cereusfoto
02.09.04, 07:27
Zadam , może i głupie pytanie, lecz nie daje mi ono ostatnio spokoju.
Mianowicie wyczytałam w instrukcji obsługi, że zapalanie silnika powinno się
odbywać w dwóch etapach; pierwszy : przekręcenie kluczyka i POCZEKANIE AŻ
ZGASNĄ różne takie lampki ( min. olej? )i dopiero potem przekręcenie do
końca. Jak to wygląda w praktyce? Ja często o tym zapominam, a potem martwię
się , że coś może się popsuć ( CO MOŻE SIĘ STAĆ ? ), bo o tym zapomniałam.
Jak to jest? Dajcie jakąś radę; przejmować się, czy dać sobie spokój i
etapowo zapalać jak sobie przypomnę.