Dodaj do ulubionych

Ratunku!!! Moja pachira umiera.

13.01.08, 15:26
Od czerwca mam PACHIRĘ...zakupioną w ikea.Jest to drzewko z
zaplecionymi pędami w warkocz. To,że nie mam ręki do roślin wiem nie
od dziś.W zeszłym roku kupiłam pachirę i po trzech m-cach straciła
wszystkie liście myślałam,że miała mało wody ,więc zwiększyłam
częstotliwość podlewania i to dobiło moją roślinkę, poprostu
zgniła.Dodam,żę padła mi w grudniu '06.W czerwcu dostałam nową i
bardzo starałam się o nią, pielęgnowałam zgodnie z zasadami jakie
udało mi się zdobyć . Raz w tygodniu podlewałam i prawie codziennie
spryskiwałam liśćie. W grudniu wszystkie liście zaczęły żółknąć a
dziś nie ma już żadnego. Czy mam ją poprostu wyrzucić? Dodam,żę pnie
są twarde i nie sprawiają wrażenia,że gniją. Może mój błąd był
taki,żę przesadziłam ją w lipcu. Od tego czasu przestała rosnąć, ale
nic złego się nie działo aż do teraz.Możę ta roślina nie jest na
nasze warunki, mieszkam w bloku,moje dwie koleżanki też ją miały i
też im padła.Czy jest jeszcze jakaś szansa? Co zrobić?
Obserwuj wątek
    • effi007 Re: Ratunku!!! Moja pachira umiera. 14.01.08, 08:27
      jeżeli Twoja pachira nie zgniła (pędy są twarde), to jest do uratowania - to
      bardzo żywotna roślina.
      Przede wszystkim przesusz jej korzenie - czyli nie podlewaj przez jakiś czas.
      Lubi byc przesuszana miedzy podlewaniami.
      Nie podsypuj i nie podlewaj żadnymi nawozami.
      Lubi dużo światła, ale nie południowe ostre słońce.
      Lubi wilgoć w powietrzu - możesz ją spryskiwać codzienie i postawic doniczkę na
      szerokiej podstawce tak, aby na podstawce była woda i mogła parując nawilżac
      wokół niej powietrze, ale aby doniczka nie stała w wodzie. no własnie - nie może
      stać w wodzie.
    • majka307 Re: Ratunku!!! Moja pachira umiera. 15.01.08, 09:00
      Wrzuć sobie w wyszukiwarke hasło pachira i znajdziesz tam conajmniej
      dwa watki o pielegnacji pachiry. Ja kiedyś posłuchałam rady i
      obciełam konarki prawie do pnia. Bardzo sie bałam ze zniszczyłam ja
      całkiem ale na wiosna ładnie odbiła i była sliczna. Ale potem znowu
      gubiła liście i skończyła na balkonie na deszcz i poniewierke. O
      dziwo była ładniejsza niz pielęgnowana w domu. To wg mnie to trudny
      do pielegnacji kwiat
      • warsawyak Re: Ratunku!!! Moja pachira umiera. 15.01.08, 17:20
        > trudny do pielegnacji kwiat

        Raczej drzewo gubiące liście w porze suchej...
    • jerzy.wozniak Re: Ratunku!!! Moja pachira umiera. 17.01.08, 07:35
      O pachirze pisałem tu kilka razy miedzy innymi to że drzewo to jest
      gatunkiem rosnącym w wilgotnych tropikalnych warunkach. Ponieważ
      jest tam pora sucha to jak wszystkie tego typu rośliny na suche
      powietrze w mieszkaniu spowodowane włączeniem CO. gubi liście a
      obficie podlewana marnieje. Ponieważ w tym czasie opiekun obficie
      ja podlewa dostaje „kota” i musi wykorkować. Roślina ta nie nadaje
      się bowiem - jak wiele spotykanych w kwiaciarniach gatunków - do
      uprawy w mieszkaniu. Jest za to często sprzedawana bo producenta g.
      obchodzi czy będzie rosła w waszym mieszkaniu, jego obchodzi to, że
      w szklarnie rośnie błyskawicznie i szybko nadaje się do sprzedaży.
      Czyli szybka kasa i zero opieki w szklarni. Roślin do mieszkania
      nie kupujemy bo śliczne, tylko jak wszystkie rośliny, kupujemy te
      co przeżyją w mieszkaniu i będą zdrowo rosły – z pachirą zawsze są
      kłopoty – choć to ładne bydlątko.
      Jurek
      • majka307 Re: Ratunku!!! Moja pachira umiera. 17.01.08, 15:51
        Panie Jerzy, wszystko co Pan napisał to absolutna prawda.
        Rzeczywiście jak pachira marniała to dolewałam w nią wody i jak to
        Pan napisał bidulka dostała " kota". No cóz, jak sie pozbiera to juz
        tego błędu nie popełnie a jak nie to mówi sie trudno.Tak to bywa ze
        to co piękne to najczęściej kłopotliwe- nic darmo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka