-
Mam wrażenie, że ktoś zakpił sobie z poznaniaków i turystów! Było wiele kontrowersji wokół budowy/odbudowy zamku na Górze Przemysła. Dzisiaj zamek stoi i cieszy bardzo wielu z nas. Czekamy na możliwość zwiedzania, zaproszenia przyjezdnych. Okazuje się jednak, że zapraszają nas do oglądania tylko tego, co nowe, podczas gdy w autentycznych, zabytkowych wnętrzach będzie sobie "mieszkał"... serwer! Chyba to jakiś koszmarny sen! Nawet nie chcę słuchać, jak do tego doszło, lecz domagam się natychmi...
-
"Ale jest też propozycja alternatywna: zasypać dolny poziom i odtworzyć go
wyżej. Wtedy mielibyśmy problem wody z głowy - mówi Karolczak. Druga wersja
ekspozycji byłaby na pewno tańsza od wersji maksimum, czyli ekspozycji dwóch
poziomów."
To byłaby juz niewąska głupota. Ci co zarzucają nam budowanie nowych zabytków
mieliby używanie - i w tym przypadku całkiem uzasadnione. Jeśli nie można
odsłonić oryginalnych murów to dajmy sobie spokój. Nie ma sensu budować atrap
- tym bardziej,że w ...
-
na podstawie porannej relacji Radia Zet, niezaprzeczalnie autentycznej]
Skąpstwo poznaniaków nie stało się (niestety? na szczęście?) tak przysłowiowe
jak skąpstwo Szkotów, ale mimo to nadwarciański naród doczekał się kilku
uszczypliwych anegdot. Wystarczy przypomnieć chociaż opowieść o genezie
powstania drutu aluminiowego, mówiącą o kłótni dwóch mieszkańców Poznania o
monetę 10-groszową, której żaden z nich nie chciał puścić.
Sam będąc napływowym mieszkańcem Poznania mogę stwierdz...
-
Nie chodzi mi o ostatnio podnoszone mordowanie ludzi z przyczyn ekonomicznych
tj dla ratowania upadających systemów emerytalnych i finansów służby zdrowia.
Chodzi mi o autentyczną eutanazję czyli zabicie człowieka na jego żądanie i
pod wpływem współczucia dla niego.
Stan faktyczny;
On.
Młody zdolny pisarz, który opublikował już dwie powieści i zbiory nowel.
Eks-oficer. Przystojny, okaz zdrowia.
Ona.
Uznawana ja jedną z piękności swego środowiska. Młoda aktorka rozpoczynająca
dopie...
-
Tak na marginesie dyskusji o skąpstwie poznaniaków
przypomniała mi się pewna dawna historyjka.
Było to na pewnym obozie, grupa młodych postanowiła wybrać się
na wycieczkę po górach. Pech chciał, że wsród nich znalazł się
jeden poznaniak. Reszta była z miasta .......( ech, na pewno
wiecie z jakiego).
Pogoda tego ranka była wyśmienita, przyjemne ciepło.
Mimo to poznaniak przygotował sobie spory i ciężki plecak.
A to butelkę wody do picia, trochę jedzenia i kurtkę przeciwdeszczową.
...