To znow ja , i moj nudny temat o kobietach wplatanych w romans z zonatym..Ale
musze to z siebie wyrzucic..
Od jakiegos czasu juz sie nie spotykalismy, to dluga historia, ale zerwalam i
nie mialam zamiaru, a nawet najmniejszej ochoty juz sie z nim spotykac. Mozna
powiedziec, ze zrozumialam swoj blad, mimo to on nie zaprzestal slania
smsow.Ale mnie to juz nie rusza, ten rozdzial mojego zycia uwazalam za
skonczony..
Zapomnialam o nim, zaczelam cieszyc sie "wolnym" zyciem singla, zac...