-
Od półtora tygodnia mamy w domu nowego kota-kotkę. Jest już po sterylizacji.
Została wzięta z piwnicy, gdzie się okociła. Młode zostały już wydane.
Niestety, kocica (około roczna) nie akceptuje Filusia-kota, który jest u nas
od roku (roczny, wykastrowany). W momencie, w którym go widzi, zaczyna wyć,
syczeć, buczeć i zaraz się na niego rzuca. Nie ma to cech zabawy, jest to
czysta agresja i atak z całą bezwzględnością. Filuś nie wie, co ma robić, więc
ucieka. Był wychowywany w mieszkaniu,...
-
Ja w sprawie naszej młodzieży - Finki.
Zaczyna być bardziej agresywna niż niezależna.
Dzisiaj, po mruczeniu, głaskach i mizianiu, odwróciła się, zaplanowała perfekcyjny atak i rozorała mi skórę na dłoni tylnymi łapami. Do "tych" ataków zawsze używa tylnych łap, przednimi unieruchamiając cel.
Mamy za sobą kilka takich ataków, na najmłodsze dziecko i męża.
Hołdujemy jej niezależność ale nie mam ochoty na tego rodzaju sytuacje.
Liczę na Wasze doświadczenie, bo rezydentka - łagodność wielka,...
-
Ostatnio sporo pisze się tu o kociej agresji. Moja kicia nie wykazuje takich
skłonności, ale pojawiające się tu i na miau.pl dyskusje spowodowały, że
zaczęłam się nad tym zastanawiać. Gryźka jest jeszcze młodziutka, więc jedną
z jej form zabawy jest rzucanie się na nasze ręce, nogi i gryzienie, ale jest
to przecież zwykła kocia rozrywka. Nie ma innych kotów w otoczniu, więc w
kocie zabawy próbuje bawić się z nami. Nie akceptujemy tego, i staramy się
pokazywać jej kiedy przesadza....
-
Puchatek dotychczas zachowywał się grzecznie,jest u nas od dwóch miesięcy,z
innymi kotami żył w idealnej zgodzie,nawet razem spali i się wylizywali.miski
z jedzeniem mają w róznych miejscach więc sobie ie podjadają.od kilku dni
Puchatek nie dość że syczy na inne koty,to goni je po całym domu i wręcz
atakuje.do dzieci też stał się agresywny,nie mogę do niego podchodzić bo od
razu się spina i warczy.nic się u nas nie zmieniło,niczego nie
przybyło/ubyło.karma ta sama,żwirek w porządku.nagl...
-
Tym razem proszę o ratunek. Mała Esme wzięta przeze mnie w styczniu
ma już 8 miesięcy i coraz bardziej terroryzuje starsze koty. Tylko
przed Kamcią - samicą alfa ma respekt, nad burymi, zwłaszcza
Łapkiem, znęca się okropnie. Kocurek zrobił się strasznie nerwowy,
nawet nas zaczął gryźć, czego nigdy nie robił. I mam dylemat, bo nie
chciałabym małej oddawać, a jednocześnie boję się, że burasy w końcu
mi zejdą z tego stresu :/ Czy jest jakaś szansa, że młoda się
uspokoi? I co ja mog...
-
Mamy 9-miesięczną syberyjkę. Zaczęła gryźć jeszcze przed sterylką. Okazało
się potem, że dostała rujkę, która trwała ponad 3 tygodnie, bardzo źle to
znosiła, chowała się, unikała naszego towarzystwa. W końcu dostała tabletki a
potem ją ciachnęliśmy. Te ugryzienia nie były częste ale się zdarzały. Po
sterylizacji usposobienie zupełnie się jej zmieniło, zupełnie inny kot, dużo
rozmawiała, stała się taka radosna i przymilna. Ale to minęło i można
powiedzieć, że zachowanie wróciło do ...
-
No właśnie... mam problem z własnym kotem. To wykastrowany (na początku sierpnia) 10-miesieczny kocurek z "dobrego domu", tzn. nie był to kot piwniczny, tylko urodził się (podobno najstarszy z miotu) w rodzinie z dzieckiem. Wzięłam go, jak miał ok. 6 tygodni. Mieszkam sama (żadnych dzieci czy innych zwierząt), nie drażnię kota, nie staram się wzbudzać w nim agresji. Nic się w jego życiu takiego nie stało, by miał traumę. Zresztą to nie jest mój pierwszy kot: poprzednie, wychowywane w ten sa...
-
Nie wiem, co się dzieje.. Może ktoś będzie miał jakiś pomysł..
Mam dwa koty: 16-letniego kocura kastrata, i 1,5 roczną kocicę,
także wysterylizowaną. Do tej pory ich stosunki wyglądały poprawnie -
może nie było między nimi jakiejś wielkiej miłości, ale nie lały
się, zdarzało im się kilka razy dziennie razem pobawić.
No i wczoraj Kinia oszalała - zaczęła wściekle atakować kocura. Mało
że nie pozwala mu wyjść z pokoju (do kuwety go parę razy dziennie
noszę), to jeszcze przychodzi, j...