postanowilam, od jutra:) dieta! cel jest ambitny, ale miejmy nadzieje, ze
stopniowo sie bedzie zmniejszac, tu i tam...niestety pewna jestem ze nie
wytrzyma bez peiczywa, szczegolnie ze dlugo siedze w pracy i bez kanapki z
pewnoscia zemdleje w okolicach poludnia:(jakie wybrac??chrupkiego nie
lubie,zdecydowac sie na takie z piekarni, czy jakies pakowane? widzialam tez
ze sa chleby light, na przyklad schuilstad pakowany. czemu light i czy sa one
dobre w tej diecie??