Dodaj do ulubionych

Wątek na piątek

09.02.24, 10:05
Jak się macie?
Czy zima wychodzi już Wam bokiem (Homohomini, masz już w końcu dość? suspicious)?
Bo podobno w niedzielę będzie wiosna! smile

Mnie ostatnie dwa tygodnie zdisturbowały, ale wracam do pionu.

Co na obiad?
Co w weekend?

Zrobiłam dzisiaj gar curry na wyraźną prośbę Miecia i cóż...będzie biedny chłopak to musiał jeść przez następne dni. Zawsze gotuję według zasady "co mi z lodówki wypadnie", ale najwyraźniej gdy się samemu czegoś nie lubi, to fristajl się nie sprawdza.

Jakie macie przepisy na curry?


Mnie z lodówki wypadła pierś z kurczaka, bakłażan, ciecierzyca, ostre papryczki, imbir, czosnek, polpa pomidorowa, masło orzechowe, śmietana kremówka (proszę bez komentarza, mleka kokosowego nie miałam) i jakiś randomowy miks przypraw: kurkuma, chilli, gałka muszkatołowa, kmin rzymski, anyż, kolendra, cynamon - nie pamietam co tam jeszcze nasypałam.

Rozlewam proseczjo do śniadania! 🥂 Nie krępujcie się! wink











꧁✾❀❁Gama❁❀✾꧂
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:10
      Tak myślę, że od prosecco to mogłabym dziś zacząć dzień, ale już zjadłam śniadanie, więc co najwyżej druga kawa. Dziś miałam kiełbaski z Turyngii z wody z pyszną Sarepską. Wykorzystuję to, że przyjaciela nie ma, bo mu one śmierdzą czosnkiem, a na czosnek to ona ma cofkę.
    • daniela34 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:13
      Macie się zmęczoną po ciężkim tygodniu i z perspektywa sporego stresu na koniec lutego. Ale mamy piątek i ma być ciepło. Kupię hiacynty I będzie przepięknie.
      Na obiad barszcz i chyba ryba 😀. Co tam kuchnia wyda. Ja w tym tygodniu występy kuchenne ograniczyłam do zrobienia róż chrustowych i bez różanych.

      • amsterdama Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:37
        Z czym podajesz barszcz? Ja tez planuję, żadnych uszek ani krokietów nie będzie. Sama lubię z fasolką z puszki, ale rodzina nie. Co by tu?
        • daniela34 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:43
          amsterdama napisała:

          > Z czym podajesz barszcz? Ja tez planuję, żadnych uszek ani krokietów nie będzie

          Czysty podaję albo z jajkiem na twardo albo tylko do picia albo czasem robię paluchy z ciasta francuskiego (z solą, z kminkiem, z ziołami, z serem, różne). A jak mi się chce to robię coś z ciasta francuskiego z farszem.
          Wczoraj (z uwagi na tłustoczwartkowe obżarstwo pączkowe) barszcz po prostu wypiliśmy. Dziś nie wiem co będzie 😀 zależy co dzisiejszy kucharz wymyśli.
          • amsterdama Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:14
            Dziękuję. Będzie czysty.
    • homohominilupus Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:13
      piataziuta napisała:

      > Jak się macie?
      > Czy zima wychodzi już Wam bokiem (Homohomini, masz już w końcu dość? suspicious)?
      > Bo podobno w niedzielę będzie wiosna! smile

      Chyba u Ciebie będzie 😛

      U mnie jeszcze porządnej zimy nie było, ale nareszcie w górach coś białego pada i się ochlodzilo.
      >
      > Mnie ostatnie dwa tygodnie zdisturbowały, ale wracam do pionu.
      >
      > Co na obiad?
      > Co w weekend?

      Na obiad to nawet nie wiem ale dziś wieczorem będą pączki, które usmaży moj chlop a w weekend narty i może się odważę na bajada con antorchas, o której już pisałam.
      >
      > Zrobiłam dzisiaj gar curry na wyraźną prośbę Miecia i cóż...będzie biedny chłop
      > ak to musiał jeść przez następne dni. Zawsze gotuję według zasady "co mi z lodó
      > wki wypadnie", ale najwyraźniej gdy się samemu czegoś nie lubi, to fristajl się
      > nie sprawdza.
      >
      > mnie tam zawsze wychodziły smaczne rzeczy na takim spontanie.
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      >
      > ꧁✾❀❁Gama❁❀✾꧂
    • arthwen Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:15
      Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Pizzy, więc obiad jest oczywisty wink
      Zima to mi bokiem wychodzi od pierwszego śniegu, więc tu w pełni popieram.

      Przepisu na curry nie mam, też stosuję "co wypadnie z lodówki", ale mleko kokosowe mam zawsze. I anyżu to bym zdecydowanie nie dawała tongue_out

      Mąż dziś pracuje z domu i kurde słuchawki zostawił w pracy, więc jestem... ekhm.. w nienajlepszym nastroju, bo mi non stop plumka nad uchem i jeszcze ma spotkania z włączoną kamerką, a mój komp stoi dalej od wyjścia z pokoju, więc żeby wyjść muszę mu przełazić za plecami... co tym bardziej nie wpływa pozytywnie na mój stan. A że wczoraj mi się okres zaczął, to zobaczymy, czy oboje przeżyjemy dzisiejszy dzień tongue_out
      • homohominilupus Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:20
        Dzien pizzy obchodziłam tydzień temu. Matulu jaka pyszną pizzę jadłam.
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:25
        >dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Pizzy

        Znowu?
        A to nie było że dwa tygodnie temu?

        >bo mi non stop plumka nad uchem i jeszcze ma >spotkania z włączoną kamerką, a mój komp stoi dalej >od wyjścia z pokoju, więc żeby wyjść muszę mu >przełazić za plecami...

        Znam to.
        Niech sobie chłop ustawi tło maskujące. To tło super działa...dopóki nie przejdziesz pół-goła i po zdruzgotanej minie chłopa nie odlryjesz, że tym razem jednak coś było widać. :p

        • arthwen Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:23
          No właśnie tongue_out
          Ale akurat ma tak ustawione (bo sobie rozkłada kompa na stole, żeby mu się wszystkie dodatkowe rzeczy zmieściły, a stół dosuwa do swojego biurka, żeby z domowego monitora korzystać dodatkowo, że i tak muszę przejść bezpośrednio za jego plecami, więc maskowanie i tak zazwyczaj to przepuszcza.
          • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 14:49
            Ja, ponieważ znajomi z pracy Miecia uważają, że jestem zołzą (żeby nie powiedzieć "harpią" wink), lubię ostentacyjnie wkładać rękę w strefę przed monitorem, podając Mieciowi herbatę/kawę gdy ma spotkania na zoomie.
            • arthwen Re: Wątek na piątek 09.02.24, 18:21
              Ekhem, jestem widać większą zołzą, bo kawę czy herbatę, to sobie musi zrobić sam... wink
              (Nie żebym nie zrobiła przy okazji jakbym robiła na przykład sobie. Ale ja ani kawy, ani herbaty nie piję, więc sobie nie robię.)
              • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 20:27
                Ale ja nie jestem zołzą, ja jestem dobra! :p
                Oni tylko tak głupio myślą! :p
                • arthwen Re: Wątek na piątek 10.02.24, 15:10
                  A ja tam się przyznaję bez bicia, że czasem jestem zołzą wink
                  I wtedy jestem wręcz perfekcyjna w zołzowatości, toteż mąż dba o to, żeby przełącznik za często się nie włączał big_grin
        • majenkirr Re: Wątek na piątek 09.02.24, 14:58
          piataziuta napisała:
          > Znowu?
          > A to nie było że dwa tygodnie temu?




          Ja świętuję przynajmniej raz w tygodniu! 🤭
    • chococaffe Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:17
      Curry robię 3 rodzaje

      1) zielone: pasta wg BBC www.bbcgoodfood.com/recipes/thai-green-curry-paste, potem co wleci (wiadomo, że mleko kokosowe zawsze)
      2) jalfrezi: sos wg BBC www.bbcgoodfood.com/recipes/chicken-jalfrezi. Do środka: co mam pod ręką
      3) mieszanka dziwnych przypraw "indyjskich", passata - wnętrze - co wleci

      p.s. dzisiaj barszcz ukrainski a na kolację sardynki w oliwie ze świeżą bagietką. Może otworzę wino do tego.
      • chococaffe Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:19
        p.s. 2 - jeżeli w curry mam mięso (czyli kurczaka) to nie podsmażam wcześniej tylko surowy wrzucam, żeby się udusił w sosie.
        • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:30
          Oo, miałam taką myśl, ale obsmażyłam jednak. Jak za rok będę znowu robiła curry, to skorzystam z tego tipa. big_grin
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:29
        No to coś jakby jalfrezi zrobiłam, bo gram masali też tam trochę wpadło...no ale...jednak nie. :p
        • chococaffe Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:35
          zapomniałam - w jalfezi musi być też paparyka - ona też wpłwya na smak sosu.
          • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:48
            Dałam siedem świeżych zielonych papryczek jalapeno i paprykę w proszku. Nie wiem czy w przypadku mojej papki, świeża czerwona by tu coś poprawiła. ;p
            • chococaffe Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:57
              Czyli bardziej moja wersja (3).

