Dodaj do ulubionych

Odnośnie strawienia pokarmu:))

13.08.05, 16:47
Witam!
dziewczyny w czwartek dałam Albertowi pierwszy raz porzeczki czerowne
(zrobiłam kisiel). W piątek w kupce były dwie porzeczki, bo w tym kisielku
trochę ich zostawiłam. A dzisiaj przed chwila kupa i tych porzeczek wiecej,
jakby przetrawione. Ale czy to ok?? porzeczki sa ok?? czy na podstawie
resztek w kupce stwierdzić, że nie??
Obserwuj wątek
    • bb12 Re: Odnośnie strawienia pokarmu:)) 13.08.05, 21:42
      Bez przesady!Dzieci miewają wzmożoną perystaltykę jelit.Jeśli często wydala
      niestrawiony pokarm ogranicz surowe owoce ,warzywa i soki.
      • jaworka Re: Odnośnie strawienia pokarmu:)) 14.08.05, 11:31
        Witam!
        Tak myślałam, bo odgrzebałam jakiś stary postwłaśnie o trawieniu pokarmów. I
        taka sytuacja jak u nas, nie powinna być niepokojaca. Dzięki za odp.
      • kruffa Re: Odnośnie strawienia pokarmu:)) 16.08.05, 03:03
        Dziecko podobnie jak człowiek dorosły powinno wszystko strawić - no może poza
        osłonkami kukurydzy, pestkami nasion itp.
        Niestrawiony pokarm powinno się odstawić maluchowi.

        Kruffa
        • bb12 Re: Odnośnie strawienia pokarmu:)) 17.08.05, 16:00
          www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,82[addsig
          cd. o strawieniu pokarmu.
          • kruffa Re: Odnośnie strawienia pokarmu:)) 17.08.05, 21:34
            To co napisałam wiem od alergolog, która prowadzi moje dziecko. Nie raz już na
            ten temat z nią dyskutowałam i jak ona mówi odstawić to odstawiam.
            Jej bardziej ufam i mam ku temu podstawy.
            Być może nie ma to znaczenia u zdrowych dzieci, ale alergicy są trochę inni. Od
            ponad 2 lat obserwuję kupy małej i tylko 2 pokarmy zawsze pojawiały się
            niestrawione: marchew i wiśnie. Gdy nie dostawała tych produktów kupy były
            zawsze comme il faux - czyli jak plastelina.
            Tak więc pozostanę przy swoim - jak u alergika są widoczne w kupie ewidentnie
            niestrawione resztki - produkt wylatuje z diety.

            Kruffa
            • bb12 Re: Odnośnie strawienia pokarmu:)) 17.08.05, 23:17
              Każde dziecko trzeba traktować indywidualnie.Ja kiedyś zbyt wiele pokarmów
              wycofałam niepotrzebnie.Moje dziecko ma cały czas wzmożoną perystaltykę jelit
              [kiedyś dostawałam Debridat].W naszym przypadku diagnostyka ciągle trwa,a przez
              kilka lat wszystkie dolegliwosci, w tym jelitowe ,przypisywano błędnie alergiom.
            • julamimi Re: Odnośnie strawienia pokarmu - do kruffy 22.08.05, 09:39
              kruffa, i takie niestrawienie nie wynika np z niepogryzienia pokarmu? dopytuje,
              bo u mojej malej ostatnio trafily sie niestrawione ziarna kukurydzy (byly
              ugotowane w zupie), a kukurydze w kleiku, w mace kukurydzianej, flipsach
              dostaje od dawna. Odstawic?
              I podobie z pieczarkami. Jak jej zmiksuje zupe pieczarkowa, to wydaje sie
              wszystko ok, ale pare dni temu dalam jej pieczarki w wiekszyc kawalkach,
              niektore polknela zamiast pogryzc i nastepnego dnia te kawalki znalazly sie w
              kupie sad tez odstawic?
              pozdr
              • kruffa Re: Odnośnie strawienia pokarmu - do kruffy 22.08.05, 10:53
                Ziaren kukurydzy nawet zdrowy dorosły nie strawi - są tam osłonki, których
                strawić nie zdoła, pobodnie jak innych nasion. Podobnie może być z groszkiem.
                Zdrowy organizm powiniem nawet duże kawałki np. jabłka strawić całkowicie.
                Nie wiem ile ma twoje dziecko, ale grzybów nawet zdrowym dzieciom nie podaje
                się do 3 roku życia - są zbyt ciężkostrawne. Ja bym odstawiła lub ewentualnie
                obserwowała.

                Kruffa
                • julamimi Re: Odnośnie strawienia pokarmu - do kruffy 22.08.05, 11:25
                  ma rok i 8mcy.. nie wiedzialam o pieczarkach, odstawie jak radzisz
                  dzieki za odp i pozdrawiam smile
                  • utka Re: Odnośnie strawienia pokarmu - do kruffy 22.08.05, 12:55
                    Nie mnie tu wyrokowac, ale wydaje mi sie, ze troche przesadzacie. Przeciez
                    uklad pokarmowy takiego malego dziecka, nawet rocznego czy ciut starszego
                    jeszcze nie pracuje tak dobrze, jak osoby doroslej, pewne rzeczy, potrawy sa
                    wciaz dla niego nowe; zebow takie dzieci maja niezbyt duzo, nie sa jeszcze
                    dobrze nauczone pokarm przezuwac (a wszyscy wiedza jak wazne jest nalezyte
                    przezucie jedzenia w buzi), wiec wieksze kawalki polykaja. Perystaltyka jelit
                    jest szybka, wiec nie jest w stanie sie to rozlozyc do papki. Moje prawie
                    roczne dziecko, tez alergik, jak np je marchewke w zupce rozgnieciona widelcem,
                    to w kupce sladu po niej nie widac, ale jak jej zostawie pare ugotowanych
                    plasterkow i ona swymi 7 zabkami to sama zajada, to duze kawalki marchwi sa w
                    kupce - i co w zwiazku z tym - trawi czy nie, jest uczulona na marchew czy
                    nie ???????? Gdyby tak patrzec, to wiekszosci rzeczy dzieci nie powinny jesc
                    • kruffa Re: Odnośnie strawienia pokarmu - do kruffy 22.08.05, 13:14
                      Taki pokarm pogarsza wchłanianie składników odzywczych z innych pokarmów (a
                      alergicy i tak mają problemy z wchłanianiem), a na dodatek po dłuższym czasie
                      może doprowadzić do uszkodzenia/silnego podrażnienia przewodu pokarmowego, może
                      miec to również wpływ na watrobę itp itd. Przy okazji jelito ma szanse się
                      regenerować i uszczelniać.
                      Ja już to dokładnie przerabiałam. Mam silnego alergika, który miał i
                      powiększoną watrobę, śluz w kupie a czasami były pieniste. Odkąd zaczęłam się
                      stosować do zasady, którą zaleciła alergolog - wszystkie zmiany powoli zaczęły
                      się cofać, a organizm się zregenerował. Może własnie m.in. dlatego jej dieta
                      rozszerza sie już w tej chwili w niemal galopującym tempie.
                      Moje dziecko czasami gryzie wszystko dokładnie, a czasami niektóre kawałki
                      pokarmu potrafi połknąć, a w jej kupie nie ma żadnych niestrawionych resztek -
                      niezaleznie jaki kawałek połknie.
                      Każda z nas sama jednak musi podjąć decyzję jak postępuje z własnym dzieckiem i
                      czy jest to dla niej przesada czy też nie. To tak na koniec dyskusji,
                      przynajmniej z mojej strony wink

                      Kruffa
                • nowajulka Re: Odnośnie strawienia pokarmu - do kruffy 23.08.05, 12:28
                  Podobno nie tylko ziaren, ale wogole kukurydzy ludzie nie trawią........jeden z
                  lekarzy, z którym rozmawialam na temat candidy odradzał podawanie dzieciom
                  chrupek kukurydzianych i płatków, mówiąc, że jest to nagorsza rzecz dla
                  żołądka/jelit ? (nie pamiętam dla kogo hi,hi..............
                  • kruffa Re: Odnośnie strawienia pokarmu - do kruffy 23.08.05, 13:13
                    Kukurydzę to akurat trawi. Jest to wartościowa roślina - kilka cywilizacji na
                    niej opierało swój jadłospis. A chrupki kukurydziane smakowe i płatki
                    kukurydziane to rzeczywiście delikatnie mówiąc najzdrowsze nie są, ale nie
                    przez kukurydzę ale dodatki do nich dodawane.

                    Kruffa
                    • baabcia Re: Odnośnie strawienia pokarmu 28.08.05, 17:53
                      Jak czegoś nie trawimy to tego trzeba jeśc mnie jak pyszne a jak nie pyszne to
                      wcale. Maluszki powinny coraz więcej próbować i na pewno jak nie trwią to
                      oznaka, że jest czegoś za dużo albo za wcześnie.
                      Na innym forum odpowiadałam, że u noworodka białe (pojedyncze)grudki w
                      pierwszych kupkach są oznaką, że maleństwo sie najadło i nadmiar jest nie
                      strawiony.
                      Ciekawostka dla tych którzy lubią śliwki - jak sie je bez skórki to można sie
                      bezkarnie opychać, brzusio nie boli. Winogronka też
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka