jm19
04.03.05, 08:09
1.
Błąd w obsadzeniu stanowiska Marszałka Senatu. Pan Pastusiak był absolutnie
ostatnią osobą, która na to stanowisko się nadawała (stary komuch, walczący
wcześniej z amerykańskim imperializmem!). Oczywiście zrobił on wszystko, żeby
utrzymać i konserwować tą zbędną strukturę polskiej państwowości (działając w
porozumieniu z prezydentem i dbając o swoje własne wybujałe ego). Z tego
prostego powodu nierealna stała się jedna z głównych obietnic wyborczych SLD.
2.
Brak troski SLD o wmacnianie kanclerskiego modelu rządów w Polsce. Co rusz
Kwaśniewski wtrącał się do rządzenia a nawet próbował rząd wyręczać (np.
konstytucyjna sprzeczność działalności tzw. Biura Bezpieczeństwa Narodowego
(absolutnie zbędna instytucja!!!) z celami i zadaniami MSZ!). Niepowetowane
straty z tego powodu poniosła polska polityka zagraniczna!
3.
Przyczyną klopotów Leszka Millera było głównie zawłaszczanie kompetencji
premiera przez prezydenta, a także "wpuszczanie" premiera w różne kłopotliwe
sytuacje, w których zawinił prezydent a karano premiera! Przykłady: afera
Rywina, afera Orlenu, itd., itp. Wszędzie "piwo warzył" prezydent w wypijał
je Leszek Miller! Dlaczego SLD nie rozszyfrował tej prymitywnej gry
prezydenta i nie wziął w obronę Leszka MIllera?! - nie wiadomo.
4.
Wzięcie do rządu panów Oleksego i Celińskiego.
Pierwszy będąc szefem MSW miał możliwości wglądu oraz manipulacji zawartością
swojej teczki, co umożliwiało różne matactwa. Potwierdza to jego
niewyobrażalna arogancja i tupet wobec niezawisłego sądu (do tego stopnia był
pewny swego, że nie dopuszczał tego, że sędzia myśli oraz jest niezawisły!).
Drugi z kolei nie mając zielonego pojecia o współczesnej socjaldemokracji,
został kreowany za głównego ideologa partii, odpowiedzialnego za jej program.
To musiało skończyć się katastrofą! Pomijam fakt niezwykłej wprost
apodyktyczności pana Celińskiego. Rosjanie nazywają to "radziecką
powierzchownością"!
5.
Nadmierna zażyłość i nieostrożność w kontaktach z Adamem Michnikiem. Naczelny
Gazety Wyborczej ma niestety taki "fart", że każdy, kto próbuje z nim (lub z
jego pomocą) prowadzić polityczną grę - przegrywa. Przykłady ludzi,
którzy "dzięki" Michnikowi "poszli na dno" można mnożyć. Jednym z przykładów
jest leszek MIller. Jeżeli teraz SLD może się obejść bez Gazety Wyborczej, to
mogła tym bardziej się obejść mając 44% poparcia społecznego.
6.
wyrażenie zgody na dyktat polityczny prezydenta i wtrącanie się w przebieg
zjazdu SLD. W efekcie w sposób nieodwracalny zniszczono autorytet Leszka
Millera, a tym samym samego SLD.
7.
Wyrażenie zgody na powołanie pana Belki na premiera rządu RP. Należało
bezwzglednie przeciwstawić się temu dyktatowi prezydenta. Wybory
parlamentarne rok wcześniej byłyby o wiele bardziej korzystne dla SLD niż
obecnie. Tymczasem prezydent udowodnił, że SLD jest słabe!
8.
Nie odwołanie pana Belki, gdy w Sejmie w trakcie dyskusji nad jedną z ustaw w
sposób dziecinny i prostacki przedrzeźniał jednego z posłów (obrąźliwe dla
społeczeństwa szydzenie ze słowa "najubożsi").
9.
Nie odwołanie pana Hausnera, po jego skandalicznych błędach gospodarczych:
a)
błędna dyrektywa polityczna: EDUKACJA-ROZWÓJ-PRACA,
b)
wadliwe opracowanie Narodowego Planu Rozwoju (plan ten nadaje się do kosza -
kompletne pominięcie problemów bezrobocia!!!).
10.
Nie odwołanie Belki oraz Hausnera, po ich skandalicznej nielojalności wobec
SLD. Bez wzgledu na konsekwencje, powinni być natychmiast wyrzuceni z SLD i
odwołani z rządu. Brak takiej reakcji kompromituje SLD i świadczy o skrajnym
kunktatorstwie!
11.
Niemęskie i poniżej partyjnego honoru zachowania pana Oleksego, który kłopoty
partii z właściwą sobie wesołkowatością, banalizuje i trywializuje a nawet
zamienia w groteskę (przykład - sniadanie z radiem ZET). W efekcie SLD jest
postrzegany jako ugrupowanie niepoważne.
12.
Brak należytej analizy fiaska programu SLD (co i dlaczego nie zostalo
zrealizowane). Partia ta nie potrafi właściwie odczytać znaków czasu i nie
wie dokąd ma iść!