Kolejny temat poruszę. jak jest u was z ucieczką z domu nastoletnich
buntowniczek i buntowników?
Miałam doś ostrych rodziców i bałam się ich.Jednak nie wyobrazałam sobie
uciec, bo dokąd, gdzie dlaczego? Zdawałam sobie sprawę,że i tak musiałabym
wrócić a wtedy jeszcze gorzej by było. Miałam swój pokój, miałam co jeśc,
miałam dobrych rodziców, miałam ubrania, nie martretowali mnie, nie pili.Nie
opłacało mi sie uciekac bo gdzie?pod most?
generalnie nie paliłam,nie piłam, a owszem był...