-
po przeczytaniu drugiej czesci autostopem (restauracja na koncu ...) dochodze
do wniosku ze porownywanie go do Pratchetta jest mocno nietrafione
prezentuja momentami podobne poczucie humoru i na dodatek mozna powiedziec ze
Pratchett jest czesciowo "wtorny" (bo pozniejszy) ale Adams nie potrafi pisac
tak jak Terry P. (a moze ma slabszego tlumacza niz Cholewa?)
to co pisze adams jest bardzo suche i hmm moim zdaniem slabo napisane (jak
reportaz z fabuly okraszony dowcipami) Owszem zaro...
-
jestem w trakcie czytania tej "trylogii w pięciu częściach" zarąbista sprawa
pełna niesamowitych absurdów, zwrotów akcji pomieszanie z poplataniem. na
dodatek napisane takim jezykiem że ciągle można się śmiać lub przynajmniej
usmiechać. Coś na poprawienie nastroju na ponure jesienne wieczory. Jeśli
kotś czytał niech potwierdzi lub zaprzeczy jesli nie czytaliście
przeczytajcie!!!
-
Czy warto czytać coś takiego ?
-
Ktoś już widział film??? Jak na razie czytałam w internecie jedna obszerna
recenzje, całkiem pozytywną. Ale pisała to osoba nie znająca książki
Proszę więc o wypowiedź kogoś zorientowanego. Bo jak na razie naprawde trudno
mi uwierzyć, że komuś udało się przenieśc serię na ekran.
Aha, czy film obejmuje wszystkie 5 części i czy tylko pierwszą?