Ta "afera" ma także jednoznaczny pozytywny wymiar. Pokazała, że w
tym kraju są instytucje gwarantujące praworządnośc i jeśli nikt nie
będzie ich niszczył dla własnej wygody to możemy spac spokojnie. I
nie ma to dla mnie większego znaczenia czy impuls do działania służb
miał tło polityczne czy nie.
Politycy rozumieją doskonale co im w sferze lobbingu wolno a co nie.
Sami dokonują wyboru. Nie można i nie trzeba szukac dla nich
usprawiedliwienia. dla nich znaleźc usprawiedliwienia...