    • berdebul Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:20
      Zima wychodzi bokiem, właśnie pada śnieg.
      Dziś pizza i pączki. Trzeba świętować. W weekend wege curry z tofu, brokułem, ciecierzyca, kukurydza i co tam wpadnie w ręce.
    • shellyanna Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:21
      U weta czekam na wyniki.
      Jeść nie mogę, bo mi wczoraj włożono takie druty, ze pogryzienie banana było dziś problemem.
      Dzisiaj obiadu nie będzie.
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:31
        Połamałaś szczękę, czy prostujesz zęby?
    • heca7 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:29
      Gila mam strasznego. Spałam dziś 4 godziny bo mąż pojechał z synem (a co się będzie chłopak nudził tongue_out ) na jakieś szkolenie. Wyjechał o świcie. A, że spał u nas kolega męża też jadący na to szkolenie z daleka to koty i pies zwariowały. Pies uznał, że będzie obcego pilnował ale odpuścił koło pierwszej w nocy i przyszedł spać do nas. Kitaro schował się pod kanapą na poddaszu a Pana Cota przespała całą noc zwinięta pod moją pachą. Gorzej niż z dziećmi tongue_out
      Na obiad smażona pasta gochujang z wołowiną, ryżem i jajkiem sadzonym. Przepyszna!
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:33
        Zjadłabym Twój obiad!
        • heca7 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 16:00
          piataziuta napisała:

          > Zjadłabym Twój obiad!


          wink Polecam, przepis z książki Pierogi z Kimchi.
      • la_mujer75 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 13:45
        We wtorek synuś miał ostatni egzamin. I wiedział, że poszedł mu dobrze, a miał wyniki z wcześniejszych, więc świętował z kumplami.
        Dotarli gdzieś w okolice Ronda de Gaulle'a i on wtedy wpadł na spontaniczny pomysł, aby radościa podzielić się z rodzicami smile
        I przyjechał do nas. Oba koty zgłupiały. Już odzwyczaiły się od Starszego.
        Zanim synuś się wyprowadził, spał z nim Cykor. Po jego wyprowadzce, kot uznał, że to jego pokoj i tylko tam całe dnie przebywał.
        A gdy nagle pojawił się synuś, kot tak się przeraził powrotu pana, że spał w salonie.
        Kocica zła, że ja się późno polożyłam (a ta nie mogła na mnie leżeć i spać), obraziła się i poszła do Młodszego.
        Ja nie mogłam zasnąć, więc się szwendałam po nocy. Cykor uznawał to za pretekst, aby pilowac gębę o żarcie.
        Efekt- ja niewyspana, Młodszy niewyspany, a Cykor nażarty po wypępek.
        A jeszcze rano Kocica była na mnie obrażona smile I ostentacyjnie nie zjadła śniadanka.
        • heca7 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:59
          To miałyśmy podobną noc wink U mnie jak córka wraca co kilka miesięcy to Kitaro zajmujący na co dzień jej łóżko twardo dalej śpi w nogach tongue_out Okazując jej, że on tak łatwo zdobytego posłania nie odda!
    • primula.alpicola Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:34
      Czuję się jak bogini bo właśnie wyszłam od fryzjerki. Popracuję nieco, ale bez przesady, a potem będę robić risotto z grzybami na obiad.
      Trawię wczorajsze pączusie!
      Później trening (dziś nogi z dupką i barki), a potem bardzo miłe spotkanie towarzyskie.
      Piękny początek ferii!

      Ziuta, a co z Twoją mamą? Jest diagnoza?
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 13:47
        primula.alpicola napisała:

        > Czuję się jak bogini bo właśnie wyszłam od fryzjerki.

        Pokaż włosy!

        > Ziuta, a co z Twoją mamą? Jest diagnoza?

        Jest po histerektomii (przed czym się bardzo broniła) i dobrze, bo już były komórki rakowe (co wyszło już po usunięciu). Teraz radioterapia miejscowa. Potem może jeszcze radioterapia ogólna (przed którą się tak broni/broniła, że niedawno prawie zeszłam na zawał, bo myślałam, że ma już przerzuty, tfutfu).

        Więc na razie przerwa na oddech, no news wink i staram się to wykorzystać na odbicie od mentalbrejkdałnu.


        • primula.alpicola Re: Wątek na piątek 09.02.24, 14:56
          Włosy ufarbowane, podcięte i ułożone, ładnie, ale nic szczególnego do pokazywania.
          Zdrowia dla mamy, a Ty się tak nie denerwuj.
        • ekstereso Re: Wątek na piątek 09.02.24, 19:20
          Życzę zdrowia Twojej Mamie.
    • raphidophora_tetrasperma Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:39
      Jakie proseczjo do sniadania! Post, post oficjalnie zaczynam. Wchodzę w piątek z postanowieniem zostania człowiekiem zdyscyplinowanym i odpowiedzialnym.
      Dla mnie zima może trwać cały rok, byleby nie lało, na samą myśl o upałach mdleję
      Curry to z soczewicy robię najczęściej, podobno bardzo dobre, nie wiem, bo sama nie jem tongue_out
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:45
        >Wchodzę w piątek z postanowieniem zostania >człowiekiem zdyscyplinowanym i odpowiedzialnym.

        I zaczęłaś to od partycypowania w katolickich gusłach? :p
        • raphidophora_tetrasperma Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:20
          Mnie to tam koło dudy lata, czy katolickie, czy nie. Przednówek to idealny czas na dietowanie.
          • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:24
            A na dietowanie to cały rok dobry! :p
            • raphidophora_tetrasperma Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:50
              Prawda ale na przednówku mniej pokus. Właśnie zjadłam śniadanie, proszę o slowa wsparcia.
              • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:53
                To halibut z pomidorami? Mniam!
                • raphidophora_tetrasperma Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:05
                  Tak! Ale masz oko, wczoraj Bogdan przywiózł wór ryb wędzonych z rafy, walczę z sobą żeby nie pożreć kostropaka-on jest tak pyszny, a ja nie mogę go jeść 😭
              • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:55
                Odchudzasz sie? To za malo kalorii...
                Ja spozywam na sniadanie 500, na obiad 800 a na kolację 300.
                • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:57
                  I nie umierasz z głodu?
                  • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:57
                    piataziuta napisała:

                    > I nie umierasz z głodu?

                    To do matka polka
                    • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:09
                      Ale jednak nie umieram tak bardzo, bo na diecie juz troche jestem i kilogramy systematycznie spadają... Dzisiaj mam ssanie, ale zaraz bedzie pieczony kurczak z brokulem i ryzem, wiec sie napccham...
                    • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:13
                      A mój maz jest na tej samej diecie, tyle ze proporcjonalnie wiecej kalorii, itd, i trochę szybciej mu spada waga🤷‍♀️
                      • joasia33 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:21
                        Gdyż, co jest największą niesprawiedliwością na świecie, mężowie zawsze chudną szybciej. 😒
                        • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:23
                          Bo maja wieksza mase miesniową, czy ki diabel...
                  • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:07
                    To zależy. Sa dni, ze tak a sa dni, ze nie🤔
                    • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:36
                      1matka-polka napisała:

                      > To zależy. Sa dni, ze tak a sa dni, ze nie🤔
                      >

                      Ja mam kryzys prawie zawsze o tej samej porze: czyli teraz. Zjadłam już 1700 kcal (118g białka) i muszę zostawić zapas na te 300-400 kcal wieczorem, a najchętniej napchałabym się teraz czym popadnie. Dobrze, że za 25 minut mi przejdzie.
                  • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:39
                    I jeszcze jedno, skóra mi sie zrobiła bardziej jedrna od tego białka. Wczesniej jak raz schudlam, to sie pmarszczylam jak sliwka, a teraz wrecz odwrotnie..
                    • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 13:49
                      Eee, niemożliwe.
                      Moze przytyłeś na tej diecie? suspicious

