"Autostopem dookoła świata
Na Alaskę docieramy w drugim miesiącu podróży. W Anchorage łazimy wśród
oszronionych awionetek, zastanawiając się, czy ktoś w ogóle będzie gdzieś
dziś leciał.
Samoloty drzemią, ale nagle... słyszymy odgłos silnika. Człowiek w żółtym
samolociku jest gotowy do startu. Wystawiamy kciuki. Samolot
podjeżdża. "Dokąd chcecie lecieć? Dokądkolwiek? To świetnie. Wsiadajcie."
Słuchawki na uszy. Pas startowy. Wzbijamy się. |Chcesz pokierować? Trzymaj
stery....