Od roku mieszkam w Radomiu,moge o sobie powiedziec,ze jestem osoba wyjatkowo
wrazliwa na wszelkie problemy spoleczne,w moim rodzinnej Warszawie pracował
jako wolontariuszka w Polskiej Akcji Humanitarnej i w organizacji zajmujacej
sie niepelnosprawnymi dziecmi jak i w hospicjum.Czytajac ten artykul,na ktory
natknalem sie w Internecie, zdziwiłam sie,w calym artykule nie ma nic o
autentycznej pomocy osobom potrzebujacym,padaja slowa o konflikcie
kadrowym,dotacji z Unii (czyli bez Unii klap...