cracker.pl
15.10.06, 16:26
Moja rodzina pochodzi z dawnych polskich kresów a ja urodziłem się na Śląsku.
W czasie wojny Niemcy uratowali całą naszą wioske przed ukraińskim pogromem.
Po wojnie wysiedlono nas na Śląsk. Tu czujemy się obco i zdajemy sobie sprawę,
że ta ziemia nie należy do nas. Tu nawet drzewa i kamienie mówią po niemiecku.
Nasza prawdziwa ojczyzna jest daleko ale wierzymy, że kiedyś tam powrócimy.
Tam są pozostały nasze korzenie. Rozumiem Ślązków i Niemców, ich tęsknotę za
krajem ojczystym i nie rozumiem ludzi, którzy na siłę chcą innych przekonać do
"polskości" tej ziemi. Ci ludzie pochodzą głównie z centralnej Polski oraz
Małopolski i nie rozumieją specyfiki Śląska. Mój dziadek opowiadał mi kiedyś
jak musieli bronić poniemieckiego majątku przed bandami szabrowników i
bandytów z Częstochowy. Na codzień dbamy o dom, w którym mieszkamy i jesteśmy
gotowi, w każdej chwili go oddać prawowitym niemieckim właścicielom.
Dziadek zawsze nam powtarzał, że kradzione nie "tuczy" a miał właśnie na myśli
Śląsk, który nigdy nie będzie własnością Polski.
W tym miejscu chciałbym nadmienić, że Polacy dopiero tutaj, na Śląsku zetkneli
się z inną, prawdziwie europejską kulturą i techniką.