                      Ja ciągle jem dużo białka, a cycki po schudnięciu jakoś się nie chcą ujędrnić.
                      • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:04
                        Nieee, 3 kg juz poszło😌
                      • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:05
                        A, ja mam cycki gruczołowe, wiec jak ważyłam 58 kg, to byly niewiele mniejsze, jak teraz...
                        • 1matka-polka Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:07
                          Poza tym chodzi mi o szyję, juz miałam jak u indyka przy odpowiednim ustawieniu, a teraz sie gladka i jedrna zrobiła... Twarz w sumie tez i dłonie.
              • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:57
                Bardzo dobre śniadanie. Do tego ze dwie grzanki z maslem, jeszcze ze dwie garści pomidorków, drugi taki kawałek ryby, duża kawa i można zaczynać dzień!
                • raphidophora_tetrasperma Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:06
                  piataziuta napisała:

                  > Bardzo dobre śniadanie.
                  Bardzo 😘
              • abasia0 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 18:39
                Halibut jak halibut ale talerz to słynny Asteroid projektu Jana Drosta ? Taki jak jest na stałej wystawie muzeum szkła w New Yorku?
                A ja mam moralny zgryz bo pomogłam ,trochę wbrew sobie ,komuś kto nigdy niczego dla mnie zrobił i nie zrobi😑
                • raphidophora_tetrasperma Re: Wątek na piątek 09.02.24, 20:46
                  Tak to moje ukochane Asteroidy🩷 jedzone na nich i sledzie i torty wkraczają w inny wymiar smaku.
                  Dużo Cię kosztowało to wyrywanie się do pomocy?
              • majenkirr Re: Wątek na piątek 10.02.24, 15:20
                Porcyjka jak dla kota 😢
      • borsuczyca.klusek Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:01
        Post to od środy dopiero 🙄
    • bei Re: Wątek na piątek 09.02.24, 10:46
      Przyzwyczaiłam się, że wiosna przychodzi w kwietniu, więc cierpliwie czekam. Słyszę hałas maszyn budowlanych na remontowanej drodze i cieszę się, że piątek, bo budowlańcy w piątki urywają się z pracy szybciej.
      Na obiad krem ziemniaczany, i gulasz z warzyw z kopytkami. Po tłustym czwartku deseru nie będzie, pączki były z piekarnika, ale tak pyszne, że piekłam dwa razy.
    • borsuczyca.klusek Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:02
      Dzisiaj na obiad będą pączki, które nie zmieściły się wczoraj
      • chococaffe Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:07
        Ja chciałam dzisiaj kupić sobie pączka, który mi najbardziej smakował, ale nie było. Za rok będzie sad
    • marusia_ogoniok_102 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:04
      Zimno, mokro i same wtopy od rana. Laptop nie chciał zastartować, teraz mam spotkanie i sprzęt udaje głuchego (nie słychać dźwięku) w dodatku na whatsappa zadzwonił jakiś numer z Kenii i odruchowo odebrałam (głuchnie telefon) i teraz się boję czy mi komóry nie shakują.
    • ekstereso Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:04
      Ja od czterech dni w łóżku. Zapalenie krtani. Szczerze mówiąc, nie jest źle. Czytam sobie sagę z PRL, bimbam. Choć mam też przed sobą olbrzymie wydatki, więc trochę muszę planowaniu czas poświęcić...
    • snakelilith Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:06
      U mnie już wiosna. Deszczowo wprawdzie, ale po południu ma być 13 stopni. Na balkonie koło tymianku zakwitł mi mini irys. Nie wiedziałam, że go tam mam.
      Na obiad szybkie tortellini z garmażerki. Do tego sos serowy z brokułem i sałatka z cykorii. Plus muffiny kokosowe z jagodami.
      Nie mam jednego przepisu na curry. Najczęściej robię jednak bez mięsa. I też czasem dodaję śmietany. Choć mleko kokosowe robię ostatnio sama z wiórków, bo przestałam pić mleko do kawy i mleko kokosowe, to jedyne roślinne, które w kawie wytrzymuję.
      Na weekend muszę poszukać sobie czegoś poza domem, bo wygląda na to, że sąsiad na dole chce się na dobre wprowadzać wykorzystując, że karnawałowy poniedziałek jest u nas dniem wolnym od pracy.
      Ja się wprowadzi (wprowadzą) i okaże się, że nie rozwalają zanadto domowego miru, to też wypiję sobie prosecco.
      Wczoraj pomyślałam sobie, że warto wrócić do medytacji, mam więc trzystopniowy plan na wiosnę na osiągnięcie duchowej nirwany i ignorowanie hałasu:
      1.Regularne pływanie - Zaczęłam, jest świetnie.
      2.. Joga/Rozciąganie - Zaczęłam, jest dramatycznie, zrobiłam się strasznie sztywna
      3. Medytacja z koncentracją na oddechu - Mam zamiar zacząć, jak przestanie mnie ciągnąć we wszystkich stawach jak staram się siedzieć prosto i odprężyć ciało. .
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:18
        "Na weekend muszę poszukać sobie czegoś poza domem, bo wygląda na to, że sąsiad na dole chce się na dobre wprowadzać wykorzystując, że karnawałowy poniedziałek jest u nas dniem wolnym od pracy.
        Ja się wprowadzi (wprowadzą) i okaże się, że nie rozwalają zanadto domowego miru, to też wypiję sobie prosecco."

        big_grin
        Załóż wątek, ciekawa jestem.
        W razie czego polecam zatyczki do uszu - trochę tłumią dźwięki, ale męża usłyszysz.

        Od kiedy wypadł mi rower bo pada/jest mróz, pływam 3x w tygodniu. Też sobie cenię.
        • snakelilith Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:12
          Mam zatyczki. Kupiłam sobie nawet takie specjalne, silikonowe. Są genialne.
          Pływam 2 razy w tygodniu, więcej nie, bo i tak zużywam hektolitry balsamu do ciała.
          Sąsiad jest palaczem. Qrwa.
          • nellamari Re: Wątek na piątek 10.02.24, 07:23
            Nie żadne qrwa tylko: jest nadzieja.
          • primula.alpicola Re: Wątek na piątek 10.02.24, 07:26
            Snake, czy może są to Loop Experience?
            Polecono mi je i zastanawiam się nad zakupem.
    • marta.graca Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:08
      Wciągnęłam właśnie pyszne chaczapuri, u mnie pochmurno i trochę pada. Dziś jadę na weekend do teściowej, gdzie będę rozpieszczana jedzeniowo. Dokucza mi bardzo swędzenie łokcia i chyba nie ominą mnie testy alergiczne.
      Ostatnie dwa pisemka i piąteczek smile
    • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:10
      Jakiś wirus sciął mi chłopa, leży z gorączką od poniedziałku, pogoda do dupy, leje i pizdzi, w chałupie burdel a ten leżący chłop jakoś mnie demotywuje i nic mi się nie chce.
      Na obiad nie wiem co, może jakis chińczyk na dowóz albo coś w tym stylu.
      Nakupowałam sobie ostatnio jakichś randomowych kosmetyków koreańskich w TK Maxx i testuję, jak na razie muszę przyznać że nie są najgorsze:p
      • homohominilupus Re: Wątek na piątek 09.02.24, 15:55
        Widzę, że nie tylko mnie demotywuje leżący chlop 😉
        • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 17:00
          Bardzo.
          Poza tym już mnie strasznie wkurza w chałupie, leży, jęczy i zawraca dupę.
          5 dni to bardzo długo 😩
          • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 17:07
            Bardzo często chorujecie.
            • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 17:32
              Już to pisałaś.
              Poza tym ja jestem zdrowa 🤷
              • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 21:55
                szarmszejk123 napisał(a):

                > Już to pisałaś.

                Mhm. Ale znowu ktoś chory.


                > Poza tym ja jestem zdrowa 🤷

                Trzymam kciuki, żeby tak zostało.
          • homohominilupus Re: Wątek na piątek 10.02.24, 12:30
            Juz forumowe babcie mawialy: chłop w chałupie wrzód na doopie.
            • primula.alpicola Re: Wątek na piątek 10.02.24, 15:39
              homohominilupus napisała:

              > Juz forumowe babcie mawialy: chłop w chałupie wrzód na doopie.


              Moja tak mawiała!😁
            • szarmszejk123 Re: Wątek na piątek 10.02.24, 19:03
              A chory chłop w chałupie to ropiejący wrzód na doopie 😩
              Ale kurde na prawdę bardzo go poskladało. Te angielskie wirusy jakieś wyjątkowo zajadłe są..
              Mam nadzieję że w poniedziałek pójdzie do pracy, bo młoda zaczyna ferie i z obojgiem w domu to ja ocipieję nieuchronnie.
    • mayaalex Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:14
      U mnie wiosna to juz od jakiegos czasu, poza jednym tygodniem w grudniu i jednym w styczniu caly czas jest cieplo (10-12 stopni).
      W pn lecimy do Polski, mialo byc na narty ale chyba w tym roku nawet sztuczny snieg sie nie utrzyma sadzac po prognozach.
      A jutro rano przywoza mi lodowke, troche jestem w stresie, czy sie zmiesci (ale pomiary robil maz, wiec nie bedzie mial pretensji, ze zle zmierzone wink I czy dadza rade zabrac stara bo jak nie to bede musiala szukac ekipy panow z Polski z vanem, zeby gdzies mi tego grata zutylizowali.
      Dobry butter chicken jest na kwestii smaku. BBC good food tez ma sporo przepisow na curry (ich przepisy sa dokladne i zawsze wychodza - ale ja jestem kuchennie malo lotna wiec musze miec wszystko dokladnie i krok po kroku, improwizacje zawsze koncza sie katastrofa). A moje dzieci lubia, jak do marynaty dodam troche pasty ze sloika, sherwood albo pataks.
    • abacab.81 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:18
      Zamierzam restować całe tu dni.
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:21
        Bieda.
        Może chociaż na spacer czasem wyjdź?
        • abacab.81 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:22
          Rest będzie with spacerem i massagem.
    • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:28
      Pożegnaliśmy się ze Smile of Indonesia. Na fotce niestety nie uśmiechnęła się tak, jak najpiękniej potrafi. Ale i tak ślicznie wygląda. Ziucia potwierdziłaby.
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:44
        Potwierdzam, ładna.
        Kto to?
        • krwawy.lolo Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:57
          To dziewczyna z "ośrodka". Kelnerka, konsjerżka, recepcjonistka ... Ma 20 lat i dzisiaj był jej ostatni dzień pracy. W poniedziałek wraca do szkoły. Nie pytaj mnie, do jakiej.
    • inez21 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:54
      Ja pospalam po nocnym dyżurze i pijąc kawę próbuje dojść do siebie😵‍💫 Na obiad mam krem z pomidorow z serkiem mascarpone...I myślę że po wczorajszym pączkowym.obżarstwie to wystarczy.
      Przede mną wolny weekend co nie jest częste więc najbardziej cieszę się z tego. A jeszcze wieczorem idę na koncert Poparzeni Kawą Trzy i potem babski wypad na miasto😆także całkiem spoko początek weekendu.
      A wiosny jeszcze u nas nie widać. W nocy był mróz i rano znowu musialam skrobać samochód🤮
      • inez21 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:56
        Aaa a curry najczęściej robię z kurczakiem wg przepisu ze stronki Doradca Smaku. Szybkie i proste😁
    • hanusinamama Re: Wątek na piątek 09.02.24, 11:56
      Wczoraj spadł w górach śnieg. Młodzież jeździła od rana do wieczora. Szał był...dzisiaj znowu zielono w górach sad
      Ostatni dzień białego wink szaleństwa i wracamy.
      W czasie wyjazdu przeczytałam całą Ziemię obiecaną smile
      • hanusinamama Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:06
        A na obiad żurek na stoku. Z jajem
    • mariola233 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:18
      Witam piękne panie, jem drugie śniadanie i idę do biedry zaraz i zastanawiam się czy w tej sukience mogę iść do teatru a do tego czarne botki i jasne rajstopy
      • mariola233 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:19
        Zapomniałam o zdjęciu, życzę Wam piękne miłego dnia 💕😘🥰
        • igge Re: Wątek na piątek 10.02.24, 02:03
          Ja bym nie poszła. Ale to ja. Co ja tam wiem, dzisiaj byłam w dżinsach i wełnianym sweterkuwink
          Jakoś nie chciało mi się zmieniać spodni na czarne wyjściowe.

          Przeoczyłam DP. Dziś na obiad była wątróbka. Koty szalały i wyprosiliśmy z kuchni złodziejską szajkę.
          Na deser biały ser śmietankowy ze Strzałkowa
          w gomółce plus miodek. I mleko.

          Jutro pakowanie i to raczej przed koncertem bo pojutrze świtem wyjeżdżamy na walentynki. W zasadzie to jest to również wyjazd urodzinowy, 2w1 wink

          I generalnie zła jestem na siebie bo chciałam zdrowiej jeść, a miód to raczej zdrowy nie jest ani kolacje przed 23 w nocy.
          • igge Re: Wątek na piątek 10.02.24, 02:09
            Gęsta pyszna gorąca czekolada z konfiturą z róży - mniam.
            • igge Re: Wątek na piątek 10.02.24, 02:22
              I ciasto marchewkowe z kremem do tej czekolady. Ale nie zmieściła się fotka ciachawink.
              Ja też wkrótce nie zmieszczę się w swój nowy obcisły sweterek jeśli spacery kończyć będziemy w kawiarni zawsze.
              Tyle schodów - na marnewink.
              • igge Re: Wątek na piątek 10.02.24, 02:25
                Prawie do końca zjedzone.
                • igge Re: Wątek na piątek 10.02.24, 02:25
                  Ciastko. Nie schody.
                • majenkirr Re: Wątek na piątek 10.02.24, 15:21
                  Mniam!
                  • igge Re: Wątek na piątek 11.02.24, 22:28
                    Dziś wciągnęłam garść cukierków walentynkowych czekoladowych i kurczę ZASZKODZIŁY mi chyba. Brzuch boli. Bo chyba nie od herbatysad.
    • pepsi.only Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:23
      www.kwestiasmaku.com/przepis/warzywne-curry-z-dynia-kalafiorem-i-ciecierzyca
      Moje ulubione , od niego się zaczęło, teraz robię wszelkie wariacje na temat wink

      Dziś na obiad pizza bo dziś jest DZIEŃ PIZZY big_grin
      Jutro zrobię kurczaka , może jako gyros, może jako kotlety, może po prostu zgrilluję na patelni,
      do tego ryż i sałata z winegretem.

      Tak, pogoda zimowa przysporzyła nam niemały problem.

      Od juta mam urlop.
      Po raz pierwszy od 3,5roku (gdy to w środku pandemii wyskoczyłam z mężem nad polskie morze na 5dni i było pusto, autentycznie odpoczęłam)
      Ponieważ pogody nie mogę być pewna (a raczej odwrotnie- mogę być pewna, że pogoda będzie różna, również będzie lało ) to zastanawiam się, co spakować
      w plecaczek 20x30x40...
      (bo najchętniej kalosze i pałatkę)
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:26
        Denerwujecie mnie! Wszędzie pizza! Na na fejsie pizza! Na ematce pizza!

        Ja chcę pizzę a nie to wstrętne curry! uncertain
        • pepsi.only Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:30
          No bo pizza to przecież najprostszy obiad. I z tego co w lodówce.
          No chyba że nie masz drożdży w domu? Wtedy nie da się upiec, trza zamówić z dostawą do domu big_grin
          • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:43
            pepsi.only napisała:

            > No bo pizza to przecież najprostszy obiad. I z tego co w lodówce.
            > No chyba że nie masz drożdży w domu? Wtedy nie da się upiec, trza zamówić z dos
            > tawą do domu big_grin


            Nie robię pizzy w domu, bo to abominacja - gdy ma się pod domem pizzę od Włocha.
            Niemniej, żarcie na dziś już mam - przecież nie wywalę. uncertain
            Ale będę musiała sobie tę pizzę grubo odbić jutro albo w niedzielę...
        • daniela34 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:32
          No ja się z pizzą urządziłam w poniedziałek - nikt nie miał za bardzo czasu, siły ani pomysłu na obiad, więc wracając z Bielska zamówiłam pizzę. W tej samej pizzerii co zawsze, ale porąbały mi się przy zamówieniu nazwy i dostałam niedobre coś z niedobrą szynką. Chwilowo ma dość pizzy.
          • daniela34 Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:32
            * maM
            • pepsi.only Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:33
              ups... uncertain
      • pepsi.only Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:27
        Zdarzyło się, że jak nie miałam mleka kokosowego , to dałam śmietankę.
        Wcale się więc nie krępuj.
        Najwyżej dodaj odrobinę wiórek kokosowych big_grin i też będzie smaczek big_grin
      • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:28
        >zastanawiam się, co spakować

        Kostium kąpielowy. Morsowanie zdrowe jest! wink
        • pepsi.only Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:31
          A wiesz, że to było pierwsze pytanie, czy biorę kostium, czy będziemy morsować.
          big_grin
        • pepsi.only Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:32
          Ale nie, nie, nie jestem morsująca, nie da rady....na samą myśl już mi zimno
          big_grin
          • piataziuta Re: Wątek na piątek 09.02.24, 12:44
            E tam, jak zechcesz to się zamoczysz. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka