Kasia i Jagódka

13.03.06, 16:35
ja rowniez postanowilam zalozyc swoj watek bo poki co nie zanosi sie na
cofniecie refluksu..Przypomne sytuacje:
Jagodka (refluks opm do nerki lewej) jest z 6.04.05 wiec ma obecnie troszke
ponad 11 miesiecy.Ostatni Zum przechodzila przez 1.5 miesiaca (grudzien i
styczen).Bylo to E.Coli 10^6 leczone bactrimem, augumentinem i furagina.
Wszystko zaczelo sie od powiekszonej nerki lewej na usg w pierwszym tygodniu
zycia.Stan ten utrzymywal sie ale zaden z lekarzy nie raczyl nas informowac
coz to i z czym to sie je..W wieku 1 miesiaca Gucia trafila z
hiperbilirubinemia ponownie do szpitala i tam profilaktycznie zrobili
cystografie, ktora wykazala refluks IIst czynno-bierny i duzy pecherz.Mielismy
podawac furagine.Jak miala malenka 3 miesiace przyplatalo sie delikatne
zakazenie -coli 10^3.Wyleczone bactrimem.Dawalismy jej wciaz furagine do 5
miesiaca zycia.Epizody nie powtarzaly sie a Gucik kiepsko przybierala przez
ten furagin na wadze wiec lekarka kazala odstawic.Tak tez zrobilismy a Jagodka
nam roslasmile.W miedzy czasie pokusilismy sie o wyprawe na basen- listopad
2005..2 tyg pozniej pojawily sie oznaki zum..basen jednak ie byl przyczyna
ale..szczepionka ktora oslabila organizm no i zaczelismy walke z wredna coli..
Obecie Gucia jest na zmiane-bactrim/furagin.Mamy udac sie do ginekologa
dzieciecego(?).Za 2 tyg robimy posiew i ustalamy termin cystografii, mam juz
skierowanie do urologa chirurga aby ocenil.Gucia w wyniku dlugiego
przetrzymywania moczu czasami >15h bedzie tez miala cystometrie.Wszystko sie
wyjasni wiec napiszesmilePozdrawiamy!
ps nefrolog nasza powiedziala nam ostatnio ze wyniki ostrzykiwania jak i
wyniki profilaktyki furagina sa b zblizone..co o tym sadzicie?
    • agatkar1 Re: Kasia i Jagódka 14.03.06, 10:19
      witam imienniczkę mojej córki

      szkoda tylko, że obydwie mają problemy z refluksami.. sad
      życzę jej zdrowia i wszystkiego dobrego
      i żeby refluks się wycofał...
      niestety nie mogę nic odpowiedziec na Twoje pytanie związane z furaginą,
      poniewaz moja Jagoda jest na ten lek uczulona.
      Mam nadzieję, że wszystkie badania przybliżą Waszą sytuację, że obejdzie się
      bez operacji, trzymam kciuki!!!
    • mamaguci Re: Kasia i Jagódka 31.03.06, 20:24
      bylismy dzisiaj ustalic termin cystografii z dormicum- na 4.05.Gucia ma obecnie
      "cos" 10^4..ale sie hoduje, pewnie e.coli ale nie wiem (w pon. mam
      dzwonic).Walczymy z potwornymi odparzeniami..nie wiem od czego to, pewnie od
      moczu.Nie uzywamu chusteczek nawilzanych, myjemy mydelkiem i woda, clori.
      smarujemy, riwanolujemy, na koniec masc do pupci apteczna.Mamy isc z tym do
      ginekologa dzieciecego.Zobaczymysad.Poki co czekamy..
      • mamaguci po cystografii 04.05.06, 13:02
        wlasnie wrocilysmy z cysto..niestety nie zaliczamy sie do grona
        ozdrowialych.Choroba poszla naprzod. Relfuks byl wylacznie w lewej nerce w
        stopniu II a obecnie jest III/IV, a na dodatek nereczka prawa tez sie
        zrefluksila w stopniu II/III.Badanie bylo z Dormicum-polecam.Na opisie jest
        jeszcze zdanie "uwidoczniony moczowod prawy w ok podmiedniczkowej kolankowato
        zagiety"- nie wiem o co chodzi?.Czeka nas jeszcze badanie pojemnosci..ale musimy
        sie umowic.Strasznie sie zmartwilamsad.Poza tym juz ponad miesiac -coli
        10^5:/.Jutro o 12 mamy meeting z nefro wiec cos moze sie ruszy w tej
        sprawie.Pozdrawiam
        • tusia21 Re: po cystografii 04.05.06, 19:57
          Trzymajcie się.
          • agatkar1 Re: po cystografii 08.05.06, 14:29
            Będzie dobrze, na pewno!
            Pozdrawiam
            Agata Mama Jagody
            • mamaguci Re: po cystografii 09.05.06, 14:00
              no musi byc dobrze.Ostatecznie mamy refluks IV i III stopien.Wczoraj trafilismy
              do cud babki.Po 2 min rozmowy zaproponowala nam miejsce w szpitalu.Czekamy na
              scyntygrafie a pozniej zobaczymy.Pozdrawiamy
              • agatkar1 Re: po cystografii 09.05.06, 14:31
                najważniejsze, ażeby natrafić na dobrego lekarza,
                no i że możemy nasze dzieci operować w tym wieku, dzięki temu unikamy problemów
                w przyszłości. Gdyby moja córa nie miała przeszczepu moczowodów, to za kilka
                lat nie miałaby już nerki... tak więc trzeba się cieszyć, że w dzisiejszych
                czasach wykryta wcześnie wada może być usunięta smile
                Buziaki od Jagody dla Jagody...
              • mamaguci z kolejnych wiesci:) 12.05.06, 11:11
                scyntygrafie mamy o 10.00 17.05!! no jak mowilam kobieta-zloto- tak szybko nam
                zalatwila!!a ten przeszczep to dlaczego sie robi?Twoja Jagodka miala wysoki
                stopien?boje sie bo lekarka powiedziala ze labo pstrzykiwanie albo inny zabieg
                ale..co to jest za inny zabieg?znam tylko te dwasad.Pozdrawiam i dziekuje za kciukismile
                • agatkar1 Re: z kolejnych wiesci:) 16.05.06, 14:07
                  po cystoskopii stwierdzono, że trzeba zrobić przeszczep, bo moczowody są w
                  fatalnym stanie, ostrzykiwanie mogłoby nie pomóc. Być może ten inny zabieg o
                  którym mowiła Ci lekarka to właśnie przeszczep.
                  życzę Wam powodzenia na scyntygrafii!
                  Trzymamy kciuki!
                  • mamaguci juz jestesmy po szpitalu 30.05.06, 19:39
                    po 2 tygodniach walki o wypis! szpital niezle na nas zarobilsmile
                    tak wiec mamy decyzje ze trzeba ostrzyknac.12.06 jestem umowiona z urologiem w
                    celu ustalenia terminu.Na wypisie po konsultacji urologicznej i PONOWNYM
                    (paranoja) opisie mamy obustronny odpływ III/IV,IV stopnia.Podejrzenie ze cos z
                    pecherzem jest nie tak:/.Mamy podawac urotrim.Robili wymaz na chlamydie ale na
                    cale szczescie wyszedl ujemny.Wyniki:
                    usg- nerki dl ok 5.5cm.Nerka lewa wykazuje cechy zastoju moczu w ukm.Miedniczka
                    sr 1cm.Uwidoczniono moczowód kolankowato zagiety.
                    scyntygrafia- lewa 50% prawa 43%.Niejednorodne gromadzenie znacznika.
                    mocz- w sumie ok, leukocyty 2-4, 1-3-5 itd
                    to chyba na tyle.Reszte napisze po konsultacji.
                    mamy jeszcze odwiedzic UWAGA: laryngolog, alergolog, neurolog i
                    kardiolog.Pojdziesz do szpitala to wszystko Ci wynajdasmile
                    • camina Re: juz jestesmy po szpitalu 30.05.06, 20:03
                      czekamy co będzie dalej, na dalsze wieści. scyntygrafia nie wyszła źle -43/50
                      to niezły wynik. Oby tylko to ostrzykiwanie pomogło. Nasz synuśjak wyleczy
                      biodacyną psudomonasa też będzie brał urotrim.
                      To zagięcie kolankowe to chyba nieprawdidłowa budowa moczowodu, mój synek na
                      zdjęciu z cystografii też miał jeden mocozwód lekko zagęty przy wpuście do
                      pęcherza. A co z tym badaniem pojemności pęcherza?
                      Strasznie mi szkoda tych naszych dzieci...
                      • tusia21 Re: juz jestesmy po szpitalu 30.05.06, 21:34
                        Trzymam kciuki!
                        • mamaguci troche nas nie bylo.. 18.08.06, 13:37
                          bo duzo zmian.Maz wyprowadzil sie do Dublina i nawet juz u niego
                          bylysmysmile.Wracam do Was z zakazeniem a 19.09 mial byc szpital i
                          ostrzykiwanie!.Nie wiem jeszcze co ma mala bo jestem w zgorzelcu.W kazdym razie
                          bakterie liczne .Nablonki plaskie 12-14 wpw a leukocyty 16-18 wpw.Dano nam
                          Amoksiklav.Pierwszy raz..
                    • mamaguci juz 16.11.06, 13:56
                      po 4h oczekiwania zrobili nam..tylko usgsmile.Dodatkowo Gucia sie wysiusiala wiec
                      nie zabardzo bylo widac czy zastoj jest czy nie.. mam tylko rozmiar nerek
                      prawa 5,5x2,3 lewa 6,6x3,2 miedniczka srednicy 0,9.Reszty nie bylo widac.Jagodka
                      ze wzgledu na duze ilosci wypijanych plynow i tego ze wciaz siusia i pije na
                      nowo (ok 5-6l/dzien) ma podejrzenia o "moczowke" ;/? ale na diagnostyke mozemy
                      przyjsc dopiero po hematologii czyli za ok 2 tyg.Zrobia wtedy ta uroflowmetrie i
                      inny full serwis.Mam jej robic bilans zobaczymy co mi z tego wyjdziesmileaha i
                      podczas usg dostala drgawek nerwowych, lkala niemozliwie..chyba jej sie szpital
                      przypomnialsad
                      • madziulec masz o moczówce 16.11.06, 14:06
                        klio.umcs.lublin.pl/~drumil/pio/moczowka.html
      • mamaguci jutro do szpitala na ostrzykiwanie 18.09.06, 21:08
        trzymajcie kciuki prosze!!
        • madziulec Re: jutro do szpitala na ostrzykiwanie 18.09.06, 21:21
          Trzymam bardzo mocno kciuki, zeby mala Guciueniek znoisla dobrze zabieg i zebys za czas niedlugi trafila z nia na liste "ozdrowiencow" smile))
    • marta-21 Re: Kasia i Jagódka 18.09.06, 23:10
      Trzymam mocno kciuki za was bedzie oki i nie boj sie,daj mi znac odrazu jak
      wrocicie do domu.
    • mamaguci szok!:( 20.09.06, 15:41
      nie wiem co mam powiedziec.Nie jestesmy po ostrzyknieciu ani nawet po pobycie w
      szpitalu! opowiem Wam moja historiesmile:
      stawilam sie w ten wtorek na izbie przyjec, z torba i mala pod pacha gotowa do
      przyjecia na oddzial w celu ostrzykniecia moczowodow.Jeszcze dzien wczesniej
      pani w rejestracji zastrzegala mi ze koniecznie mam byc na 9 bo wtedy bedzie
      nasza kolej..ok, bylam.
      do gabinetu weszlam o..11( jagoda na czczo od 2nad ranem- ma 1.5 roku) no
      nic.Wchodze, stoje bo gucia rozglada sie po gabinecie i juz widze ze cos chce
      zbroic.Slysze pytanie:
      - a pani z czym do nas?
      - przyszlam z corka na ostrzykniecie moczowodow
      - tak? o tym czy bedzie otsryzkniecie czy nie to ja decyduje..
      -> w tym momencie wcielo mnie i postanowilam sie zamknac.Koles czul sie
      bogiem..no ok..:/, wtedy to nawet nie wiedzialam ze to PROFESOR
      - prosze mi opowiedziec co jest dziecku
      - wszystko ladnie powiedzialam, ze refluks sie pogorszylz 2 na 4 st i ze jest
      teraz obustronny, ze leki zachowawcze nie dzialaja ze od kwietnia ma prktycznie
      non stop zakazenie itd
      -> kazal pokazac cystografie (nadmienie ze byly z innego szpitala)
      - te cystografie sa zle zrobione, ona nie ma napewno duzego pecherza.To refluks
      wywolany mechanicznie przez za duze podanie kontrastu.
      -> powiedzialam mu ze gucia ma podejrzenie o pecherz ng bo nie siusia w nocy i
      jak lapie mocz to b malo
      profesor jednak nie uslyszal tego co mowie ale caly czas upieral sie ze gu
      refluksu nie ma:/postawil na swoim..
      nie chcialam sie go pytac dlaczego w 2 osobnych szpitalach i ok 10 osob
      diagnozujacych kazdy refluks widzial a on NIE, nie chcialam tez nic mowic o tym
      ze 3 miesiace przygotowywalam sie psychicznie na to ze zabieg bedzie zeby
      uslyszec ze to wszystko mrzonki byly.to urolodzy z jego szpital;a sugerowali
      przeciez zabieg (z tego 2 rowniezsmile).i tak soie mysle ze moje dziecko ozdrowialo
      a ten do mnie
      -na rtg widac ze moczowody pozaginane, marskie
      -i to nie efekt refluksu?
      -moze i refluks jest ale cysto zle wykonana
      wiec wzielam torbe, dziecko i wyszlam.SZOK i co tu robic?
      pojechalam do domu i zadzwonilam do naszej nefrolog.Az nia zatrzeslosmile poszla
      gadac o co chodzi i efektem jej interwencji bylo zaproszenie na cystometrie na
      dzisiaj.Przyszlam wiec z mala, badanie wykonano i znowu zlecenie co do
      ostrzykniecia.Kolejno spotkanie na korytarzu z Profesorem i jego utarte- to nie
      refluks ( a co niby?), prosze podawac przez pol roku diptane i bez wzgledu na
      jalowy czy nie jalowy posiew bo tu refluksu nie ma.To mnie juz wkur..i co ja mam
      teraz zrobic? zadzwonilam do naszej nefro i zdalam relacje.jutro znowu z kims
      bedzie gadac. zadzwonilam tez od ordynator tego 2 szpitala i jutro o 9 zasiegne
      jej konsultacji.Tak wiec nie wiem co jest jagodzie i niewazne ze ma zakazenia,
      zle przyiera i cysto wskazuje refluks(jak scynty. i cystometria).Wynik cysto w
      nastepnym watku.zszokowana mamaguci
      • madziulec Re: szok!:( 20.09.06, 15:44
        I teraz rozumiem dlaczego ja ostrzykiwanie robilam prywatnie.
        Zadnego czekania, klaniali sie w pas i prawie przepraszali, ze zyja.

        JAK MOZNA TAK TRAKTOWAC PACJENTA!!!!
        Nie wolno!
        Zupelnei nei wiem co mam Ci wiecejnapisac.. Zglupialam...
        • mamaguci do madziulca:) 20.09.06, 15:47
          a gdzie robilas i ile to kosztuje jesli mozna spytac? ja jestem juz zdesperowana
          i jak mi jutro tamta ordynator powie ze to do ostrzykniecia ma isc to pojade z
          gu tam gdzie trzeba bedzie.
          • madziulec Re: do madziulca:) 20.09.06, 16:03
            napisze Ci wszystko na priv z wszystkimi telefonami do lekarki. Bo historie i
            miejsce na forum opisywalam.
            • marta-21 Re: do madziulca:) 22.09.06, 00:35
              trzymaj sie kasiu moze wkrotce sie zobaczymy,bo bede jechac do wroclawia.
      • mamaguci cystometria 20.09.06, 15:46
        w badaniu cystograficznym stwierdza sie pecherz moczowy o zachowanym czuciu i
        objetosci 83ml, w fazie napelniania cechy niestabilnosci wypeiracza, skurcze
        powyzej 15cm h2o. obraz niestabilnosci pecherza.

        zalecenia:
        driptane i do leczenia zabiegowego
    • mamaguci po konsultacji.. 22.09.06, 12:48
      pozostaje nam tylko albo jakis inny szpital albo prywatny zabieg (2500)..nie
      wiem co mam robic.Urolodzy sa jednomyslni- trzeba ten zabieg zrobic bo pomoze
      corce..
      • madziulec Re: po konsultacji.. 22.09.06, 12:58
        Zadzwon pod ten telefon co Ci podalam w mailu (do kliniki0 niech Ci powiedza
        kiedy maja termin, powiedz, ze rozmawialas z Dr Jurkiewicz, ze lekarze mowia, ze
        zabieg jest konieczny i juz.
        Krotko na temat.
        • mamaguci dla rzadnych informacji:) 22.09.06, 20:45
          wiec jestesmy wstepnie umowione na 25.10 (do przyjecia) do Warszawskiego
          Szpitala Dzieciecego - do dr Jurkiewicz..jeszcze jutro bede rozmawiala z klinika
          Bios.Zabieg wyniesie mnie tyle co koszty defluksu- 1200zl badz koszty pobytu
          jesli bedzie na nfz w Biosie.Tyle zdzialalam a finisz bedzie jutro po rozmowie z
          prezes Biosu.Madziulec wielkie dzieki!
          ps poczta mi sie zablokowalauncertain
          • madziulec Re: dla rzadnych informacji:) 22.09.06, 21:37
            No i widzisz wink
            W razie co - moja oferta w razi epotrzeby pomocy - aktualna wink
            • mamaguci juz po.. 31.10.06, 21:09
              powiem wszystko..
              wiec we wtorek udalysmy sie samochodem do warszawy, podroz 7h wymeczyla mala ale
              udalo sie.W srode do szpitala, przyjecie, pobranie krwi.Szpital przyjazny,
              ciocie tezsmile.Zabieg ostrzykniecia zaplanowany na 10 w czwartek...
              Wiec wzieli mala na stol, ostrzykneli, zabieg sie udal.. pierwsza zmiana
              pieluszki- mnostwo krwi, jakies wielgasne skrzepy..co jest grane?? zglaszam
              pielegniarkom- prosze czekac, obchod za 1.5h to pani pokaze.No to ok..ale
              zagladam co chwile w pieluche i widze ze wsiakaja te skrzepy wiec postanowilam
              sama zaniesc do lekarza dyzurujacego.Doktorka zdziwiona..to zabieg nie inwazyjny
              wiec czemu krwawi?.Poderzenia tez padly na ilosc moczu w pieluszce- pewnie duzo
              moczu bylo i krew zabarwila to tak ze wygladalo niefajnie..uncertain
              mamy obserwowac..kazda kolejna pilucha z krwia, raz ze skrzepami, raz
              nie..panika.Skad ona krwawi?
              pawel wyszedl ze szpitala ok 21.40. znowu zmieniam piluche i wciaz MNOSTWO
              krwi.Schodzi lekarka, zabieraja mala na wstrzykniecie do pecherza zimnej soli
              fizjologicznej.To ma pomoc.W miedzyczasie lekarka zleca badanie na krzepniecie
              krwi.Przychodzi wynik.Lekarka wybiega i pyta czy nikt w rodzinie nie ma
              problemow.SZOK.Ma brat Pawla- nie wiem co.Dzwonie pytam.Jego zaburzenie to
              niedobor czynika VIII w krwi, a u pawla lekko przekorczony czas krzepniecia..
              nie wiem co sie dzieje, prznosza mala na sale obserwacji.krew zawoza na
              litewska.Podejrzenie zespolu willebranda.przetaczaja jej krew i
              osocze.hemoglobina 5. jagoda blada, niereagujaca..co godzine ja kluja a ona nie
              placze.Podaja kroplowki- 3 na raz.hematolog z tamtego szpitala twierdzi ze po 2
              przetoczeniu zahamuje sie krwawienie..NIC.krwawi dalej.Tak przez cala noc..ja
              nie spie, pawel z hotelu dzwoni co pol godziny..rano przybiega ordynatorka, kaze
              zeby gucia byla na czczo.Nikt nie wie z czego krwawi.Decyzja- rozcinaja pecherz
              i koaguluja te miejsca..ale jeszcze poczekamy..neich zleci osocze.Czekamy i
              nicsad.Ok 15 zabieraja ja na stol.Postanowili zrobic cystoskopie i cystoskopowo
              koagulowac jakby co.my wychodzimy kupic malej cos do zjedzenia.cystoskopia miala
              byc krotka do pol godziny.Wracamy spoznieni po godzinie.Jej nie ma.Czuje ze ocs
              jest nie tak.Wychodzi lekarka i mowi ze krwawila tak strasznie z jakis otarc od
              cystoskopu, ze sama w to nie wierzyla, dwie male dziurki a tyle krwi.Udalo sie
              nie koagulowac, zalozyla cewnik foleya zeby przystopowac to mechanicznie.Prosi
              zebysmy weszli na sale poperacyjna i trzymali cewnik przez 2h poki ona nie wroci
              bo musi wyjsc..wchodzimy, jakis lekarz trzyma kabel od cewnika, probuja wybudzic
              mala.Ona sie poddusza.Anastezjolog pyta czy gucia jest teraz b przeziebiona-
              mowimy ze nie i slyszymy jak krztusi sie jakas wydzielina..podaja jej jakis
              zat=strzyk..slyszymy i widzimy na monitorze ze spadaja oddechy, akcja
              serca..szok. na szybko majstruja cos przy tlenie. a kontakty nie dzialaja!
              wlasnie wchodzi jakis facet i oswiadcza to co widzimy-ze nie dzialaja ..gdzies z
              zza parawanu wyciagaja butle ale
              malej oddech wraca, zaczyna oddychac samodzielnie ale ma b wysokie
              cisnienie.Trzymamy cewnik, po 2.5h wraca p ordynator.Cewnik wyciagniemy w
              niedziele..
              Jagodka czula sie potem dobrze, az dziwilo mnie ze tak ladnie siedziw lozeczku
              pod tymi kablami.Wrocilismy w nocy.Udalo sie..na szczescie juz jestesmy w domu..
              a DALEJ.
              udalo sie- jesli chodzi o naprawe moczowodow.Refluksow nie widac.Jagoda jakos
              tak wydoroslala na buzce.Ma poklute wszystkie mozliwe miejsca i lekko opuchniete
              lapki.Opuchniete powieki.Ale juz wyglada lepiej jako ze ma sniada ceresmile.Trzyma
              sie mnie kurczowo.Przy zmianie pieluszki strasznie krzyczy tak jakbym miala jej
              cos zrobicsad.Cewka zrobila sie ogromna pewnie po cewniku bo mial swoje
              rozmiary.Nie ma kompletnie apetytusad.Ale bawi sie, meczy psy (pokazuje im jak je
              kochasmile).I spi na potege- w nocy 14-15h:/.Wczoraj nasiusiala sama do nocnika i
              obok nocnika.chyba usiadla i cos jej polecialo i sie przestraszyla i nasiusiala
              oboksmile.Bardzo duzo pije.jakies 4 litry dziennie!!
              w sumie to nie wiadomo czy bedzie zdrowa czy aby napewno refluksy sie cofnely
              tak jak to bylo widac..najbardziej wiarygodne badanie jest po pol roku.Teraz
              musimy jeszcze zrobic usg kontrastowe- znowu cewniksad..poczekam z tym jednak
              jakies 2-3 tyg zeby Guciczka odreagowala..raz w miesiacu badanie moczu i tyle.W
              sumie nic sie nie zmieni bo furagin dalej bedziemy podawac zapobiegawczo.Mam
              nadzieje tylko ze nie bedzie juz zakazen w moczu.
              wiec tak jak mowie ona bardzo wydoroslala.Zaczela tam mowic..pierwsze zdanie
              jakie wypowiedziala to "mama boli":,(.Jade jej dzisiaj kupic garnuszek na
              klocuszek bo bardzo jej sie spodobal w szpitalu ..nie wiem tylko czy bedzie go z
              nim kojarzyc..
              a ja chwilowo jestem wrakiem psychicznym..pawel odlecial wczoraj a nas czekaja
              hematolodzy i znowu szpital zeby badania zrobic- ale to tylko na jakies 2 dni
              gora..ale kluc beda sad
              • madziulec Trzymaj sie... 31.10.06, 21:51
                Slyszalam te historie osobiscie i teraz, gdy to czytam mam jakies dziwne dreszcze...

                Dobrze, ze przytomnie reagowalas, dobrze, ze to jednak szpital... A nie klinika
                jednodniowa...

                Tearz nalezy wams ie dluugi odpoczynek, od badan, lekarzy...
              • emily_70 Re: juz po.. 31.10.06, 21:52
                Wiesz co, czytałam to co przeżyłyście dosłownie z bólem serca! Ale na szczęście
                jesteście już w domu i jest ok! Teraz będzie już tylko lepiej. Życzę Wam tego z
                całego serca! Pozdrawiam.
                • joln Re: juz po.. 01.11.06, 08:24
                  boze, straszne, az mnie ciarki przeszly...
                  trzymajcie sie dziewczyny, starajcie sie zapomniec o tym, co Was spotkalo...
                  zdrowiejcie fizycznie i psychicznie

                  p.s. czy przed operacja nie robili Guci specjalistycznych badan wlasnie na te
                  krzpeliwosc?????
                  • agatkar1 Re: juz po.. 04.11.06, 21:14
                    Jestem w szoku!
                    Dopiero przeczytałam co się stało, mam nadzieję, że Gucia już czuje się dobrze.
                    Że wszystko wraca do normy. Tego Wam życzę!
                    Pozdrawiam gorąco, od Jagody także buziaki.
                    Agata
    • mamaguci 15-11 15.11.06, 15:04
      hello! u nas jako tako.Jutro idziemy na chwilke na nefrologie- zrobic
      uroflawometrie, usg i badania moczu.Za tydzien- 23 idziemy na
      hematologie..trzymajcie wiec kciuki za to zeby bylo oksmile.Poza tym Guc ma leuko
      10-15-20 wpwuncertain
    • mamaguci tak poza tym co to jest uroflawometria?:/ 15.11.06, 15:13
      nie moge nic znalezc..wiem ze ma ocenic stan zalegania..
      • madziulec Uroflowmetria:-) 15.11.06, 15:30
        Uroflowmetria jest całkowicie nieinwazyjna i niebolesna. Pacjent oddaje mocz do
        przepływomierza, który w swej budowie podobny jest do typowej ubikacji.
        Urządzenie analizuje strumień moczu, mierzy jego objętość po czym rysuje krzywą
        mikcji i oblicza typowe parametry. Badanie zajmuje około 10 min. Uwaga! Pacjent
        nie może oddawać moczu przynajmniej 2 godziny przed badaniem. W jego momencie
        powinien odczuwać naturalną potrzebę oddania moczu.

        Inaczj przeplyw cewkowy.
        Mielismy to ;-0
        • mamaguci Re: Uroflowmetria:-) 15.11.06, 21:29
          ahasmile pewnie przez blad w pisowni malo wynikow wyszukiwania mialam:p wiec to nic
          innego jak urometriasmile
          • agatkar1 Re: Uroflowmetria:-) 15.11.06, 22:42
            my miałyśmy to badanie w piątek, tak dosłownie to wygląda jak opisała Madzia,
            tylko dlaczego ja się jej nie spytałam o co chodzi w tym badaniu? Troszkę
            miałam stracha co to będzie, a tutaj sama radość, moja Jagoda się cieszyła, że
            siedziała na tronie... i śmiałyśmy się, ze musiała przyjechać do Poznania, zeby
            zrobić siku.. smile
            Trzymajcie się dziewczyny!
            • agatkar1 Re: Uroflowmetria:-) 15.11.06, 22:43
              a co do nazwy to ona jest ok, bo tak właśnie mówili mi lekarze, a ja
              zapomniałam to słowo smile
            • madziulec My to chyba niedlugo wszystko mozliwe bedziemy 16.11.06, 07:04
              miec.
              Reflux jest a ogolnie przyczyn brak ;-(
              CUM to standard, podobnie USG. Do tego scyntygrafia, cystoskopia, pelna urodynamika, przeplyw cewkowy (uroflowmetria).

              Musze popatrzec co jeszcze mozemy zrobic wink
              • agatkar1 Re: My to chyba niedlugo wszystko mozliwe bedziem 16.11.06, 12:46
                dobra z Ciebie mama, dbasz o syna, a gdybyś miała czekać na polecenie lekarza,
                to pewnie połowy z tych badań byście nie mieli, co?
                ucałuj Myszolka!!!
                • mamaguci zle wpisalam odpowiedz:)- tutaj link jak bylo dzis 16.11.06, 13:57
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22158&w=38414577&a=52293423
                • madziulec Re: My to chyba niedlugo wszystko mozliwe bedziem 16.11.06, 14:05
                  Chyba nie. Prawde mowiac trafilismy do bardzo dobrego pediatry, co prawda
                  ostatnio czytalam zle o nim slowa na jednym z for, ale coz, nikt nei jest
                  idealny i ja uwazam, ze KAZDY moze sie pomylic.

                  Poza tym ja konsultuje koniecznosc wykonania roznych badan i nie naklaniam
                  lekarza do wykonywani abadan, ktoych on nie widzi sensu wykonywac i odwrotnie.
    • mamaguci madziulec? 16.11.06, 16:49
      a mam pytanie- co sadzisz o wielkosci nerek mojej Gu? bo w maju miala 5.5 a
      teraz ma jedna 5.5 a druga 6.5.W jakim tepie rosna? no i ciekawa jestem czy ok
      bo probowalam obliczyc ze wzoru na stronie i mi ponad 7 wychodzilo:/smile
      • madziulec Re: madziulec? 16.11.06, 20:14
        wzor na stronie jest z ksiazki "Nefrologia dziecieca:, wiec chyba jest ok.
        W kazdym razie nie jest "wyliczony" przeze mnie.

        Jesli sa odchyly w wielkosci nerek to wg mnie sa nieprawidlowosci. Niestety nie potrafie Ci powiedziec dlaczego.
        • mamaguci :( 11.01.07, 13:15
          zakazenie.."cos" (jutro sie dowiem) w mianie 10^7.. ehsad
          • madziulec Re: :( 11.01.07, 16:29
            ni eprzejmuj sie wink Uszy do gory. pamietasz, ze u nas tez szybko po
            ostrzykliwaniu wyszlo straszne zakazenie??
            Teraz sobie tlumacze, ze to taka reakcja organizmu, ajkby chcial sie oczyscic...

            Bedzie dobrze - wytlumacz sobie, ze to ostatnie wasze zakazenie
            • mamaguci Re: :( 03.06.07, 12:21
              ellosmilewracamysad.Refluks jest nadal.Zakazenia od lutego 4 razy!! caly czas
              Coli.Obecnie mieszkamy juz w irlandii i tu sie bedziemy leczyc.bede
              pisac.usg->Poszerzenie miedniczki lewej nerki ok V 1.6....... bylo 0.9.
              pozdrawiam
              kasia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja