Dodaj do ulubionych

Integracja administracyjna Trójmiasta?

IP: *.magtel.net.pl 31.12.03, 14:14
Coraz częściej pojawiają się głosy, że Trójmiasto staje się coraz bardziej
prowincjonalną aglomeracją. Wynika to głównie ze zmniejszającej się liczby
ludności ... ale uwaga: tylko w Gdańsku. W całym Trójmieście przyrost jest
zerowy. Połączenie trzech miast spowodowałoby, że na mapie pojawiło by się
trzecie pod względem liczby ludności miasto w największym państwie środkowo-
wschodniej Europy (po Warszawie i Łodzi, ale już znacznie większe niż Kraków,
Poznań i Wrocław!!!). Pojawienie się tak dużego miasta na mapie to nowe
inwestycje (dla sieci sklepów, hoteli itp. pierwszym, przesiewowym testem
rynku to wielkość miasta na mapie - obecnie Gdańsk mieści się wśród miast 100
tys. - 500 tys., tak jak np. Grudziądz, Słupsk czy Koszalin). Zahamuje to
odpływ kapitału i przysporzy nowych inwestycji, rozwój szkolnictwa wyższego.
No po prostu zablokuje wszelkie uwagi o prowincjonalizmie ("jesteśmy więksi
od Krakowa"). Ponadto będzie to wówczas drugie, po SZTOKHOLMIE (!!!) miasto
Morza Bałtyckiego. Dogadajmy się. Bądzmy ważni. To jasne, że dla niektórych
lepiej być kimś na wsi niż nikim w mieście (niestety, bo to hamuje rozwój
cywilizacji), ale POSTARAJMY się dogadać. Sopot, Gdynia, Gdańsk. Gdyńsk
Proszę o opinie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Metropol Nierealny pomysł IP: *.allianz.pl 31.12.03, 14:39
      Z tą prowincjonalizacją Trójmiasta przesadzasz,zgadzam się z tym,że Trójmiasto
      nie rozwija się na miarę swoich możliwości i wysokich aspiracji,ale cały czas
      jesteśmy w ścisłej czołówce polskich miast,świadczy o tym choćby fakt
      znalezienia się całej trójki w pierwszej piątce rankingu polskich miast według
      Rzeczpospolitej.Zmniejszanie się ludności dotyczy wszystkich dużych
      miast,także,a może głównie tych najprężniej się rozwijających,bowiem bogatsi
      mieszkańcy wyprowadzają się na przedmieścia,poza granice administracyjne
      miast,często wręcz na wieś,więc jest to proces jak najbardziej normalny i nie
      ma żadnego wpływu na rozwój gospodarczy całej aglomeracji.Propozycja scalenia
      trzech miast w jedno jest nierealna,gdyż każde z nich ma swoje
      ambicje,tradycje,swoją historię i wiele innych rzeczy,których się nie
      zrzekną,pozostaje mieć nadzieję,że wzjemna konkurencja prowadzić będzie do
      rozwoju całego Trójmiasta,pzdr
      • Gość: lekarz (Nie) realny pomysł! IP: *.magtel.net.pl 31.12.03, 14:52
        Tak, są różnice kulturowe, historyczne, itp. To jasne, gdyby nie one, dawno już
        mieskalibyśmy w mieście zaliczanym do dużych (  tys.) a nie średnich.
        Właśnie z powodu tych różnic apeluję o mądrość i nie-emocjonalne decyzje, które
        mogą się okazać korzystne dla wszystkich. Ale co do różnic - ststystyki
        pokazuję, że społeczeństwo Trójmiasta bardzo się "miesza", chodzi o
        przeprowadzki Gdańsk - Gdynia i vice versa. Po co więc mieszać tu historię?
        Znajomość historii musi pomagać w rozwoju, a nie go ograniczać, a nie być
        punktem wyjścia antagonizmów.
        • Gość: Metropol Re: (Nie) realny pomysł! IP: *.allianz.pl 31.12.03, 14:59
          Nie za bardzo widzę te korzyści dla wszystkich,mógłbyś wymienić jakieś?
          Wystarczy przyłączyć do Gdańska Straszyn,Rotmankę,Kowale, zamieszkałe w 90 %
          przez gdańszczan i Gdansk będzie miał te Twoje wymarzone ponad
          500tys.mieszkańców,pzdr
        • Gość: k Re: (Nie) realny pomysł! IP: *.chello.pl 18.02.04, 23:18
          niestety, ale istnieje zasadnicza różnica pomiędzy naszymi trzema miastami.
          Nigdy niezgodziłbym się na włączenie duszącego się i ociężałego Gdańska do
          Gdyni i Sopotu. Gdynia i Sopot również nie są do siebie podobne, ale Gdańsk
          jest zbyt obciążony polityką w aspekcie historycznym, co powoduje, że wszystko
          jest tam trudno załatwić, rozpocząć jakąkolwiek inicjatywę. Ani Gdynia, ani
          Sopot Tego nie potrzebuje. Rozwiązaniem (oczywiście całkowicie nierealnym )
          byłoby rozwiązanie adminstracji Gdańska i oddanie go (bez udziału jakichkolwiek
          działaczy z Gdańska) Gdyni. To Miasto mając tak ogromny potencjał sie dusi i
          póki co nie widać jakiegokolwiek rozwąznia tej sytuacji. Tak się składa, że
          byłem mieszkańcem i Gdańska i Gdyni, obecnie mieszkam w Sopocie i mam podstawy
          do tego, aby porównywać te miasta. A tak naprawdę odczuć różnicę pomędzy Gdynią
          i Sopotem a Gdańskiem. Jakość zarządzania jest bardzo, bardzo różna
          k.j.
    • Gość: Tomstar Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: 192.11.224.* 31.12.03, 16:52
      Z tą integracją to taka trochę demagogia. Każdy rozsądny biznasplan gdańskich
      inwestycji bierze pod uwagę ludność Trójmiasta cuzamen do kupy. To tak samo
      gdybyś budował coś w Katowicach nie biorąc pod uwagę kilkunastu duzych miast
      satelickich.
      Tak jak wspomniał mój przedmówca liczba ludności Gdańska się zmniejsza bo
      ludzie wyprowadzają się do gminy Pruszcz (Rotmanka, Straszyn), Kolbudy
      (Kowale), czy Żukowo. Nie róbmy afery tam gdzie jej nie ma.

      Pomyslności w Nowym Roku
    • pstolars Integracja Trójmiasta? Swietny pomysl! 01.01.04, 12:20
      Idea jest swietna - tylko od pisania na forum sie nie zrealizuje... :) Czy
      pomysl jest nierealny? A kto w 1945 wierzyl w Unie Europejska? Kto w czasach
      Wielkiego Kryzysu w Nowym Jorku myslal, ze za 50 lat stana tam najwieksze
      wiezowce na swiecie?

      Jest wiele swietnych idei - Molo w Jelitkowie, Hala Sportowa na granicy
      Gdanska i Sopotu, zmiana centrum Sopotu. I mozna je wdrazac w zycie a mozna
      narzekac... Blogoslawieni Ci co nie widzieli a uwierzyli - maruderzy uwierza
      dopiero jak zobacza na mapie Trojmiasto zamiast Gdanska, Gdyni i Sopotu.
      Potrzeba nam po prostu we wladzach miast odwaznych ludzi, ktorzy takie idee
      beda stopniowo wdrazac a nie cieplych kluch.
      • jajecznical Re: Integracja Trójmiasta? Swietny pomysl! 01.01.04, 16:30
        jestem przeciw.
        inwestorzy nie sa naiwni ,nie patrza na mape w/g wielkosci miasta podejmujac te
        drecyzje
        • pstolars Integracja ulatwi sprawe nie tylko inwestorom!!! 01.01.04, 17:56
          Przeciez to nie chodzi tylko o jakies ulatwienia inwestorom, chodzi o
          stwierdzenie faktu - dla mnie, zyjacego tutaj od urodzenia (23 lata)
          Trojmiasto jest praktycznie jednym tworem miejskim. A podzial historyczny
          tylko utrudnia zycie. To, ze nie ma n.p. jednego biletu komunikacyjnego, to ze
          sciezka rowerowa nad morzem zmienia nagle nawierzchnie a przez pewien czas
          glupio sie urywala bo budowana byla przez 2 miasta (Gdansk-Sopot). Problemy z
          finansowaniem budowy hali sportowej na tzw. granicy Gdanska i Sopotu - gdzie
          tu widac jakas granice? Wyscigi konne? Kogo praktycznie obchodza granice
          miedzy Gdanskiem, Sopotem i Gdynia? To ze ktos wchodzac na serwis netowy
          Gdanska nie dowiaduje sie tak jak powinien o walorach Sopotu i Gdyni,
          skladajacych sie przeciez na jeden kompleks miejski, gdzie z centrum Gdanska
          do Gdyni mozna dojechac w 40 minut zachowujac praktycznie ciaglosc zabudowy
          miejskiej... Itp itd. Bezsporny jest dla mnie obecnie bezsens istnienia
          3 'nakladajacych sie' miast.
    • Gość: Felix Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: 213.25.66.* 01.01.04, 18:30
      Do Lekarz'a. Trochę wiadomości z geografii. Nawet po połączeniu Trójmiasto 760
      tys z aglomeracja ok. 1 mln nie jest większe od Helsinek ok 1 mln z aglomeracją
      o wiele więcej, St. Petersburga 5 mln, Kopenhagi 1,5 mln z aglomeracją bałtycka
      Kopenhaga - Malme (Szwecja) ponad 2 mln. A sa jeszcze stołeczne Ryga i Talin.
      Tak więc sam widzisz, że nie bedziemy 2 po Sztokholmie. Ale nawet jak by tak
      było,to siła nabywcza mieszkańców Rostoku jest o wiele większa niż całego
      Trójmiasta.
      Inwestorzy dokładnie zdają sobie sprawę z potencjału Trójmiasta i miast
      oddzielnie. To, że Trójmisto było by jednym bytem organizacyjnym nie spowoduje
      tego, że będzie tu więcej inwestorów. Gdańsk jest znany na świecie. Trójmiasto
      to nasza lokalna marka. W Helsinkach tez jest coś takiego jak Trójmiasto a czy
      ktoś z Was o tym słyszał?. W Polsce mówi się po prostu o Helsinkach. Trójmiasto
      tak!, ale administracyjnie proponuję powoływanie związków celowych np.
      komunikacyjnego żebym nie musiał się wstydzić przed znajomymi, którzy jak
      nawiedząją Trójmiasto to muszą kupować i kasować nieskończone ilości biletów. W
      Gdańsku na czas, w Sopocie jest strefa sopocka (znajomi pytajhą się czy to już
      Sopot bo granica Gdańsko - Sopocka jest niezauważalna,z Gdyni (modernizm w
      architekturze)widać to lepiej, w SKM'e, kupuje się bilety ale kasujesz na
      peronie a nie w środku jak w innych środkach komunikacji a w Gdynii placisz za
      przejazd a nie za czas i do tego pyrtania już zrezygnowanych gości czy za
      trojejbus płaci sie inaczej (tramwaj w Gdańsku) i czy Sopot ma swoja strefę?.
      Po takiej serii pytań mam już serdecznie dosyć. Może ktoś ma przełożenie na
      ważnych panów z PKP i SKM, którzy gdzieś mają propozycje 3 prezydentów
      Trójmiasta i 3 burmistrzów tzw. małego Trójmiasta )Rumia, Reda, Wejherowo i nie
      chcą za nić wprowadzenia wspólnego biletu. Bez SKM to nie ma sensu a oni to
      wiedzą i mają mieszkańców gdzieś!!!
      • Gość: lekarz do Felixa IP: *.magtel.net.pl 01.01.04, 19:06
        Kolego:
        Nie wiem skąd te inforamcje, wg encyklopedii i kilku innych wiarygodnych i
        oficjanych zrodeł, jak roczniki statystyczne - nie masz racji, zatem trochę
        nowej i aktualnek geografii dla Ciebie:
        1. Helsinki 551 tys. mieszkańców (1999). Więc Trójmiasto byłoby większe. Gdańsk
        nie jest. Oczywiście jest tam aglomeracja trzech miast (choć nie tak
        połączonych fizycznie jak Trójmiasto - dwa miesiące temu tam byłem), ale to nic
        nie zmienia bo w Trójmieście też rozpatrujemy tylko oficjalne dane, a nie razem
        z 10 miasteczkami dookoła. NP.: wiem.onet.pl/wiem/006f4f.html
        2. Kopenhaga 496 tys. mieszkańców !!!!!!! widzisz jak się pomyliłeś. Tylko nie
        mów że miałeś na myśli całą aglomerację, bo ja Pruszcza do Gdańska też nie
        doliczam. Porównujemy dane oficjalne. I te 760 tys. byłoby oficjalne w 3mieście.
        2. St. Petersburg 4.1 mln, nie 5 mln. Jasne, nie wziąłem go pod uwagę, bowiem
        to nie Unia Europejska, to był skrót myslowy, ale tak, tu masz rację jest
        większy
        3. Malmo - 259 tys. mieszkańców (2000). Tu to już przesadziłeś. Co z tego, że
        aglomeracja, że inne miasta dookoła. My nie dodajemy populacji Pruszcza do
        Trójmiasta. wiem.onet.pl/wiem/00e4dc.html
        4. Ryga i Tallin też są mniejsze niż Trójmiasto kolego. Znacznie!
        5. Rostock to byłe NRD i nie przesadzajmy z ich możliwościami, choć owszem,
        mogą być JESZCZE NARAZIE mocniejsze niż 3-miasta
        6. "Gdańsk jest znany na świecie" - bzdura - znana jest tylko nazwa - dlatego
        że była tu Solidarność i Wałęsa, ale nie jest ta nazwa kojarzona jako duża
        aglomeracja, to tak jak np. francuska Dunkierka - każdy ją zna, ale
        jednocześnie wie, że jest to miasto stosunkowo niewielkie.Porozmawiaj z
        obcokrajowcami. Ja pytałem wielu. Znają tylko Warszawę i Kraków.



        • Gość: Wilkinson Re: do Lekarza IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.04, 21:05
          Gdańsk obok Warszawy to najbardziej znane za granicą miasto w Polsce od dobrych
          kilkunastu lat,miałem wielokrotnie przyjemność przekonania się o tym w różnych
          zakątkach,nie tylko Europy,od jakiegoś czasu scalamy sie powoli z Unią,więc
          coraz częściej zagranica kojarzy już inne miasta jak Kraków,Wrocław czy
          Poznań,ten proces będzie postępował,ponieważ Polska to prawie 40 mln.kraj z co
          najmniej 8-10 dużymi miastami.
        • Gość: Felix Re: do Lekarza IP: 213.25.66.* 01.01.04, 22:43
          Jerzeli twierdzisz, że Kopenhaga ma 496 tys. to musisz przyjąć standary inne
          niż obowiązujące. Ja Ci wklejam dane z Twojego żródła. Niech inni rozstrzygną.
          Tylko zaznaczę, że to tak jak byś mówił, że Warszawa ma 800 tyś mieszkańcówa a
          nie 1600 tyś, bo dawna gmina centrum tyle miała. To kwestia oceny.Tak samo jest
          z Paryżem o którym wszędzie pisze się, że ma 9 mln a według Twoich przmysliwań
          danych było by to 2 147 tyś. Powinieneś być w takim wypadku sprawiedliwy i
          zaliczyć do Trójmiasta tylko Śródmiejskie dzielnice taki jak Gdańsk Główny,
          Wrzeszcz, Oliwę. Sopot, Gdynię Śródmieście. i wyszło by jakieś 300 tyś.
          O Paryżu: nie bedziesz chyba twierdził, że ma 2,5 mln...

          Paryż, Paris, stolica Francji, w środkowej części kraju, w centralnej części
          Basenu Paryskiego, przy ujściu rzek Oise i Marny do Sekwany, w krainie
          historycznej Île-de-France. 2 147 tys. mieszkańców (1999), zespół miejski,
          liczący 9318 tys. mieszkańców (1990), stanowi największą aglomerację w Europie
          i jedną z największych na świecie. Centrum polityczne i kulturalno-naukowe
          kraju oraz największy ośrodek przemysłowy.

          A tu o Kopenhadze, która sama jest wieksza a z Malme to juz prawie 2 razy
          większa od Trójmiasta, niestety...

          Wiem, żKopenhaga, København, stolica Danii, na wyspach Zelandii i Amager, nad
          cieśniną Sund. 495 tys. mieszkańców (2000), zespół miejski 1075 tys.
          mieszkańców (2000). Znane od X w. Prawa miejskie w 1422. Od 1443 stolica
          państwa. W XVI-XVII w. rozkwit handlu i przemysłu tytoniowego, tekstylnego.

          wiem, że cytujesz niezależne żródło i nie masz złej woli ale, nie zmienia to
          zdania, że nie masz racji.
          • Gość: lekarz x IP: *.magtel.net.pl 02.01.04, 00:46
            Powołuję się na dane oficjalne ze zródeł statystycznych i encyklopedycznych,
            takie same dla Gdańśka, i takie same dla, np. Kopenhagi, więc PORÓWNYWALNE i
            nie dyskutuję nad tym gdzie jest więcej wsi dookoła. Oficjalnie jest tyle.
            Potwierdzenie encyklopedyczne, że są to dane dla CAŁEJ Kopenhagi, a nie tylko
            centrum (jedno z wielu) pod adresem: wiem.onet.pl/wiem/0054b2.html
            A ludność Gdańska, o której mówimy obejmuje Stogi, Przymorze itd., tak samo jak
            dane dla Kopenhagi zawierają wszystkie dzielnice położone w jej granicach
            administracyjnych. Więc dane te są porównywalne. Ja dane wszystkie zebrałem ze
            zródeł encyklopedyczno-statystycznych, zatem musiały zostać wszędzie obliczone
            na tych samych zasadach, a zatem są porównywalne (po raz trzeci). Pozwole się
            więc nie zgodzić. Pozdrawiam.
        • de_oakville Re: do Felixa 06.03.04, 10:46
          Gość portalu: lekarz napisał(a):

          > 2. Kopenhaga 496 tys. mieszkańców !!!!!!! widzisz jak się pomyliłeś. Tylko nie
          > mów że miałeś na myśli całą aglomerację, bo ja Pruszcza do Gdańska też nie
          > doliczam. Porównujemy dane oficjalne. I te 760 tys. byłoby oficjalne w 3mieście

          Porownujac wielkosc poszczegolnych miast nie wystarczy przeczytac danych na
          temat liczby ludnosci w encyklopedii, roczniku statystycznym itd. Dobrze jest
          wiedziec troche wiecej, na przyklad spojrzec na mape miasta i okolicy w skali
          1:250 000, zobaczyc gdzie przebiegaja granice administracyjne itd. Ogolnie
          biorac nieporozumienia wynikaja z dwoch przeciwstawnych sposobow traktowania
          granic miasta.
          1) Sposob "konserwatywny", czyli miasto rozrasta sie i powieksza, a granice
          administracyjne pozostaja bez zmian. Najlepszym przykladem jest chyba Paryz,
          ktory teoretycznie konczy sie "dwa przystanki metrem" za Lukiem Triumfalnym.
          Gdyby taka "polityke" prowadzono np: w Krakowie, to miasto liczyloby z 70 tysiecy
          mieszkancow i "konczylo by sie" za Barbakanem i za Wawelem ignorujac prawdziwa sytuacje.
          Smieszne to, ale wielu miastach na swiecie tak wlasnie jest (San Francisco - 700 tys,
          Toronto itd.).

          2) Sposob "optymistyczny". Miasto rosnie w minimalnym tempie, ale jego granice zostaja
          sztucznie rozszerzone poprzez przylaczenie okolicznych pol, lasow oraz malych
          miasteczek w promieniu dochodzacym nawet do 15-20 km. W ten sposob ludnosc miasta
          wzrosnie nawet wtedy, gdy przyrost naturalny jest rowny zeru. Tutaj przykladem
          moze byc np. Warszawa zaraz po wojnie, do ktorej przylaczono takie miasta jak
          Falenica, Radosc itd.
          (obecnie jednak Warszawa rozrosla sie naprawde i niemal wchlonela te wszystkie
          miejscowosci, tak ze na dobra sprawe nie ma sie juz do czego "przyczepic")
          Gdyby taka "polityke" prowadzono np. w Lublinie, to miasto byloby w encyklopedii
          nieco wieksze niz jest naprawde.

          Podsumowujac 1) i 2) moznaby dojsc do nieslusznego wniosku, ze Lublin jest wiekszy
          od Krakowa, Trojmiasto jest wieksze od Kopenhagi itd.
          Sprawiedliwe i zgodne z prawda jest porownywanie 760 tysiecznego Trojmiasta
          z 1,4 milionowa Kopenhaga.
    • zoppoter Co za bzdury... 01.01.04, 20:52
      Czy Tobie sie naprawdę wydaje, ze ewentualny inwestor uzależnia swoje
      inwestycje od ilosci mieszkańców miasta, nie sprawdziwszy przedtem jakie jest
      otoczenie tegoż...? Ty uważasz, że taki inwestor, planuąc inwstycję powiedzmy w
      Sopocie NIE WIE o tym ze Sopot lezy w milionowej aglomeracji???

      Naprawde uważasz, że "prowincjonalność" to zjawisko zależne od... liczby
      mieszkańców miasta?

      Liczba mieszkańcow jest ważna (choć jest tylko jednym z wielu determinantów
      inwestycji), ale dotyczy całego OTOCZENIA inwestycji a nie administracyjnej
      jednostki w której jest zlokalizowana. Rekordzista Polski pod względem
      inwestycji na głowę mieszkańca to kilkunastotysięczne miasteczko Tarnowo
      Podgórne opodal Poznania. Zainstalowało sie tam kilka międzynarodowych
      korporacji i jakos nie potrzebowały one do tego włączania Tarnowa Podg. w
      granice administracyjne Poznania. Przeciwnie, mała miejscowość to mniejsza
      biurokracja, lepszy dostęp do urzędoli i sprawniejsza obsługa przez tychże.

      Zauważ, że również w naszych stronach inwestorzy chętnie instalują się np. w
      Chwaszczynie albo w Rumi.

      Połączenie Trójmiasta w jedno miasto nie spowoduje nagłego przyrostu
      naturalnego ani naglego wzrostu popytu w aglomeracji. Za to spowoduje przyrost
      centralzacji a co za tym idzie biurokracji. To z kolei zaowocuje spowolnieniem
      pracy urzędów, zwiększeniem utrudnień biurokratyczno-organizacyjnych,
      utrudnieniem wszelkiej działalności.

      Powinno sie zrobic odwrotnie: peryferyjne dzielnice Gdańska i Gdyni (z Oliwą i
      Orłowem na czele) przydałoby sie usamodzielnić...

      A o ilości i jakości inwestycji w danym regionie decyduje tylko przewidywany
      wynik ekonomiczny. A zatem bilans zysków i strat. Im więcej warunków i podatków
      będzie nakładać administracja, tym zyski będą mniejsze a zatem chęć do
      inwestowania też będzie mniejsza. I to w tej dziedzinie władze mają największe
      pole do popisu. Wspomniane Tarnowo Podgórne jest tego podręcznikowym wręcz
      przykładem...
      • Gość: Felix Re: Co za bzdury... IP: 213.25.66.* 01.01.04, 23:03
        Zgadzam się z Toba Zopotter'że, z wyjątkiem pomysłu o podziale - wydzieleniu z
        Gdańska Oliwy, niech już tak zostanie jak jest, to raczej niedobry pomysł. Moja
        dyskusja z Lekarz'em to tylko wskazanie na niekonsekwencje w cytowaniu żródeł
        (przykład z Kopenhagą ) i mój z Paryżem oraz wskazanie jako dynamiczniejszych
        od Trójmiasta - Rostoku, Talina i Rygi (w większości nie z winy Pomorzan tylko
        warszawskiej centralizacji, podłego prawa ustanawianego w Warszawie i braku
        autronomii Pomorza). Ale Lekarz tylko o ilości Mieszkańców..., można i tak.
        Nie wiem czy jakość życia w Trójmiaście była by lepsza jakby liczyło ono np. 3
        mln?. Chyba nie.
      • Gość: lekarz Re: Co za bzdury... IP: *.magtel.net.pl 02.01.04, 00:57
        Ależ oczywiście, że nie tylko liczba mieszkańców ma znaczenie. Twierdzę jednak,
        że badania przesiewowe (screeningowe) rynku to w pierwszym rzucie (i wyłącznie
        na początku) liczba mieszkańców. Ale to chyba nie podlega dyskusji. Jesteś
        szefem sieci sklepów. Proponują Ci utworzenie przedstawicielstwa w Gubbio we
        Włoszech. O co najpierw pytasz???? Co Ci najpierw przychodzi do głowy? Ale
        generalnie zgadzam się, liczba mieszkaców to tylko jeden z wielu elementów, ale
        wg mnie stosunkowo istotny. Proszę sobie poczytać dowolne obiektywne rankingi
        wg wskazników ekonomcznych - w większości przypadków na czele są duże miasta
        (oczywiście nie zawsze, są wyjątki, ale mówmy o generalnej tendencji). Opinia
        Twoja została zatem zapisana bez dokładnego przeczytania tezy. Nikt nie
        twierdzi, że każde miasto z 3 mln. jest bogate oczywiście.


        • zoppoter Re: Co za bzdury... 02.01.04, 08:37
          Gość portalu: lekarz napisał(a):

          > Ale to chyba nie podlega dyskusji. Jesteś
          > szefem sieci sklepów. Proponują Ci utworzenie przedstawicielstwa w Gubbio we
          > Włoszech. O co najpierw pytasz???? Co Ci najpierw przychodzi do głowy?

          O to, ile ludzi mieszka w promieniu 15 kilometrów od planowanego miejsca
          inwestycji. A nie o to, ile ludzi mieszka w jednostce administracyjnej o nazwie
          Gubbio.

          > Proszę sobie poczytać dowolne obiektywne rankingi
          > wg wskazników ekonomcznych - w większości przypadków na czele są duże miasta
          > (oczywiście nie zawsze, są wyjątki, ale mówmy o generalnej tendencji).

          Duże SKUPISKA LUDZI a nie duże miasta. To może ale nie musi byc tożsame.

          > Opinia
          > Twoja została zatem zapisana bez dokładnego przeczytania tezy. Nikt nie
          > twierdzi, że każde miasto z 3 mln. jest bogate oczywiście.

          Bardzo dokładnie przeczytałem Twoje pomysły. To raczej Ty chyba nie doczytałeś
          wszystkiego, co ja napisałem.
          • pstolars Integracja to nie tylko ekonomia! 02.01.04, 10:20
            Tylko dlaczego odbiegamy od dyskusji o idei integracji a skupiamy sie na
            watkach pobocznych?
            Argument o inwestycjach to nie jedyny pozytyw! Jesli chodzi o biurokracje to
            przeciez wlasnie uleglaby ona zmniejszeniu, gdybysmy zamiast osobnej
            biurokracji w 3 miastach mieli jedna 'ogarniajaca' calosc Trojmiasta.
            Dotykajace mnie negatywy wynikajace z podzialu na 3 miasta to przeciez na
            pewno ulamek istniejacych, a z innej perspektywy znalazloby sie ich jeszcze
            pare. Przypominam
            - zmiana nawierzchni sciezki rowerowej na granicy Gdansk/Sopot - z gladkiej
            zaczynamy jechac po miniwybojach. Pare lat temu z tego powodu sciezka tam sie
            po prostu urywala!!! Sopot zdazyl wybudowac, Gdansk jeszcze nie zaczal.
            - problemy z budowa hali sportowej kolo Wyscigow - o ile latwiej byloby przy
            jednym zespole miejskim ,jednej Radzie Miasta podejmujacej decyzje
            - bilety komunikacyjne - SKM, autobusy...

            A jakie wlasciwie sa pozytywy z tego ze mamy tutaj 3 miasta zamiast jednego?

            • zoppoter Integracja to przede wszystkim ekonomia! 02.01.04, 11:29
              pstolars napisał:

              > Tylko dlaczego odbiegamy od dyskusji o idei integracji a skupiamy sie na
              > watkach pobocznych?

              Wybacz, ale nazywanie spraw ekonomicznych "pobocznymi" w kontekście
              administracji to jakieś nieporozumienie.

              > Argument o inwestycjach to nie jedyny pozytyw! Jesli chodzi o biurokracje to
              > przeciez wlasnie uleglaby ona zmniejszeniu, gdybysmy zamiast osobnej
              > biurokracji w 3 miastach mieli jedna 'ogarniajaca' calosc Trojmiasta.

              Ludność a zatem ilość spraw do załatwienia pozostanie taka sama. Za to
              centralizacja i oddalenie administracji od obywateli wydłuzy i utrudni
              załatwienie jakiejkolwiek sprawy. Jesli to według Ciebie oznacza zmniejszenie
              biurokracji, to chyba się nad tym nie zastanowiłeś.

              > Dotykajace mnie negatywy wynikajace z podzialu na 3 miasta to przeciez na
              > pewno ulamek istniejacych, a z innej perspektywy znalazloby sie ich jeszcze
              > pare. Przypominam
              > - zmiana nawierzchni sciezki rowerowej na granicy Gdansk/Sopot - z gladkiej
              > zaczynamy jechac po miniwybojach. Pare lat temu z tego powodu sciezka tam sie
              > po prostu urywala!!! Sopot zdazyl wybudowac, Gdansk jeszcze nie zaczal.

              Budowa czegos po kawałku zwykle jest skuteczniejsza i sprawniejsza niż próba
              zrobienia wszystkiego na raz. Podejrzewam, że gdyby ta scieżka miała byc w
              całości robiona za jednym zamachem pod jednym zarządem, to do tej pory w ogóle
              by jej nie było.

              > - problemy z budowa hali sportowej kolo Wyscigow - o ile latwiej byloby przy
              > jednym zespole miejskim ,jednej Radzie Miasta podejmujacej decyzje

              Ta hala to jeszcze za mało, żeby z jej powodu łączyc miasta w molochy.

              > - bilety komunikacyjne - SKM, autobusy...

              To kwiestia przedsiębiorstw zarządzających transportem. Do ich integracji czy
              też wspólnego biletu łączenie miast nie jest ani potrzebne ani nawet nie musi
              mieć na to wpływu. Te przedsiębiorstwa bowiem są zarządzane niezależnie od
              władz miast. Zasięg i sposób działania komunikacji zależy od popytu, czyli
              potoku podróżnych, a nie od granic administracyjnych. A sposób rozliczania
              (czyli te cholerne bilety) zależy od wewnętrznych analiz tych przedsiębiorstw.

              > A jakie wlasciwie sa pozytywy z tego ze mamy tutaj 3 miasta zamiast jednego?

              A takie, że jesli potrzebuję coś załatwić we właściwym mi urzędzie skarbowym
              albo miejskim to idę tam piechotą (bo mam blisko) i załatwiam szybko (bo urzędy
              nie mają miliona ludzi do obsłużenia). A nie tłukę sie kilkanascie albo
              kilkadziesiąt kilometrów, żeby zdobyc numerek na przyszły miesiąc.
              Takie, że z kazdego urzędu najlepiej widac najbliższe otoczenie, a nie odległe
              o 20 km peryferia. A to skutkuje troche lepszym (co nie znaczy idealnym)
              zahgospodarowaniem i uporządkowaniem podległego terenu, zarówno w sensie
              dosłownym jak metaforycznym.
              Takie, że przy pokazywaniu przyjezdnym naszych stron można sensownie
              przedstawić trzy zupełnie różne historie, zamiast beznadziejnych prób ich
              łączenia.
              No i takie, że co innego uznac za swój dom mały obszar znany od dzieciństwa, a
              co innego gigantycznego molocha, którego sporej części nigdy się nie widziało i
              widzieć nie będzie. A o swój dom się zawsze lepiej dba.
              • Gość: leon Re: Integracja to przede wszystkim ekonomia! IP: *.magtel.net.pl 02.01.04, 19:42
                Polecam artykuły Z GW na temat budowy i integracji Torunia i Bydgoszczy. Nie
                będę strzępił języka. Wspomniane teksty szeroko opisują zalety takiego
                rozwiązania. Procedur już rozpoczęto, najpierw poprzez połączenie Uniwersytetu
                Mikołaja Kopernika w Toruniu i Akademii Medycznej w Bydgoszczy. Ze względu na
                40 km odległość zapewne miasta się nie połączą w jedno, ale chodzi o zasadę
                korzyści z integracji.

                • zoppoter Re: Integracja to przede wszystkim ekonomia! 03.01.04, 10:21
                  Gość portalu: leon napisał(a):

                  > (...) najpierw poprzez połączenie Uniwersytetu
                  > Mikołaja Kopernika w Toruniu i Akademii Medycznej w Bydgoszczy. Ze względu na
                  > 40 km odległość zapewne miasta się nie połączą w jedno, ale chodzi o zasadę
                  > korzyści z integracji.

                  A co ma łączenie uczelni do łączenia miast???
                  Uczelnia to po prostu instytucja, gdzieś tam zlokalizowana. Tak samo jak
                  przedsiębiorstwo, koncern, korporacja. Może istnieć w wielu punktach, na
                  upartego odległych od siebie nawet o tysiące kilometrów a nie tylko o 40, i byc
                  pod jednym zarządem. To twór, którego działalność nie ma związku z położeniem
                  geograficznym, równie dobrze mógłby istnieć na statku pływającym dookoła świata.

                  A miasto z definicji, w swojej istocie, jest tworem ściśle związanym z terenem
                  na którym istnieje.
                  • Gość: leon Nie IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 14:02
                    najpierw zapoznaj się z artykułami, potem dyskutuj. Połączenie uczelni to jeden
                    (pierwszy) z etapów.
                    A podając definicję miasta zaprzeczasz samemu sobie, bo Trójmiasto tej
                    definicji "podlega" ale jednym miastem nie jest. gdzie tu logika?
                    • zoppoter Masz rację, że nie. 03.01.04, 18:32
                      Gość portalu: leon napisał(a):

                      > najpierw zapoznaj się z artykułami, potem dyskutuj. Połączenie uczelni to
                      > jeden
                      > (pierwszy) z etapów.

                      A to ciekawostka, zważywszy, że uczelnie wyższe podlegaja bezpośrednio MEN i
                      nie są w żaden sposób związane z władzami wojewódzkimi, niejskimi lub gminnymi.

                      > A podając definicję miasta zaprzeczasz samemu sobie, bo Trójmiasto tej
                      > definicji "podlega" ale jednym miastem nie jest. gdzie tu logika?

                      O jakiej mojej "definicji" mówisz? Bo nie przypominam sobie, żebym definiował
                      tu pojęcie miasta.
                      • Gość: leon Re: Masz rację, że nie. IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 19:24
                        po pierwsze to nie decyzja rządu czy MENiS tylko Parlamentu (to po pierwsze).
                        Ale wniosek o przeprowadzenie tej procedury (połączenie) wypłynął od władz
                        Torunia i Bydgoszczy jako jeden z punktów planu integracji wymienionych miast.
                        Chłopie, wez najpierw dowiedz się czegoś abyś mógł prowadzić merytorczne
                        dyskusję a nie plótł głupoty. Dowiedz się czegoś o Tym bracie i nie opowiadaj
                        tego co ci się wydaje tylko to co jest faktem.
                        Po drugie - cytaty z Ciebie: "A miasto z definicji, w swojej istocie, jest
                        tworem ściśle związanym z terenem na którym istnieje."A w kolejnym liście:
                        "o jakiej mojej definicji mówisz? Bo nie przypominam sobie, żebym definiował
                        tu pojęcie miasta".
                        To już jakieś problemy z pamięcią świeżą, może jakiś proces neurodegeneracyjny
                        hipokampa albo całej paleocortex? Sam nie pamiętasz co pisałeś kolego.




                        • zoppoter Re: Masz rację, że nie. 04.01.04, 19:44
                          Gość portalu: leon napisał(a):

                          > po pierwsze to nie decyzja rządu czy MENiS tylko Parlamentu (to po pierwsze).
                          > Ale wniosek o przeprowadzenie tej procedury (połączenie) wypłynął od władz
                          > Torunia i Bydgoszczy jako jeden z punktów planu integracji wymienionych
                          > miast.

                          I jak to wszystko się ma do prawa obowiązującego w Polsce? Czy aby te działania
                          nie mają jedynie chcarakteru rezolucji, uchwał, czyli aktów propagandowo-
                          intencyjno-informacyjnych, ale nie mają żadnej mocy prawnej?
                          Władze miast nie mają nic do łączenia, tworzenia, rozdzielania uczelni
                          wyższych. Również Parlament nie ma nic do takich spraw.

                          > Chłopie, wez najpierw dowiedz się czegoś abyś mógł prowadzić merytorczne
                          > dyskusję a nie plótł głupoty. Dowiedz się czegoś o Tym bracie i nie opowiadaj
                          > tego co ci się wydaje tylko to co jest faktem.

                          Mógłbym Ci napisac "nawzajem". Ale ja tu dyskutuję o integracji Trójmiasta, a
                          nie o mnie, lub o Tobie. I oczekuję wzajemności. Nie zajmuj się mną, tylko
                          tematem dyskusji.

                          > Po drugie - cytaty z Ciebie: "A miasto z definicji, w swojej istocie, jest
                          > tworem ściśle związanym z terenem na którym istnieje."A w kolejnym liście:
                          > "o jakiej mojej definicji mówisz? Bo nie przypominam sobie, żebym definiował
                          > tu pojęcie miasta".

                          Rzeczywiście, zapomniałem, że (nad)uzyłem słowa "definicja". Tyle, że pod
                          te "definicję" można podciągnąć zarówno Trójmiasto jako całość, jak
                          poszczególne miasta oddzielnie. Pasuje tak samo.
                          Co więcej przeiwstawiałem takie rozumienie miasta kojarzeniu go z łączeniem
                          uczelni. Czyli uzyłem tego określenia w zupełnie innym kontekście, niż Ty to
                          usiłujesz robić.

                          > To już jakieś problemy z pamięcią świeżą, może jakiś proces
                          > neurodegeneracyjny
                          > hipokampa albo całej paleocortex? Sam nie pamiętasz co pisałeś kolego.

                          Jak juz pisałem wyżej: Ta dyskusja nie dotyczy mojej osoby, tego tematu nie
                          zamierzam kontynuować.
                          • Gość: leon Re: Masz rację, że nie. IP: *.magtel.net.pl 04.01.04, 23:01
                            też bardzo lubię (a może nawet więcej) Sopot i Sopocian. Pozdrawiam.
              • pstolars Odleglosc od Urzedu Trojmiasta. 03.01.04, 13:16
                Czy odleglosc od Urzedu Miejskiego Trojmiasta, zlokalizowanego prawdopodobnie
                w okolicach Sopotu bylaby rzeczywiscie tak duza? Czy dojazd SKM'ka tam bylby
                rzeczywiscie tak utrudniony?
                Dojazd do UMGdyni zajmuje mi, mieszkancowi Gdanska, tyle samo czasu co dojazd
                do UMGdanska...
                Jesli chodzi o to, ze Urzad Trojmiasta bedzie gorzej dbal o moje interesy niz
                UMGdanska, nie zgadzam sie z tym. Interesy Trojmiasta przy
                obecnym 'wymieszaniu' ludnosci Gdyni-Gdanska-Sopotu musza stac sie nadrzedne w
                stosunku do partykularnych interesow poszczegolnych miast. Dlaczego? Bo ciezko
                znalezc w Trojmiescie kogokolwiek, kto zyje jedynie w obrebie swojego miasta
                (Gdanska, Sopotu czy Gdyni). Kontakty sa tak czeste i jest ich tak wiele, ze
                po prostu trzy miasta nakladajace sie na siebie sa niepraktyczne. Interesy
                Gdyni i Sopotu sa tak samo moimi interesami jak Gdanska. A nawet ze wzgledu na
                miejsce zamieszkania (Zabianka) interesy Sopotu sa i byly dla mnie o wiele
                wazniejsze od interesow Gdanskiego Glownego Miasta. Bo to w Sopocie spedzalem
                swoje dziecinstwo, bo to Monciak wiaze sie z najprzyjemniejszymi chwilami, bo
                w Sopocie wreszcie teraz studiuje, chociaz na tzw. Uniwersytecie Gdanskim :).
                I to w Sopocie mija mi glownie zycie... Chociaz mieszkam w Gdansku.
                Zaprawde nie sadze abym byl unikatem w skali Trojmiejskiej.
                Pozdrawiam,
                Pawel
                • zoppoter Re: Odleglosc od Urzedu Trojmiasta. 03.01.04, 18:50
                  pstolars napisał:

                  > Czy odleglosc od Urzedu Miejskiego Trojmiasta, zlokalizowanego prawdopodobnie
                  > w okolicach Sopotu bylaby rzeczywiscie tak duza? Czy dojazd SKM'ka tam bylby
                  > rzeczywiscie tak utrudniony?

                  Po pierwsze, ów superurząd z całą pewnością nie byłby zlokalizowany w środku
                  Trójmiasta, tylko w Śródmieściu Gdańska. Na inna loklizację nikt by się nie
                  zgodził, z różnych powodow zresztą.
                  Po drugie, SKM obsługuje tylko stare "klasyczne" Trójmiasto. Nie obsługuje
                  żadnych dzielnic na zachodzie i południu aglomeracji, utrudniony dostęp do SKM
                  maja też mieszkańcy wchodniego Przymorza, Zaspy, Brzeźna, Nowego Portu, Obłuza,
                  Oksywia, Pogórza. W obecnej sytuacji mieszkańcy wszystkich tych dzielnic maja
                  dojazd do swoich urzędów jednym środkiem komunikacji, bo praktycznie każda
                  dzielnica ma jakiś bezpośredni autobus, trolejbus, tramwaj do śródmieścia
                  swojego miasta. Po stworzeniu Superurzędu, będzie to wymagało przesiadek, co
                  wydłuża, utrudnia i podnosi koszty. Dojazd samochodem statystycznie też by sie
                  wydłuzył, co zaowocuje wzrostem kosztów i zatrucia środowiska.

                  > Jesli chodzi o to, ze Urzad Trojmiasta bedzie gorzej dbal o moje interesy niz
                  > UMGdanska, nie zgadzam sie z tym. Interesy Trojmiasta przy
                  > obecnym 'wymieszaniu' ludnosci Gdyni-Gdanska-Sopotu musza stac sie nadrzedne
                  > w
                  > stosunku do partykularnych interesow poszczegolnych miast. Dlaczego? Bo
                  > ciezko
                  > znalezc w Trojmiescie kogokolwiek, kto zyje jedynie w obrebie swojego miasta
                  > (Gdanska, Sopotu czy Gdyni). Kontakty sa tak czeste i jest ich tak wiele, ze
                  > po prostu trzy miasta nakladajace sie na siebie sa niepraktyczne. Interesy
                  > Gdyni i Sopotu sa tak samo moimi interesami jak Gdanska. A nawet ze wzgledu
                  > na
                  > miejsce zamieszkania (Zabianka) interesy Sopotu sa i byly dla mnie o wiele
                  > wazniejsze od interesow Gdanskiego Glownego Miasta. Bo to w Sopocie spedzalem
                  > swoje dziecinstwo, bo to Monciak wiaze sie z najprzyjemniejszymi chwilami, bo
                  > w Sopocie wreszcie teraz studiuje, chociaz na tzw. Uniwersytecie Gdanskim :).
                  > I to w Sopocie mija mi glownie zycie... Chociaz mieszkam w Gdansku.

                  Co załatwiają obywatele w swoich urzędach? Sprawy zwiazane z miejscem swojego
                  zamieszkania (meldunki, wspólnoty, zarząd nieruchomościami), sprawy osobowe
                  (dowody osobiste, paszporty, śluby, zgony, marodziny), sprawy "samochodowe"
                  (rejestracja, prawa jazdy), sprawy firmowe (ewidencja działalności, sprawy
                  skarbowe). To są wszystko sprawy przypisane do konkretnego miasta, konkretnej
                  jednostki administracyjnej. Załatwiane w urzędzie przypisanym do miejsca
                  zamieszkania. I zapewniam Cię, że odległośc do tych urzędów i liczba
                  mieszkańców pod nie podlegających ma fundamentalne znaczenie dla szybkości i
                  sprawności ząłatwiania całej tej biurokracji. Im odległość większa im tych
                  mieszkańców więcej, tym sprawę załatwia się dłużej, drożej i z większym
                  prawdopodobieństwem błędu urzędola.

                  To, że bywasz częściej w Sopocie niż w Gdańsku nie ma nic wspólnego z tą
                  biurokracją.
            • stefan4 Re: Integracja to nie tylko ekonomia! 02.01.04, 11:34
              pstolars:
              > A jakie wlasciwie sa pozytywy z tego ze mamy tutaj 3 miasta zamiast jednego?

              Korzyścią ze skupienia administracji wielkimi milionami ludzi w jednym urzędzie
              jest to, że ten urząd może wtedy bez zbędnych uzgodnień robić inwestycje na
              wielką skalę. Wadą jest, że ten urząd jest daleko od obywatela i nie ma powodów
              się z nim liczyć; i że może łatwo załatwiać kredyty ponad swoje możliwości. A
              także to, że jak w końcu zbankrutuje, to ta wpadka jest katastrofą na skalę
              kosmiczną.

              Jeśli masz zaufanie do jakości i etyki urzędników w tym MegaUrzędzie, to
              powinieneś być zwolennikiem centralizacji. Jeśli nie masz, to powinieneś być
              zwolennikiem rozbijania na mniejsze. Ja nie mam zaufania. Polska jest takim
              jednym wielkim MegaMiastem rządzonym przez MegaBurmistrzów z Warszawy i wychodzi
              na tym jak jeleń do wychodka.

              - Stefan
          • Gość: lekarz Re: Co za bzdury... IP: *.magtel.net.pl 02.01.04, 20:57
            > O to, ile ludzi mieszka w promieniu 15 kilometrów od planowanego miejsca
            > inwestycji. A nie o to, ile ludzi mieszka w jednostce administracyjnej o
            nazwie Gubbio.
            No tak bo być może w okolicy Gubbio mieszka kilkakrotnie więcej ludzi niż w
            okolicach Rzymu. Tak, tak wskazuje prawdopodobieństwo. Tak, tak.

            • zoppoter Re: Co za bzdury... 03.01.04, 10:07
              Gość portalu: lekarz napisał(a):

              > No tak bo być może w okolicy Gubbio mieszka kilkakrotnie więcej ludzi niż w
              > okolicach Rzymu. Tak, tak wskazuje prawdopodobieństwo. Tak, tak.

              Człowieku, o czym Ty mówisz...? PRAWDOPODOBIEŃSTWO w sprawach, które bez
              większego wysiłku mozna sprawdzić i mieć pewność??? Naprawdę Ci sie wydaje, że
              inwestor wybierając lokalizację swojej działalności przy sprawdzaniu liczby
              ludności oprze się na...prawdopodobieństwie? On to po prostu sprawdzi, takie
              dane są ogólnodostępne!
    • Gość: hook Trzy miasta osobne - sztuczny twór! IP: *.magtel.net.pl 02.01.04, 19:35
      No co tu w ogóle dyskutować o ekonomii, inwestycjach, biurokracji czy
      czymkolwiek innym. Przecież trzy osobne miasta OBECNIE to twór sztyczny!!!!! A
      gdzie się kończy np. Sopot a zaczyna Gdańsk. Pewnie w połowie jakiegoś bloku,
      co jest po prostu nienaturalne, sztuczne. Należy obciąć nogi tej hydrze i
      zintegrować oficjalnie to co naturalnie już dawno zintegrowane jest.
      • Gość: Felix Re: Trzy miasta osobne - sztuczny twór! IP: 213.25.66.* 02.01.04, 19:57
        Coś chyba Ci się pomyliło pisząc o sztucznym tworze. Gdańsk, Sopot i Gdynia
        powstały z zupełnie innych przyczyn i to naturalnych powodów. O wiele bardziej
        bogatsi od nas Niemcy i w sensie nominalnym i w doświadczenia administracyjne
        nie połączyli Zagłębia Rury tylko nadal funkcjonują Jako Duseldorf, Kolonia,
        Darmstadt i kilkanaście innych miast to samo jest z Zagłębiem Donieckim, GOP em
        w Polsce i Meganapolis na wschodnim wybrzeży USA (czy komukolwiek przyszło do
        głowy połączyć Boston, Nowy Jork, Filadelfię, Waszyngton ?. Nie bo to nic nie
        daje z praktycznego punktu widzenia.
        • Gość: dramma Głupoty piszesz przyjacielu IP: *.magtel.net.pl 02.01.04, 20:51
          Boston, New York, Philadelphia, Washington - jeśli widzisz analogię pomiędzy
          związkiem tych miast (czy to w sensie bliskości geograficznej czy wspólnoty
          ekonomicznej) i Trójmiastem, to Twoja wiedza o geografii jest raczej mizerna.
          Polecam dowolną mapę. Szczególnie poraża umieszczenie w zestawieniu Washington.
          Poza tym "każdy" zdaje sobie sprawę, że Koln, New York czy Philadelphia to nie
          prowincjonalne miasto w biednym kraju biednej części najmniejszego kontynentu.
          jeśli będziesz polemizował z pierwszą częścią tej opinii, to podaj od razu swój
          adres - przesyłam mapę USA i Pomorza (dla porównania) gratis celem oświecania
          społeczeństwa.
          • Gość: Felix Do Dramy,sam się nazwałeś głópkiem oczerniając IP: 213.25.66.* 02.01.04, 23:09
            Przeczytaj sobie Dramma a pózniej pisz i obrażaj innych. Nie ładnie.

