lechu1
02.02.06, 09:25
www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1758&news_id=90703&scroll_article_id=90703&layout=1&page=text&list_position=1
Kim jest właściciel śmiercionośnej hali?
Współwłaścicielem katowickiej hali jest biznesmen pochodzenia arabskiego, o
barwnym życiorysie
Kariera seniora rodu, Rogera Shashoua (65 l.), właściciela brytyjskiej firmy
"Expomedia Group Plc", to wzloty i upadki.
Roger Shashoua to - zdaniem brytyjskiej prasy - postać wyjątkowo tajemnicza.
Wiecznie się czegoś boi. Wynajmuje dom, a raczej twierdzę w Chelsea w Wielkiej
Brytanii, za którą płaci - bagatela - 2 miliony funtów! Willa ma 2000 metrów
kw., a pracują przy niej setki ludzi. Najwięcej ochroniarzy.
- Arab, urodzony w Iraku, przeniósł się do Egiptu, a potem wyemigrował z
rodziną do Anglii i tam rozwinął biznes - mówi nam bywalec targów, który przed
laty poznał seniora rodu w Polsce.
Roger Shashoua swoją pierwszą firmę założył w latach 70. Dzisiaj jest
milionerem, na liście najbogatszych ludzi świata zajmuje 536. miejsce. Jego
majątek osobisty szacuje się na 64 miliony funtów.
Shashoua od lat siedzi w branży wystawowej.
Dzisiaj interesów rodziny, w tym biznesu w Polsce, pilnuje jego syn, Mark (35
l.). Jak mówi o nim ojciec - jest on "specem od oszczędności i efektywności".
To w szukaniu oszczędności i specyficznym, typowym dla Arabów podejściu do
interesów, leży tajemnica sukcesu Shashoua - uważa nasz rozmówca. - Senior
rodu potrafi być człowiekiem czarującym, ale i brutalnym. Gdy chce dobić
targu, poklepuje po plecach i udaje przyjaciela. Ale ma też drugie oblicze.
Jak zdobył pozycję na rynku? - Niezwykle niski koszt inwestycji - to zasada,
którą w interesach kieruje się Shashoua - wyjaśnia nasz rozmówca.
- Przemysł targowy jest w Europie drogi. Żeby taki interes opłacał się
prywatnej firmie, kompleks musi być bardzo tani. I oni budują tanio - tłumaczy
nasz informator.
W Polsce Roger Shashoua pojawił się - jak mówią nasi informatorzy - w latach
80. Pierwszą inwestycją rodziny u nas była hala w Katowicach - odkupili część
udziałów w spółce, która była jej właścicielem.
- Shashoua zbił fortunę, ale przez lata był traktowany w Europie niechętnie -
twierdzą nasi rozmówcy. Dlaczego? Inwestuje bardzo oszczędnie, a za tym nie
zawsze kryje się solidność.
Katowickim kompleksem zarządzali z Cypru