Najlepiej powsadzać wszystkich, którzy nie wyrobią sobie nowego dowodu do
paki. Proponuję zacząć od tych, którzy są starzy i niedołężni, 80 - cio i
90-cioletnich staruszków, osoby chore leżące w łóżkach itd.
Czy do takich osób nie powinni urzędnicy pofatygować się do domu, żeby
załatwić formalności z wymianą dowodu?
Czy takie osoby nie powinny w ogóle być zwolnione z obowiązku wymiany dowodów
osobistych?
Uważam, że przepisy nakazujące bezwzględną wymianę dowodów wszystkim osobom są
...