Kto pamięta tą spelunkę? Ech tam to były imprezy! Chlanie do upadłego, taniec
seks i znów chlanie :) Pamiętacie ten klimat? Znali tam się prawie wszyscy a
schodziło się pół Wrocławia. Wszyscy się razem bawili, razem pili i razem
między sobą bili :) I komu to przeszkadzało?
Pozdrowienia dla bywalców, zabieganych kelnerów i barmana mylącego się (na
swoją korzyść) w obliczeniach! :)