Dodaj do ulubionych

spodobało mi się tu

25.06.05, 02:23
dobryj nocki życza wszystkim co sam zaglondajom -
Obserwuj wątek
        • eichendorff Re: Do eichendorffa 27.06.05, 09:22
          sloneczko1 napisała:

          > Ty niy mosz myśleć kaj to je,ty mosz sie przyjść tam---przeca tam je tak
          > piynknie

          Dyc' tam uarza :-)

          A propos! Odwouja to co rzech napisou wczes'nij, bo teroski mi siy spomniauo,
          rze to je kouo Planetarium.
          A inne zdjyncia, kere rzes' wciepua, to pewnikiem som chorzowskie houdy. Ale
          tego niy moga potwierdzic' bo dos'c' wiela czasu upuynyuo, jak rzech tam lotou
          za bajtla...
          • sloneczko1 Re: Do eichendorffa 28.06.05, 21:30
            musza Cie rozczarować ,ale jo nigdy niy lotaua po houdach,znauach je yno z
            telewizora--a co stoi na przeszkodzie żebyś sie tam wybrou i obaczou czy sie tam
            cos zmiyniyuo--mosz ta 100 abo co?to po leku ze kryczkom tysz idzie
            • rico-chorzow Re: Do eichendorffa 28.06.05, 21:44
              sloneczko1 napisała:

              > musza Cie rozczarować ,ale jo nigdy niy lotaua po houdach,znauach je yno z
              > telewizora--a co stoi na przeszkodzie żebyś sie tam wybrou i obaczou czy sie ta
              > m
              > cos zmiyniyuo--mosz ta 100 abo co?to po leku ze kryczkom tysz idzie


              Sonecko,Eichi lotoł po tych samych hołdach co jo,a łone dali stojom.
          • gosik12 Re: No Wy gryfne, 29.06.05, 12:04
            No wlaśnie Rikuś, tak wczas moga lotać po tyj rosie, bo chopowi kawa i sznity o
            5 rano zrobiła i do roboty posłała, także napewno z głodu nie umrze
            • rico-chorzow Re: No Wy gryfne, 29.06.05, 13:49
              gosik12 napisała:

              > No wlaśnie Rikuś, tak wczas moga lotać po tyj rosie, bo chopowi kawa i sznity o
              > 5 rano zrobiła i do roboty posłała, także napewno z głodu nie umrze


              Niy mo jus popołedniu?
                  • gosik12 Re: No Wy gryfne, 29.06.05, 18:22
                    Ja, po łobiedzie a nawet już po kawie i maszkytach a tera siedzymy sie na
                    łogródku i ino z doskoku sparawdzom co tu sie dzieje:), ida dalyj plewić choć
                    łokropnie tego nie lubia
                    • rico-chorzow Re: No Wy gryfne, 29.06.05, 19:22
                      gosik12 napisała:

                      > Ja, po łobiedzie a nawet już po kawie i maszkytach a tera siedzymy sie na
                      > łogródku i ino z doskoku sparawdzom co tu sie dzieje:), ida dalyj plewić choć
                      > łokropnie tego nie lubia


                      Ha,a co za maszkyty miyliście?,abo lepi skond?,wele kościoła?,abo stare dylikatesy?
                      • gosik12 Re: No Wy gryfne, 29.06.05, 19:30
                        Jeronie Rico Stare delikatesy już downo nieistnieją, a tam kaj były nowe
                        delikatesy to już downo fitnes klub jest, chyba żeś juz downo nie był na
                        Starym:)))
                        • rico-chorzow Re: No Wy gryfne, 29.06.05, 19:43
                          gosik12 napisała:

                          > Jeronie Rico Stare delikatesy już downo nieistnieją, a tam kaj były nowe
                          > delikatesy to już downo fitnes klub jest, chyba żeś juz downo nie był na
                          > Starym:)))

                          Dyć ło tym godom - maszkyty - ;)))
                            • rico-chorzow Re: No Wy gryfne, 29.06.05, 21:24
                              gosik12 napisała:

                              > Rico sprawdz krzynka i zobocz czy cos przyszło czy musza jeszcze roz szkryflać
                              > bo coś mi sie wydowo, że żech coś popieprzyła:)))


                              A choćbyś popieprzoła,zynknie siy couki welt?:))),Gryfno,wszycko przifurgało a
                              szykowny podziyk za informacje(richich coś nowygo),dziyś rano boły problymy ze
                              pocztom,miołch wszycko wyradiyrowane,po połedniu naprawiyli.
    • sloneczko1 Re: 07.08.05, 20:07
      Ten wdzięk, ta bystrość, ta inteligencja, te piękne oczy, te ponętne usta, ten
      cudowny uśmiech, te zgrabne dłonie, ......no dosyć już o mnie, co tam u Ciebie
      słychać???;-)
        • sloneczko1 Kochanie 09.08.05, 23:14
          Kiedy jest zimno i mrok zapada
          Kiedy wieje wiatr i deszcz pada
          Wtedy drżysz na wietrze jak liść suchy
          Wtedy udajesz żeś na moje szepty głuchy
          Patrzysz na mnie inaczej, z trwogą wielką
          Patrzysz jakby każda sekunda była męką

          Że słodka jest twa krew, o tym wiesz
          Że w moich oczach co dzień giniesz, też
          Wiesz że z domu wyjdę, że to będzie ktoś inny
          Wiesz że on także w niczym nie był winny
          Przytulisz mnie bez obawy bo ciepłe będą me dłonie
          Przytulisz mnie poczujesz jak krew we mnie płonie

          Kochasz mnie wtedy bo wiesz że nic ci nie grozi
          Kochasz mnie, bo głód mego serca nie mrozi
          Jesteś spokojny gdy inna krew we mnie płynie
          Jesteś przerażony kiedy stygnę, kiedy ogień minie

          Nie wiesz czy kiedyś przyjdzie pora na ciebie
          Nie jesteś pewien co zrobię kiedy będę w gniewie
          Tego nawet nie wiem ja chociaż bardzo cię pragnę kiedy śpisz
          Wiem że widzisz mój wzrok na twej szyi kiedy do mnie mówisz.

          • sloneczko1 a tera yno spacyrek i do łożeczka idymy 10.08.05, 22:34
            samotny spacer po starym mieście
            klucząc
            w labiryncie ludzi nocnej pracy
            depcze kałuże nienawiści
            robie rachunek sumienia
            marze
            hamleta czytam

            z komandosem
            rozpoczynam mój spacer
            ulice ciemne
            motława
            latarnia jedna i druga
            i pani cos tam mruga do tamtego pana
            zabawa do rana
            i ciężka noc

            ja sama niechciana
            zapomniana
            pomijana
            nagabywana
            prawie pijana
            sama?
            jeszcze noc

            spiewając po cichu
            kolędy
            idą jakieś mędy
            i krzyczą do mnie słowa
            że boga mam kochać
            zawracam
            w noc

            strach może by brał
            gdyby nie nocny czar
            magia, wiatr
            łzy?
            nie to noc, to my, ja, ty


            Autor: czechu 1 z 12 poziomów
    • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 12.08.05, 22:47
      onephoto.net/uploads/copycat/1123864172_gal_zachod2.jpg
      dobrej nocy zycze ci
      Dobrej nocy życzę Ci
      By spełniły sie Twe sny
      A ja delikatnie uniosę Cie do gwiazd
      I pokaże Ci ich blask
      Żebyś mógł we śnie,
      Dotknać, pocałować mnie
      Żebyś już nie tęsknił tak,
      Byś beztrosko zasnoł tak
      Dobrej nocy życzę Ci
      Proszę zaśnij, otrzyj łzy
      A ja w nocy wkradnę się
      I niczym dotyk lekkiej mgły
      Pocałunek ukojenia oddam Ci
      Dobraj nocy życzę Ci

      Napisany 2005.08.10
      Autor: lemuria
      • rico-chorzow Re: spodobało mi się tu 12.08.05, 22:49
        sloneczko1 napisała:

        > onephoto.net/uploads/copycat/1123864172_gal_zachod2.jpg

        > dobrej nocy zycze ci
        > Dobrej nocy życzę Ci
        > By spełniły sie Twe sny
        > A ja delikatnie uniosę Cie do gwiazd
        > I pokaże Ci ich blask
        > Żebyś mógł we śnie,
        > Dotknać, pocałować mnie
        > Żebyś już nie tęsknił tak,
        > Byś beztrosko zasnoł tak
        > Dobrej nocy życzę Ci
        > Proszę zaśnij, otrzyj łzy
        > A ja w nocy wkradnę się
        > I niczym dotyk lekkiej mgły
        > Pocałunek ukojenia oddam Ci
        > Dobraj nocy życzę Ci
        >
        > Napisany 2005.08.10
        > Autor: lemuria


        Jak dobrej nocy,skoro właśnie wstałem?;))
        • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 12.08.05, 23:27
          rico-chorzow napisał:

          > sloneczko1 napisała:
          >
          > > onephoto.net/uploads/copycat/1123864172_gal_zachod2.jpg

          >
          > > dobrej nocy zycze ci
          > > Dobrej nocy życzę Ci
          > > By spełniły sie Twe sny
          > > A ja delikatnie uniosę Cie do gwiazd
          > > I pokaże Ci ich blask
          > > Żebyś mógł we śnie,
          > > Dotknać, pocałować mnie
          > > Żebyś już nie tęsknił tak,
          > > Byś beztrosko zasnoł tak
          > > Dobrej nocy życzę Ci
          > > Proszę zaśnij, otrzyj łzy
          > > A ja w nocy wkradnę się
          > > I niczym dotyk lekkiej mgły
          > > Pocałunek ukojenia oddam Ci
          > > Dobraj nocy życzę Ci
          > >
          >
          > > Napisany 2005.08.10
          > > Autor: lemuria
          >
          >
          > Jak dobrej nocy,skoro właśnie wstałem?;))


          Na szerokim niebie

          Dla tego jedynego...

          Na szerokim niebie gwiazdy migoczą,
          A Ty po cichu idziesz do mnie nocą...
          Idziesz, a duchy Cię słyszą i świadomie mnie do snu kołyszą,
          Jesteś już blisko jak ciała koszula,
          Kładziesz się przy mnie, pieścisz mile i czule,
          Dajesz mi usta spragnione miłości,
          I oczekujesz miłej wzajemności...
          Wkradasz się w dusze w powiewnej bieli,
          I nagle widzę Cię pięknego w pościeli,
          Biegnę przez ciemność w pełnym pośpiechu
          Stojąc przez chwile-nie tracąc oddechu,
          Bo nagle znikasz jak płomień radości,
          Lecz czuję twe usta spragnione miłości,
          Ujmuję się w szale namiętnej tęsknoty,
          I zapominam co to są kłopoty...
          Lecz nagle odchodzisz, uciekasz nagle ode mnie? – nie to sen się kończy...
          Ja nadaremnie próbuje zatrzymać ten koszmar wspaniały, by ujrzeć znów twe usta
          piękne jak kryształy....
          Męża Wymarzonego... :)

          Napisany 2004.03.20
          Autor: ZaRaZa
          • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 15.08.05, 23:19
            Sen...
            Dla tego jedynego...
            Na niebie ciemno, księżyc już zgasł...
            Śpią wszystkie gwiazdki i wołają Nas...
            Przytulmy, więc i my, nasze główki do ciepłej poduszki.
            Przyjdę do Ciebie, okryję Cię kołdrą białą- utulę do snu...
            Ty będziesz spał, ja będę tuż tuż...
            Gdy zaśniesz jak dziecko ja wrócę do siebie,
            Zasnę szybciutko by znów ujrzeć Ciebie...
            Męża Wymarzonego he,he


            Napisany 2004.04.21
            Autor: ZaRaZa
            onephoto.net/uploads/pk/1124056499_gal_dsc_0150y2.jpg
    • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 25.08.05, 22:47
      Powiedz to pierwszy

      On był mężczyzną potężnym, o donośnym głosie i szorstkim sposobie bycie. Zaś ona
      - kobieta łagodną i delikatną. Pobrali się. On dbał, by niczego jej nie
      brakowało, a ona zajmowała się domem i dziećmi. Później dzieci dorosły,
      pozakładały własne rodziny i odeszły. Historia, jakich wiele.

      Lecz kiedy wszystkie dzieci były już urządzone, kobieta straciła swój zwykły
      uśmiech, stawała się coraz bardziej wątła i blada. Nie mogła już jeść i w
      krótkim czasie przestała podnosić się z łóżka.

      Zmartwiony mąż umieścił ją w szpitalu.

      Lecz chociaż u jej wezgłowia zbierali się najlepsi lekarze i specjaliści,
      żadnemu z nich nie udało się określić, na co zachorowała kobieta. Potrząsali
      tylko głowami.

      Ostatni lekarz poprosił na stronę męża i rzekł:

      - Ośmieliłbym się powiedzieć, że po prostu... pańska żona nie chce już dłużej żyć...

      Mężczyzna w milczeniu usiadł przy łóżku żony i ujął ją za rękę. Była to mała,
      drobna rączka, która zupełnie ginęła w potężnej dłoni mężczyzny. Potem rzekł
      zdecydowanie swym donośnym głosem:

      - Ty nie umrzesz!

      - Dlaczego? - zapytała kobieta lekko wzdychając.

      - Ponieważ ja cię potrzebuję!

      - To dlaczego wcześniej mi o tym nie powiedziałeś?

      Od tej chwili stan zdrowia kobiety zaczął się szybko poprawiać. Dzisiaj czuję
      się doskonale. A lekarze i znani specjaliści nadal zadają sobie pytanie, jaka
      choroba ją dotknęła i cóż za wspaniałe lekarstwo uzdrowiło ją w tak krótkim czasie.

      Nigdy nie czekaj do jutra, by powiedzieć komuś, że go kochasz. Uczyń to dzisiaj.
      Nie myśl: "Moja mama, moje dzieci, moja żona lub mąż doskonale o tym wiedzą".
      Miłość to życie. Istnieje kraina umarłych i kraina żywych. Tym, co je różni,
      jest miłość.

      Bruno Ferrero


      • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 03.09.05, 19:08
        Moją przygodą jest życie
        Życie jest jak przygoda, która dobiega końca,.
        Czasami jest w niej mały promyczek słońca.
        Często się zdarza jednak, że czarne chmury się zbierają,
        Wtedy myślę o śmierci która zabierze mnie całą.
        Pochłonie wszystko: plany, marzenia...
        Ale kiedy będę o krok od uśmiercenia....
        Powrócą jak za dotknięciem różdżki,
        Wtedy znów w moim sercu nie będzie pustki.
        Dalej moja przygoda toczyć się będzie,
        A ja będę myślała o śmierci, która w końcu nadejdzie.

        Autor: _Naomi_
        • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 04.09.05, 21:42
          onephoto.net/uploads/morgot/1125859040_gal_zach_d.jpg
          Zamknij oczy i pomyśl...
          Popatrz na te lasy i łąki
          Okryte szatą ciemności.
          Popatrz na księżyc
          Wpatrzony w Ciebie.
          Zamknij powoli oczy
          I pomyśl,
          Że siedzę przy Tobie.
          Poczuj...
          mój oddech
          Na Twej szyi,
          Poczuj...
          Moje ręce
          Wtulone w Ciebie.
          Poczuj...
          Mnie...
          Poczuj...
          Nas...
          Rozkoszuj się
          Tym momentem...
          W którym
          Jestem
          tylko dla Ciebie.
          Możesz zrobić ze mną
          Co tylko chcesz....
          Na wszystko Ci pozwolę...
          Tylko nie otwieraj oczu....
          Niech ta chwila trwa...
          Póki nie zmorzy Cię sen...

          Autor: Złośnicaaaaa4 z 12 poziomów
    • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 23.09.05, 23:36
      Rozkosz mym domem
      a Ty do niego drzwiami
      W gumowej ikonie
      Nie ujarzmiony gra wiatr

      Anioły wraz ze mną
      płaczą niewinnymi łzami
      Za spełnienie, które jak ja
      nigdy nie mogły mieć

      ...

      W lodowej górze spoczywa mój sen
      ukryty głęboko, aż na samym dnie
      Królewną z drewna już nie chcę być
      Kolejne życie obraca się w suchy pył

      ...

      Znowu umarłam
      i narodziłam się z powrotem
      W lodowym uścisku
      marźnie mój wianek

      Rozbudź mnie, proszę
      swoimi ustami
      Roztop wieczną zmarzlinę
      bo Twym bogiem jestem tylko ja

      ...

      Babilońskie bóstwa
      już zamilkły
      Na potężnym Niebie
      tysiąc róż zakwitło
      Znicz zabłysł na mej mogile
      i tak już pozostanie...

      Napisany 2005.03.30


      onephoto.net/uploads/zbynio82/1119649373_gal_mgliste_noce_org.jpg
      Autor: wiszmasterka3 z 12 poziomów
        • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 25.09.05, 07:25
          rico-chorzow napisał:

          > Niy bołabyś siy po nocy tam lotać?
          z Tobom nigdy bym sie niy
          boła tam lotać
          Czekam na Ciebie codziennie
          Tęsknię za Tobą niezmiennie
          Te krótkie z Tobą chwile
          Spędzone tak bardzo mile
          Są dla mnie mocy motorem
          Ja chcę iść zawsze tym torem
          Bo on do Ciebie prowadzi
          I nigdy mnie nie zdradzi
          Codziennie na Ciebie czekam
          I nigdy nie narzekam
          Że nie mam co rano Ciebie
          Tylko wyłącznie dla siebie
          Nie płaczę, nie klnę, nie narzekam
          Tylko codziennie czekam.
          • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 27.09.05, 23:48
            Zawsze kiedy to noc, która
            Kiedyś świeciła jasnością
            Gwiazd
            Otulała mnie puchem zmęczonych
            Powiek, mówiła „Śnij o mnie,
            A jutro Słońce Ci dam…’”
            I ja tak śniłam o niej.
            I kiedy rano otworzyłam oczy
            Nic innego nie ujrzałam,
            Jak zalane szlaki bosych stóp
            łzami porannej rosy.
      • sloneczko1 Alois 30.09.05, 23:30
        alojs napisał:

        > Ja Sohnenschein gryfnie tu je uwos!!same ą-ę,śćł idzie sie łozorek złomac!!
        a żebyś wiedzioł,że piynknie je u nos--a jakoś tyn łozorek niy złomoł --
        • sloneczko1 Re: Alois 30.09.05, 23:33
          a to specjalnie dla Ciebie żebyś sie jusz wprawioł na prziszłość
          Žaba w břuchu

          Koždy z nos zno te učuće,
          Koždy mjoŭ roz přeca strach,
          Te w žoŭôntku śmjyšne kuće,
          W břuchu cośik robi krach.
          Kedyś jak’ś mjoŭ prowda pedźeć,
          Jak’eś škôćôŭ , bajtlym bôŭ,
          To’eś dźubek kônsek smućôŭ,
          Abo gowa w pjosek krôŭ.
          Dźiśoj chop žeś jes šykowny,
          Na ńydźela ancug moš,
          A sam juzaś strach će śćiśńe,
          Žaba w břuchu juzaś znoš.
          Ale rod žeś tfojyj žapce,
          Tyn maškytny stary froš,
          Ŭôn pokilo i poŭechce
          Tyž jak lipśće kuśik doš.
    • alojs Re: spodobało mi się tu do Sohnenschein 01.10.05, 18:54
      "Steiger na Fehlezonku"
      Steiger godo do Jonka, a wy Jonku zebyscie nie schudli nachajocie mi tam
      wagon nudli!
      A wy Kallamala pudziecie na Einfahla!
      A wy Kubitza pudziecie na brynzwehrk na Spitza! klinguje trocha bardzi po
      naschymu, Haj Alojs!
    • amoremio "ferszlus" 01.10.05, 20:20
      Rozmowa ze slonskim slusarzem


      W lazience cos sie zatkalo, rura chrapala przerazliwie az do przeciaglego
      wycia, woda zas kapala ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych srodków
      zaradczych (dlubanie w rurze szczoteczka do zebów, dmuchanie w otwór, ustna
      perswazja itp.) - sprowadzilem slusarza.

      Slusarz byl chudy, wysoki, z siwa szczecina na twarzy, w okularach na ostrym
      nosie. Patrzyl spode lba wielkimi niebieskimi oczyma, jakims zalzawionym
      wzrokiem. Wszedl do lazienki, pokrecil krany na wszystkie strony, stuknal
      mlotkiem w rure i powiedzial - Ferszlus trzeba roztrajbowac.

      Szybka ta diagnoza zaimponowala mi wprawdzie, nie mrugnalem jednak i
      zapytalem - A dlaczego?

      Slusarz byl zaskoczony moja ciekawoscia, ale po pierwszym odruchu
      zdziwienia, które wyrazilo sie w spojrzeniu sponad okularów, chrzaknal i
      rzekl - Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje.

      - Aha - powiedzialem - rozumiem. Wiec gdyby droselklapa byla w swoim czasie
      solidnie zablindowana, nie ryksztosowalaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu
      byloby zbyteczne.

      - Ano, chyba... A teraz pufer trzeba lochowac, czyli dac mu szprajc, zeby
      stender udychtowac.

      Trzy razy stuknalem w kran mlotkiem, pokiwalem glowa i stwierdzilem - Nawet
      slychac.

      Slusarz spojrzal dosc zdumiony - Co slychac?

      - Slychac, ze stender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, ze gdy pan mu
      da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie
      zablindowana, nie bedzie juz wiecej ryksztzosowac i co za tym idzie,
      ferszlus bedzie roztrajbowany. I zmierzylem slusarza zimnym, bezczelnym
      spojrzeniem.

      Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaka sypalem zaslyszanymi po raz
      pierwszy w zyciu terminami, zbila z tropu ascetycznego slusarza. Poczul, ze
      musi mi czyms zaimponowac. Ale teraz nie zrobie, bo holajzy nie zabralem. A
      kosztowac bedzie reperacja - wyczekal chwile, by zmiazdzyc mnie efektem
      ceny - kosztowac bedzie... 7 zlotych i 85 groszy.

      - To nieduzo - odrzeklem spokojnie. - Myslalem, ze co najmniej dwa razy
      tyle. Co zas dotyczy holajzy, to doprawdy nie widze potrzeby, aby pan mial
      fatygowac sie po nia do domu. Spróbujemy bez holajzy.

      Slusarz byl blady i nienawidzil mnie, usmiechnal sie drwiaco i powiedzial -
      Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypowac? Zeby trychter byl
      na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy zulajtungu
      nie ma, to na sam abszwerwentyl nie zrobie.

      - No, wie pan - zawolalem rozkladajac rece - czegos podobnego nie
      spodziewalem sie po panu. Wiec ten trychter wedlug pana nie jest robiony na
      schoner? Cha, cha, cha! Pusty smiech mnie bierze. Gdziez on na litosc Boga
      jest krajcowany?

      - Jak to, gdzie? - warknal slusarz - Przeciez ma kajle na iberlaufie.

      Zarumienilem sie po uszy i szepnalem wstydliwie - Rzeczywiscie. Nie
      zauwazylem, ze na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez
      holajzy ani rusz.

      I poszedl po holajze. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter
      rzeczywiscie robiony byl na szoner, nie zas krajcowany, i bez holajzy w
      zaden sposób nie udaloby sie zakrypowac lochbajtel w celu udychtowania pufra
      i danie mu szprajcy przez lochowanie stendra, by roztrajbowac ferszlus,
      który dlatego zle dziala, ze droselklape tandetnie zablindowano i teraz
      ryksztosuje.
      • alojs Re: "ferszlus" 01.10.05, 20:32
        HE HE gryfne to nicht schlecht wola jusz lepi nasche pierdoły jak te polackie
        wierszokletowe poezje z kerych schtinkuje polskim "Furzem"
            • alojs Re: "ferszlus" 01.10.05, 21:08
              Wola nasche einfachowe pierdoły z kerych idzie sie polachac jak ta
              poezjo "Nowo Slonzko" przeplotano polszczyzna za kerom nie przepadom
              Gorol blebt Zeitlebens Gorol i tego zody nie zmieni!!
              • alojs Re: "ferszlus" 01.10.05, 21:12
                alojs napisał:

                > Wola nasche einfachowe pierdoły z kerych idzie sie polachac jak ta
                > poezjo "Nowo Slonzko" przeplotano polszczyzna za kerom nie przepadom
                > Gorol blebt Zeitlebens Gorol i tego zody nie zmieni!!
                Sorry! übertragungs Fehler sollte bleibt sein!!
              • rico-chorzow Re: "ferszlus" 01.10.05, 21:59
                alojs napisał:

                > Wola nasche einfachowe pierdoły z kerych idzie sie polachac jak ta
                > poezjo "Nowo Slonzko" przeplotano polszczyzna za kerom nie przepadom
                > Gorol blebt Zeitlebens Gorol i tego zody nie zmieni!!


                No....to - ferszlus - lubis?,szykownie,dyć richich szykownie,dyć ponoć je to
                Tuwim;)))nojposki
                poyta,he,he,Ty.....Alojs;))))Giermann-przeplotono-polszczyzna,he,he,he.
                      • amoremio Re: a czymu godocie glywicki? 03.10.05, 00:34
                        Piryszy order "Eisenkreuz" zostol zrobjony wlasnie w Gleiwitz.
                        A potym jesze miliony, colymi wagonami........

                        O ile wjym, topki na gowa tysz boly produkowane w Gleiwitz.
                        A potym je pszerobjali na durszlagi na nudle.

                        ---------------

                        I jesze ciekawostka: w 1922-... polskie oddzialy np. w Katowicach
                        stacjonowaly/defilowaly w..... helmach eks-pruskich, bo niy mjeli
                        gynug wlasnych - je kupa (komicznych) zdjync/kart.
                        • sloneczko1 Re: a czymu godocie glywicki? 04.10.05, 10:17
                          amoremio napisała:

                          > Piryszy order "Eisenkreuz" zostol zrobjony wlasnie w Gleiwitz.
                          > A potym jesze miliony, colymi wagonami........
                          >
                          > O ile wjym, topki na gowa tysz boly produkowane w Gleiwitz.
                          > A potym je pszerobjali na durszlagi na nudle.
                          >
                          > ---------------
                          >
                          > I jesze ciekawostka: w 1922-... polskie oddzialy np. w Katowicach
                          > stacjonowaly/defilowaly w..... helmach eks-pruskich, bo niy mjeli
                          > gynug wlasnych - je kupa (komicznych) zdjync/kart.
                          dziynkim za info
                          • amoremio Re: a czymu godocie glywicki? 04.10.05, 18:50
                            Niy mylic z "Ritterkreuz":

                            Ajsnkrojc - na poczontek bolo to wyrózniynie (I. i II. WS),
                            ale potym dostowol prawje kozdy, fto pszezyl bitfa itp.

                            Riterkrojc - o ile wjym, ino do oficerów, za (podobno) szcz.wyniki
                            abo (podobno) szcz."bohaterstwo", ale i to oczywiscie tzw.farsa


                            ---

                            Ino gupje wiyrzyli w konsek metalu.

                            JaJa, boroki umjyrali abo robjeli (tysz inym ludziom) brzydkie rzeczy
                            za.....blaszka - z czornym, biolym, jedno-, dwuglowym adlerem :(

                            Som i takje, co do dzisiej som dumne/durne.........


                            ------------------------------------------------
                            " O SOLE miiiiooooooooooooooo !!!!! " :)
                  • alojs Re: "ferszlus" 01.10.05, 22:14
                    wilhelm4 napisał:

                    > z herbu zielono....pardon: z herbu Stahlhelm
                    Ja Willi Stahlhem,oder Volksbund,Willi ty mosch ahnung ta reszta to mode
                    Sikole!!
                    • alojs Re: "ferszlus" 01.10.05, 22:19
                      alojs napisał:

                      > wilhelm4 napisał:
                      >
                      > > z herbu zielono....pardon: z herbu Stahlhelm
                      > Ja Willi Stahlhem,oder Volksbund,Willi ty mosch ahnung ta reszta to mode
                      > Sikole!! kruzifiks meine Tastatur streikt Heute! sollte Stahlhelm sein
                        • alojs Re: Alojs;))) 01.10.05, 22:30
                          rico-chorzow napisał:

                          > poprzeplataj nam trochę polszczyzny;)))
                          Nie umia tak gryfnie "rozmawiac" jak ty to robisz mioł zech okazjo czytac
                          twoje posty widac zes naciongoł gorolami!!
                          • rico-chorzow Re: Alojs;))) 01.10.05, 22:56
                            alojs napisał:

                            > rico-chorzow napisał:
                            >
                            > > poprzeplataj nam trochę polszczyzny;)))
                            > Nie umia tak gryfnie "rozmawiac" jak ty to robisz mioł zech okazjo czytac
                            > twoje posty widac zes naciongoł gorolami!!

                            Tja,synek,jo naciong gorolami,a Ty przeplato(a)rz polszczyzną,pomyś,zaniym
                            coś,ino do Ciebie,napises,do ynkszych,szkrynołbych,szkryfni.
                • amoremio Re: "ferszlus" 01.10.05, 22:07
                  > poezjo "Nowo Slonzko" przeplotano polszczyzna za kerom nie przepadom

                  >> Alojs;))))Giermann-przeplotono-polszczyzna,he,he,he.

                  DOBRE! :))))))
      • alojs Re: Do Sloneczka - tysz w jednym ze slonskich jyn 01.10.05, 22:36
        amoremio napisała:

        > SUNCE na chorzu, scero w ottali,
        > utichli ptacy, a hubo chraj,
        > prawo a lewo se kolebamy,
        > prawo a lewo se kolebam !
        >
        > (Pisownia oczywiscie nieorginalno.)
        >
        > Mom lot Krewnych = Slonzoków
        > po czeskiyj stronie (kole Ostravy).
        Ja Ja pane Hardlicka jo se tys kolebom do prykola!!
    • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 11.10.05, 22:48
      Hej, Kochani! Hej, chwileczkę!
      Dziś opowiem Wam bajeczkę…


      „Oto lato, słońce świeci,
      radość z każdej chwili leci…”


      Choć króciutka, czy nie ładna?
      A tu, co? Proza życia Cię dopadła?
      ...zimno, od wiatru drży powietrze całe...
      ...serce z tęsknoty jest oszalałe...
      ...uczysz się, sprzątasz, zmywasz...
      I... swoich myśli do światła nie wysyłasz!

      A gdyby tak... (choć w myślach)
      popasać gąski na łące,
      by we wszystkie „pióra” nasiąkło:
      uśmiech, kolor i słońce?

      I niech to wszystko
      popłynie do Ciebie smugą,
      by choć jeden uśmiech dnia
      był tej smugi zasługą...
      • sloneczko1 Re: spodobało mi się tu 22.10.05, 00:47
        bi.gazeta.pl/o/a/forum/238/3/238307.jpg
        zimno mi
        a obok mnie
        pusta tylko poduszka

        podejdz tutaj...
        przytul mnie
        szepnij coś do uszka

        zaraz sie otworzą drzwi
        tam...
        do środka bajki

        gdzie cichutko nutka zagra
        aż po słonka wschód...
        bez pomocy żadnych
        nieznajomych nut...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka