martyna2001
13.01.08, 15:26
Od czerwca mam PACHIRĘ...zakupioną w ikea.Jest to drzewko z
zaplecionymi pędami w warkocz. To,że nie mam ręki do roślin wiem nie
od dziś.W zeszłym roku kupiłam pachirę i po trzech m-cach straciła
wszystkie liście myślałam,że miała mało wody ,więc zwiększyłam
częstotliwość podlewania i to dobiło moją roślinkę, poprostu
zgniła.Dodam,żę padła mi w grudniu '06.W czerwcu dostałam nową i
bardzo starałam się o nią, pielęgnowałam zgodnie z zasadami jakie
udało mi się zdobyć . Raz w tygodniu podlewałam i prawie codziennie
spryskiwałam liśćie. W grudniu wszystkie liście zaczęły żółknąć a
dziś nie ma już żadnego. Czy mam ją poprostu wyrzucić? Dodam,żę pnie
są twarde i nie sprawiają wrażenia,że gniją. Może mój błąd był
taki,żę przesadziłam ją w lipcu. Od tego czasu przestała rosnąć, ale
nic złego się nie działo aż do teraz.Możę ta roślina nie jest na
nasze warunki, mieszkam w bloku,moje dwie koleżanki też ją miały i
też im padła.Czy jest jeszcze jakaś szansa? Co zrobić?