Dodaj do ulubionych

Bol uplywajacego czasu

12.10.07, 14:25
Tak mnie wlasnie dopadlo.. jestem w trakcie porzadkow, wyrzucania
zbednych rzeczy, ukladania tych potrzebnych...
Zbliza sie data mojego slubu, 4 rocznica,gdy wyjechalam z Polski,
nastepny rok przecieka przez palce, poczatkowe zmarszczki dowodem,
ze chyba juz nie mam 17 lat.......
Juz nie jestem tak szalona jak kiedys, nie spakuje sie i znikne na
miesiac, dwa, podrozujac autostopem, juz nie spie pod golym niebem,
moim domem walizka... nie potrzebowalam nic wiecej...
Obrastam "w piorka", po co mi tyle tych rzeczy? Nowy, lepszy
telewizor, samochod...
Czuje sie uziemiona.. i co z tego... tamte lata juz nie wroca...
Smutno mi. To chyba tylko tyle .. :(
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 15:12
      masz 24 lata i uwazasz ,ze sie starzejesz? no to masz fajnie..
      ciekawe co bedzie za 20 lat ,chyba sie polozysz wtedy do trumny...
      • bzdura24 Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 15:31
        kto Ci powiedzial,ze mam 24 lata?? a, chyba, ze wnioskujesz po
        nicku, hahaha. Nie, nie mam 24 lat. ipost nie byl o starzeniu sie,
        tylko uplywajacym czasie. Ehh... nie warto nawet gadac. Adios.
    • tezromantyczka Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 16:53

      Nie wrócą. I co z tego? Czy jakoś strasznie cierpisz przez to?
      Jesteś dojrzalsza, bogatsza w nowe doświadczenia, mądrzejsza (?),
      możesz sobie na więcej pozwolić itd.
    • zimna_suka Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 16:59
      Wiesz ja Cię doskonale rozumiem , sama mam to często , to beztroskie
      życie już nie wróci...ale zostały wspomnienia , który nigdy nie
      wymarzę z pamięci...A teraz już tylko odpowiedzialne , przemyślane ,
      monotonne życie...może niektórym z tego forum trudno zrozumieć że
      komuś może brakować tych szaleństw i beztroski i tu nie chodzi o
      wiek...ale o to że w pewnym momęcie swojego życia juz się takich
      rzeczy nie robi.
      • tezromantyczka Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 17:02
        > ale o to że w pewnym momęcie swojego życia juz się takich
        > rzeczy nie robi.
        >
        Nie robi się, bo...?
        • zimna_suka Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 17:06
          tezromantyczka napisała:

          > > ale o to że w pewnym momęcie swojego życia juz się takich
          > > rzeczy nie robi.
          > >
          > Nie robi się, bo...?


          No wiesz gdybym miała powiedzmy 40 lat(ale dużo mi brakuje jeszcze)
          to bym raczej nie wybrała się w podróż autostopem i nie spała pod
          gołym niebem , nie jarała bym trawki i piła wina przy ognisku bo
          chyba by to było conajmniej dziwne...
          • tezromantyczka Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 17:18

            Znam osoby, które tak robią.

            Ale mi np. tego nie brakuje, nie tęsknię za tego typu "wyskokami z
            młodości", więc dlatego nie rozumiem Waszego "bólu upływającego
            czasu".
            • zimna_suka Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 17:22
              No ja zdaję sobie sprawę że jakoś czterdziestolatka była by jeszcze
              gotowa na taki wyskok...ale ja raczej się już na to nie piszę.

              Wiesz ten"ból"jest tylko alegorią.
          • echtom Re: Bol uplywajacego czasu 12.10.07, 17:46
            A ja właśnie planuję podróż autostopem po Europie na 50.urodziny:).
            Na razie po blisko 20 latach przerwy wróciłam do spontanicznych
            weekendowych wypraw nocnymi pociągami. Nigdy nie jest za późno na
            drugą młodość, ale dojrzałość też ma w sobie sporo uroku. Na powrót
            do całonocnych pijackich imprez nie mam np. najmniejszej ochoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka