Gość: lekarz
IP: *.magtel.net.pl
31.12.03, 14:14
Coraz częściej pojawiają się głosy, że Trójmiasto staje się coraz bardziej
prowincjonalną aglomeracją. Wynika to głównie ze zmniejszającej się liczby
ludności ... ale uwaga: tylko w Gdańsku. W całym Trójmieście przyrost jest
zerowy. Połączenie trzech miast spowodowałoby, że na mapie pojawiło by się
trzecie pod względem liczby ludności miasto w największym państwie środkowo-
wschodniej Europy (po Warszawie i Łodzi, ale już znacznie większe niż Kraków,
Poznań i Wrocław!!!). Pojawienie się tak dużego miasta na mapie to nowe
inwestycje (dla sieci sklepów, hoteli itp. pierwszym, przesiewowym testem
rynku to wielkość miasta na mapie - obecnie Gdańsk mieści się wśród miast 100
tys. - 500 tys., tak jak np. Grudziądz, Słupsk czy Koszalin). Zahamuje to
odpływ kapitału i przysporzy nowych inwestycji, rozwój szkolnictwa wyższego.
No po prostu zablokuje wszelkie uwagi o prowincjonalizmie ("jesteśmy więksi
od Krakowa"). Ponadto będzie to wówczas drugie, po SZTOKHOLMIE (!!!) miasto
Morza Bałtyckiego. Dogadajmy się. Bądzmy ważni. To jasne, że dla niektórych
lepiej być kimś na wsi niż nikim w mieście (niestety, bo to hamuje rozwój
cywilizacji), ale POSTARAJMY się dogadać. Sopot, Gdynia, Gdańsk. Gdyńsk
Proszę o opinie!