Witam!
Ta myśl nie daje mi spokoju. Jakiś czas temu mój partner podzielił się ze mną swoją fantazją, którą, jak twierdzi, kiedyś w życiu chciałby zrealizować. Otóż chodziło o seks w trójkącie, kobieta (ja) plus dwaj mężczyźni. Odmówiłam - dla mnie tego typu konfiguracje to zakamuflowana forma zdrady. U innych nie potępiam - to ich sprawa. Sama w łóżku nie boję się urozmaiceń, ale daleka jestem od robienia czegoś na siłę. Dodam tylko, że odkąd jesteśmy razem (prawie trzy lata), partner nigdy ...