Chciałabym mieć trochę nadziei,
że...życie moje się odmieni.
bo samotność mi dokucza,
i nie mam do niej klucza.
Chciałabym w tym obcym mieście,
spotkać Ciebie, na jawie, nie we śnie.
Na spacerze w parku lub w kinie,
w kawiarence, przy kawie lub winie?...
Chciałabym przy Tobie zasypiać,
delikatnie w śnie Cię dotykać...
Budzić się gdy świt wstanie,
wtulona do Ciebie Kochanie...
Ale wiem, że miłości się nie kupi,
to nie są w sklepie robione zakupy.
Pozostają mi tylko marzenia...