Trzeba Anglikom przyznac, ze sa niezwykle konsekwentnii w pozbywaniu sie
"srebra rodzinnego". Jak i gielda pojdzie w obce rece, to czy zostanie choc
jedna firma w rekach brytyjskich. Oprocz Rovera oczywiscie, bo tego nawet FSO
nie chce.
Widac Anglicy nie wierza w siebie i uwazaja, ze lepiej oddac caly kraj w
leasing lub sprzedac obcym inwestorom, niz probowac walczyc w warunkach
naprawde ostrej konkurencji. Czasy gdy na "bialych panow" pracowali Hindusi
czy Afrykanie minely. Teraz An...