To prawda liscie zawieraja duzo garbnika, mimo wszystko przeznaczam je na
        kompost uprzednio spalajac wraz z innymi liscmi np. kasztanow.
        Jest troche pracy przy tym ale i stasfakcja bo trawnik nigdy na tym nie cierpi
        a cien tych drzew w upalne lato daje schronienie wszystkim domownikom.
        • ta_ Re: orzechowy blues 02.07.03, 23:05
          reto napisał:

          > a cien tych drzew w upalne lato daje schronienie wszystkim domownikom.

          Ależ inne drzewa także dają cień ;)))) bez tych wszystkich jw niedogodności.
          Upieram się, że więcej zachodu niż pożytku z orzecha.

          Pozdrawiam :)
          Ta_
    • jerzy.wozniak Re: orzechowy blues 04.07.03, 09:19
      Witam na forum!
      Oj aż mi szkoda tych biednych orzechów, ale to co napisała ta to 100% prawda,
      tak właśnie wygląda orzech w ogrodzie. Szkoda że nie było tam informacji o
      odstraszaniu komarów, też chętnie bym poczytał.
      Ogród ma swoje prawa i prawidłowe jego urządzenie to nie tylko dobór tych
      roślin które się nam podobają ale przede wszystkim umiejętność rezygnacji z
      pewnych gatunków dla których z takich czy innych powodów nie ma miejsca. Po
      prostu w prawidłowo i rozważnie zaprojektowanym ogrodzie nie ma miejsca dla
      wszystkich roślin. Zakładanie ogrodu jest bowiem również sztuką kompromisu.
      Jurek
      • piasia Re: orzechowy blues 04.07.03, 10:45
        Mole w orzechach? A w jaki sposób przegryzają łupinę? U mnie nigdy w orzechach
        nie było moli, chyba że już w wyłuskanych (raz takie kupiłam, brrr).

        Niestety, każde drzewo czymś sypie, nawet szpilkowe tez zrzucają igły.
        Sterylnie czysty ogród to utopia i fikcja, a poza tym koszmar. Moim zdaniem
        dużo gorsze niż orzech są np. jabłonie czy grusze, które najpierw sieją na
        trawę płatkami kwiatów, potem zawiązkami owoców, potem przez całe lato samymi
        owocami w różnym stadium dojrzewania, i niestety różnym stadium zgnilizny i
        pleśni, potem na to zlatują się osy i schodzą się mrówki.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka