iso1
13.04.06, 08:43
Przy depresji systematycznie spada odporność organizmu.
Następstwem tego są różne choroby somatyczne.
O tej teorii usłyszałem od mojego lekarza. Nie dowierzałem lekarzowi.
Ostatnio też gdzieś przeczytałem że skutkiem depresji może być nawet alergia.
To już mi się za bardzo w głowie nie mieściło ale jak sobie przypomniałem, że
w ubiegłym roku przez 4 miesiące miałem okropną alergię na zapachy (perfumy,
zanieczyszczenia, chemikalia, itp) to zaczynam się z tym zgadzać.
Przy ciężkiej depresji odporność organizmu może być na prawdę bardzo kiepska.
Mnie w ubiegłym roku dopadało wszystko: helicobacter pylori, grzybica,
lamblie, chlamydia, paciorkowce, gronkowce, escherichia coli, alergie wziewne,
alergie pokarmowe. Nie ściemniam ! Na okrągło miałem jakieś stany zapalne lub
choroby które ciągle leczyłem. Nażarłem się mnóstwo antybiotyków i innych
leków z małym skutkiem bo przyczyna spadku odporności była gdzie indziej.
Odkąd zacząłem brać leki przeciwdepresyjne obserwuje jak odporność zaczyna się
polepszać.
No i zaczynam wierzyć w tą teorie. Dlatego dzielę się nią z Wami.
Choć jeszcze niedawno jak ktoś by mi powiedział że źródłem alergii może być
długa depresja to bym uznał go za debila.