joaska_29
14.07.07, 10:05
Witajcie Kochane,
10 lipca (wtorek) o godzinie 5.10 przyszła na świat nasza wyczekiwana
córeczka Ola. Jest silna, zdrowa i prześliczna. Teraz słodko śpi.
Poród stosunkowo krótki od godz.22 do 5.10 natomiast bardzo ciężki, mała
miała ułożenie główkowe potylicowe przednie, a mama nie miała bóli partych
tzn były, ale nie tak mocne, jeszcze troche, a miałabym cesarkę, ale dzięki
super postawie położnych i lekarzy urodziłam naturalnie choć było bardzo
ciężko. Ola dostała 9 pkt.
Zaczęło się od tego, że o 19-tej odeszły mi wody i jak stawiałam się na
porodówkę miałam już 4cm rozwarcia, ale żadnych skórczy. O północy podłączono
mi oksy, ale ona jakiś wielkich skórczy nie spowodowała. Wszystko dało się
przeżyć, najgorsza była końcówka porodu, ale jak patrzę na córę to już nie
pamiętam jak się męczyłam :)
Od wczoraj jesteśmy już w domku i to bardzo szczęśliwi.
Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny i trzymam kciuki za wszystkie, które jeszcze
czekają na poród :)