Nigdy nie mialam klopotow z ortografia. w szkole z dyktand piatki, poprawne
wypracowania, na studiach tez ok.
Od jakiegos czasu - gdzies tak od pol roku zaczelam robic straszliwe bledy. I
to w takich zwyklych wyrazach jak morze/ moze, porzadek, pozytek (nawet teraz
nie mam 100% pewosci, ze napisalam dobrze)
Skad to mi sie wzielo?? dalej sporo czytam, moze nie tak baaaardzo duzo, ale
czytam. Starosc mozgu w wieku 28 lat???? Wstyd mi szczegolnie jak mam cos
napisac dla kogos, albo p...