Tak mnie wlasnie dopadlo.. jestem w trakcie porzadkow, wyrzucania
zbednych rzeczy, ukladania tych potrzebnych...
Zbliza sie data mojego slubu, 4 rocznica,gdy wyjechalam z Polski,
nastepny rok przecieka przez palce, poczatkowe zmarszczki dowodem,
ze chyba juz nie mam 17 lat.......
Juz nie jestem tak szalona jak kiedys, nie spakuje sie i znikne na
miesiac, dwa, podrozujac autostopem, juz nie spie pod golym niebem,
moim domem walizka... nie potrzebowalam nic wiecej...
Obrastam "w p...