Tak, to był rok 1996. Wtedy dosatliśmy (w darze od jakiejś instytucji
zagranicznej) modem i dodzwanialiśmy się do internetu. Zabawa niezła. Kolega
sidział cały dzień, żeby ściągnąć formularz aplikacyjny o stypendium z
jakiejś fundacji zagranicznej. A witryna www.yahoo.com to było nasze okno na
świat wirtualny. Byłem zafascynowany, dokąd można z "Jacha" dotrzeć. Dzisiaj
mamy polskie np.: www.wp.pl. Po wysłaniu pierwszych emaili dzwoniliśmy, czy
aby doszły :-). Fakt, że wówczas poja...