Dodaj do ulubionych

Stanowiska klubów w sprawie ochrony życia w kon...

28.03.07, 17:10
Rzekomy przedstawiciel narodu polskiego poseł Dariusz Kleczek przyznał sie
publicznie do zdrady stanu - do tego, że tworzy polskie prawo pod dyktando
obcego państwa.

"Interwencja Stolicy Apostolskiej raz jeszcze upewnia nas w słuszności
naszych działań prowadzonych na rzecz wyraźnego, konstytucyjnego uznania praw
dzieci nienarodzonych jako praw człowieka odpowiadających ich godności
ludzkiej"
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3998089.html
Kiedy zostanie pociagniety do odpowiedzialności za zdradę stanu, za
sprzeniewerzenie się ślubowaniu poselskiemu "Ślubuję uroczyście jako poseł na
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej [...]strzec suwerenności Ojczyzny"?


Obserwuj wątek
    • rmstemero Zycie, zycie, zycie 28.03.07, 18:08
      jest zrozumialym fakt ze populisci uzywaja mijajacego sie z logika jezyka w celu
      osiagniecia wlasnych celow jak rowniez ze usiluja ten jezyk wszystkim innym
      narzucic. Bo ktoz by byl przeciwko zyciu?

      Jest rzecza smutna i niezrozumiala ze GW przejmuje bezkrytycznie retoryke
      przeciwnikow prawa kobiet do przerywania ciazy. Zycie jest procesem powszechnym,
      ba wszechobecnym. Zyja ryby, ptaki bakterie, mech, buraki pastewne i czlowiek.
      Ciaza natomiast jest jednym z jego przejawow. Kiedy zaczyna sie zycie godne
      chronienia jest kwestia dyskusyjna. Immanentnym skladnikiem zycia ludzkiego i
      wykladnikiem jego wartosci jest swiadomosc bedaca warunkiem nieodzownym do
      posiadania poczucia wlasnej godnosi. Zbior komorek ani jednej ani drugiej nie
      posiada, Zarodek rowniez nie. Plod w zaawansowanej ciazy byc moze tak ale trudno
      przewidziec w jakim stopniu. Kobieta w ciazy posiada zarowno swiadomosc jak i
      godnosc. Jej dzieci rowniez.

      Natomiast pozwolenie na narzucenie sobie frazeologii stawiajacej znak rownosci
      pomiedzy ciaza a jakims blizej niezdefiniowanym zyciem jest bezkrytycznym
      przejeciem doktryny koscielnej a i to niecalej lecz jedynie jej bardziej
      konserwatywnej czesci.

      Dlatego tytul tego artykulu jest naduzyciem wynikajacym z braku refleksji nad
      jezykiem i jego zwiazkami z rzeczywistoscia jak rowniez przyzwoleniem na jego
      zawlaszczanie przez fundamentalistow.
      • shithead Re: Zycie, zycie, zycie 28.03.07, 20:04
        Wniosek jest jeden! Polska krajem oszolomow i ciemnoty niestety w kazdej grupie
        spolecznej. Mlodzi! Uciekajcie poki jeszcze mozna.
        • pierot6 Wczoraj prysnąłem na posciel!..To aborcja? 28.03.07, 20:38
      • esperanta Racja! 29.03.07, 11:43
        To bardzo madra i przekonujaca wypowiedz. Jaka szkoda jednak, ze przeczytaja ja
        tylko ci, ktorzy i tak juz to rozumieja. Mohery i oszolomy nie zasiada przed
        komputerem, zeby zastanowic sie nad problemem, ba, oni nawet nie wezma gazety
        do reki! (Najwyzej moze gazetke parafialna). Oni tylko grzecznie pojda na
        spotkanie kolka rozancowego, aby posluchac o "nadrzednej wartosci zycia",
        oczywiscie tylko tego w postaci plodu.
        A ci, ktorzy tym tlumem manipuluja dla swoich politycznych celow i tak beda
        dalej krzyczec o "obronie zycia", bo doskonale wiedza jaka frazeologia ma
        szanse trafic do mozgownic ich "owieczek".
        Nie wiem, co mozna zrobic, aby choc troche podniesc poziom swiadomosci
        najbardziej zacofanych warstw spoleczenstwa, ale wiem, ze bez tego to, co i jak
        napisze sie w gazetach i tak nie bedzie do nich trafiac.
        • rmstemero Re: Racja! 31.03.07, 02:43
          esperanta napisała:

          > Nie wiem, co mozna zrobic, aby choc troche podniesc poziom swiadomosci
          > najbardziej zacofanych warstw spoleczenstwa (...)

          Prosze, nie bierz mi tego za zle ale sadze ze powinnismy powiedziec sobie
          otwarcie kilka spraw:

          1. W Polsce nie ma spoleczenstwa w takim sensie jak np. pisal o tym Popper.
          Spoleczenstwa rozumianego jako populacja w swej wiekszosci swiadoma swego
          istnienia, swych praw i obowiazkow jak rowniez rozumiejaca sens umowy spolecznej
          lezacej u podstaw upodmiotowienia ludu i spolecznego samowladztwa jakim jest
          demokracja. W Polsce istnieje bezsprzecznie narod, czasem mam wrazenie ze
          rowniez lud istnieje. Spoleczenstwo istnieje jedynie w podrecznikach socjologii.
          2 Co mozna uczynic? Prawdopodobnie na krotka mete i "na teraz" zupelnie nic. Na
          dluzsza mete prawdopodobnie wiele, trzeba sie jednak uzbroic w cierpliwosc. I
          nastawic na dlugie czekanie.
      • wiktoriaka Re: Zycie, zycie, zycie 29.03.07, 16:30
        rmstemero napisał:

        > Jest rzecza smutna i niezrozumiala ze GW przejmuje bezkrytycznie retoryke
        > przeciwnikow prawa kobiet do przerywania ciazy.

        To zrozumiałe, że Kościół (instytucja) przeciwstawia się przerywaniu ciąży,
        antykoncepcji i uświadamianiu młodzieży w sprawach seksu. Płodnoscią powinien
        kierować palec boży, a nie zainteresowani (śmieszy mnie brak logiki Kościoła
        dopuszczającego metody antykoncepcji tzw. naturalne, dlaczego kalendarzyk miałby
        byc bardziej "naturalny" od prezerwatywy - nie rozumiem).
        Kiedy jednak czytam wypowiedź posła, że nic się takiego nie stanie, kiedy
        zgwałcona urodzi, albo innego, że życie nienarodzonego jest ważniejsze niż
        zdrowie kobiety, nic się takiego nie stanie kiedy ona oślepnie, albo jeszcze
        innego, że obowiązkiem kobiety jest oddać życie za dziecko, nawet nienarodzone,
        albo kiedy czytam wypowiedź profesora medycyny, doradcy ministra zdrowia, że
        chora na raka ma urodzić, a potem dopiero można zacząć ją leczyć, to wszystko
        się we mnie burzy. Uważam za rzecz wysoce niemoralną zmuszanie, namawianie,
        radzenie czy wywieranie jakiejkolwiek presji na kobiety przez ludzi, którzy
        nigdy nie bedą zmuszeni dokonywać takich wyborów. Język, którego używają jest
        rodzajem takiej presji właśnie. Nie mówi się zapłodnienie, tylko poczęcie, nie
        mówi się zarodek tylko życie nienarodzone, żeby wywołać poczucie winy w
        kobietach zmuszonych do dramatycznych czasem wyborów.
        Rozumiem dlaczego politycy i niektórzy dziennikarze przejęli frazeologię
        Kościoła, nie chcą narazić się potężnej instytucji, nie akceptuję jednak tego,
        to wbrew wszelkim zasadom przyzwoitości, które wyznaję.

        PS. Widzę, że znowu stoimy po tej samej stronie zabiegając o odrobinę
        przyzwoitości i zdrowego rozsądku. Pozdrawiam Sir.
    • zalozylam_nowe Stanowiska klubów w sprawie ochrony życia w kon.. 29.03.07, 11:48
      "Posłanka podkreśliła, że nikt, kto zna się na prawach biologii nie kwestionuje
      kiedy powstaje nowe życie, ponieważ nie da się tego zakwestionować.
      Radziszewska podkreśliła, że nawet zwolennicy liberalizacji przepisów
      aborcyjnych nie negują, że dziecko poczęte to jest człowiek."

      jaki jest zwiazek logiczny pierwszego zdania z drugim droga radziszewsko?

      PO to tez kretyni, tyle, ze mniejsi

      panie boze, ale nas doswiadczasz ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka