Mój 5-letni syn jest niesamowicie nieśmiały. Od 1,5 roku w przedszkolu, a
nadal nie nawiązuje kontaktów, zaczepiany przez kolegów także nie reaguje.
Potrafię to zrozumieć, bo niestety byłam taka sama, nauczyłam się z tym żyć, i
mam nadzieję że on też sobie poradzi.
Jednak najbardziej martwi mnie jego zachowanie w domu.
Gdy jestem z nim sama, bawi się ze mną we wszystko, nawet czasem śpiewamy
razem piosenki z przedszkola.
Jak jest sam z ojcem - bawią się wyśmienicie, najczęściej biega...