            O Nowym Jorku z encyklopedi,
            Obecnie uważany za największą aglomerację świata. Wchodzi w skład zespołu miast
            położonych wzdłuż wybrzeża atlantyckiego od Bostonu do Waszyngtonu (tzw.
            megalopolis - ok. 40 mln mieszkańców i 143,7 tys. km2 powierzchni). Dzieli się
            na 5 głównych dzielnic: Manhattan, Brooklyn, Queens, Bronx i Richmond. Jedno z
            największych centrów administracyjnych (stała siedziba ONZ), finansowych i
            handlowych świata. W Nowym Jorku zlokalizowane są liczne przedstawicielstwa
            firm handlowych, rozgłośni radiowych i telewizyjnych, prasy, firm prawniczych.

            • Gość: odp. Re: Do Dramy,sam się nazwałeś głópkiem oczerniają IP: *.magtel.net.pl 03.01.04, 14:10
              No i co z tego że jest to zespół miast? Czy to oznacza że są one geograficznie
              połączone????? No bzdura. Apropos - głupkiem mmogę być jedynie przez "u" a
              nie "ó". Pozdrówka.
        • pstolars Sopot i Gdynia to naturalne osady rybackie... 03.01.04, 13:35
          Jak to Miasta Gdynia i Sopot powstaly naturalnie? :)

          Oczywiscie, oba byly naturalnymi osadami rybackimi... W tym sensie tak.
          Natomiast miastami to one raczej chyba staly sie w wybitnie 'sztuczny' sposob.
          Sopot - 23 domy, 350 mieszkancow w 1819r. Dzieki Panu Haffnerowi i wladzom
          pruskim stal sie kapieliskiem z 937 stalymi mieszkancami w 1842 roku. Dopiero
          dzieki powstaniu 'naturalnej' linii kolejowej Gdansk-Koszalin, przedluzonej do
          Berlina, w 1870 roku liczba letnikow a co za tym idzie stalych mieszkancow
          zaczela lawinowo rosnac. Tu dopiero mozna mowic o powstawaniu miasta Sopot,
          ktore prawa miejskie uzyskalo w 1901 roku. Bardzo naturalnie - wladze pruskie
          wydajace rozporzadzenie o lokalizacji kapieliska, lekarz napoleonski
          wcielajacy ten pomysl w zycie i linia kolejowa zapewniajaca naplyw ludnosci...
          Zrodlo: www.sopot.pl

          O tym w jak 'naturalny' sposob powstalo Miasto Gdynia chyba nie musze pisac? :)


          • zoppoter Re: Sopot i Gdynia to naturalne osady rybackie... 03.01.04, 19:02
            pstolars napisał:

            > Oczywiscie, oba byly naturalnymi osadami rybackimi... W tym sensie tak.
            > Natomiast miastami to one raczej chyba staly sie w wybitnie 'sztuczny'
            > sposob.
            > Sopot - 23 domy, 350 mieszkancow w 1819r. Dzieki Panu Haffnerowi i wladzom
            > pruskim stal sie kapieliskiem z 937 stalymi mieszkancami w 1842 roku. Dopiero
            > dzieki powstaniu 'naturalnej' linii kolejowej Gdansk-Koszalin, przedluzonej
            > do
            > Berlina, w 1870 roku liczba letnikow a co za tym idzie stalych mieszkancow
            > zaczela lawinowo rosnac. Tu dopiero mozna mowic o powstawaniu miasta Sopot,
            > ktore prawa miejskie uzyskalo w 1901 roku. Bardzo naturalnie - wladze pruskie
            > wydajace rozporzadzenie o lokalizacji kapieliska, lekarz napoleonski
            > wcielajacy ten pomysl w zycie i linia kolejowa zapewniajaca naplyw ludnosci...

            No i to własnie jest naturalny proces powstawania miast. A niby jak według
            Ciebie byłoby naturalnie...?
      • pstolars Zgadza sie - Trojmiasto integruje sie samo... 03.01.04, 13:01
        Do 'malej' integracji nie potrzeba od razu decyzji politycznych... Powoli
        zintegruje sie komunikacja miejska, Uniwersytet tzw. Gdanski rozciaga sie juz
        przez cale Trojmiasto. A co chyba najwazniejsze dosc zintegrowana jest
        spolecznosc Trojmiasta. Niechec miedzy Gdanszczanami, Sopocianami i Gdynianami
        zostala chyba juz tylko na stadionach pilkarskich i innych. Poza tym pracuja
        wspolnie, ucza sie wspolnie, bawia sie wspolnie.
        A kwestia jednego miasta to tylko kwestia czasu.
        • pstolars A propos - jak nazywa sie to forum? :)))))))))))) 03.01.04, 13:02
          Czemu nie ma trzech osobnych Panie Zoppoter? Czemu Gazeta Trojmiasto jest
          jedna a nie trzy? :) Itp itd...
          • zoppoter Re: A propos - jak nazywa sie to forum? :)))))))) 03.01.04, 18:59
            pstolars napisał:

            > Czemu nie ma trzech osobnych Panie Zoppoter? Czemu Gazeta Trojmiasto jest
            > jedna a nie trzy? :) Itp itd...

            Bo to jest jedna aglomeracja.
            Takie aglomeracje powstały lub powstaja w okolicach wielu duzych miast na całym
            świecie i jakoś nie przychodzi nikomu do głowy, żeby je natychmiast łączyć w
            jedno. Zwłaszcza, jeżeli wchodzące w ich skład miasta różnią się swoimi
            charakterami i tradycjami, a tak własnie jest w Trójmieście.

            A co do Gazety, masz rację, To gazeta regionalna i nie powinna się
            nazywać "Trójmiasto" tylko "Pomorze" na przykład. Albo "Morska", jak kiedys.
            Jest bowiem sprzedawana nie tylko w Trójmieście, ale w całym województwie.
            To jednak nie jest powód, żeby całe województwo łączyc w jedno miasto.
    • Gość: Metropol Do:Lekarz IP: *.allianz.pl 02.01.04, 20:01
      Mógłbyś Lekarzu wymienić te korzyści dla wszystkich o których pisałeś?Poza
      wspólnym biletem komunikacji miejskiej,oczywiście,chociaż w dobie rozwijającej
      się motoryzacji praktycznie każda rodzina statystycznie ma przynajmniej 1
      samochód w rodzinie,dane dotyczą osobno każdego z 3miast,pzdr
      • zoppoter Re: Do:Lekarz 03.01.04, 10:12
        Gość portalu: Metropol napisał(a):

        > Mógłbyś Lekarzu wymienić te korzyści dla wszystkich o których pisałeś?Poza
        > wspólnym biletem komunikacji miejskiej,oczywiście,

        To akurat można zrobić bez żadnej integracji administracyjnej. Już pisałem, że
        to leży w gestii przedsiębiorstw komunikacyjnych, dopóki one nie zauważą
        korzyści ze wspólnego dizałania, zadne integracje administracyjne niczego tu
        nie zmienią.
        Czyli nawet kwestia wspólnego biletu nie jest argumentem za połączeniem trzech
        miast w jedno.
    • Gość: Metropol Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.allianz.pl 02.01.04, 20:08
      Gdańsk to Gdańsk,Sopot to Sopot,a Gdynia to Gdynia i niech tak
      pozostanie...Ciekawe kto miałby rządzić takim połączonym organizmem?Przy
      pierwszej lepszej okazji np.lokalizacji atrakcyjnej inwestycji każdy lobbowałby
      za Swoją dzielnicą,myślę,że nie dorośliśmy do tematu,pzdr
      • Gość: Metropol Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.allianz.pl 14.02.04, 18:33
        Nie dojrzeliśmy do tematu...
    • Gość: Gostomir Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.wmc.com.pl 02.01.04, 21:33
      Oczywiście masz rację,ale jak wszystkie oczywistości trudno będzie to
      urzeczywistnić.Jestem przekonany ,że większośc mieszkańców Trójmiasta myśli
      podobnie ,ale jestem także pewien ,że tzw.lokalni politycy będą torpedować
      wszelkie próby integracji.Niewątpliwie połączenie Gdańska Gdyni i Sopotu w
      jeden organizm (jaki już od dawna stanowią) potaniłoby zarządzanie aglomeracją
      a tym samym obniżyło koszty administracji i zwiększyło pulę pieniędzy
      przeznaczonych na inwestycje.Kiedyś GW prowadziła konkurs na herb Trójmiasta
      i wielu uczestników nadesłało podobne rysunki - przedstawiały Trójząb Neptuna
      Może w przyszłości stanie się naszym godłem.
      • zoppoter Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? 03.01.04, 10:15
        Gość portalu: Gostomir napisał(a):

        > Niewątpliwie połączenie Gdańska Gdyni i Sopotu w
        > jeden organizm (jaki już od dawna stanowią) potaniłoby zarządzanie
        > aglomeracją
        > a tym samym obniżyło koszty administracji i zwiększyło pulę pieniędzy
        > przeznaczonych na inwestycje.

        Mógłbys rozwinąć temat owego rzekomego "potanienia" i "zwiększenia"?
        • Gość: Gostomir Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.wmc.com.pl 03.01.04, 16:18
          Odpowiedż dla Zoppotera- Trzy miasta to trzy Zarządy Miejskie,Trzy Rady
          Miejskie .Ponadto w każdym mieście istnieją odrębne spółki miejskie -
          oczyszczania miasta,zieleni,PGM,zarządy dróg itp. kazda z tych sólek ma
          oddzielny sowicie opłacany zarząd a przede wszystkim Radę Nadzorczą.Oczywiście
          po polączeniu miast zadania tych przedsiębiorstw pozostałyby te same i
          pracownicy mieliby gwarancję zatrudnienia ale nie byłoby już potrójnych
          zarządów Rad Nadzorczych itp.Gdąńsk przez setki lat podzielony był na Główne
          Miasto,Stare Miasto i inne cześci.Wydawało się że niemozliwa jest zmiana tego
          stanu rzeczy.Jednak kiedy tego dokonano w ciągu kilku lat wszelkie różnice się
          zatarły.Podobnie jest w sytuacji 3miasta Gdańsk jest centrum administracyjnym,
          historycznym-zabytki i kultaralnym,Gdynia centrum finansowym i handlowym (oba
          miasta mają silnie rozwinięty przemysł) Sopot to z kolei centrum
          rozrywki ,wypoczynku i uzdrowisko.Wszystkie te miasta nawzajem się uzupełniają
          stanowiąc jedną całość Trójmiasto.Trzeba sobie zadać pytanie czy ludzie
          mieszkający w rejonie obwodnicy czują sie bardziej obywatelami 3 miasta czy
          miast do których administracyjnie należą ich osiedla - jako przykład można
          podać Dąbrówkę i Fikakowo z Gdyni lub Osowę i Matarnię z gdańska.
          • Gość: Metropol Do:Gostomir IP: *.allianz.pl 03.01.04, 17:01
            Ulegasz stereotypom,które nie są już aktualne,Gdynia już dawno nie jest centrum
            handlowym Trójmiasta,finansowym też nie,zresztą nigdy nim tzn.centrum
            finansowym nie była,to przychylne media raczej lansowały to określenie,pzdr
          • zoppoter Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? 03.01.04, 19:05
            Gość portalu: Gostomir napisał(a):

            > po polączeniu miast zadania tych przedsiębiorstw pozostałyby te same i
            > pracownicy mieliby gwarancję zatrudnienia ale nie byłoby już potrójnych
            > zarządów Rad Nadzorczych itp.


            Ale oczywiście. Zamiast trzech Rad Nadzorczych, byłaby jedna trzykrotnie
            liczniejsza i nie znajaca nawet topografii podległych terenów, bo na wiekszości
            z nich członkowie rady nigdy nie byli ani nawet nie wiedzą gdzie są...
            • Gość: Gostomir Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.wmc.com.pl 03.01.04, 22:57
              Odpowiedż dla Zoppotera -wcale niekoniecznie Rada Nadzorca musiałaby być
              potrójna a jeżeli chodzi o liczbę członków Zarządu ogranicza ją kodeks spółek
              handlowych z kolei liczbę radnych ustawa o samorzadzie terytorialnym.Odnośnie
              braku znajomości topografii miasta -skoro w Warszawie ,Wiedniu czy Sztokholmie
              jakoś sobie z tym radzą poradziliby sobie także u nas.Aglomeracje konkurują o
              kapitał inwestorów itp. i trzeba być konkurencyjnym.Jednolitość administracyjna
              zapewnia to,że pewne pozwolenia czy też inne decyzje administracyjne będą
              ważne na cały obszar Trójmiasta.
              Odpowiedż dla Metropola - Być może masz rację choć pochodzę z Zabianki obecnie
              nie jestem już mieszkańcem 3miasta.Jednak często je odwiedzam.Dostrzegam pewną
              chęć wywyższania się Gdyni ponad Gdańsk ale faktem jest ,że dla obserwatora z
              zewnątrz Gdynia to rozmach wielkie biurowce siedziby banków itp.Gdyby 3miasto
              polaczyło swoje siły stałoby się lokomotywą trudna do prześcignięcia.Obecnie
              mieszkam w Słupsku i martwią mnie zakusy Koszalina do odtworzenia woj.
              koszalińskiego i włączenia Słupska do tego woj. -wbrew woli większości
              mieszkańców.Tak jak za mało jest integracji w Trójmieście tak i za mało jest
              integracji w woj. pomorskim.
              • zoppoter Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? 04.01.04, 19:54
                Gość portalu: Gostomir napisał(a):

                > Odpowiedż dla Zoppotera -wcale niekoniecznie Rada Nadzorca musiałaby być
                > potrójna a jeżeli chodzi o liczbę członków Zarządu ogranicza ją kodeks spółek
                > handlowych z kolei liczbę radnych ustawa o samorzadzie terytorialnym.

                Ty chyba zapomniałeś w jakim kraju zyjesz. I jak się w tym kraju rozwiązuje
                problemy ewentualnych prawnych ograniczeń.

                > Odnośnie
                > braku znajomości topografii miasta -skoro w Warszawie ,Wiedniu czy
                > Sztokholmie
                > jakoś sobie z tym radzą poradziliby sobie także u nas.

                Nie wiem, jak w Sztokholmie albo w Wiedniu, ale peryferia Warszawy widziałem. I
                nie odniosłem wrażenia, żeby władza warszawska znała te tereny... Podobnie w
                innych rozlazłych miastach w Polsce. Na przykład tzw. prawobrzeże Szczecina,
                czyli tereny na wschód od Odry, włączone do miatsa dopiero przez polskie władze
                po II Wojnie Światowej wyglądają tak, jakby wlodarze miasta nie wiedzieli o ich
                istnieniu.

                > Aglomeracje konkurują o
                > kapitał inwestorów itp. i trzeba być konkurencyjnym.Jednolitość
                > administracyjna
                > zapewnia to,że pewne pozwolenia czy też inne decyzje administracyjne będą
                > ważne na cały obszar Trójmiasta.

                Decyzje lub pozwolenia dotyczyć moga najwyżej lokalizacji inwestycji.
                Lokalizacja dotyczy konkretnego miejsca na planecie, raczej nie zdarza się,
                żeby to miejsce znajdowało się jednocześnie w dwóch oddzielnych jednostkach
                administracyjnych. W dodatku tego typu decyzje nie moga dotyczyc obszaru
                większego, niż to jedno konkretne miejsce czyli jedna konkretna działka. Nie
                można wydać pozwolenia na budowę dotyczące całego trójmiasta, czy nawet całego
                miasta albo wsi...

                > Gdyby 3miasto
                > polaczyło swoje siły stałoby się lokomotywą trudna do prześcignięcia.

                A ja ponownie pytam: w czym byłoby zintegrowane Trójmiasto lepsze niż
                samodzielne malutkie Tarnowo Podgórne?
                • Gość: Gostomir Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.wmc.com.pl 07.01.04, 16:14
                  odpowiedz dla Zoppotera -być może rzeczywiście zapomniałem w jakim kraju żyję.
                  Chodziło mi tylko o to aby Trójmiasto rozwijało się szybciej i lepiej.Zdaję
                  sobie sprawę ,że pozwolenia na budowę itp. dot.konkretnego terenu ale prawo
                  administracyjne zna szereg innych decyzji.Nawet w zakresie pozwoleń
                  budowlanych firma która ma filie w różnych miastach 3miasta musi wszystko
                  załatwiać w różnych urzędach."Samodzielne malutkie Tarnowo Podgórne "leży koło
                  Poznania i dlatego jest bogate i atrakcyjne dla inwestorow podobnie jak
                  Lomianki pod Warszawą,gdyby leżało gdzieś pod Koszalinem pies z kulawą noga
                  nie zainteresował by się tą miejscowością.Nie wiem czy moje poglądy na
                  trójmiasto są trafne być może to Ty masz racje chodzi tylko o to aby nasza
                  aglomeracja rozwijała się a nie cofała.pozdrawiam.
                  • Gość: Metropol Rozwija się,bądż o to spokojny... IP: *.allianz.pl 07.01.04, 16:28
                  • zoppoter Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? 08.01.04, 18:44
                    Gość portalu: Gostomir napisał(a):

                    > "Samodzielne malutkie Tarnowo Podgórne "leży koło
                    > Poznania i dlatego jest bogate i atrakcyjne dla inwestorow podobnie jak
                    > Lomianki pod Warszawą,

                    I jakoś oba te miasteczka świetnie sobie radzą bez integracji administracyjnej
                    z pobliskimi aglomeracjami...

                    > gdyby leżało gdzieś pod Koszalinem pies z kulawą noga
                    > nie zainteresował by się tą miejscowością.

                    A co powiesz o Kwidzynie, samoszielnym miasteczku lezącym po drugiej stronie
                    Wisły, bez żadnej dużej aglomeracji w poblizu, oddzielonym Wisłą od głównych
                    tras drogowych i kolejowych? Swoje filie otworzyło w nim kilku światowych
                    potentatów w różnych branżach, między innymi International Paper i Philips...

                    Dlaczego ci potentaci nie zainteresowali sie znacznie większym i korzystniej
                    połozonym Koszalinem?
              • Gość: Metropol Gostomir IP: *.allianz.pl 14.01.04, 19:49
                Siedziby banków...Kolejny raz ulegasz stereotypom,w Gdyni centralę ma tylko i
                wyłącznie Nordea Bank,w dodatku od niedawna,powstały z połączenia gminnego
                Banku Komunalnego z LG Bankiem,ale to malutki bank nawet jak na polskie
                warunki,cała reszta to tylko oddziały,filie,przedstawicielstwa.Przypomina mi to
                jak żywo walkę Bydgoszczy o województwo,przecież my mamy tyle siedzib
                banków,powiadali bydgoszczanie,tylko,że to same oddziały,nie centrale,pzdr
    • Gość: Boneutralny Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: 217.153.160.* 03.01.04, 00:09
      Ja bym poszedł jesze dalej i do tej aglomeracji dołączył Rumię i Pruszcz.
    • Gość: kukmajst Głos z Poznania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 16:11
      Z dużym zainteresowaniem przyglądam się waszej dyskusji. Zajmuję się nieco
      tematem ustroju administracyjnego wielkich aglomeracji miejskich, więc dość
      uważnie prześledziłem wasze wypowiedzi. Akurat w Poznaniu główny problem to
      istnienie odrębnych powiatów grodzkiego i ziemskiego. Z drugiej strony z uwagi
      na dość małe znaczenie szczebla powiatowego w Polsce jest to problem raczej
      mało zauważalny (choć przynajmniej w zakresie szkół średnich, dróg powiatowych
      i instytucji kultury oddzielenie administracyjne samego miasta od jego
      najbliższej okolicy jest raczej debilizmem).

      Wracając do waszej dyskusji o Trójmieście chciałbym zadać kilka pytań:

      1. Czy do integracji administracyjnej Trójmiasta potrzebne jest koniecznie
      połączenie 3 gmin miejskich? Czy ma sens jakieś wyjście pośrednie typu wspólny
      powiat lub związek komunalny (celowy lub nawet kilka celowych o różnym zasięgu,
      albo jeden o jakichś funkcjach ogólnych, strategicznych)?

      2. W jakich dziedzinach integracja jest najbardziej potrzebna? Najczęściej
      zwolennicy integracji wskazują na komunikację miejską. Jak wygląda np. sprawa z
      gospodarką komunalną, szkolnictwem ponadgimnazjalnym, instytucjami kultury,
      siecią dróg ponadlokalnych, itp. To znaczy chciałbym się dowiedzieć na ile
      służą one mieszkańcom jednego miasta, a na ile mieszkańcom całej aglomeracji,
      ograniczonej nie tylko zresztą do 3 najważniejszych miast?

      3. Czy utworzenie jednej wielkiej 800-tysięcznej gminy nie spowoduje
      konieczności wzmocnienia drugiego niższego szczebla samorządu, typu dzielnice
      lub osiedla? Jakie kompetencje mogłyby przejść w ręce tych jednostek? Czy
      centralizacja nie spowoduje po kilku latach konieczności decentralizacji?

      Pozdrawiam!!!
      • Gość: Metropol Pomorze-Wielkopolska IP: *.allianz.pl 03.01.04, 16:44
        W Gdańsku jest podobna sytuacja,z powiatem grodzkim,sąsiaduje od południa
        powiat ziemski,mocno ciążący ku Gdańskowi,w ogóle sąsiednie gminy jak Pruszcz
        Gdański,Żukowo,Kolbudy,w znacznym procencie zamieszkane przez gdańszczan, mają
        moim zdaniem pod względem administracyjnym więcej wspólnego z Gdanskiem niż
        Sopot,nie mówiąc już o Gdyni,pod względem administracyjnym powtarzam,bowiem w
        obrębie samego Trójmiasta od lat postępuje integracja na bardzo wielu
        płaszczyznach,jednak administracyjnie to trzy odrębne miasta,które mimo,że
        tworzą praktycznie jeden organizm miejski z nieprzerwanie ciągnącą się zabudową
        różnią się między sobą.Można wspólnie realizować pewne
        projekty,współdziałać,tworzyć strategie rozwoju,jednak sądzę,że samo
        administracyjne połączenie nie jest ,na dzień dzisiejszy przynajmniej,
        możliwe,pzdr
    • Gość: adc Tak połączyć- natychmiast IP: *.chello.pl 04.01.04, 11:14
      Panowie z Platformy wiedzą jak to zrobić połączyli Warszawę, teraz niech siebie
      połaczą, budżet będzie większy, radnych mniej, do dzieła
      • Gość: Felix Re: Tak połączyć- natychmiast IP: 213.25.66.* 04.01.04, 14:13
        O ile wiem, to o zmianach w ustroju gmin decyduje Sejm RP a nie same rady
        miast, gmin, powiatów, województw. Żadna siła polityczna w Polsce nie ma mocy,
        żeby w parlamencie sama przeforsować zmianu ustoju samorządów. Pozdr.
    • Gość: LEKARZ PODSUMOWANIE IP: *.magtel.net.pl 06.01.04, 01:12
      TAK, ZATEM MOJA NIECO ZACZEPNA ALE NIE BYNAJMNIEJ W ZAKRESIE EFEKTU (TAK CZY
      INACZEJ ZA INTEGRACJĄ JESTEM) TYLKO RACZEJ ARGUMENTÓW, TEZA ZYSKAŁA DOŚĆ DUŻĄ
      POPULARNOŚĆ, CO MNIE CHYBA ROZBAWIŁO. LEPIEJ: UCIESZYŁO. PODOBNIE STARAŁEM SIĘ
      PODGRZEWAĆ ATMOSFERĘ PISZĄC KILKA GŁOSÓW SPRZECIWU, CHOĆ NIEKONIECZNIE SIĘ Z
      NIMI ZGADZAŁEM! PRZYZNAJĘ, ŻE POJAWIŁO SIĘ NA FORUM SZEREG CIEKAWYCH OPINII I
      ARGUMENTÓW. MIMO ŻE NIEKTÓRE ZE ZBIORU WYPOWIEDZI: "PRZECIW" SĄ RZECZYWIŚCIE
      ZASADNE, TO JEDNAK PRZYCHYLIŁBYM SIĘ OSTATECZNIE DO OBOZU "ZA INTEGRACJĄ". OBYM
      BYŁ DOBRYM PROROKIEM MÓWIĄC, ŻE TO TYLKO KWESTIA CZASU, CHOĆ ZAPEWNE WCALE
      NIEKRÓTKIEGO. SZKODA, ŻE KIEDY JUŻ TE KILKANAŚCIE (MOŻE NIECO WIĘCEJ) OSÓB -
      STAŁYCH BYWALCÓW FORUM JUŻ SIĘ WYPOWIEDZIAŁO, POPULARNOŚĆ FORUM JUŻ PO KILKU
      DNIACH SPADA. NA ŁEB, NA SZYJĘ. DZIĘKUJĘ SERDECZNIE WYPOWIADAJCYM SIĘ. GORĄCO
      POZDRAWIAM MIESZKAŃCÓW SOPOTU, GDYNI, OLIWY, GDAŃSKA, WRZESZCZA, STOGÓW,
      PRZERÓBKI, ORUNI,... UFFFFF. LEPIEJ JEDNAK: TRÓJMIASTA!

      • Gość: Metropol Re: PODSUMOWANIE IP: *.allianz.pl 06.01.04, 12:29
        Ewentualna integracja administracyjna,jeżeli w ogóle taki temat się pojawi to
        bardzo odległa perspektywa,pozdrawiam Lekarzu,oby jak najwięcej wątków z taką i
        jeszcze większą liczba postów,bo to forum jakoś mało aktywne...
    • Gość: Wersyl Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.gdynia.mm.pl 07.01.04, 02:29
      Nie wiem czy wiesz ale sam GDAŃSK jest większy od Poznania ...ale
      powierzchniowo, o 1 km kwadratowy! :):)
    • Gość: integrator Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.fbx.proxad.net 08.01.04, 17:56
      Uwazam ze dobrym pomyslem jest zorganizowanie wspolnej administracji w
      dziedzinach, w ktorych mozna to osiągnąć, np. w komunikacji, gospodarce
      morskiej (ale nie lezy ona calkowicie w gestii miast -administracja centralna
      ma tu chyba caly czas wiecej do powiedzenia), wspolnej promocji Trojmiasta w
      kraju i za granica. Albo zorganizowac jakas dwustopniowa administracje
      (wspolna trojmiejska, i odchudzone miejskie).
      Utworzenie jednego miasta niestety chyba jednak nie jest mozliwe. Poza tym
      Trojmiasto nie byloby druga aglomeracja nad Baltykiem (wiekszy jest
      Petersburg, no i nawet Kopenhaga, jesli ją liczyć) a zwykłe administracyjno-
      statystyczne zmiany na papierze nie przyciagna inwestorow i nie zmienia
      rzeczywistosci...
      • Gość: gostek Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: 212.160.118.* 12.01.04, 10:58
        Pełna zgodność:)
        Czy ci "władcy" 3miast nie mogą się dogadać czy nie chcą? ,
        nie myślą o nas mieszkańcach.Jasne że ktoś kto tu mieszka nie rozróżnia
        granic administracyjnych (to kupiłem w Gdyni to w Sopocie itd).
        Nie ma sensu jednoczyć ich w jeden organizm miejski .Należy natomiast ułatwić
        inwestorom i mieszkańcom życie.Skromny przypadek z tą ścieżka rowerową
        dla zwykłego człowieka jest bez sensu i nie rozumie czemu tak musi być.
        (jednakowo wygodną bez przerw czy drastycznej zmiany jakości nawierzchni na
        całej długości).
    • Gość: scorpio Integracja administracyjna Trójmiasta!!! IP: *.amg.gda.pl 13.01.04, 11:01
      calkowicie popieram idee polaczenia 3miast w jeden ogranizm. jeststem
      mieszkancem gdanska od roku i z wielkim zainteresowaniem przygladam sie
      tutejszym zmianom i inwestycjom choc szczerze mowiac jest ich nie za wiele... :(
      uwazam ze trojmiasto byloby duzo silniejszym organizmem ze wspolnymi planami i
      kooperacja 3 dzielnic rozniacych sie historycznie a roznorodnosc ta nie bylaby
      slaboscia wrecz przeciwnie bylaby wielka sila decydujaca o wyjatkowosci
      algomeracji ktora kiedys przeksztalcilaby sie w metropolie. gdansk dzielnica
      kultury sztuki nauki i wszustkiego co jest rozwojowe dla ducha ,sopot
      prawdziwym kurortem na swiatowym poziomie, miejscem wypoczynku a gdynia
      dzielnica nowoczesna - typowym city metropolii, co Wy na to? dla mnie jako
      przybysza oczywiscie istnieja roznice kul;turowe i historyczne i miasta te
      powinny je zachowac ale bez znaczenia sa dla mnie granice administracyjne
      przeciez bedac w sopocie jestem nadal w tym samym miejcu nad ta sama zatoka i
      tym samym morzem kilka minut i jestem w gda czy w gdy. otworzcie oczy!
      najwazniejsza swiatowa metropolia - nowy jork - to przeciez polaczenie w jedno
      miasto az 5 miast ktore funkcjonuja pod jedna nazwa new york city a ten
      pierwotny nowy jork to przeciez wyspa manhattan i jakos nie ma tam problemow z
      kasowaniem biletow itp itd. mysle ze wizja trojmiasta jako silnego organizmu
      gospodarczego jest piekna ale czy wladze poszczegolnyuch dzielnic odwaza sie
      zrezygnowac z czesci swoich obowiazkiow na rzecz ogolnego dobra....? mam taka
      nadzieje... pozdrowienia z TROJMIASTA :)
      • Gość: George Re: Integracja administracyjna Trójmiasta!!! IP: *.crowley.pl 14.01.04, 08:11
        Jeżeli ma być jedno miasto jako Trójmiasto to tylko pod nazwą GDAŃSK-bo to 1000
        lat istnienia.Dla Europy i świata Trójmiasto to dziwne i puste słowo.Może za
        100 lat by to coś mówiło, ale te sto lat niebytu to katastrofa.Panowie a może
        EUROPA zamiast Polski.Trójmiast to tylko problem Gazety Wyborczej.Już raz
        próbowano z lotniska w Gdańsku zrobić lotnisko w Trójmieście-proszę policzyć
        ile straciliśmy.Nareszcie i w Gdańsku zaczęto myśleć-teraz jest lotnisko
        im.Wałęsy i w Gdańsku.Gazeto Wyborcza nie warjujcie.
        • Gość: ham Re: Lotnisko im.L.Walesy ??? IP: 195.143.166.* 14.01.04, 11:08
          Slyszalem o zamiarze nadania portowi lotniczemu im. L.Walesy ale jakos nie
          slyszalem zeby ten zamiar zostal zrealizowany !!! Jezeli tak to od kiedy
          lotnisko gdanskie nosi nazwe L.Walesy ???
        • Gość: scorpio Re: Integracja administracyjna Trójmiasta!!! IP: *.amg.gda.pl 15.01.04, 11:16
          o kto z gdyni czy z sopotu zgodzi sie na nazwe gdansk? tobie sie tylko wydaje
          ze gdansk jest znanymn miastem na swiecie moze i slyszeli walesa gdansk
          solidarnosc.... i co z tego jak nie potrafia umiescic tego w czasie i
          przestrzeni? dla nich to tylko slowa . najczesciej niestety nic nie znaczace :(
          i nie myl integracji europy z integracja trojmiasta. a tak wogole to ile i
          dlaczego stracilismy na lotnisku trojmiasto? jak ktos chce przyleciec do
          gdanska to wali go to czy lotnisko nazywa sie trojmiasto , gdansk, bialy papa,
          czy wielki elektryk. wazne zeby mialo dobra lokalizacje obsluge komfort i
          DOJAZD.
          • Gość: Gostomir Re: Integracja administracyjna Trójmiasta!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 13:11
            a może nazwa Sopot wszystkich pogodzi - jest łatwa do wymówienia przez
            cudzoziemców (to tylko propozycja).
        • Gość: Jan Re: Integracja administracyjna Trójmiasta!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.04, 12:35
          Myśłę że nazwą zintegrowanego trójmiasta winna być Gdynia raczej ale nigdy
          Gdańsk Siatem czy europą poza Polską nie ma się co zbytnio przejmować.
    • Gość: Morcen Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: 153.19.176.* 14.01.04, 12:49
      To że zmniejsza się ludność Gdańska wynika z czegoś innego. Nie od wczoraj
      wiadomo, że Kaszubi mają znacznie większy przyrost naturalny niż Polacy i inni,
      zwłaszcza ci mieszkający na Kaszubach (czyli przesiedleńcy). W Gdańsku jest
      znaczna przewaga nie-Kaszubów (których jest zaledwie kilkanaście procent) i
      dlatego sumarycznie jest przyrost ujemny. W Gdyni gdzie Kaszubów jest znacznie
      więcej, przyrost jest dodatni. Cóż! Polacy na Pomorzu wymrą sami:)))) A
      Kaszubskie miasta znów będą Kaszubskie!
      A prowincjonalizacji Gdańska nie boję się wcale. Prowincją możemy być w czyimś
      odczuciu, a co nas obchodzi czyjeś zdanie o nas? Najważniejsze jest nasze
      własne! Musimy być nieprowincjonalni to choćby warszawka uważała nas za
      prowincję, będziemy sobą. A to najważniejsze!
      • Gość: Metropol Morcen IP: *.allianz.pl 14.01.04, 13:55
        Od 2 lat przyrost naturalny w Gdańsku jest dodatni,populacja wzrosła też o 6
        tys. z 455 tys. do 461,3 tys.,efektem tego przyrostu jest w jakimś stopniu
        coraz szybciej rozwijające się budownictwo mieszkaniowe,od jakiegoś czasu
        oddaje się w Gdańsku do użytku ponad 3 tys. mieszkań rocznie,często kupują je
        mieszkańcy również innych miast,którzy osiedlają się w Gdańsku,dodając do tego
        przyrost naturalny liczba mieszkańców na dzien dzisiejszy rośnie,nie wiadomo
        jednak,czy jest to trwały proces,bowiem cały czas modny jest trend do
        osiedlania się na obrzeżach,często poza granicami miasta,albo wręcz w ogóle na
        wsi,pzdr













    • Gość: Metropol Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.allianz.pl 24.01.04, 18:33
      No to jak łączyć czy nie łączyć?
    • Gość: Ultrak Jestem z Poznania - Trójmiasto to dziura. IP: *.com.pl 26.01.04, 13:22
      Cześć.
      Jestem z Poznania.
      Mieszkam w Trójmieście od roku.
      I uważam, że trójmiasto to wioska!
      Jedna szeroka ulica wzdłuż wybrzeża i obwodnica.
      Centrum Gdańska wygląda jakby komuny z tamtąd jeszcze nie wywiało.
      Dzielnice portowo-przemysłowe Gdańska i Gdyni są w opłakanym stanie.
      Organizacja komunikacji miejskiej - jakby jej nie było.
      Sieć dróg w opłakanym stanie.
      Ludzie jakby niewiem skąd się wzięli - nawet posprzątać nie umieją!
      Słyszę coś o wiecznych kłutniach miedzy GDA a GDY i SOP .....
      Zmierzam do tego, że jak się nie połączycie to te miasta powoli zaczną umierać.
      Pozdro.
      • Gość: Metropol Kompleksy Ultraka IP: *.allianz.pl 26.01.04, 16:13
        Cześć Ultrak,jestem z Trójmiasta,dużo jeżdżę po Polsce,często bywam w
        Poznaniu,prawdziwej stolicy uległości i kolaboracji.Mieszkańcy tam jacyś
        dziwni,mówią jakimś dziwnym akcentem,w ogóle zdarza im się słabo mówić po
        polsku,ten lekko podniemczały narodek uważa się za pępek świata,że niby tych
        kilka montowni wokół miasta to jakiś super rozwój gospodarczy,ciekawe co będzie
        jak wylądują za kilka lat na Ukrainie,tak jak w Warszawie lądują kolejne
        centrale firm niegdyś mieszczących się w Poznaniu jak Glaxo,Goplana,Bridgestone
        czy WBK/ten akurat we Wrocławiu,ale niedługo zaparkuje w Warszawie/,poznaniacy
        to również nieocenieni kompani podczas niekończących się prywatek-bali
        sztywniaków.W ogóle nie znasz Trójmiasta pisząc o szerokiej ulicy wzdłuż
        wybrzeża i obwodnicy,pzdr
        • Gość: Gostomir Re: Kompleksy Ultraka IP: *.wmc.com.pl 26.01.04, 18:52
          Jednak trzeba się zastanowić czy Trójmiasto potrafi należycie wykorzystać swe
          unikalne położenie .Aglomeracja nasza leży na styku trzech krain
          geograficznych -delty Wisły z Zuławami Wiślanymi,Wybrzeża Bałtyku i Wysoczyzny
          Gdańskiej z zapleczem w postaci Pojezierza Kaszubskiego.Dzięki temu są tu
          wspaniałe plaże z promenadą nadmorską(kolega z Poznania nie wspomniał o nich
          gdyż nie pasują do obrazu "wiochy")wspaniałe szlaki wodne dolnej Wisły i
          Motławy niestety nie wykorzystane ,Trójmiejski Park Krajobrazowy idealny dla
          wędrówek pieszych i rowerowych a zimą do uprawiania narciarstwa i
          saneczkarstwa.Na zapleczu aglomeracji jest masa jezior i rzek mogacych być
          rajem dla żeglarzy i kajakarzy.Jednak większość tych "skarbów" nie jest
          należycie wykorzystywana - plaże sprzątają 3 różne firmy ,promenada urywa się w
          Sopocie Na górnym tarasie Trójmiasta nie ma ani torów saneczkowych ani tras
          narciarskich chociaż klimat tych rejonów jest surowszy i snieg trzyma się
          dłużej i można stosować armatki snieżne z uwagi na ujemne temperatury.
          Na jeziorach niewiele jest wypożyczalni sprzętu wodnego itp.Integracja
          Trójmiasta powinna polegać na tworzeniu wspólnych przedsięwzięć podnoszących
          atrakcyjność aglomeracji np.stworzyć w końcu Ogród Botaniczny w Kolibkach.
      • Gość: Gdynner Re: Jestem z Trójmiasta - Poznań to dziura. IP: *.magtel.net.pl 01.02.04, 13:35
        Sprostowanie.
        Fakty:
        1/ Liczba mieszkańców Trójmiasta jest ZNACZNIE większa niż Poznania
        2/ Obszar Trójmiasta jest ZNACZNIE większy niż Poznania (obszar samego Gdańska
        jest większy niż Poznania)
        3/ Życie "kulturalno-rozrywkowe" tylko w centrum Sopotu znacznie przewyższa
        rozmachem, jakością i naturalnością odpowiednik poznański, warszawski czy
        łódzki. Tu konkurować może z powodzeniem tylko Kraków, a może ostatnio
        ewentualnie Wrocław.
        4/ Autor listu poprzedniego (Ultrak) rzeczywiście musi być w Trójmieście od
        niedawna. Pisze głupoty że Trójmiasto to Długa, obwodnica i Al. Grunwaldzka. To
        rzeczywiście nieciekawe elementy, żałuję że nie znasz nawet
        tutejszej "klasyki". Nadrabiaj straty.
        5/ "Gdansk" to, w przeciwieństwie do "Poznan" nazwa rozpoznawalna w Europie
        (Poznan jest znany tylko w Niemczech, w UK, Francji, Italii itp. nikt o czyms
        takim nie słyszał, natomiast o Gdansk czy Danzig/Danzicca - wielu tak.
        Wniosek:
        Poznań to aglomeracja bardziej (nieco bardziej, ale jednak) prowincjonalna niż
        Trójmiasto.
        P.S. Oczywiście na podstawie powyższych punktów nie można takiego wniosku
        wyciągnąc, ale staram się udowodnić prosto myslącemu autorowi pprzedniego
        listu, że nawet biorąc pod uwage jego proste kryteria postrzegania świata jego
        tezę łatwo obalić.

        • Gość: pissyouFil Jestem z Trójmiasta chwali się Gdynner-Urynner IP: 5.5.* / 80.58.44.* 15.02.04, 15:33
          i stosując różne przeliczniki, w nieudolny sposób usiłuje udowodnić "wyższość"
          tej trójwiochy nad świętami bożego narodzenia!
          • Gość: Gdynner Re: Jestem z Trójmiasta chwali się Gdynner-Urynn IP: *.magtel.net.pl 16.02.04, 10:57
            oh nie, dla udowodnienia tezy, stosuję właśnie schemat i metody stosowane przez
            Poznaniaka i dodaję na końcu, że nie są one dobre. Ale nawet przy ich "użyciu",
            a więc przy zastosowaniu własnej broni Poznaniaka, można obalić jego tezę i
            udowodnić, że jednak Poznaniówko Wielkopolskie i Trójmiasto.
    • Gość: JERRY Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 20:43
      Uważam, że pomysł godny jest uwagi. Razem mogliby wzajemnie odnieść jedynie
      sukces. Nie jestem co prawda finansistą ani analitykiem ale myślę że ludzie z
      tej branży przyznaliby mi rację. Chodzi mi tu przede wszystkim o znacznym
      obniżeniu kosztów utrzymania miasta a przede wszystkim wysokich urzędów jako
      jedności, i niższymi kosztami inwestycyjnymi. Idąc dalej to czemu trójmiasto a
      nie więcej? Przecież od Wejherowa do Tczewa jedzie się niemalże miastem. Nigdy
      nie zwróciłem na to uwagi, ale jeden z moich zagranicznych przyjaciół, którego
      wiozłem od strony Szczecina do Gdańska był pod ogromnym wrażeniem rozmiarów
      miasta, przez które jechaliśmy wiele kilometrów i co jakiś czas mój kolega
      dopytywał się czy to już Gdańsk?
    • Gość: Ulka Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.04, 22:38
      Witam Was w Trojmiescie, ja mieszkam w Lodzi i nie wiem czy wiecie, ale kiedys
      mowilo sie o tworze zwanym DUOPOLIS, mialo to byc polaczenie Lodzi z Warszawa,
      dzieki Bogu do tego nie doszlo (nawet nie wiem jak mialo to by wygladac???),
      teraz na wzor Gdanska Gdyni i Sopotu mowi sie o trojmiescie Lodz, Pabianice i
      Zgierz, dazy sie do polaczenia tych miast na wasz wzor. Co z tego wyjdzie???
      Pewnie skonczy sie na planach. A co do glosu poznaniaka, to glos z Lodzi
      zdecydowanie za GDANSKIEM!!! Poznan sie do pieknej starowki Gdanska nawet nie
      umywa, ich stare miasto to dopiero wies!!! Pozdrawiam Trojmiasto, w
      szczegolnosci zas GDANSK, ktory po prostu kocham!!!
    • Gość: Krzysztof Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.lambda.furrynet.org 15.02.04, 15:06
      Idea słuszna, ale specjalnie wyprowadziłem się z Gdańska do Sopot aby uciec z
      prowincji i nie chciałbym wrócic w obecnej sytuacji. Pomysł na leczenie poprzez
      zamieszanie miernoty z czymś dobrym aby na jakiś czas było średnie jest
      ćwiczony z państwowymi kopalniami. Jedyną dobrą metodą jest to aby Gdańsk
      próbował się wyciągnąć i dorównać do Sopotu i Gdyni a nie ściagać ich na swój
      poziom. Można żyć jako jeden organizm ale wewnętrznie konkurować, bo to może
      tylko doprowadzić do polepszenia (oczywiście jeżeli będą rozsądni ludzie a nie
      goście o mentalności wschodniaka).
      • Gość: master Skądsię biorą tacy debile jak krzysztof IP: *.revers.nsm.pl 15.02.04, 15:16
        • Gość: Krzysztof Re: Skądsię biorą tacy debile jak krzysztof IP: *.lambda.furrynet.org 15.02.04, 15:22
          Od mamy z brzucha. Odpowiedż dostosowana do twojego poziomu.
    • Gość: Krzysztof Inny pomysł IP: *.lambda.furrynet.org 15.02.04, 15:20
      A tak właściwie to super ideą byłoby zintegrowanie się terytorium WMG ( nie
      tylko w starych granicach) na wzór np. Monako, Lichtensztein'u itp. z
      autonomicznym prawem podatkowym, ew. celnym, prawem gospodarczym itd. Polityka
      zagraniczna prowadzona przez Polskę zupełnie by nie przeszkadzała. Tylko
      konieczne byłoby połączenie tego organizmu ze światem poprzez autostradę i
      szybką linię kolejową.
      • Gość: mądrywódzFil Takimi "pomysłami" mały Krzysiu wzbudza zachwyt IP: 5.5.* / 80.58.44.* 15.02.04, 15:28
        na herbatce u swej cioci....ale tu się nie popisuj - to nie jest forum twoich
        debilnych krewniaków.Howgh!
        • Gość: Met Tea in Sahara? IP: *.allianz.pl 09.05.04, 16:31
          Ciekawe gdzie teraz herbatkę pije Redofil?
      • Gość: Green One Re: Inny pomysł - to zly pomysł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.04, 13:26
        Wdrożenie pomysłu o WMG byłoby tylko utrudnieniem. Krzysztof - zobacz: to co
        zyskałbyś na obcięciu kosztów administracji po zjednoczeniu sie 3 miast -
        straciłbyś na "dodatkowej" obsłudze tej enklawy podatkowej, celnej i innej. Nie
        ma takiej konieczności ale pomysł z fantazją i zachęcił mnie do zabrania głosu.
        Jestem pragmatykiem. Wspólna administracja byłaby z pewnością tańsza i nie ozn.
        że każdy z nas będzie miał dalej do urzędu. Organizacja małych
        oddziałów "zdecentralizuje" problem obsługi 800 tyś. mieszkańców. To jest do
        zrobienia!
        Pozwoli to na odciążenie polityczne władz miejskich - bowiem stołków będzie
        mniej, i - w sytuacji kiedy nie darzymy zaufaniem naszych urzędników miejskich -
        łatwiej o odp. kto za to odpowiada, bo jest to jedna osoba która jest mini-
        ministrem np. ds. komunikacji, szkolnictwa, służby zdrowia, ochrony środowiska.
        I o ile mniej chałasu przed kolejnymi wyborami - 3 razu mniej cudacznych
        przedwyborczych pomysłów na przyszłość.
        Mamy więc tanio, jasne kompetencje.
        Firma inwestycyjna bedzie rozmawiała z jednym prezydentem miasta, a nie z
        trzema, którzy wzajemnie ze sobą konkurując mniej "wyciągają" z inwestora.

        Kocham Gdańsk i coraz bardziej podziwiam Gdynię, a Sopot to dla mnie relaks.
        Jestem za integracją - silne 3city wiecej zdziała dla nas w Warszawce!

    • Gość: szpadel Re: Integracja administracyjna Trójmiasta? IP: *.ipt.aol.com 15.02.04, 16:19
      Moim zdaniem "integracja administracyjna Trojmiasta"
      co nic innego jak ponowny wynalazek kola pod innym
      slowem np. "okrag".(Centralizacja wladzy) to moze bardziej
      trafne okreslenie przetasowania w biurokracji.
      Lekarze i tak stoja na czubku piramidy spolecznej to moze
      lepiej calkowicie scentralizowac spoleczenstwo Trojmiasta i
      oglosic sluzbe zdrowia "spoleczna arystokracja",ktora wyloni z
      siebie monarche i dojdziemy do stuprocentowego scentralizowania
      wladzy,czyli monarchie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka