Dodaj do ulubionych

Jak przetestować jajko?

02.06.04, 10:49
W zeszłym tygodniu lekarka nakazała nam przetestować reakcję całe jajko w
związku związku ze szczepieniem na świnkę odrę i różyczkę. Wróciłam do domu
bez wiary w powodzenie bo:
- pierwsza próba podania samego żółtka: natychmiastowa ostra wysypka, grudki
podskórne na polikach, biegunka i gorączka kilkugodzinna.
- druga próba podania żółtka ostra biegunka i wysypka, ale bez gorączki.

A teraz jajko?
Spróbowałam od połowy łyżeczki. Wczoraj zjadł pół jajka i nie widzę aby
wysypka którą ma od miesiąca i nie mogę jej zaleczyć się powiększyła.

A teraz wreszcie pytanie:
jajko podaje się dwa razy w tygodniu. Ja przez cztery dni podawałam po
odrobinie i coraz więcej. Zamierzam pojutrze podać całe.
Kiedy powinnam podać następne? Czy w przyszłym tygodniu dwa razy? Ile czasu
trzeba aby być pewnym, że przy takim podawaniu co kilka dni jajko nie uczula?
Normalenie podaję każdą nowość przez dwa tygodnie codziennie. Często się
zdarza, że dopiero pod koniec drugiego tyg. wyskoczy niespodzianka.
Ufff ale się rozpisałam. Jeśli ktoś dotrze do końca to będę wdzięczna. Dzięki
za rady!
Pozdrawiam Magda
Obserwuj wątek
    • justysia25 Re: Jak przetestować jajko? 02.06.04, 23:02
      Hej.
      Ja inaczej testuję pokarmy. Daję 1-3 łyżeczki i czekam 3 dni czy nic nie
      wyjdzie. Jeżeli skóra jest ok to następne kilka łyżeczek i znowu czekam. Mój
      malec może jeść żółtko i najprawdopodobniej także białko o czym się ostatnio
      przekonałam. Otóż obawiałam się podać mu od razu np. jajecznicę z całego jajka
      i dałam mu biszkopt (w pierwszy dzień 2 łyżeczki) który sama upiekłam z mąki
      ziemniaczanej (przennej nie może) Na całą blaszkę jest 5 jajek, więc wiele to
      on nie zjadł, ale po 2 dniach zjadł sobie taki nie mały jak na jego możliwości
      kawałeczek i nic. Miałam w planach zrobić mu naleśniczki z jajkiem całym ale
      niestety go wysypało - chyba właśnie po mące. I dopiero za jakiś czas odważę
      się na jajecznicę.
      A co do szczepienia to lekarka poradziła mi kupić Priorix. Jest tam białko jak
      mówiła ale ludzkie, tak więc nie powinno nic się wydarzyć. I faktycznie synkowi
      nic nie było po szczepieniu.
      Spytaj swoją lekarkę o jakąś szczepionkę inną niż MMRII
      Pozdrawiam
      Justyna
      • kruffa Re: do justysia25 03.06.04, 09:28
        A mogę dostać przepis na ten biszkopt?
        Pozdr
        • magda-lis Re: do justysia25 03.06.04, 13:49
          Ja rozumiem to tak, że jeśli podaję dziecku codziennie po troszeczce to
          organizm "uczy się" nowego jedzonka. Jeśli zrobię przerwę to zapomina i tak
          jakbym bombardowała go co raz to większymi dawkami nowego jedzenia.
          Tą teorię wysnułam na podstawie teorii, że dzieci mają alergię pokarmową bo
          jedzą duże ilości danego pokarmu w porównaniu do swojej wagi, więc organizm
          musi sie nauczyć powoli oswajać z coraz większymi ilościami nowych rzeczy. Ale
          może za dużo myśle. W każdym razie dzięki smile
          Jeśli chodzi o biszkopt to tak przy okazji. Ja zrobilam ostatnio z zaczynu
          gotowego z firmy Celiko. Zaczyn oparty jest na skrobii ziemniaczanej i
          kukurydzianej, a więc bezglutenowy i bezmleczny. Można dodać jajka, ale
          niekoniecznie.
          Pozdrawiam Magda
    • magdat3 Re: Jak przetestować jajko? 07.06.04, 10:50
      Hej
      Nie wiem czy to zawsze ma sens ale mój Bartuś jest też uczulony m in na białko
      i żółtko. Przy pierwszej próbie podania odrobinki jajka synek na szczęście nie
      połknął tylko wypluł i rozsmarował sobie to po buzi. Natychmiast buźka była
      czerwona i pojawiły się bąble. Moż zatem po prostu posmaruj fragment skóry
      białkiem i żóltkiem i zaobserwuj.
      Magda
      • magda-lis Re: Jak przetestować jajko? 07.06.04, 15:31
        Bardzo się stresuję czekającym nas szczepieniem, zwłaszcza, że po ostatnich
        programach telewizyjnych o błędach lekarskich skóra mi cierpnie. Trudno w
        obliczu tak wielu informacji o błędach lekarskich obdarzyć specjalistę (?)
        zaufaniem.
        Postanowiłam doleczyć sórkę ostrą dietą eliminacyjną i sterydami sad
        Teraz zamierzam wprowadzić białko. Wiem, że rozsmarowanie na skórce nic nie da,
        bo kiedyś mały nabił sobie guza i posmarowałam mu białkiem żeby sklęsł. Tak
        robiła moja mama. Guz zniknął i nic ponadto się nie stało. Muszę chyba po
        odrobinie spróbować doustnie. Męczy mnie tylko pytanie jak długo, czy jak kto
        woli jak duża powinna być ilość spożytego białka, żeby mieć pewność.
        Jak pisałam wyżej czasami mały dostaje ostrej wysypki po dwuch tygodniach
        spozywania jakiegos pokarmu. A może takie uczulenie nie ma wpływu na
        szczepienia? Może ostrożność powinny zachować tylko te mamy których dzieci
        puchną po białku? Co o tym sądzicie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka